'

Aktualności: Mortal Kombat X - podyskutuj o najnowszej odsłonie MK!

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez PurpleRain dnia Dzisiaj o 09:31:46 am »
Niestety, żeby dobrze poprowadzić złe i neutralne postacie, trzeba im dać rozdziały w trybie Story. W pierwszych Mortalach złe postacie miały tak samo rozbudowaną fabułę jak dobre. Teraz brak tej równowagi i robią tylko fajnie wyglądające kukły do bicia.

O to to to!!!! To + wprowadzenie zbyt dużej ilości postaci 'dobrych' w MKX było jedną z jego największych bolączek. Jejku, ale bym sobie pograł w Story takim Quan Chim i sprał dupę całemu oddziałowi special forces, albo Shinnokiem i sprał dupę wszystkim.

Ciekawą opcją w story byłaby możliwość wyboru strony i poprowadzenia historii, albo z perspektywy 'dobrych', albo 'złych'. Ale kurde, nie wiem czy jest ogólnie sens nastawiać się na takie coś, bo rozczarowanie może być większe niż przy MKX
2
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kornixon dnia Dzisiaj o 02:32:55 am »
Nie jarałbym się powrotem Shao bo pewnie będzie pełnił tę samą funkcję co Goro w MKX (który fabularnie nie ma rąk) i Darkseid w I2. Tak jak ta dwójka będzie niekanoniczny. Co do hełmu to raczej nie ma się co martwić bo ich pewnie będzie multum do wyboru, skoro system gear wystąpi w MK11.
3
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Filx dnia Wczoraj o 10:39:15 pm »
Właśnie to łączenie timeline'ów może być wydarzeniem porównywalnym do Armageddonu. Na wszystkie postacie bym raczej nie liczył, ale myślę, że z 30 charakterów w podstawowym rosterze plus cameo, NPCe w story i jakieś nawiązania w dialogach.
Ciekawe jak kolejny wielki kryzys wpłynie na to uniwersum i czy przypadkiem seria MK nie jest bliżej końca niż nam się wydaje, ale na chwilę obecną nie da się tego stwierdzić, ponieważ nie znamy zbyt wielu szczegółów nt. fabuły, a jedynie jej zarys, więc póki co możliwości jest naprawdę dużo. Na odpowiedzi musimy poczekać albo do 23 kwietnia, albo do 17 stycznia, bo być może wtedy odkryją niektóre karty. Pewne jest jedno- 11 kończy (pierwszą?) trylogię nowego timeline'u i choć nie liczylbym na nagłe masowe domykanie wątków postaci, to z na zakończenie z największym jak do tej pory przytupem możemy mieć nadzieję.

Niestety, żeby dobrze poprowadzić złe i neutralne postacie, trzeba im dać rozdziały w trybie Story. W pierwszych Mortalach złe postacie miały tak samo rozbudowaną fabułę jak dobre. Teraz brak tej równowagi i robią tylko fajnie wyglądające kukły do bicia. Oczywiście nie chodzi tu o bossów, których łatwiej wykreować. Jeśli więc czegoś sobie życzę z nowym mk, to właśnie tej równowagi w rozpisaniu. Wtedy o klimat się bać nie będę.

