'

Aktualności: Nowy adres forum: http://mk.honmaru.pl

Autor Wątek: Moje opowiadanie mortala  (Przeczytany 4874 razy)

Offline arti91

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Moje opowiadanie mortala
« dnia: Kwietnia 28, 2013, 07:48:22 pm »
Postanowi?em napisa? opowiadanie mortal kombat. Chcia?bym kontynuowa? histori? dziewi?tej cz??ci gry, czyli zaczn? opowiadanie od Mortal Kombat 4. Mam nadziej?, ?e si? spodoba i b?dzie si? mi?o czyta?,zauwa?y?em ?e co ponie którzy zacz?li pisa? jakie? opowiadania, wi?c i ja nie chcia?em by? gorszy. Opowiadanie b?d? dzieli? na rozdzia?y, no chyba ?e po pierwszym nikomu si? nie b?dzie podoba?o. Czekam na komentarze i prosz? nie piszcie mi "fajne,czekam na wi?cej" lub"tragedia, nie pisz bo Ci to nie wychodzi", jak juz kto? b?dzie chcia? skomentowa? to d?u?szymi zdaniami, jakie? wra?enia itp.

                                                Rozdzia? I: Nie udana zemsta Scorpiona

Ziemia obroni?a si? przed imperatorem. Najazd si? z?a zniszczy? ?wiat, jednak wszystko w nadchodz?cych latach mia?o powróci? do takiego stanu jaki by? przed wojn?.
Wielu jednak ziemian przyp?aci?o to ?yciem, którego nikt im nie zwróci. Tu? po kl?sce Shao Kahna, dosz?o do spotkania Quan Chi z ojcem poleg?ego imperatora- Shinnokiem. Shinnok- upad?y Bóg planowa? zemst?.
- Nie powiedzia?em ostatniego s?owa. Jeszcze ?miertelnicy padn? mi do stóp, a pierwszym b?agaj?cym o lito?? b?dzie Raiden.
- A ja w tym Ci mog? pomóc.- zaapelowa? swoj? pomoc Quan Chi- Zwyci?zcy turnieju Liu Kang i Kung Lao nie ?yj?. Ziemianie s? s?abi, dojd?my do porozumienia, zabijmy tych co jeszcze ?yj? i zaw?adnijmy ?wiatem.
- Dokonamy tego, czego nie dokona? mój syn. Wybra? niekonsekwentne osoby, Shang móg? byc zdrajc?, dobrze ?e leg?. Buduj armi?, ja przygotuj? swoj?.- tymi s?owami, Shinnok po?egna? czarnoksi??nika.
Po chwili znik?, a Quan Chi post?pi? tak samo. Otworzy? magiczne wrota, wskoczy?, a wir wci?gn?? go sam.
Ciemne komnaty, roz?wietlone ma?? liczb? pochodni by?y jedynym ?wiat?em które dochodzi?y do miejsca, w którym przebywa? mag.Trzy niewolnice, pos?usznie wykonywa?y jego zachcianki. Sk?po ubrane, karmi?y go owocami, wachlowa?y i masowa?y jego plecy. Quan Chi delektowa? si? i cieszy? ?yciem. Czu? si? pot??nym.
W wyobra?ni widzia? sie jako wielkiego cesarza.
- HAHAHA!!!- za?mia? si?- Wszyscy moi wrogowie padaj? jak muchy. Nie d?ugo zostan? samotnym w?adc?. Kto jest ode mnie silniejszy?!- zada? retoryczne pytanie do swych niewolnic.
One odpowiedzia?y tak, jak chcia? us?ysze? ich pan.
Krótka chwila, któr? cieszy? si? czarnoksi??nik min??a bardzo szybko. Nagle po tej ciszy, gospodarz us?ysza? szum. Przeczuwa?, ?e kto? jest w jego domu, jednak z jakimi zamiarami czy z dobrymi czy z?ymi przyszed?, tego nie wiedzia? nikt. Co chwile s?ycha? by?o szumy. Raz g?o?niejsze raz cichsze. Pochodnie zacz??y gasn??, ponownie zapala? si?, zacz??o wia?. Wtem b?ysn??o. Naprzeciw Quan Chi pojawi? si?- Skorpion. Po wojowniku ninja wida? by?o, ?e nie ma on dobrych zamiarów.
- Oszuka?e? mnie, zginiesz.- zagrozi? Scorpion.
- Nachodzisz mnie i mi grozisz? Nie ?adnie z Twojej strony. Zreszt? to ju? bez znaczenia, wkrótce do??czysz do swojej rodziny. Na niego!- machn?? r?k? rozkazuj?cym gestem w celu zaatakowani nieprzyjaciela.
Sam ich pan przygl?da? si? zaci?tej walce i zajada? s?odko?ciami.
Scorpion szybkimi kopni?ciami wytr?ci? z równowagi Kin i Jaatak?. Sareena zaatakowa?a pi??ci?, ninja znik?, chwil? potem znalaz? si? tu? za ni? i jednym ruchem d?oni w szyj? u?pi? j?. Walka ta nie trwa?a d?ugo, wojownik bez wi?kszych problemów pokona? wszystkie trzy i ruszy? w Quan Chi.
Czarnoksi??nik wsta?, jakby razony pr?dem, zrobi? salto przeskakuj?c swego wroga. Ten pojedynek by? bardziej wyrównany ni? poprzedni.
Szybka wymiana ciosów, fascynuj?ce tempo nie wym?czy?y obu wojowników, którzy w?ciekle z sob? walczyli. Min??o par? sekund. Scorpion kopni?ciem frontalnym orzuci? rywala na drzwi. Te nie wytrzyma?y. Quan Chi mocno odczu? to uderzenie. W tej rywalizacji ju? przegrywa?. Podst?pem otworzy? wrota do wymiaru, w którym móg?by osi?gn?? przewag?. Wskoczy?, a za nim pod??y? Scorpion.
C.d.n.
No chyba, ?e nikt nie chce.

