Autor Wątek: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna  (Przeczytany 144045 razy)

Offline Opiekun308

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
  • GamerTag: PC Live-Gamer-Tag
  • PSN ID: PC only
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #840 dnia: Lipca 29, 2019, 01:06:59 pm »
Tu nawet nie chodzi o jakieś super unikatowe umiejętności jak kontra Liu-Kanga, którą też można wygrać większość walk. Pociski w MK sprowadzają całą rozgrywkę do wciskania 1 przycisku i wywierania na przeciwniku presji. A chyba bardziej powinno to przypominać mordobicie, w którym im większy combos, tym większe spustoszenie. Jest dokładnie odwrotnie. Duże combosy łatwiej ukarać szybkim ruchem, da się je przerwać nawet w trakcie. A jednego pocisku nie unikniesz w chuj, jeśli typ mixuje to na różnych płaszczyznach. 

Od razu ciśnie się na myśl granie taką Jade, która ma tarczę na pociski. Ale oznacza to nadal, że w topce będzie 4-5 postaci, które są grywalne a reszta to skórki DLC, które miały przyciągnąć spragnione oczy widza. Najlepsze czasy tej serii dawno temu minęły niestety  :-\

Offline PurpleRain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 403
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #841 dnia: Lipca 29, 2019, 04:48:51 pm »
No ale wiesz/wiecie, że takich narzekaczy jak my, to jest pięciu na tym forum, kilkudziesięciu (przy dobrych wiatrach) na TYM, a reszta community ma w chuju to czy wygra pociskiem czy nie i czy zrobisz combosa czy nie, bo przecież ZARA WCHODZI DO GRY TERMINATOR!!!!!!!!!!!!!1111ONEONENONE a potem ZARA WCHODZI JOKER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111ONEOENEONe i do tego jeszcze kurwa KLASYCZNE SKÓRKI DLA SONYI ŁOOOOOOOOOOOO <3<3<3 #edgenius #derekgenius. A skoro da się Jacqui wygrać jednym przyciskiem grę to trzeba z tego korzystać, słupki grywalności tej postaci idą w górę i można dać jej kolejne 3 tęczowe skórki, trzymać jej starego w rosterze i gratulować sobie genialnej marketingowej strategii i tego jak dobrze się ta postać przyjęła. PAAAANIE, idź pan w chuj, bo się zagotowałem. A już w sumie zapomniałem, że miałem tego nie robić.

Haha, a na turniejach cztery postacie na krzyż, a oni trąbią mega sukces. Kurwa, najwięcej funu oglądając turniej miałem, jak gościu jakiś (ale nie przypomnę sobie nicku) rypał Kano i niszczył tych cwaniaczków wszystkich Sonyów i Erronów i Cassiów.
oczywiście nie to, że lubię Kano, bo w sumie to mam na niego wyjebane i mogłoby go nie być w tej grze. Chodzi o fakt, że DA SIĘ wygrać, ale PO CO - skoro można wygrać i się nie namęczyć. Ja teraz cisnę D'Vorkę i jestem z tego dumny - tzn cisnąłem jak jeszcze grałem w tę grę i nie byłem wkurwiony na mojego internet providera, którego nadal się nie mogę doczekać. Eh, dobra, już mi się dalej nie chce pisać. Jak wyjdzie Nightwolf (czyli w marcu przyszłego roku) to może coś skrobnę.

elo joł

Offline Opiekun308

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
  • GamerTag: PC Live-Gamer-Tag
  • PSN ID: PC only
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #842 dnia: Lipca 29, 2019, 05:35:22 pm »
Ja się tylko obawiam, że w tej marketingowej zadymie chodzi właśnie o to, aby każda nowa postać wypuszczona z stajni Eda była nieśmiertelna. Oczywiście piję do Shang-Tsunga w tym momencie. Dlaczego ? No bo wszyscy widząc - jaki to super z niego bohater itd itp że jednym fireballem zamiata pół ekranu - rzucamy się na tą postać na ślepo wierząc, że dzięki niej wbijemy topkę w ranku. Przy okazji nie zapominając o tym, aby portfel Eda rósł w szwach. Ech. Wyjdzie kolejny DLC i się okaże, że jednym rzutem topora Night Wolf robi przeciwnikowi fatality na dzień dobry. A klasyczne warianty postaci będą gnić w nędzy na wieki, bo wielki Ed ma w dupie balans.