Dokładnie. M.in. dlatego podobała mi się wojna o tron w Outworld- zobaczyliśmy, że "ci źli" żyją niezależnie od dobrych, mają własne problemy, że ich świat nie stoi w miejscu gdy akurat nie najeżdża Ziemi (choć, oczywiście, można to było przedstawić nieco lepiej).
I o ile w 9 było to jeszcze w miarę ok, tak X jest już typowym hero story, za mało w tym rzezi tak dobrze znanej z poprzednich części.
Na 28 dotychczasowych rozdziałów mamy tylko 3 z negatywnymi postaciami w roli głównej- Scorpion w MK9 oraz Kotal Kahn i D'Vorah w MKX. Pozostałe albo są po stronie Earthrealm albo są neutralne.
W ten sposób dochodzimy do sytuacji, kiedy Baraka zostaje w bio przedstawiony jako rzeźnik, egzekutor, który sam załatwił ogromny oddział rebeliantów, jest najgrozniejszy ze swojej rasy, a w story obskakuje wpiernicz od dosłownie każdego, nie wygrał zdaje się ani jednej walki. Podobnie jest na przykład z Reptile'em czy nawet Ermakiem, który przecież jest superhiperturbomega kozakiem utworzonym z 10000 dusz przez samego Shao Kahna, a jego jedyny moment to urwanie łap Jaxowi, potem zaś zostaje zniszczony przez Strykera i Jacqui. Są jeszcze takie kwiatki jak Stryker vs Kintaro, Cyber Sub-zero vs Goro i Kintaro, Jax vs Liu Kang... można tak wymieniać jeszcze długo.
Zdecydowanie powinni więcej historii poświęcić "tym złym", dać im trochę charakteru i realnej mocy. Nie obrazilbym się za rozdział, w którym grupka wojowników Earthrealm ma zamiar uratować świat, ale nagle dostajemy kontrolę nad jakimś Shang Tsungiem czy innym Hsu Hao, spuszczamy im łomot, ktoś z nich ginie, świat nie jest uratowany i muszą kombinować od nowa. Ale raczej nie ma co liczyć.
4
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez franqey dnia Wczoraj o 08:24:29 pm »
1. Łysa baba to albo Khameleon albo pokutująca Sindel. Obie informacje są oficjalne.
2. Fajnie że jest Shao
3. Szkoda że wygląda źle. Jedną z lepszych rzeczy w jego wyglądzie zawsze było to, że hełm wyglądał prawie jak egzoszkielet. Tu za bardzo odstaje od łba. Przy indywidualizowaniu strojów pewnie to się pogłębi. Poza tym ma policzki jakby ciumkał krówkę.
3. Drugi strój lepszy
4. Muzyka do dupy
5. Grafika niby ładna, ale klimatem krok wstecz w stosunku do MKX. Inna rzecz, że tam sugestywną, mroczną grafikę i projekty pogrzebano historyjką o dojrzewaniu. Mam nadzieję że tym razem będzie na odwrót, bo poprzednio to wyglądało jakby zatrudnić Dannego Trejo żeby opowiadał o pierwszym łoniaku w szkole na wychowaniu seksualnym.
6. Jak pierwszy raz oglądałem trailer, to pomyślałem że Hanzo po śmierci znów jest Scorpionem, i tyle. Ale też nie przywiązywałem wagi to tego powrotu. Ot, miało fajnie wyglądać, niekoniecznie z przełożeniem na historię w grze. Teraz przychylam się to wersji podróży w czasie, co mi się niespecjalnie podoba. Co innego cofnięcie, a co innego współistnienie tych samych postaci z różnych wymiarów. Zawsze taki zabieg zaburza kanoniczność tego co się akurat dzieje i jest zwyczajnym pójściem na łatwiznę.
7. W Deception wszystkie nowe postacie poza Havikiem były bezpłciowe. W X większość ( poza gówniakami) wyróżniała się fajnym wyglądem ale poza D'Vorah ( i częściowo Erronem) spaprano im życiorysy i charaktery. Niestety, żeby dobrze poprowadzić złe i neutralne postacie, trzeba im dać rozdziały w trybie Story. W pierwszych Mortalach złe postacie miały tak samo rozbudowaną fabułę jak dobre. Teraz brak tej równowagi i robią tylko fajnie wyglądające kukły do bicia. Oczywiście nie chodzi tu o bossów, których łatwiej wykreować. Jeśli więc czegoś sobie życzę z nowym mk, to właśnie tej równowagi w rozpisaniu. Wtedy o klimat się bać nie będę.
8. Reasumując - puki co jestem dość sceptycznie nastawiony, po tym jak zgwałcono story w X, z jednym dużym plusem w postaci powrotu Shao. Jeśli ktoś może to uratować, to on, bo jest Imperatorem- i może.
5
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez PurpleRain dnia Wczoraj o 09:03:12 am »
Fabuła w MKX jest tragiczna. Miała potencjał, ale został on totalnie zmarnowany, głównie przez kombat kidów i ich dziwne akcje.
Wspomniane pokonanie Kotala przez Kung Jina i potem jak Kotal wspaniałomyślnie mówi 'ok, to tera mnie zabij' (WŁADCA OUTWORLD - PRZYPOMINAM) to totalna abstrakcja i nigdy nie powinno się to wydarzyć.
Komiks nie był aż tak zły, chociaż z perspektywy czasu wszystkie przedstawione przez Ciebie, Flix, nieścisłości, kłują. To prawda. Twórcy mówią, że kanoniczny. Ok, niech sobie będzie. Jeśli faktycznie nastąpi mieszanie timeline'ów, to jedną z opcji jest docelowe wrzucenie w roster WSZYSTKICH postaci z uniwersum MK, do MK11.

