'

Aktualności: Nowy adres forum: http://mk.honmaru.pl

Autor Wątek: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna  (Przeczytany 47055 razy)

Offline Kornixon

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 350
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #900 dnia: Sierpień 27, 2019, 01:33:24 am »
Opiekunie, ale ta Kitana czy Mileena już od MK2 miała swoje WŁASNE CIOSY, nie wiem dlaczego chcesz dzielić odrębne ruchy na trzy różne charaktery. Zapewne przez podobieństwa tych postaci. Przecież Mileenie nie są potrzebne ciosy Kitany i na odwrót. Kobietki mają swoje fajne i oryginalne ruchy. To zapożyczanie ciosów jest zbędne i tylko gasi nadzieję fanów na to, że dana postać pojawi się chociaż jako DLC. Po za tym Mileena, Kitana i Baraka już od MK2 mają swój ciekawy zestaw ciosów i sądzę, że nie potrzebują udziwnień ( Sai Mileeny u Kitany, glewia Jade u Kitany, Chorągiew Baraki, przemiany w ninja Shanga, ciosy Tremora u Cetrion).
Dla mnie w MK chodzi też o historię, więc im.więcej wariantów i opcji tym mniej postaci w rosterze. Im mniej postaci tym.nudniejsze Story. Fajnie to pokazuje przykład Goro z MKX (który w Story się niestety nie pojawił) gdyby nie.warianty to dałoby się go rozbić na co najmniej 3 postacie. Kintaro, Goro i Sheevę. Tak mieliśmy bardziej tresciwego wojownika, ale wykluczającego tych dwóch pozostałych z gry. Z tego można dojść do wniosku, że przez warianty niektóre postacie mogą wykluczać inne, no bo przejmą ich ruchy ruchy w wariantach by być właśnie bardziej treściwe. Takie przekreślanie jak dla mnie źle wpływa na całe lore i tworzy nam niedociągnięcia (nagłe niewyjaśnione zniknięcia postaci itp.).
Podsumowując... Dalej będę się trzymał postaci uboższych w ruchy, ale bardziej zbalansowanych. Pamiętajmy! Nie ilość (ciosów), a jakość (oryginalność).
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2019, 01:34:35 pm wysłana przez Kornixon »

Offline PurpleRain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #901 dnia: Sierpień 27, 2019, 09:08:31 am »
Kornix właśnie Ci pięknie w moim imieniu odpowiedział. Dokładnie o to mi chodziło.

Żadną z tych postaci nie będzie dało się grać w 100% na boostowanego Scorpiona, który ma to WSZYSTKO w jednym wariancie. Czyli teleport, włócznię, machanie łańcuchem, machanie mieczami, easy comb0 400+

No i tu dochodzimy do sedna sprawy. W moim idealnym świecie, przy ograniczeniu ilości ciosów specjalnych (nie mówię o combach, bo niby w nich przecież też można wykorzystywać swoje 'moce' albo ekwipunek, a nie tylko gołe pięści, ale już uproszczę to na potrzeby tej dyskusji) u jednych postaci (gdzie jest to potrzebne, bo zostało sprowadzone do granic absurdu - current Kitana, Shang Tsung), wystąpiłoby też zmniejszenie ciosów u innych postaci (Scorpion).

Przykład Scorpiona, skoro już przy nim jesteśmy - Załóżmy, że NRS działa wg schematu, że każda postać ma 5-6 ciosów specjalnych. Zostawiłbym mu: włócznię, teleport, machanie łańcuchem, podpalenie z ust i powiedzmy air-throw (albo cokolwiek innego, wymyślam ten set na szybko, więc zapewne po głębszym przemyśleniu coś bym jeszcze zmienił, no ale come on, NRS ma na takie decyzje kilka lat i kilkunastu lepszych i gorszych ludzi).

Resztę jego ciosów, które obecnie posiada w MK11 czy też miał w MKX, można rozdysponować u innych postaci, bo NIE SĄ ONE JEGO IKONICZNYMI. Spójrz np. na jego super cios z MKX, gdzie przywołuje typa z podłogi, żeby przytrzymał oponenta. Cios fajny, i przyznaję, że pasuje do scorpionowego klimatu Netherrealm, ale... jeśli miałby go np. Drahmin, albo Quan Chi (w tej czy innej formie), albo jakaś kompletnie nowa postać, to ZUPEŁNIE by mi to nie przeszkadzało. Bo w sumie wtedy w dupie mam, że Scorpion traci ten cios, skoro w zamian zyskuję do rostera kolejną postać!

