'

Aktualności: Nowy adres forum: http://mk.honmaru.pl
Telefon Xiaomi z kartą Citi Simplicity

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 Fabuła [SPOILERY]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luna dnia Dzisiaj o 04:00:59 am »
Ender moja opinia o fabule jako dodatku i lekkiej irytacji nt narzekania na jej temat bierze się prawdopodobnie z głupiej przyczyny. Mianowicie jak pamietam wszedłem ba to forum grać w mordobicie z fanami. Co się okazało? Że fanów mordobicia tu jak na lekarstwo. Do dziś zmierzyłem się chyba tylko z Adeptem, davidkozem i Doinkiem (z którym zresztą znałem się lata wcześniej osobiście). Inni użytkownicy zazwyczaj swoją przygodę z grą kończą na „poznawaniu kanonu” w kolejnych częściach, który to kanon IMO od dłuższego czasu był naciągany jak skurwysyn. To typowa przypadłość jak z mangi np Naruto czy DB. Żeby zachować ciągłość w każdej kolejnej części róbmy jakiegoś większego przechuja, który finalnie zostanie złamany przez bohatera który staje się jeszcze większym przechujem. Doszło do takiego kuriozum, że obecnie w tym zajebistym świecie mamy bogów, starszych bogów, oraz tytanów. Idąc tym tropem w MK12 ostatnim bossem będzie król tytanów, a w MK13 przechuj nad wszystkie tęgie chuje który...ponownie zostanie rozłożony na łopatki przez bandę nastolatków z Cassie komandosem i Jacquin w sweterku w tęcze na czele. Że kiedyś było lepiej? W którym niby momencie? Był kozak Shang Tsung, potem musiał być silniejszy Shao, później trzeba było większego przechuja to dali mrocznego poieża Shonnoka. Po nim pojawił się kolejny smoczy król Onaga. Czujesz schemat? Owszem, MK ma fajny świat na którym można by zbudować. Niestety zdecydowanie nie w medium gier i nie z logiką jaką Boon z ekipą posługują się już od dekad.

Dlaczego zatem uważam, że fabuła w MK11 jest fajna? Po pierwsze nie ma ekipy Bravo Girl jako protagonistów (przynajmniej nie w takim stopniu), po drugie akcja jest na tyle filmowa i dobrze zmontowana, że daje mi uczucie obcowania z filmem gatunku mordobicia. Jest miejscami tandetnie, czasem głupio, ale co z tego? Czy naprawdę ludzie oczekiwali od story ko a klasy AAA? Ano i kolego nie zgodzę się z tobą, że story nie ma wpływu na gameplay, bo ma olbrzymi. NRS zmuszone do zszycia tego w jako tako spójną całość, musiało planować obecność aren i zawodników. Stad np zapomnieć możesz o oglądaniu batalii w innych światach, czy na klasycznych arenach. Czy kolejnym krokiem jest reset? Wydaje się to logiczne. Drugą opcją jest zrobienie psikusa na kształt Street Fighter 3. Niestety prawdopodobnie dopiero wtedy by się hardkorowi fani uniwersum obrazili!

Podsumowując uważam, że przede wszystkim gameplay, balans i solidne mechaniki mordobicia. Reszta to tło. Takie mam do tego podejście i nie zmienię go z prostej przyczyny - jestem fanem gatunku bardziej niż fanem marki. Gdy natomiast wszedłem na reddita o zacząłem tam czytać płacz o fabułę, to krew mnie zalała i zacząłem zadawać sobie pytanie kto tak naprawdę buduje fandom marki? Wiecie co jest najśmieszniejsze? Ekipa z mojej roboty która grała i gra w tą serię, kupując kolejne gry i robiąc to raczej niedzielnej jest zdecydowanie większa niż zapaleńcy tego forum wśród których w dodatku są osoby skupiające się na przysłowiowym obejrzeniu story na yt. Sorry panowie ale mając powyższe na uwadze i prowadząc projekt jak MK11 naprawdę uważał bym, że odjebałem genialną sprawę ze story. Widowiskowość przyciąga wzrok i sprzedaje tytuł. Zdecydowana większość to gracze kalibru niedzielnego lub pół-casuale jak ja. Nie ma wiec sensu robić cudów w aspekcie który można sobie zaraz na yt zobaczyć. Zelaszcza mając na uwadze perspektywę powstania filmu w niedalekiej przyszłości.