Czemu tak sądzę? Ano, po części dlatego, że mam jakieś takie dziwne wrażenie, że wątki fabularne niebezpiecznie zbliżają się do końca i ciężko byłoby pociągnąć kolejne 2.5-3godzinne story w kolejnej grze, zwłaszcza tymi samymi postaciami. Ludzie się przecież starzeją, a kolejne wskrzeszania byłyby odgrzewaniem średnio świeżego kotleta. W takim Tekkenie np. fabuła od dawna jest groteskowa i nie odgrywa pierwszoplanowej roli, ale c'mon, to jest Mortal Kombat. Tutaj fabuła i background to zawsze było coś więcej niż 'przyszedł se na turniej, bo mu się tak podobało', albo 'nie mam pomysłu na bossa, to wrzuce do rostera jego babcie, a potem pradziadka'.

Poza tym te 2 timeline'y to dobry motyw, żeby właśnie część 'zapomnianych' postaci odrestaurować i wrzucić jako np. DLC po raz kolejny, rozszerzając roster to monstrualnych rozmiarów i powodując, że gra przetrwa więcej niż 2-3 lata i stanie się opus magnum NRSu. I tak, nieuchronnie zmierzałoby to do kolejnego Armageddonu. Także mam wrażenie, że może to być jedna z ostatnich klasycznych gier MK, a kolejnym tytułem będzie coś shaolinmonksowego. O ile w tej części znowu nie wydarzy się jakiś dziwny przewrót zakończony cliffhangerem.

No nic, jeszcze trochę czekania i wszystko się - mam nadzieję - wyjaśni. Ale fajnie sobie tak pogdybać ;)
6
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Filx dnia Wczoraj o 12:39:58 am »
Hsu Hao nie wróci jeśli komiks jest kanoniczny, a chyba nadal jest.

Powtórzę się: oby nie :/
O ile na początku ta historia intrygowala, ciekawila, była fajnym rozszerzeniem tego co już znamy i umilała oczekiwanie na MKX, tak po premierze tej gry było już tylko gorzej z każdym zeszytem. Ermac!! Zdradza Mileenę, żeby zdradzić Kotala, żeby znów odejść na jego rzecz od Mileeny? Takeda, Cassie, Jacqui, Erron ze wspólnymi wątkami, choć w grze ewidentnie widzą się po raz pierwszy? Gościu widział story MKX, czy wysłali mu na maila krótkie streszczenie? Zresztą, czy nikt nie sprawdzał tych jego wypocin przed opublikowaniem? Dobrym przykładem jest Injustice. Jego seria komiksowa jest znacznie dłuższa, a zgadza się z grąw 100%, a NRS kontynuuje temat i robi nawiązania w I2.
A Kittelsen w nagrodę za tę jakże świetną i spójną historię dostał angaż przy fabule 11 i oznajmia jeszcze na Twitterze, że jego komiksy nie zostaną zapomniane. Ja mam tylko nadzieję, że to wyjdzie jakoś zgrabnie, bo fabuła to dla mnie jeden z ważniejszych elementów w tym wszystkim.
No i przy fabule zostając, to ciekawi mnie ta fascynacja wszystkich turniejem. Rozumiem, że to klasyka serii, poniekąd jej duch itd., ale nie można na tym opierać każdej gry, bo to na dłuższą metę jest nudne. Nawet w 9 obydwa turnieje stanowią mniej więcej połowę całej historii- z tego się po prostu więcej nie wycisnie. Mi osobiście fabuła MKX się podoba (oprócz Kung Jina lejącego Kotala, całej ekipy Cassie rozpieprzającej pól armii Kahna i jego najlepszych wojowników, pokonania przez nią Shinnoka WZMOCNIONEGO MOCĄ JINSEI, itp., ale ogólne koncepty, jak wojna o tron czy konflikt interesów pragnacego zemsty Scorpiona i chcących wskrzesic przyjaciół pozostałych są dobre.
Jeśli zaś chodzi o 11, to chociaż niektóre pomysły z zakończeń są ciekawe, to sądzę że pójdą inną, nową ścieżką, a endingi można traktować jako what if, co najwyżej wskazówki.
7
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ender dnia Grudzień 17, 2018, 11:09:48 pm »
Co do nowych postaci z MKX to dalej uważam, że Ferra/Torr nadałaby się na subbosa. Kotal, Eron, Jakie i Cassie to dla mnie niewypały. Dwora i Takeda mogą być. Kung Jin chyba najlepszy, ale w wersji z kijem.