Sory, że sobie znowu ponarzekałem ale.....
A w mojej krypcie spędziłem kolejne pół dnia i ani JEDNEGO upgrade dla Baraki nie wliczając kosmetyk. Ja naprawdę kupując produkt czytałem uważnie: gatunek gry -> BIJATYKA a nie EXPLORE. O chuj tu chodzi. to już nie wiem.


Offline nunx

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #843 dnia: Lipca 29, 2019, 06:19:56 pm »
Ja osobiscie gram Jade i wcale jej tarcza na pociski nie zalatwia sprawy... z reszta nie jest ani wybitna pistacia z umiejetnosciami ani tez jakos wybitnie nie jest chetnie wybierana... ot taka sredniaczka... brak balansu jest calosciowo widoczny... scorpion np ma slabe strzelanie ale jest tak wkurwiajacy z tym szybkim z dupy teleportem ze grasz ciagle na bloku.
Rain tez ma racje... sam tez kilka razy widzialem jak kano kung lao czy nawet kollector z kotalem totalnie dominowali w sieci, wiec mozna i mniej popularnymi postaciami nauczyc sie walczyc, zastanawiam sie ile tylko dziennie trzeba trenowac by byc tak swietnym takim kollectorem...
P.s. d'vorah tez raz w sieci wymiatala... co to byl za widok😉

Offline Opiekun308

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
  • GamerTag: PC Live-Gamer-Tag
  • PSN ID: PC only
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #844 dnia: Lipca 29, 2019, 09:23:12 pm »
Oczywiście. Można w potach ćwiczyć i po kilku latach wygrać trudną / średnią / nijaką postacią.

Można też poklikać kilka godzin Shang-Tsungiem, czy tam innym Sethriel i wymiatać większość walk.

Można. Ale po co ? Żeby się denerwować i sobie coś udowodnić ? Gdy ktoś nie posiadający żadnego skilla robi Ci z dupy jesień średniowiecza używając jednego pocisku ????
Chore.

Offline Luna

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 583
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #845 dnia: Lipca 29, 2019, 11:25:59 pm »
Panowie dla przykładu ja grałem od początku Gerasem, bo się mocno napaliłem na klimat tego zawodnika. Po 2 tygodniach mi przeszło, bo ta postać jest ewidentnie za mocna. Potem grałem Skarlet i jest IMO fajna. W końcu przesiadłem się na Shao dla klimatu i uważam, że naprawdę sporo się nim nauczyłem. Tylko pytanie co z tego? Geras 4 mocne crushing blow + instant cast piaskami. Shao jeden crushing funkcjonalny i najgorszy projectile w grze. Między tymi zawodnikami jest dosłownie przepaść nie do ogarnięcia. Nawet już nie wspominam o tym jak trudno jest Shao wyegzekwować combosy kiedy innymi zawodnikami to trzeba by grać czołem po podpiętej gitarze z Guitar Hero żeby combosa dropnąć. Generalnie jestem na tego MK mocno wkurwiony bo gra ma niesamowity potencjał, ale to trzeba balansować. Trzeba siąść i spędzać kurwa godziny na graniu a nie na wymyślaniu czy jestem facet czy kobita. Tak - poję do tego chłopa co to tam na wizji się w castach udziela i cyrkuje. Ten deal z WB też mi już czkawką wychodzi. Fajnie, że jest Injustice i MK, ale do chuja wafla zostawmy te serie ich własnym biegom. Na cholerę te idiotyczne crossovery. A zawodnicy gościnni to już w ogóle parodia. Najpierw było zdziwienie w MK9, potem konsternacja z MKX i teraz z MK11 zwyczajnie się wkurwiam. Fujin, Reiko, Havik, Drahmin - to tylko szczyt góry lodowej. No ale nie, chuja, będzie Terminator i Joker. Pasują idealnie. Jak łysy z Brazzers na audiencji u papieża.

