'

Aktualności: Mortal Kombat Center - strona wraca jako archiwum.

Autor Wątek: Moje opowiadanie - Davidkoz  (Przeczytany 4483 razy)

Offline davidkoz

  • Moderator Globalny
  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 1628
  • Płeć: Mężczyzna
  • Elder God
    • Zobacz profil
    • Mortal Kombat Center
Moje opowiadanie - Davidkoz
« dnia: Lipca 19, 2009, 03:45:29 pm »
Kitana,Sindel,Tomek daje nam do przeczytania wydarzenia, które mia?y miejsce po Armageddonie. Ja te? pisz? sobie ci?g dalszy historii Mortal Kombat. Pisarzem nie jestem ale chcia?em przedstawi? to, co wydarzy?o si? na szczycie piramidy, poniewa? twórcy MK przedstawili nam to jedynie w postaci Intra z MK: Armageddon. Wszystko tam wygl?da pi?knie, ?adnie i jest chaotyczne. Tak na prawd? nie wiadomo co i jak. Ja chce przedstawi? to, co dok?adnie wydarzy?o si? tam na górze razem z tym, co nast?pi?o po pokonaniu Blaze'a.

To jest w pewnym sensie alternatywne zako?czenie Aramgeddonu. Jest to moja wersja, ale stara?em trzyma? si? niektórych schematów, które mia?y miejsce we wcze?niejszych cz??ciach sagi.

Wrzuc? tutaj nieca?y pierwszy rozdzia?. Jak spodoba si?, Adept mnie nie zje to wrzuc? ci?g dalszy.
« Ostatnia zmiana: Lipca 20, 2009, 07:54:01 pm wysłana przez davidkoz »

Offline davidkoz

  • Moderator Globalny
  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 1628
  • Płeć: Mężczyzna
  • Elder God
    • Zobacz profil
    • Mortal Kombat Center
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #1 dnia: Lipca 19, 2009, 03:47:01 pm »
I - TO JESZCZE NIE KONIEC


   Cisza. Jedynie wszechobecny, wydobywaj?cy si? ze szczytu piramidy blask o?lepi? próbuj?cych si? na ni? dosta? wojowników. Wszystko zamar?o i stan??o w miejscu. Wko?o zaro?ni?tej bluszczem budowli nasta? strach. Unosz?ca si? mg?a, powoli pozwala?a dostrzec pierwsze, najni?sze fragmenty ruchomej piramidy. Po chwili wszystko zacz??o by? zrozumia?e - to koniec. Kto? dotar? na sam szczyt i pokona?  wojownika, wybawiciela Ziemi. Blaze rozpad? si? na kawa?ki w?asnego azylu. Tylko jeden wojownik móg? tego dokona?. Pozbywaj?c si? obro?cy planety, wst?pi?y w niego najpot??niejsze moce i da?y mu absolutn? w?adz?, która zacz??a kierowa? jego z?owieszczym umys?em. Moc ta by?a tak silna, ?e zwyci?zca ujrza? w sobie Imperatora.

Zszed? na sam dó? piramidy zasypuj?c j? w?asnym kamieniem. Spojrza? przed siebie, rozprostowa? r?ce i podbieg? do przeciwnika stoj?cego na jego drodze. Wypu?ci? kul? p?omieni w kierunku zamaskowanego rywala. Ten, dzi?ki swej szybko?ci omin?? pocisk i próbowa? podci?? przeciwnika swoim hakiem. Ten z kolei z?apa? w?asn? r?k? owy hak i d?wign?? Kabala w powietrze mówi?c: "to ju? jest koniec Twojego cierpienia".

W tej chwili pojawi? si? Kano rzucaj?c  w niego swym sztyletem. Wystrzeli? laserem wypalaj?c dziur? w r?ce, w której imperator trzyma? sw? ofiar? szepcz?c sam do siebie: "Noob Saibot".

Noob Saibot odwróci? si? mówi?c: "Jak ?miesz mnie atakowa?, Czy Ty wiesz kim ja jestem? Czy Ty wiesz z kim zacz??e?? Czy Ty wiesz, ?e s? to Twoje ostatnie sekundy ?ycia?".

By?y Sub-Zero si?gn?? woln? r?k? sztylet, który usadzi? si? w prawej r?ce. Wyci?gn?? go i  rzuci? nim wbijaj?c go prosto w serce Kano. Lider Black Dragon pad? na kolana. Maska zsun??a si? z twarzy ods?aniaj?c przera?aj?cy widok. Cia?o Kano wpad?o do ogromnej otch?ani, do której zapad?a si? piramida.