Działałoby to w tej formie? Czy Scorpion z miejsca stałby się kaleką bez ręki i nogi, którym nikt by nie grał?
"Travel changes you. As you move through this life and this world you change things slightly, you leave marks behind, however small. And in return, life - and travel - leaves marks on you" - Anthony Bourdain

Offline Kornixon

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 350
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #902 dnia: Sierpień 27, 2019, 01:43:08 pm »
O właśnie!
Fajny przykład na tym minionie Scorpiona. Zamiast go mu dawać w MKX mógł by on trafić do jakiegoś Drahmina czy zupełnie nowej postaci. Co albo by odświeżyło bardzo fajnie zapomnianą już postać, albo ubogaciło uniwersum w nowego badassa z mocą przywoływania swojego pomagiera... A tak dostaliśmy mało związany i niczym nie poparty (w lore) ruch dla Scorpiona.

Offline Luna

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 582
    • Zobacz profil
    • JaME
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #903 dnia: Wrzesień 09, 2019, 12:55:11 pm »
Im dłużej gram w MK11 tym mniejszą ocenę bym tej grze wystawił. Jeśli samą grę offline miał bym oceniać, to dał bym 5/10. Online natomiast to jest bite 1/10 bez żadnej dyskusji. To co się dzieje w lidze, to jest poezja:/

Offline nunx

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #904 dnia: Wrzesień 09, 2019, 05:50:56 pm »
A co...? Miales "przyjemnosc" wlaki z 10 z rzędu Scorpionami?😉

Offline PurpleRain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #905 dnia: Wrzesień 10, 2019, 09:21:44 am »
Nieeee... (chociaż to pewnie też w jakimś stopniu, ale umówmy się, po 3924823042934 walkach ze Scorpionami, to ja się już nawet cieszę jak go przeciwnik pickuje, bo kontruję go z zamkniętymi oczami - oczywiście mówię o 2giej wariacji, bo pierwszą nikt nie gra).

Odpowiem za Lunę, bo akurat wiem o co kaman :)

- nie wchodzą inputy (zwłaszcza przy wake-upach) - i to mogę potwierdzić, bo wiele razy przez to przegrałem walki na styku
- występują lagi i ogólny netcode jest spierdolony, online gra się czasem ciężko - tu W SUMIE też mogę potwierdzić, ale nie zawsze, bo zdarzają się momenty (i jest ich całkiem dużo), gdzie gra chodzi płynnie
- wykonanie dłuższych kombosów online jest trudne/niemożliwe - tu nie wiem, bo nie robię trudniejszych kombosów
- czasem z dupy wywala Cię z gry bez żadnego konkretnego powodu, co jest wkurwiające przy walkach, które już masz praktycznie wygrane - tak, zdarzyło się
- perfect bloki online (i kontry po nich) nie mają sensu - chyba tak jest, bo widzę to bardzo rzadko u ludzi, a stosuję to nigdy
- balans postaci/spammerzy pociskami - to oczywiste. Jak widzę, że kogoś rozjebałem w pierwszej walce, a ten nagle zmienia zawodnika na Skarlet lub Sonyę, to odkładam pada. O ile Sonyą czasami jeszcze ktoś podchodzi i próbuje klepać kombosiki, to i tak 95% czasu stoi się w pierdolonym narożniku i spamuje fireballami
- glitche/exploity wykorzystywane przez zjebów

Myślę, że oddałem całą esencję tego, co wylałby tutaj też Luna, ale jeśli coś jeszcze chcesz dodać to feel free. Trochę się wjebałem przed szereg, ale też już wkurwia mnie ta stagnacja tutaj na forum troszkę. Podyskutowałbym sobie o czymś ;)
"Travel changes you. As you move through this life and this world you change things slightly, you leave marks behind, however small. And in return, life - and travel - leaves marks on you" - Anthony Bourdain

Offline nunx

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #906 dnia: Wrzesień 10, 2019, 09:52:32 am »
Generalnie sie zgadzam, chociaz z tych rzeczy co napisał Rain to osobiscie najbardziej wkurwia mnie...
wywalanie z neta,
Scorpion do zarzygania,
Rywal, który po przegranej walce zmienia na swojego asa... czyli sapamera, zonera!
Ograniczenie tej gry online do 5 postaci na krzyż.

Za to inaczej niz Rain mam z Sonyą. Uwielbiam z nia walczyc online, jedna z najłatwiejszych dla mnie postaci do pokonania, za to ciagle nie radze sobie ze Scorpionami i spamujacymi Shangami.

Offline PurpleRain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #907 dnia: Wrzesień 10, 2019, 12:20:29 pm »
A napiszę se coś...