Rozpisałem się jak gamoń bo za dużo kawy weszło, a konsola musi odpocząć. Tyle ode mnie póki co.

PS - krypta w MK11 jest aż za duża:O
2
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luna dnia Dzisiaj o 02:09:32 am »
Nie jestem pewny kombinacji czy w 100% taka, ale w 100% mi tak to wychodzi. Jak masz „Finish Him” to na odległości skoku trzymasz L2 i R2 i 4xdół dusisz po czym puszczasz triggery. Nie musi to być żadna 3 runda czy flawless. Wchodzi za każdym razem.
3
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 Fabuła [SPOILERY]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ender dnia Wczoraj o 10:51:18 pm »
Sam nie mam jeszcze swojej kopii, ani w bete nie grałem, ale się wypowiem. (Czytałem to co tu w spoilerach napisaliście)

Luna, nie rozumiem, czemu tak krytykujesz ludzi narzekających na fabułę. Domyślam się, że to wynika z brak rozróżnienia o czym mówicie. Mam wrażenie, że Ty skupiasz się tylko i wyłącznie na grze (jako kompletnej całości), i jako taka fabuła jest dla Ciebie wystarczająca. Ok. Bież też pod uwagę, że jest tu na forum pewna grupa osób, która nie traktuje MK jako jedynie grę wideo, ale jako całe uniwersum. Całe uniwersum, to znaczy gry, filmy, seriale, bajki, cosplaye, komiksy i wszystko co tego świata dotyczy. W tym sensie jaranie się MK to jak jaraniem się jakąś drużyną piłkarską. Nie tylko ważne jest jaki wynik osiągną, ale patrzą też kogo mają w składzie, czy jak grają. Cieszymy się jak NS wyda coś niesamowitego, a smucimy jak wyda coś słabego, ale dalej zostajemy z marką. I tu w tej chwili MK ma ogromy potencjał, żeby dostarczyć niesamowitą rozrywkę na wszystkich poziomach - również fabularnym. To na pewno nie jest tak, żeby lepsza fabuła wymuszała słabszy gameplay, czy na odwrót. Za to odpowiadają inni ludzie. Możemy nawet zrobić takie zawody, kto znajdzie nazwiska kto odpowiadał za fabułę, a kto za gameplay i ile osób się pokrywa. To czy fabuła 11 części jest słaba każdy musi osądzić sam. Ja jeszcze nie widziałem.

Gdybym miał oceniać MK pod względem opinii na tym forum, to bym stwierdził, że największym błędem twórców było stworzenie fabuły MK 2011. Najlepszej fabuły w historii serii. Gdyby nie ona, nikt nie miałby takich oczekiwań jak ma teraz. Wtedy to wszystko było spójne było ciekawe, w pewnym sensie nawet wielowątkowe. Wcześniej znaczenie fabuły poprzednich części zmieniało się z części na część. Nikt spośród twórców, się nie przejmował co było poprzednio. Różnicę stanowią chyba jedynie części MK5 i MK6, które fabularnie były całkiem fajnie osadzone, ale niewiele poza tym.  MKX było  środkowym dzieckiem (Między początkiem MK 2011, a MK 11), które niby chciało nawiązać do poprzedników, ale jednak chciało nieść nowość i w efekcie było takie byle jakie. Niemniej fabułę tej części dało by się rozwinąć naprawdę  w wiele interesujących kierunków. Czy ten który obrali był ciekawy, nie wiem. Osądzę za kilka dni. W tej chwili uważam, ze fabuła MKX była bez sensu. Nie niosła w sobie nic znamiennego. Ot historia jak wiele innych.