W oddali cz?onkowie klanu, którego przewodnikiem by? Kano os?upieli z wra?enia. Widz?c jak Noob Saibot unosi w powietrzu Kabala, nie potrafili zareagowa?. Strach przerós? ich zwierz?c? natur?.

Nagle pojawi? si? Havik krzycz?c do stoj?cych obok cz?onków klanu Kiry oraz Jarka: "Zróbcie co?!". Oni jednak woleli uciec chroni?c tylko w?asne ?ycie.

Kap?an chaosu b?d?c sprzymierze?cem Kabala oraz Kano po?pieszy? na ratunek potrzebuj?cemu zamaskowanemu wojownikowi. Wykona? "w?lizg ?mierci" tr?c?c Noob Saibota i spuszczaj?c Kabala z uwi?zi. Stan?li razem przeciwko zagro?eniu.

Noob Saibot wsta?. Uniós? g?ow? ?miej?c si?: "My?licie, ?e wy, wy dwaj jeste?cie w stanie zagrozi? mi?"

Sprzymierze?cy spojrzeli na siebie i dali znak. Znak ?ycia lub ?mierci. Rzucili si? razem na czarnego wojownika, a ten z ?atwo?ci? uniós? ich ?ciskaj?c za szyj?. Wyssa? z nich ?ycie staj?c si? jeszcze silniejszym. Wyrzuci? cia?a i odwróci? si? za siebie s?ysz?c: "Teraz Scorpion!"

To Sub-Zero, jego m?odszy brat da? sygna? Scorpionowi, aby ten wykona? swój teleport i uderzy? z zaskoczenia rywala.

Dla Noob Saibota widok walcz?cych razem, po jednej stornie odwiecznych wrogów by? wielkim zaskoczeniem. Mistrz Lin Kuei wystrzeli? lodowy pocisk w starszego brata, który przytwierdzi? jego nogi do ziemi, a Scorpion, po uderzeniu pocisku wbi? lin? w cia?o Noob Saibota. "Teraz, teraz." Krzykn?? Scorpion.

Sub-Zero rozp?dzi? si? wykonuj?c ?lizg. Stan?? przed bratem i powiedzia?: "Tym razem to ju? jest koniec."

Nagle pojawi?a si? Frost. Chwyci?a rami? Sub-Zero odwracaj?c go do siebie. Przy?o?y?a Smoczy Medalion do jego piersi mówi?c: "S?odkich snów, trenerze."

Moc medalionu by?a tak ogromna, ?e odrzuci?a Sub-Zero oraz cz?onka Shirai Ryu. Uczennica Lin Kuei roztopi?a lód, który oplata? nogi Noob Saibota. Poda?a mu medalion nachylaj?c si? przed nim. "Oddaje Ci si? Noob Saibocie," rzek?a Frost.

Starszy brat Sub-Zero chwyci? oba ramiona kobiety mówi?c: "Nie b?dziesz mi potrzebna, kochanie."

Rozszarpa? jej cia?o na kawa?ki. Podszed? do le??cego obok m?odszego brata. Chwyci? go, uniós? i z pogard? powiedzia?: "?y?e? tylko w cieniu mojej chwa?y, próbuj?c zast?pi? mnie w kolejnych turniejach. Przez ciebie musia?em ?y? w cieniu samego siebie. To ty na?ladowa?e? mnie b?d?c Sub-Zero. Zha?bi?e? nasz? rodzin? sprzymierzaj?c si? z Raidenem. Nie zas?ugujesz na dalsze ?ycie. Zas?ugujesz na wieczne pot?pienie Sub-Zero."

   Odzia? Special Forces pod??a? w kierunku, w którym Noob Saibot pojawi? si? po raz pierwszy od czasu wybuchu. Jax niós? na swych barkach zranionego Kenshiego, który spad? z samego wierzcho?ka piramidy przed samym "uderzeniem ciszy".


"Co tam si? wydarzy?o Sonya, powiedz mi?" Zapyta? poddenerwowany Jax.

Sonya sz?a  przed siebie nie mówi?c ani jednego s?owa.

"By?a? tam... u góry, co tam si? wydarzy?o?" Doda?.

"Zastanawiam si?, co si? tam wydarzy?o na górze. Zostaw j? Jax. Daj odpocz??," odpar? Raiden.