Offline nunx

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #846 dnia: Lipca 30, 2019, 11:05:50 am »
A ja widziałem kilka razy online mega dobrze grających Shao... problem Shao jest taki, ze musi byc w ciagłej ofensywie... walka na dystansie to dla niego koniec, ale z bliska napierdala czasami jak głupi... niestety okupione to jest pewnie dlugim treningiem...
Za to Gerasem inaczej niz Luna raz sprobowalem i kompeltnie mnie zniechecil...moze za malo sie przylozylem, nie wiem, ale jakis taki mi sie wydał toporny... cieżki... to jest chyba jedyna postac gdzie gram w sieci i mowie... "Kurwa jak Ty chlopie robisz tym Gierkiem, ze tak mnie napierdalasz tym ciezkim klocem";) A piasek to chyba najbardziej wkurwiajacy crushing blow w grze... ;)

A moze Panowie to nasze marudzenie to jednak subiektywne mocno odczucia, moze ilu ludzi tyle roznych emocji...
Bo tak w sumie jakby pomyslec nieco chłodniej, to jakby zrobienie tego balansu mialo wygladac...??
Siada 10 chłopa i debatuje... hmmm scorpionkowi zabierzemy teleport, jade zamiast kija dam rekawiczki... Geras od dzis zamiast piaskow dostanie kapiel w wodzie... ;) Oczywiscie troche sie teraz wyglupiam, ale ten balans zrobiony byc powinien przed wydaniem gry... teraz gdy postacie sa ograne wywrociloby wszystko do gory nogami... Po prostu czasami ma sie wrazenie, ze gra jest za szybko wydawana... powinno byc tak... mamy finalna wersje i siadamy przez miesiac do grania... testujemy... prowadzimy statystyki i poprawiamy umiejetnosci badz zabieramy innym... dopiero wtedy wydajemy a nie wydajemy, bo kasa i kasa, a pozniej jakos bedzie.... a bedzie juz za pozno na poprawki...

Offline Opiekun308

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
  • GamerTag: PC Live-Gamer-Tag
  • PSN ID: PC only
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #847 dnia: Lipca 31, 2019, 09:53:58 am »
To oczywiste, że każdą postacią na siłę można coś tam ugrać w pocie i bólu. Tak, satysfakcja wówczas murowana. Ale czy aby na pewno wszystko jest w porządku z tym balansem, gdy przeciwnik zadusi jeden przycisk i wywoła lawinę pocisków, po której my możemy - co najwyżej -  stać w bloku odpychani za każdym razem do tyłu ? I nie twierdzę, że wtedy trzeba każdej postaci dać teleport. Po prostu pociski w MK są zjebane totalnie. Może najlepiej usunąć wszystkie inne umiejętności, bo i tak w ranku częściej decyduje o wygranej nie to, kto komu szybciej przypierdoli w mordę z pięści, tylko to, komu się uda wystrzelić pierwszą flarę, na której dupa przeciwnika smaży się jak kotlet schabowy.
Lubię toczyć wyrównane pojedynki, wtedy rewanż smakuje bardziej ale w większości walk na pociski tylko nieliczne klasy zachowały ZDROWY balans. Włócznia skorpiona nadal jest powolna i można to jakoś karać, tak samo zmrożenie Sub-Zero. Ale cała reszta to jeden wielki pierdolnik, którego nie da się ogarnąć stając na rzęsach. Może chodziło o realizm ? Może twórcy chcieli pokazać, że przed kulą wystrzeloną z pistoletu nawet mnich nie jest w stanie uciec ?? Serio....

I mówię tutaj o zabijaniu pierwotnej idei serii MK. Zawsze pierwszą myślą, jaką miałem na temat tej gry było "łamanie kości, obijanie mordy, kopanie dupy, wyrywanie kręgosłupów..."

A seria MK 11 kojarzy mi się bardziej z: "strzelba, rewolwery, rakiety, bomby, fireballe.." Owszem, zawsze takie umiejętności były smaczkiem, wisienką na torcie, które użyte w odpowiednim momencie dawały szansę na wytrącenie defensywnego gracza z równowagi. A teraz one są dominującym piorunem w dupie przeciwnika. Nie trzeba się silić na nic innego, aby zdominować przeciwnika. Wypaczenie i zepsucie - to chyba odpowiednie określenie.

I niech mi nikt nie mówi, że tak powinno być albo że to jest moje subiektywne odczucie.

Offline PurpleRain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 403
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #848 dnia: Sierpnia 01, 2019, 03:15:58 pm »
https://www.youtube.com/watch?v=f10CF7COBVk

cyk.