Zaczęło mnie denerwować za to powoływanie się na poprawność polityczną. Ludzie Boona nigdy się nie przykładali do fabyuły (MK 2011 to wypadek przy pracy). Zasady zmieniały się z gry na grę. Szczytowym napluciem w twarz fanów była, przytoczona już na forum, biografia Errona. Przecież to wygląda jakby powierzyli praktykantowi, który nigdy nie grał w MKX napisać jego biografię i ten mówi, a kowboj no to będzie tak... Oni mają gdzieś fanów. Fani i tak kupią grę, liczą się nooby. Midwey, a potem NS studio zawsze szło z prądem. Lata 90 były takie trochę jednowymiarowe. Wtedy dzieci przebierały się, za kowboja, Indianina, pirata, karatekę czy coś w ten deseń. Teraz mam wrażenie, ze przebierają się za konkretną postać (Spidermana, Jacka Sparowa, Vadera, etc.) . Nie wiem czy to dobrze opisuję, ale wtedy łatwiej było stworzyć jakąś oryginalną postać w oparciu o znany schemat. Teraz wszystko to kopiowanie. I teraz spójrzmy na czasy współczesne, czy mamy jakąś subkulturę jakom można by wcisnąć do gry. Sam się dość długo nad tym zastanawiałem i mam wrażenie, że niewiele. Można by gangstera obtatuowanego w różne ku**sy, na twarzy albo umięśnionego, brodatego zawodnika MMA. To były moje najlepsze typy, ale chyba faktycznie za słabe, żeby wrzucać je do gry. Drugi znak naszych czasów, to walka o „równość” płci i ras. No ok, czy uważamy, że to słuszne, czy nie i co to w ogóle znaczy to tak jest. I oni tak jak zawsze wpisują się obecne trendy. I tu mnogość postaci kobiecych mnie ani nie dziwi, ani nie przeszkadza. Zawsze tak było, że część  gracy wolała postacie kobiece. OK. Co do ras, to w sumie co mnie to. Ani Caise nie byłaby by lepsza gdyby była żółta, ani Jaclkin będąc biała. Ot słabo stworzone postacie. Poprawność polityczna każe tworzyć różno-kulturowe postacie, a nie słabe postacie. ( Nie wierzę w to, że mieli pomysł na fajną postać, ale została zastąpiona kolorowym. Sorry, ale nie).

Wracając do tematu trzymania się trendów przez NS. Chyba to Gra o Tron wyzwoliła trend do zabijania głównych postaci. I moim zdaniem NS w części X podążyło tym tropem. Dociekliwi mogą prześledzić moje posty z czasów premiery tamtej części, ale nigdy nie wierzyłem, że śmierci w fabule będą miały jakieś konsekwencje. Tak samo zresztą jak nie wierzyłem, że komiks jest kanoniczy (określenie kanoniczny nie ma teraz chyba zresztą żadnego znaczenia).  Postacie giną, a za chwilę się pojawiają. Tak było zawsze. Nie rozumiem czemu teraz część osób się oburza, że to bez sensu. Tak się dzieje od MK2! Natomiast idea ponownego restartu jest dla mnie bardzo kontrowersyjna. Restart i co? Znowu to samo? Było już w częściach 1-3, MK9, Shaolin Monks, częściowo w vs DC, wariacją na temat części pierwszej była część 4. Nie chcę znowu tego samo. Przynajmniej nie co 4 części.

Patrzeć na to trzeba jednak szerzej. NS jest bardzo pragmatyczne i na pewno już myślą jak zyskać na nowej generacji konsol. Z jednej strony PS zapowiada wsteczną kompatybilność, z drugiej czytałem artykuł, że studio chce odpocząć od mordobić. W sumie to sam chyba nie wiem co o tym myśleć. Za dużo niewiadomych. Daje mi to jakąś na grę w stylu SM, ale czy na pewno będzie ona w świecie MK?

 
 
4
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Wichura dnia Wczoraj o 08:48:12 pm »
Regis dobrze, że użyłeś argumentów na rzekomy brak możliwości komunikacji ze mną;) Zawsze podobne zdania oblewają moje serce miodem:)

Jak już ktoś gra to może coś więcej wie ode mnie. Otóż potrafię zrobić mercy ale nic poza tym. Trafiliście na jakieś dodatkowe wykończenie? Na ten moment wiem tylko tyle, że dostajemy za to dodatkowe punkty.