"Sonya, kochanie, prosz? ci?, powiedz co?," krzykn?? Johnny Cage.

Sonya wci?? sz?a przed siebie nie zwracaj?c uwagi na to, co dzieje si? w oko?o.

"Raiden, ja wiem, ?e musia?o si? tam wydarzy? co? strasznego, znam j?," powiedzia? Cage.

Ca?a pi?tka stan??a nagle przed Noob Saibotem.

"Sonya," powiedzia? u?miechni?ty imperator. "Ciesz? si?, ?e znowu si? widzimy."

Sonya dotkn??a jego ramienia i zobaczy?a jeszcze raz to, co wydarzy?o si? przed wybuchem parali?uj?cej mg?y:

"Kenshi, nie," krzyczy Sonya.
Kenshi biegnie w kierunku Blaze'a.
"Prosz? ci?, nie rób tego," dodaje.

Nagle Sonya ockn??a si?, a Noob Saibot odskoczy? od niej z przera?eniem znikaj?c.

"Sonya," krzykn?? Jax. "Wszystko w porz?dku?" Zapyta?.

"Tak. Mia?am dziwne przeczucie," powiedzia?a nachylaj?c si? nad cia?em Sub-Zero.

"Sonya nie mo?emy ju? nic zrobi?," powiedzia? Raiden pomagaj?c jej wsta?. "Id?my dalej, musimy doko?czy? to, co zacz?li?my,"

Pomimo tego, ?e zraniona kobieta wypowiedzia?a te kilka s?ów, wci?? na jej twarzy mo?na by?o dostrzec strach, który zaw?adn?? jej umys?em. Wsta?a i niepewnym krokiem pod??a?a przed siebie.

   Po drugiej stronie zapadni?tej piramidy, grupa cz?onków Red Dragon pojma?a uciekaj?cych w pop?ochu Kir? oraz Jarka.

"A wy gdzie si? wybierali?cie?" Zapyta? Mavado. "Gdzie tak szybko p?dzili?cie, co?"

"Pu?? nas," krzykn??a z przera?eniem Kira. "Nie wiesz na co nas nara?asz!"

"Mam si? ciebie ba??, czy ja widz? gdzie? tutaj Kano?" Roze?mia? si?. "Kano, Kano, Kano," wo?a? . "O jej, nie ma go, nie przyjdzie ci z pomoc??" Zapyta?.

Nagle rozmow? z cz?onkini? klanu przerwa?y kroki dochodz?ce zza jego pleców. Mavado odwróci? si? i zobaczy? Noob Saibota.

"Widzisz Mavado, Kano ju? dawno si? po?egna?, nie przyjdzie pomóc jej, ani nawet tobie, pomog?em ci za?atwi? twojego wroga, a teraz pomog? twojemu wrogowi za?atwi? ciebie," powiedzia? Noob Saibot. "Hsu Hao," doda?.

Hsu Hao wskoczy? na rywala, wystrzeli? laserem ze swojego sztucznego serca, a ten, jakby nigdy nic uderzy? Hsu Hao pozbawiaj?c go ?ycia.

"Sk?d ta moc?" Zapyta? sam siebie Mavado.

"Mówi?am ci," krzykn??a Kira.

Jarek przy?o?y? Mavado i wraz z Kir? ponownie zacz?li ucieka?.

Przed nimi pojawi? si? Noob Saibot pytaj?c: "A dok?d to?"

Ca?? trójk? postawi? obok siebie, przymrozi? ich tak, aby nie mogli uciec. Chodz?c w ko?o nich mówi?: "Ucieczka to nie jest dobre rozwi?zanie, uciekniesz i my?lisz, ?e zako?cz? si? twoje problemy?" Zapyta?. "Jestem tutaj po to, aby doko?czy? dzie?o Blaze'a. Oczy?ci? ?wiat, przed takimi jak wy, okrutnymi, bez ludzkimi istotami. To ja jestem nowym imperatorem."

"Imperator jest tylko jeden," powiedzia?a istota w oddali. "Nikt, nie b?dzie go zast?powa?."

Z mroku ukaza? si? pot??ny wojownik.

"Shoa Kahn," krzykn??a Kira.

Po jego lewej stronie sta? Shang Tsung z zaci?ni?tymi r?koma. Po prawej za? Quan Chi. Wygl?dali tak, jakby byli przygotowani na starcie z tytanem. Ich twarze wype?ni? niesamowity mrok, a oczy pali?y si? ognistym znakiem zemsty. Zemsty za co?, co zosta?o im odebrane.