Moje MAINY obecne: D'Vorah (Arachno), Nightwolf (Matoka) Liu Kang (ten pierwszy) i rzadziej Erron i Jade

No to z mojej perspektywy tak to wygląda, jeśli chodzi o poszczególnych fighterów, jeśli przeciwnik ich pickuje (nudzi mi się trochę, wiadomo):

Jade - od razu wiem, że muszę uważać przy skakaniu, bo range na uppercut to jest jakaś jebana abstrakcja i ściąga mnie z połowy ekranu, poza tym wiem, że będzie festiwal spamowania i spierdalania do rogu. D'vorką (arachnofobia) jednak da się ją skontrować dość łatwo, więc gdy mam większy problem, to po prostu pickuję ją.

Erron - co zaskakujące zdarzają się dość rzadko i jeśli już ktoś go pickuje to raczej jest to Erron mało wkurwiający (drop kick/wślizg), a raczej ktoś kto cośtam kombinuje z combosami i taktyką. Jeśli jednak zdarzy się Erron wkurwiający, wtedy też biorę Blacka i skaczemy se po ryjach i w większości przypadków wygrywam, bo umiem odczytywać takich leszczy

Kabal - bardzo rzadki pick i jeśli już się trafi to mam wchuj problemy. Zwłaszcza, jak ktoś umie użyć cancelu na nomad dashu. Serio, ciężko mi to przeczytać. Jeśli ktoś Kabalem gra przeciętnie lub TYLKO dobrze, to raczej niszczę go kimkolwiek z mojego podstawowego zestawu fighterów.

Kung Lao - wkurwia mnie swoją mobilnością i speedem, ale raczej sobie radzę. Dopóki nie ogarnąłem jak blokować teleport było słabo, od tamtej pory większość walk spokojnie jestem w stanie wygrać kimkolwiek z moich mainów

Sub Zero - nie lubię przeciwko niemu walczyć, nienawidzę jego krushing blowa po wślizgu. Jak coś to Nightwolfem kontruje się go w miarę spoko, ale jednak co by nie powiedzieć to asortyment ten Sub Zero ma niezły i ciężko odczytać co zrobi. Dodatkowo jego combo nie wyrzuca w powietrze więc ciężko się wybronić jak już Cię zamrozi. No i też często trzymają na dystans i spamują zamrożeniem. Wkurwia niemiłosiernie jego overhead i muszę za każdym razem sobie o tym przypominać, gdy dostaję krushing blowa w tył czachy.

Scorpion - tak jak pisałem. Dawajcie mi go w każdej ilości. Gdy ktoś jednak bierze Scorpa w pierwszej wariacji, wtedy zaczynają się schody. Najbardziej lubię grać przeciwko Scorpom używając Liu Kanga. Lubię kontrować to machanie linką poprzez mój piękny lot trzmiela

Cetrion - walczyłem z nią online chyba ze 2 razy i 2 razy typek obskoczył wpierdol taki, że się nie pozbierał, więc nie mam za bardzo opinii o dobrych Cetrion, bo takich nie widziałem

Frost - nikt nią, kurwa, nie gra

Baraka - gutted wkurwia strasznie. Najczęściej ludzie spamują pociskami, albo robią jedno jedyne kombo, które potrafią i które niestety zabiera w kutacz życia. Nightwolf dobrą kontrą nie jest, D'Vorah za to w miarę sobie radzi, dzięki teleportowi. Nie lubię walczyć z Barakami, czuję, że ta postać to mój słaby punkt.

Raiden - rzadki pick, z reguły udaje mi się wygrywać i z reguły wkurwiam się na siebie, bo zapominam o zablokowaniu kucając tego drugiego uderzenia kijem. Raczej słaba postać na ten moment, co zresztą zauważyli ludzie i rzadko się pojawia online. W sumie trochę też z tego powodu, zawsze zapominam jak go kontrować

Shao Kahn - grałem ostatnio z jakimś kozackim Polakiem i wycierał mną podłogę, ale ogólnie rzecz biorąc to cieszę się, gdy ludzie pickują Shao. Łatwy do skontrowania jak gram D'Vorką czy Liu i raczej ludzie też nie ogarniają/nie wchodzą im te takie najbardziej fancy combosy. Łatwy do rozczytania więc mogę z Shao Kahnami walczyć całe noce i dnie

D'Vorah - oprócz mnie i Sonic Foxa to też nie gra nią nikt. Serio, chyba nigdy nie spotkałem się z D'Vorą online.