A jak zrobić owe Mercy? :)
5
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luna dnia Wczoraj o 05:02:35 pm »
Regis dobrze, że użyłeś argumentów na rzekomy brak możliwości komunikacji ze mną;) Zawsze podobne zdania oblewają moje serce miodem:)

Jak już ktoś gra to może coś więcej wie ode mnie. Otóż potrafię zrobić mercy ale nic poza tym. Trafiliście na jakieś dodatkowe wykończenie? Na ten moment wiem tylko tyle, że dostajemy za to dodatkowe punkty.
6
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Malvado dnia Wczoraj o 03:53:05 pm »
Również ukończyłem tryb Story - bardzo fajny, chociaż końcówka jak dla mnie śmiechowa :D. Krypta tak jak ktoś wyżej pisał, wielka - można zwiedzić całą wyspę Shang Tsunga (w tym areny znane z MK1) no i Cary Tagawa robi robotę jako czarnoksiężnik :). Najwięcej czasu spedzam ofc na klasycznych wieżach, żeby poznać zakończenia, a potem do krypty na zakupy (wciaż nie moge trafić na kolejne fatale). Dla mnie póki co 8+/10 :)
7
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 Fabuła [SPOILERY]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez franqey dnia Wczoraj o 12:24:48 pm »
Powagi śmierci w Mk? Serio?
Dla mnie pytanie jest o rozłożenie napiecia przy ew. wskrzeszeniach, tak żeby nioslo to za sobą jakieś konsekwencje. I żeby np. ryzyko wskrzeszenia kogoś było odpowiednio duże
8
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Regis89 dnia Wczoraj o 11:39:29 am »
Nie no,  ile  tej grze mam wiele jak narazie do zarzucenia tak trzeba przyznać  jedno- najbardziej dojebany Kano w historii <3

Znaczy co masz grze do zarzucenia? Grałem dziś od 17 do 3:20 i jak dla mnie sztos. Story zrobiłem w około 5-6 godzin i bawiłem się przednio. Wieże do przejścia w ilości zadowalającej. Krypta? Zwiedzam i końca nie widać. Może za 5 lat wszystko odblokuje. Grafika powoduje opad szczęki zwłaszcza w tym hejtowanym story gdzie momentami mam wrażenie oglądania filmu. Póki co po kilku godzinach twierdzę, że to najlepszy MK jak do tej pory. Brakuje mi tu elementów jak Stage Fatale, ale też nie do końca jestem pewny ich nieobecności. Same areny też nie przebijają nieśmiertelnych z MKII. No ale panowie...na takiego MK czekałem i mam nadzieję, że mi go zaraz nie zaśmiecą gościnnymi dlc.

No jak się świetnie przy tym story bawiles, to chyba nie mamy za bardzo o czym gadać xd


Cytuj
A wiecie, że PODOBNO wyciekły DLCki i prezentuje się to nastepujaco

Wcale mnie by to nie zdziwiło ;D szczególnie dodawanie złych muppetow z DC comics xd
9
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez PurpleRain dnia Wczoraj o 09:53:36 am »
A wiecie, że PODOBNO wyciekły DLCki i prezentuje się to nastepujaco:

(spoiler)
10
Mortal Kombat 11 / Odp: Mortal Kombat 11 Fabuła [SPOILERY]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luna dnia Wczoraj o 09:53:34 am »
Spokojnie można rozpisać story mode na 3-5 śmierci ( w tym 1 ważna) i 2-3 wskrzeszenia na 4-5 h rozgrywki. Przy dobrym rozłożeniu napięcia może to mieć ręce i nogi, zwłaszcza że mówimy o świecie pełnym bogów, czarownikówm magicznych artefaktów, widm i światów do których się trafia po śmierci.
Z tym, że tu też leży problem. Za dużo bogów, tytanów i innego dziadostwa. Można uśmiercać i wskrzeszać, ale czy nie odbędzie się to kosztem powagi śmierci?
Strony: [1] 2 3 ... 10