   Grupa Special Forces pod??a?a w kierunku Edenii, maj?c nadziej?, ?e Kitana wraz z matk? uda?y si? tam od razu, po nie udanej próbie dotarcia na szczyt piramidy. Taki by? plan.

"Pami?taj Sindel, je?eli nie uda nam si? dotrze? na szczyt piramidy i obali? Blaze'a, udajcie si? do Edenii nie szukaj?c nas. My do was do??czymy," powiedzia? Raiden jeszcze przed atakiem.

"Raiden!" Krzykn?? Scorpion.

Ca?a pi?tka stan??a. Jax opar? Kenshiego o kamie? i powiedzia?: "Ja si? nim zajmie."

"Nie Jax. Stój!" Powiedzia? Raiden.

"Nie przyby?em tutaj, aby szuka? problemów. Natkn??em si? razem z Sub-Zero na Noob Saibota. Ow?adn??a go jaka? przeogromna si?a, nie mog?em pomóc Sub-Zero, nie da?em rady. Zwia?em, po tym jak Frost zaatakowa?a nas. Jestem tutaj, aby pomóc wam. Aby pomóc wam go schwyta?," wyja?ni? Scorpion.

"Dlaczego mamy Ci pomóc Scorpion. Sk?d mamy wiedzie?, ?e to ty nie zabi?e? Sub-Zero?" Zapyta? Raiden.

Sonya krzykn??a i uderzy?a ?ó?tego wojownika. Po raz kolejny zobaczy?a to, co wydarzy?o si? na szczycie piramidy:
« Ostatnia zmiana: Lipca 19, 2009, 04:43:06 pm wysłana przez davidkoz »

Offline Kitana,Sindel,Tomek

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 900
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #2 dnia: Lipca 19, 2009, 04:55:35 pm »
Twoje opowaidanie, jest bardzo, ale to bardzo dobre... Wci?ga, fajnie i szybko si? czyta no i jestem ciekawy co bedzie dalej ;) z niecierpliwo?ci? czekam na kolejny fragment

Offline franqey

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szary eminencja
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 19, 2009, 05:23:53 pm »
Nie lubi? ci?. Obra?am si?, mam focha, a twoje opowiadanie jest do dupy. ?mierdzi kup?, dup? i jajami. Za zabicie Suba i Kano nale?y ci si? 10 lat w Tybecie, i 20 w celibacie. Jak jeszcze u?miercisz Shao, to przestan? czyta? bo nie b?d? mia? komu kibicowa?.
But if you're gonna dine with them cannibals
Sooner or later, darling, you're gonna get eaten
But I'm glad you've come around
here with your animals
And your heart that is bruised but unbeaten
And beating like a drum

Offline Kitana,Sindel,Tomek

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 900
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #4 dnia: Lipca 19, 2009, 05:33:30 pm »
Nie lubi? ci?. Obra?am si?, mam focha, a twoje opowiadanie jest do dupy. ?mierdzi kup?, dup? i jajami. Za zabicie Suba i Kano nale?y ci si? 10 lat w Tybecie, i 20 w celibacie. Jak jeszcze u?miercisz Shao, to przestan? czyta? bo nie b?d? mia? komu kibicowa?.
nie przesadzaj xD

robaczek

  • Gość
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #5 dnia: Lipca 19, 2009, 10:02:14 pm »
O przecinkach pami?taj, o przecinkach XD. I albo polikwiduj te wci?cia w niektórych akapitach albo daj je we wszystkich; w ko?cu na co? si? trzeba zdecydowa?.

Offline Sim

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 650
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #6 dnia: Lipca 20, 2009, 07:55:55 am »
No prosz? mia?em podobny pomys? z Noob Saibotem. Te? wygra? ale dalszy ci?g jest zupe?nie inny. Nawet narysowa?em jego nowy wygl?d w zwi?zku z tym, ?e wch?on?? moc Blaz'a.
Te? pisze swoje opowiadanie i widz?, ?e b?d? musia? pewne fakty zmieni?.

Offline Kitana,Sindel,Tomek

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 900
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #7 dnia: Lipca 20, 2009, 08:04:43 am »
kurwa jego ma? co sie wam tak wszystkim nagle rzuci?o na pisanie (mam na mysli Sima i franqey'a), jeszcze do?aczy do nas pewnie Tekken Kombat i Adept

Offline Piekielny Scorpion

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 505
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ninja piekie?
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #8 dnia: Lipca 20, 2009, 09:06:34 am »
Świetne opowiadanie tylko nie rozumiem czemu akurat Noob Saibot

Powróci? z piek?a by si? zem?ci?