Offline sla

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 365
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • PSN ID: king-sla
Odp: Moje opowiadanie mortala
« Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 29, 2013, 08:23:13 am »
Przedstawiony fragment jest zbyt krótki, ?eby si? wypowiedzie?, natomiast warto zwróci? uwag? na kilka aspektów.

Na samym pocz?tku zach?cam do sprawdzania pisowni, dla przyk?adu:

"Nieudana" pisze si? razem (patrz tytu? rozdzia?u).
"Ziemian" b?dziemy pisa? z du?ej litery jako mieszka?ców planety.
"Nied?ugo" piszemy razem, "nie" z czasownikami piszemy osobno.
"Nie?adnie" znowu, "nie" z przys?ówkami i przymiotnikami piszemy razem.

Stylistyka:
"Ruszamy na" kogo?, a nie w kogo? w kontek?cie,w którym u?y?e? tego zwrotu.

Je?eli to ma by? fabularnie zwi?zane (?eby nie pisa? zer?ni?te) z MK4, to po co to pisa?? Wszyscy wiemy co si? dzia?o w MK4. Wi?kszy sens ma próba przedstawienia alternatywnych wydarze? w stosunku do tego co zosta?o ju? przedstawione.

Offline arti91

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie mortala
« Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 29, 2013, 08:43:51 am »
Od razu zaczn? od podzi?kowa? za wskazanie b??dów, postaram si? by ju? si? nie zdarza?y.
Je?li chodzi o to co chcia?bym zamie?ci? w tym opowiadaniu, to b?dzie na pewno troszk? inna historia. Chod? by z tego powodu, ?e paru wa?nych postaci nie b?dzie, poniewa? zgin??y w fabule najnowszej cz??ci gry. Moim celem jest kontynuowanie tego opowiadania i oczywi?cie mam par? pomys?ów by ta historia mortala ju? od cz??ci czwartej by?a inna.

Offline arti91

  • U?ytkownik
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Moje opowiadanie mortala
« Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 30, 2013, 09:49:18 am »
Tak jak napisa?em zaraz po opowiadaniu, czyli ci?g dalszy nast?pi tak w?a?nie nast?puje.