1. ten kto dał Nightwolfowi tę pierdoloną czapkę, to na pewno osoba odpowiedzialna za Cetrion - WYJEBAĆ GO NA ZBITY PYSK Z TEJ FIRMY
2. BEST. WINPOSE. EVER.
3. ta sekwencja z odbiciem pocisku i kontrą dalej, jest chyba najpiękniejsza w całym trailerze (oprócz winpose oczywiście)
4. przechujowe fatality, zmarnowany potencjał
5. milutkie comba i ogólnie design (oprócz tej czapki) jest niezły
6. głos mi trochę nie pasuje, nie wiem czemu. Brzmi jak Raiden, a nie powinien
7. spirit animals <3 niby wszystko spoko, ale no skoro jest WOLF, to powinien to być WOLF w różnych konfiguracjach. Ale tu to się czepiam, bo i tak mi się podoba.

Ogółem cieszę się, że Nightwolf się (W KOŃCU!!!) pojawił. Potencjalny main. Lubię Indian tak ogólnie, więc będę się starał go jak najszybciej ogarnąć i wykorzystać w forumowych walkach [od razu mówię - ZAKLEPUJĘ xD]

Offline Luna

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 583
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #849 dnia: Sierpnia 01, 2019, 03:21:28 pm »
ProTip: ta czapka to jeszcze najlepszy z dostępnych modeli. Prócz niej jest do wyboru jarmułka z pejsami i beret z anteną.

Offline nunx

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #850 dnia: Sierpnia 01, 2019, 03:35:44 pm »
Troche mało w nim egzotyki mam wrazenie.... ale moze sie czepiam...

Taki troche Kabal, Sub Zero i Kotal z dawką indiańskiej fantazji...;)

Offline Opiekun308

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
  • GamerTag: PC Live-Gamer-Tag
  • PSN ID: PC only
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #851 dnia: Sierpnia 01, 2019, 10:42:21 pm »
Night Wolf klimatem mnie oczarował. I chyba na tym się skończy, bo fatality w moim odczuciu jakby niewykończone - czegoś brakuje. Na pewno bajerancko zapowiada się przywołanie duchów zwierzaczków. Prawdopodobnie to i tak najciekawsza i najbardziej unikatowa postać z tych, które mają się ukazać. Może jeszcze SIndel czymś zaimponuje ale chyba osobiście wolał bym Sheevę :)

Offline PurpleRain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 403
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #852 dnia: Sierpnia 02, 2019, 08:20:15 am »
Prawdopodobnie to i tak najciekawsza i najbardziej unikatowa postać z tych, które mają się ukazać.

Prawdopodobnie masz rację. Na gości pluję totalnie jak Tiger Bonzo, a po Sindel nie bardzo spodziewam się fajerwerków. Tzn, oczywiście lubię ją w miarę, chociaż jakoś nigdy w topce postaci dla mnie nie była. Jej plusem jest to, że jest z MK.

chyba osobiście wolał bym Sheevę :)

No Sheeva będzie. Razem z Fujinem. Tylko znając tempo wydawania postaci DLC, to spodziewałbym się jej najwcześniej na gwiazdkę przyszłego roku. [bo przecież gra będzie supportowana najdłużej ze wszystkich, co oznacza wydawanie pierdolonych classic skinów, albo skinów DJów bez przerwy przez rok, a potem dopiero wydanie 2óch postaci i zamknięcie lifespanu gry]

Btw, trailer kombat packa  ;D ;D ;D ma być 21.08

Offline Opiekun308

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
  • GamerTag: PC Live-Gamer-Tag
  • PSN ID: PC only
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #853 dnia: Sierpnia 02, 2019, 12:13:25 pm »
W tym miejscu chyba warto zauważyć, że dla fanów serii zawsze lepiej sprawdza się zasada: lepiej ulepszać coś, co było niemalże doskonałe niż wprowadzać nowe - i niesprawdzone - pomysły wyjęte z dupy dinozaura. No ale chyba Boon ma inne zdanie w tym temacie.
Dla mnie klasyka, której odcięto ręce i nogi to były postacie pokroju: Goro, Reptile, Mileena, Rain..Cyrax i jeszcze kilka mniej trafionych ale podtrzymujących / trzymających klimat MK.

Ale Nightwolf jest jak najbardziej na propsie.

Offline nunx

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #854 dnia: Sierpnia 02, 2019, 02:58:11 pm »
Mysle, ze i Sindel i Fuijn przebija Nightwolfa...  nie wiem dlaczego, ale gdyby nie wilk i niedźwiedź co jakis czas przywoływane... to jakos tak malo nigtwolfa w nightwolfie... Niby łuk, niby topór jest.... ale jakos tak kombosy zerzniete z innych postaci...