Offline davidkoz

  • Moderator Globalny
  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 1628
  • Płeć: Mężczyzna
  • Elder God
    • Zobacz profil
    • Mortal Kombat Center
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #9 dnia: Lipca 20, 2009, 08:20:45 pm »
Sonya krzykn??a i uderzy?a ?ó?tego wojownika. Po raz kolejny zobaczy?a to, co wydarzy?o si? na szczycie piramidy:

Sub-Zero walczy wraz z Scorpionem na jednym z filarów przy samym szczycie piramidy.

"Nie pozwol? ci dotrze? do samej góry," mówi Sub-Zero.

Wymieniaj? si? ciosami. Obydwoje wyko?czeni walk? widz? jak na samym szczycie Shao Kahn wyka?cza Blaze'a.

"O nie," szepcze Sub-Zero. "To nie mo?e si? tak sko?czy?."

Podbiega do Scorpiona Cyrax wypuszczaj?c w jego stron? siatk?.

"Wstawaj Sub-Zero. Szybko!" Krzyczy Cyrax.

"Gdzie jest Sonya? Gdzie ona jest?" Wrzeszczy Lider Lin Kuei.

Emanuj?ca energia Blaze'a os?abia dostaj?cych si? na szczyt wojowników.

"Gdzie jest Sonya?" Pyta. "Gdzie ona jest," powtarza Sub-Zero.

"Nie wiem, zgubi?em j?. Razem próbowali?my wbiec na szczyt i znikn??a."

Wydostaj?ce si? ciep?o z wn?trza Blaze'a dodatkowo os?abia kombatantów. Wysoka temperatura zmniejsza widoczno??, a przera?liwy ryk dodaje energii dziecku piramidy. Wszystko si? trz?sie, s?ycha? tylko wrzeszcz?cych na siebie wojowników. Sub-Zero rozgl?da si? dooko?a. Widzi, pot?g? mocy Blaze'a. Mimo tego, rusza wraz z Cyraxem przeszkodzi? Shao Kahnowi.

Nagle Scorpion pojawia si? przed liderem Lin Kuei mówi?c: "Nie poradzicie sobie tam u góry. Pomog? wam."

Przerywa mu ogromny huk dochodz?cy ze szczytu. Sub-Zero kiwa g?ow? i widzi jak z lewej strony Sonya wbiega dostaj?c si? na szczyt.

Sonya stan??a mówi?c: "To nie on."

"Co nie on?" Zapyta? Johnny.

"To nie on zabi? Sub-Zero," dodaje. "Wszystko widzia?am. Widzia?am, co tam si? wydarzy?o."

"Chc? tylko zako?czy? to, co si? zacz??o. My?licie, ?e wola?bym sprzymierzy? si? z  Shao Kahnem?" Zapyta? Scorpion.

"On wci?? ?yje?" Odpar? Raiden. "Nie zgin?? tam na górze?"

"W zamian za wasz? pomoc, powiem wam, co tam si? wydarzy?o," doda? Scorpion. "Wszystko dzia?o si? bardzo szybko, piramida si? trz?s?a, nic nie s?ysza?em. Mia?em przed sob? tylko Sub-Zero. Cieszy?em si? jak dziecko, bo wiedzia?em, ?e zako?cz? to, na co czeka?em tak d?ugo. Uderzy?em Sub-Zero. On przewróci? si?, a ja chcia?em zada? decyduj?cy cios, lecz Cyrax wystrzeli? w moim kierunku siatk?, przez któr? musia?em si? teleportowa?. Nagle pojawi?em si? na samym szczycie pomi?dzy Blaze'em, a Shao Kahnem. Popatrza?em w jego oczy. Nie zapomn? nigdy tego spojrzenia. Widzia?em w nim tysi?ce zniewolonych dusz prosz?cych o pomoc. Wtedy przejrza?em na oczy. To nie Sub-Zero zabi? moj? rodzin?. To nie jego poszukiwa?em ca?e ?ycie. Dosta?em sza?u, ale nie da?o si? nawet tkn?? Blaze'a. Shao Kahn sta? os?upia?y, nie ruszaj?c si?. Wiedzia?em, ?e to nie on jest zagro?eniem, a wielki zlepek ognia. Wiedz?c, ?e moc Sub-Zero pomo?e zatrzyma? t? kul? p?omieni uda?em si? do niego, aby pomóc mu dosta? si? na szczyt. Zobaczyli?my wbiegaj?c? Sony?. Nast?pi? ogromny wybuch, po którym ockn??em si?, le??c obok Sub-Zero. Piramidy ju? nie by?o. Nasta? spokój, a otch?a? wype?ni?a miejsce, w którym sta?a budowla. Nagle pojawi? si? Noob-Saibot. Ow?adn??a go jaka? ogromna moc".