Miałem nadzieję, że zrobią tę część ponownie opartą o turnieje, tak jak Mortal Kombat 2011.  Pierwszy turniej to by była oczywiście inwazja Raidena na Outworld. Widziałem to tak, że siły specjalne odmawiają wzięcia w tym udziału. Jako na swojego czempiona Bóg Piorunów stawia Kunga Lao, który jak wiemy z endingów jego i Kung Jina, stwierdził, że w zasadzie to bycie demonem już mu się znudziło i wraca na stare śmieci. Oczywiście za swoim wujaszkiem podąża zapatrzony w niego młody mnich. W czasie turnieju, a w zasadzie w jakimś kluczowym momencie, okazałoby się, że z tego bycia demonem to się nie da tak po prostu zrezygnować, a cała przemiana Lao to taka mistyfikacja. Kapelusznik zdradza ziemian, przy okazji zabijając kogoś ważnego. Napędza to konflikt w rodzinie, który może nadać obu postaciom nowego charakteru.

Powrót Cassie jest chyba nieunikniony, trzebaby pociągnąć wątek tej zielonej energii, który nie został chyba wyjaśniony. Co do powrotu Jaxa i córki, to o ile sam za nimi nie przepadam, to świadomy tego, że parytet ciemnoskórych musi zostać zachowany, nie chciałbym ich kopii pod innymi nazwami.
8
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kornixon dnia Grudzień 17, 2018, 08:56:05 pm »
Fakt było mówione, że Kobra nieżyje. Łeb Molocha Quan też pokazywał. Dla mnie to też pójście na łatwiznę bo kiedy mają okazję zrehabilitować niektóre postacie to zamiast tego wywalaja je do kosza. Jeszcze jak dadzą zajebiste nowe to spoko, ale wiemy jak t wyglądało ostatnim razem......

Masz rację Slav. Już kilka razy poszli na łatwiznę w nowym time line. Motaro, Hsu Hao, Kobra, Movado, (chyba bo przecieki mówią inaczej) Reiko, Havik, Moloch, Drahmin.
9
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez SlaveMe TortueMe KillMe dnia Grudzień 17, 2018, 08:50:01 pm »
Fakt było mówione, że Kobra nieżyje. Łeb Molocha Quan też pokazywał. Dla mnie to też pójście na łatwiznę bo kiedy mają okazję zrehabilitować niektóre postacie to zamiast tego wywalaja je do kosza. Jeszcze jak dadzą zajebiste nowe to spoko, ale wiemy jak t wyglądało ostatnim razem......
10
Nowości / Odp: Mortal Kombat 11
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kornixon dnia Grudzień 17, 2018, 08:26:56 pm »
Hsu Hao nie wróci jeśli komiks jest kanoniczny, a chyba nadal jest. Bo już w pierwszym zeszycie Scorp zrobił z niego takie sito, że nawet Quan Chi nie miałby co wskrzeszać.
Kobra raczej też. Wnioskuję to po rozmowie Errona z Kano przed walką. Wiem, że te teksty nie są raczej brane serio i to tylko taki smaczek, ale tutaj NRS raczej chciało nam dać do zrozumienia, że Kobra nie wróci.

Co do Kombat Kids to ja też mam ich już po dziurki w nosie. Jak dla mnie tylko Cassie jest okej taka jaka jest teraz. Jacqui to tragedia. Totalna bezpłóciowość. Taki Jax tylko, że Jax miał w sobie coś fajnego (metalowe łapy, przełożony pani Blade), a jego córka jest jego damskim odpowiednikiem tylko, że bez tych fajnych cech. Takeda w sumie też jest nawet okej, tylko jego design jak dla mnie jest słaby. Wygląda jak jakaś gwiazda pop rodem z boysbandów, a nie jak zabójca z klanu ninja. Kung Jin... Jak ja nie lubię jego charakteru... Gość myśli, że jest najlepszy. Taki zadufany w sobie typo, który w głębi serca uważa, że jest gówno wart (złodziej, no i ze swojego homoseksualizmu też chyba nie jest dumny). Jak dla mnie, mimo że wzbudza we mnie niechęć to jest to właśnie takie pozytywne budowanie, nawet dla mnie niewygodnego wizerunku. Tak więc może zostać może dla mnie w takiej formie nie jest okej, ale wiem, że niektórym taka postać może odpowiadać.

Strony: [1] 2 3 ... 10