Po drugiej stronie portalu, ten wydawa? si? podobnym do piek?a. Woko?o by?a lawa. Gor?co i pusto, ani jednej ?ywej duszy. Quan Chi zdo?a? si? szybko ukry?, a jego wróg m usia? zda? si? na swój zmys?. Czarnoksi??nik napotka? jaskini?. Z tamt?d dochodzi?y straszliwe odg?osy. Co? jak wycie. Nie przyjemny zapach tak?e nie zach?ca? do wkroczenia w nieznane tereny. Jednak czy do ko?ca nieznane? Nie. Quan Chi zna? ten wymiar skoro go otworzy?. Wiedzia? co go czeka. Bez namys?u ruszy? przed siebie.Im dalej tym ja?niej. Nareszcie ku niemu ukaza?a si? posta?, zauwa?y? uwi?zionego stwora. Wielka bestia o wielkich k?ach i niebieskiej skórze,spogl?da?a na go?cia. Nie okazywa?a ani zadowolenia ani niezadowolenia z powodu odwiedzin.
Quan Chi pomy?la? przez chwil? i doszed? do wniosku, ?e ta przera?aj?ca bestia pozb?dzie si? Scorpiona. W zamian za to zostanie wolnym od piekie?, lecz b?dzie s?u?y? swemu panu do ko?ca swoich dni. Za pomoc? magicznych sztuczek, Quan Chi stworzy? dwa miecze i pewnymi ruchami rozci?? ?a?cuchy uwalniaj?c tym samym stwora. Nada? mu imi? Moloch.
Dni mija?y, a mag chcia? wróci? do swego ?wiata. Niestety poo przej?ciu przez magiczne wrota, zgubi? medalion, który umo?liwia? mu teleportowanie si? z miejsca na miejsce pomi?dzy wymiarami. W okolicach, gdzie aktualnie si? znajdowali, mo?na by?o wyczu? jeszcze jednego osobnika. Quan Chi s?dzi?, ?e kto? Molocha tu uwi?zi?, wi?c jego jego "dawny" pan zaraz przyjdzie. Czekali, czekali jednak na pró?no, poszli wi?c przed siebie, dzi?ki dobremu w?chu bestii doszli nieco szybciej. To by?a tak?e jaskinia, na ziemi porozrzucane by?y ko?ci. Nagle, tuz za nimi, ukaza? si? ten, którego najprawdopodobniej szukali. By? to zamaskowany cz?owiek lub nawet mutant. Na ciele mia? pe?no blizn. Patrz?c na niego, domy?la? si? mo?na by?o, ?e mieszka? tu ca?e swoje ?ycie, które z pewno?ci? nie by?o dla niego ?askawe.
- Kim jeste? i jakie masz zamiary?- spyta? nieznajomy.
- Spokojnie, jestem Quan Chi, jestem czarnoksi??nikiem, ale powiedz teraz kim Ty jeste??!- mag zaskoczony tym, ?e kto? zaszed? go od ty?u odpowiedzia? na pytanie i samemu spyta?.
 Drahmin, mieszkaniec piek?a. W jakim celu przyby?e? i kim jest ten stwór?
Ku zaskoczeniu rozmówców wielka bestia odezwa?a si?.
- Jestem Moloch.
Quan Chi spojrza? na swego towarzysza, skin?? g?ow? w ge?cie potwierdzenia imienia i kontynuowa? rozmow?.
- Domy?lam si?, ?e nie masz tu najlepszego ?ycia. Mam wi?c propozycj? nie do odrzucenia.
- Kontynuuj.- zach?cony propozycj?, Drahmin ws?uchiwa? si? w to co jego rozmówca ma do zaoferowania.
- Przydasz mi si?. Jest tu pewny wojownik, który chce mnie zabi?, nie mam czasu na przedstawianie szczegó?ów, gdy wrócisz ze mn? do mojego pa?acu tam Ci wszystko opowiem. Chc? aby? chroni? moj? osob? w zamian ja wyci?gn? Ci? z tego piek?a. Twoje ?ycie poprawi si? na lepsze.
Drahmin bez wahania przysta? na propozycj? czarnoksi??nika. Nie czekaj?c na nic poszli przed siebie. Quan Chi przypomnia? sobie, ?e medalion,dzi?ki któremu si? tu przeniós? musia? zgubi?. Przypomnia? sobie, ?e to by?o z powodu po?piechu w miejscu, w którym si? pojawi?.
Po d?ugich i m?cz?cych poszukiwaniach nareszcie dotarli do celu. Zguba le?a?a nie naruszona, wi?c mag rozpocz?? wymawianie swoich zakl?? otwieraj?cych wymiar. Powsta?o wielkie przej?cie, ca?a trójka wskoczy?a tam, jednak przed zamkni?ciem si? jeszcze wskoczy? za nimi Scorpion. Czeka? tu,ukrywa? si?. Wiedzia?, ?e Quan Chi zgubi? medalion, jednak samemu nie potrafi? otworzy? portalu. Nie dawa? si? wi?c zauwa?y? i nie chcia? tak?e zabija? swojej ofiary tutaj. Nie chcia? sp?dzi? ca?ego ?ycia w piekle.

 

Podobne Tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
54 Odpowiedzi
15739 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Grudnia 26, 2010, 01:35:32 am
wysłana przez johnx
11 Odpowiedzi
4483 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipca 24, 2009, 12:02:30 pm
wysłana przez Cobra
4 Odpowiedzi
2901 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Stycznia 09, 2010, 07:08:51 pm
wysłana przez franqey
8 Odpowiedzi
3298 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipca 24, 2009, 12:31:28 pm
wysłana przez Cobra