"Pozwólmy Raiden pomóc mu sobie," powiedzia? Johnny Cage.

"No nie wiem Johnny," dodaje Jax.

"Mo?emy mu zaufa? Raiden. Wiem to," powiedzia?a przekonuj?cym g?osem Sonya.

"Te? tak uwa?am, musimy trzyma? si? razem," orzek? Raiden. "Zgadzacie si? ze mn?? Jax? Johhny?"

Po drugiej stronie piramidy trwa?a walka pomi?dzy Shao Kahnem, a Noob Saibotem. Przytwierdzone do ziemi ofiary imperatora próbowa?y wydosta? si? z pod lodowego zamkni?cia.

Trójka czarnoksi??ników walczy?a przeciwko jednemu zbawicielowi ?wiata. Jego moc by?a ogromna. Quan Chi wraz z Shang Tsungiem dawali z siebie ca?? czarn? energi? jak? posiadali. Noob Saibot jednak ?mia? si? i podchodzi? do nich wolnym krokiem. Ca?a trójka cofa?a si? z ka?dym podej?ciem imperatora. Shao Kahn nie wytrzyma? i wystrzeli? pocisk w stron? wroga. Ten odbijaj?c pocik, rozdzieli? go na dwie cz??ci rani?c stoj?cych obok czarnoksi??ników.

"No i zosta?e? sam Shao. Boisz si??" Zapyta? Noob podejmuj?c od razu atak na by?ego imperatora.

Ca?ej uwi?zionej trójce uda?o si? rozbi? lód oplataj?cy ich. Kira wyci?gn??a sztylet i rzuci?a nim w kierunku Noob Saibota. Nast?pnie pos?a?a py? og?uszaj?cy, a Jarek wykona?  przewrót w powietrzu. Do ich ataku do??czy? si? Mavado rani?c Noob Saibota swymi hakami.

Quan Chi uniós? si?. Wypowiedzia? magiczne s?owa w nieznanym nikomu j?zyku, po czym powsta?a armia szkieletów.

"Ah tu de ny," powiedzia?, wskazuj?c im palcem Noob Saibota.

"Sonya! Czy mo?esz w ko?cu powiedzie?, co wydarzy?o si? tam na górze?" Pyta zaciekawiony Johhny Cage.

"Nie pami?tam. Nie wiem co tam si? wydarzy?o. Mam tylko dziwne przeczucia."

"Wcale si? jej nie dziwie. Tam, na górze by?o okropnie, sam nie pami?tam zbyt wiele," doda? Scorpion.

Nagle kula ognia poparzy?a Raidena. Rozleg? si? piskliwy d?wi?k. To Liu Kang wycelowa? strug? ognia we w?adc? piorunów.

"Jak mog?a? Sonya przej?? na jego stron??" Zapyta? rozczarowany Liu Kang. "Co si? z wami dzieje, do??czyli?cie do Scorpiona i Raidena? Nie rozumiem."

"Liu, ty nic nie rozumiesz. To nie ten Raiden, którego zna?e? przed wybuchem," odpar?a Sonya.

"Liu, ty ?yjesz? Jeste? normalny," powiedzia? Johnny.

Liu Kang opu?ci? r?ce i usiad? mówi?c: "Nie wiem co si? dzieje. Szukam Kung Lao. Straci?em go z oczu na piramidzie."

Raiden podszed? do czempiona turnieju Mortal Kombat. Chwyci? za rami? u?miechaj?c si?.

"To wszystko jest jakie? popierdolone," doda? Jax.

Sonya chcia?a przytuli? Liu Kanga. Dotykaj?c go, przeszy?o j? kolejne uczucie:

?ywe cia?o Liu Kanga ledwo stoi na nogach. Wymachuje ?a?cuchami, które przytwierdzone s? do jego r?k. Próbuje odci?gn?? od siebie szturmuj?cego go Kobr?.

Kano wbiega razem z Kir? na szczyt piramidy wo?aj?c Kobr?. Ca?a trójka stoi naprzeciwko Blaze'a.

"Odsu?cie si?," mówi Shang Tsung. "Poka?? wam jak si? walczy."

Cz?onkowie Black Dragon odsuwaj? si?, a Shang Tsung wytwarza kule ognia i posy?a je w stron? nieprzyjaciela.

Blaze wci?ga powietrze i uderza Shang Tsunga. Wszystkie dusze, które znajduj? si? w jego ciele z ka?dym uderzeniem wydostaj? si? na zewn?trz. 

Szczyt piramidy okrywa zielona barwa cierpi?cych, zniewolonych dusz.

Kano spogl?da  w niebo z niedowierzaniem na to, co widzi przed oczyma.

Z ?atwo?ci? Blaze zniewala uwolnione dusze i wi?zi je w swoim ciele.

Przed oczyma Kiry pojawia si? roztargniona dusza Liu Kanga: "To Liu Kang," krzyczy.

Shang odwraca si? próbuj?c wci?gn?? dusz? Kanga do swojego cia?a.

Cia?o Liu dostaje si? na szczyt piramidy staj?c za Blaze'em.

Ogniowy przeciwnik z dmuchuje wszystkich ze szczytu piramidy.

Shang Tsung spada i ostatni raz próbuje odzyska? dusz? poleg?ego czempiona. Ta jednak przez fal? jak? wydaje Blaze odnajduje cia?o Liu Kanga.

Czempion otrz?sa si? widz?c jak Shoa Kahn dostaje si? na szczyt piramidy.

"Nic nie rozumiem. Dlaczego Raiden? Dlaczego?" Zapyta? Liu Kang.

Raiden westchn??. Usiad? obok czempiona i powiedzia?: "To wszystko zacz??o si? podczas walki z Mrocznym Przymierzem. Staraj?c si? zwyci??y?, chroni?c Ziemi? musia?em wyrzec si? swojej bosko?ci. My?la?em, ?e dzi?ki temu pokonam Onag? i tym samym rozwi??? przymierze. Jednak tak si? nie sta?o. Myli?em si?. Mój umys? zaw?adn??a jaka? dziwna, mroczna energia, a moja moc zacz??a s?abn?? z ka?d? sekund?."

Raiden zamy?li? si?. Klepn?? rami? Liu Kanga mówi?c: "Jestem ju? stary Liu Kang, mistrzu turnieju Mortal Kombat. Straci?em ju? ca?kowicie kontrol? nad swymi mocami. Nie potrafi? nawet przenie? nas do Edenii. Wszystko ma swój kres. Mój koniec zbli?a si? wielkimi krokami, ale jeszcze chc? doko?czy? to, co zacz?li?my. Chc? obroni? Ziemi?".

"Wiesz, ?e mo?esz zawsze na nas liczy?," doda? Cage.

"Tak jest," przytakn?? Jax.

"Musz? odszuka? Kung Lao," powiedzia? Liu Kang wstaj?c.

"Id? z Tob?. Raiden, dacie sobie rad?. Nie mog? pu?ci? Liu Kanga samego," powiedzia?a Sonya.

Armia Quan Chi zostaje zmia?d?ona przez si??, która w?ada Noob Saibotem. Jeden za drugim polega. Nie s? wstanie pokona? nowego, narodzonego z?a. Quan Chi z przera?eniem obserwuje jak jego liczna armia nieumar?ych pogr??a si? w zastraszaj?cym tempie.

R?ce Nooba za?wieci?y si? ognisto-lodowym p?omieniem unosz?c go nieco nad ziemi?.

Shang Tsung nie posiada tyle mocy, co jego z?owrogi wspólnik. Jeden drugiemu da? znak, udaj?c si? do ucieczki.

Shoa Kahn pozosta? sam z band? nieudaczników klanu Black Dragon oraz Mavado.

Mavado próbuj?c uda? si? do ucieczki zostaje zestrzelony przez Smoke'a.

"Noob. Przyjacielu,"  powiedzia? Smoke. "Razem walczyli?my. Pod??ali?my wspóln? ?cie?k?. Nie s?dzisz, ?e powinni?my...".

Noob Saibot przerwa? Smoke'owi. Stan?? na nogi. Chwyci? Kir? oraz Jarka mówi?c: "Tak, tak. Masz racj? Smoke. Wyka?czaj?c Sho Kahna pozwol? ci, aby?my ponownie razem zaw?adn?li tym,  co nigdy nie by?o nam dane."

Shao Kahn odwróci? si? mówi?c: "Nie wiesz, co chcesz zrobi? Smoke, wyko?czy ciebie jak ca?? reszt?, nie wierz w to, co mówi."

Smoke nie pos?ucha? by?ego imperatora. Zacz??a si? walka na ?mier? i ?ycie.

Noob Saibot ?ciska? karki Kiry oraz Jarka dusz?c ich. Kira stara?a si? dotkn?? ziemi nogami, lecz Noob uniós? j? zbyt wysoko. Pozwala?, aby powoli, obaj dusili si?, patrz?c sobie w oczy. Od czasu do czasu spuszcza? zaci?ni?te palce z ich szyj, aby mogli ponownie nabra? powietrza, po czym ponownie je zaciska?.

Sho Kahn broni? si? jak móg?, lecz Smoke popad? w totalny sza? zwyci?stwa. Jego klatka piersiowa otworzy?a si?. Z niej wyszed? metalowy sznur, który zacisn?? si? o twarz Shoa Kahna. ?cisn?? jego twarz tak mocno, a? p?k?y oczy, a szcz?ka przebi?a czaszk? ofiary.

To jest koniec wielkiego imperatora Outwrold. Upadaj?c by? jedynie wrakiem samego siebie. Niebo poczernia?o, a grzmoty dowiod?y, ?e umar? kto?, kto zrobi? wiele z?ego.

Noob Saibot u?miechn?? si? zaciskaj?c jeszcze bardziej szyje cz?onków Black Dragon.

"No wi?c teraz ostatnie zadanie," za?mia? si?. "Wybierz, któremu z nich darowa? ?ycie. Kirze? S?odkiej, a zarazem wrednej szmacie patrz?cej tylko na swój ty?ek, czy temu szydercy b?agaj?cemu o ?ycie?" Zapyta?.

"Zabij t? szmat?, wiele razy nam przeszkodzi?a".

Imperator ?cisn?? d?o? pozbawiaj?c ?ycia ofiar?. Drug? pu?ci? wolno mówi?c: "Powiedz wszystkim kim jestem. Z kim b?d? mie? do czynienia."
« Ostatnia zmiana: Lipca 20, 2009, 08:36:15 pm wysłana przez davidkoz »

Offline SlaveMe TortueMe KillMe

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 1914
  • WHERE IS MY FUCKIN' STAR?!?!?!?!
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #10 dnia: Lipca 20, 2009, 11:18:44 pm »
kurwa jego ma? co sie wam tak wszystkim nagle rzuci?o na pisanie (mam na mysli Sima i franqey'a), jeszcze do?aczy do nas pewnie Tekken Kombat i Adept
przecie? T. Kombat ju? pisze.... A do??czam si? JA, tylko ?e mojego opowiadania nikt nie zobaczy a je?li ju? sie komu? zdarzy je ujrze? nic o nim nie powie....
Jam jest ten który przywodzi do zguby,
Ten który uciska  maluczkich,
(...)
Patrzcie na me dzie?a o wielcy tego ?wiata,
I p?aczcie nad swym losem....
Jam jest Lord  - Ten Który Przynosi Burz?

"Wygra? ten g?upi chuj SlaveMe. Gratulujemy"
                                        Adept 3 czerwca 2010
NITHE AR LITUL,
NITHE AR TRETUL,
KAAR ATH TRET RO
THO KI EFFEL OT ETEROTOT
(...)
NITHERA AR ARITE OT LAR KA'AR BAAR

Offline Cobra

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 605
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie - Davidkoz
« Odpowiedź #11 dnia: Lipca 24, 2009, 12:02:30 pm »
Davidkoz jedno s?owo: Zajebiste. . .
Wg mnie twoje opowiadanie jest na 1 miejscu. . . ;)
Pami?taj o przecinkach ;)
No có? nie mam nic ju? do napisania tylko to ?e chc? cz??? 3 :)

 

Podobne Tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
54 Odpowiedzi
15737 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Grudnia 26, 2010, 01:35:32 am
wysłana przez johnx
4 Odpowiedzi
2901 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Stycznia 09, 2010, 07:08:51 pm
wysłana przez franqey
8 Odpowiedzi
3298 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipca 24, 2009, 12:31:28 pm
wysłana przez Cobra
3 Odpowiedzi
4870 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Kwietnia 30, 2013, 09:49:18 am
wysłana przez arti91