Jax - maxymalnie wkurwiający i baaaardzo nie lubię gdy widzę, że przyjdzie mi się z nim zmierzyć. To jego napierdalanie po łbie jest strasznie irytujące. Nienawidzę. Nie znalazłem jeszcze na to dobrej kontry. Jest to mocny pick i albo ludzie go ogarniają przez co jest trudny do zajebania, albo w drugą stronę, czyli ludzie go nie ogarniają i spamują napierdalaniem w tył głowy i podcięciem. Chyba obecnie najtrudniejszy fighter dla mnie do pokonania online

Geras - też nie lubię z nim walczyć, bo ma przegiętą ilość tooli wbudowaną w postać. Gdy ktoś już go wybiera to znaczy, że umie grać, klei dobre comba i wie co jest 5. Jak widzę, że ktoś go pickuje to na 99% jest to gracz w Mortalu ogarnięty i znający wszystkie moje chujowe sztuczki. Nie lubię z nim walczyć, ale z reguły po takich walkach mam świadomość, że faktycznie może jeszcze mało umiem, a przeciwnik ogarnia, więc nie mam do niego pretensji

Kano - umiem go kontrować, więc nie sprawia mi żadnego problemu. Chyba tylko jeden Kano w całej mojej 'karierze' online sprawiał mi problemy i wkurwiał pokazując mi gest kozakiewicza po wygranych walkach xD ale z reguły raczej ludzie go nie ogarniają, albo są po prostu ciency. Liu Kang kontruje go aż miło, tak samo zresztą cała reszta moich fighterów. Poza tym jednym przypadkiem, gdzie obskoczyłem wpierdol, to raczej jak ktoś go wybiera to jestem spokojny o kolejne punkty w lidze

Nightwolf - ludzie go średnio ogarniają. Łatwo mi się przeciwko niemu walczy. Nie lubię mirrorów, więc jak ktoś go pickuje to biorę z reguły D'Vorkę i niszczę. Myślę też, że przez to, że grałem nim dość sporo samemu to znam jego wszystkie combosy i tricki, dzięki czemu przyjemnie mi się z nim walczy

Cassie - nie lubię. Wkurwiająca i do przesady spamująca pociskami. Comba ma na tyle różnorodne, że ciężko to przeczytać i ma bardzo szybkie projectile, którymi wygrywa każdy trade. Nieprzyjemnie mi się przeciwko niej walczy, nie wynalazłem jeszcze skutecznej kontry

Kotal Kahn - walczyłem przeciwko niemu raz. Gościu wymiatał w chuj i mnie poskładał. Myślę, że jednak też spora w tym zasługa mojego nieogarnia przeciwko niemu i gdyby ludzie pickowali go częściej, to bym się przeciwko niemu grać nauczył. Gościu mnie chyba po prostu zaskoczył efektem świeżości i udowodnił że DA SIĘ Kotalem grać. No, ale poza tym nie mam za bardzo materiału do analizy, bo Kotal jest postacią, która nie jest często grana

Skarlet - ojapierdolę, ludzie nią grający to chyba jakiś osobny gatunek trolli. Nie dość, że ta postać posiada 2938423 rodzajów projectili, to jeszcze jej zasięg jest w chuj ogromniasty, więc tymi krwawymi biczami i kosami kontruje każdą próbę podejścia. No a w najgorszym wypadku wiadomo. Wycofanie się do narożnika, napierdalanie na przemian jęzorem albo projectilami, a jak już się trochę uda zbliżyć to teleport i zaczynamy od nowa. Jeśli nie gram akurat D'Vorką, albo ktoś mi ją ładnie czyta, to jest mi KUREWSKO trudno. Przykład postaci, której moveset jest exploitowany do przesady przez debili

Sonya - też mnie wkurwia. Nie dość, że jej projectile jest full szybki, to te jej comba też są full szybkie i ciężko się wbić w swoją turę. Cały czas presja i cały czas napierdalanie po twarzy. Bardzo nieprzyjemna i jakoś mimo tego, że jest grana przez ludzi dość często, to nie mogę się za bardzo nauczyć grać przeciwko niej. Zawsze mnie czymś zaskoczy i wkurwi. A jak już się wydaje, że wyczerpała wszystkie swoje możliwości zaskoczenia, to wtedy napierdala projectilami do usranej śmierci, czyli końca rundy.

Shang Tsung - ogólnie to nie jest zbyt popularny pick, więc niby wkurwia tym, że ma 3 różne projectile, ale też stawiam, że byłoby się dość łatwo go nauczyć, gdyby stał się popularniejszy. Tak, nadal wkurwia, ale nie jest to top tier spammerów jednak. A że w zwarciu za dobry nie jest, to myślę, że gdy się przyzwyczaję do tego stylu grania nim, to będzie mi trochę łatwiej. Na ten moment po cichutku klnę, gdy widzę jak przeciwnik go wybiera

Johnny - prosty do skontrowania full, ludzie umieją 2 comba i nic więcej. Dawać mi go tutaj i mogę prać mu ryja

Noob - w zasadzie jak wyżej. Najtrudniejsza część to sprowokować Nooba do teleportów. Później już pójdzie. 99% czasu blokujesz dołem i elo.

Kollector - podobna historia jak z Kotalem czy Shangiem. Mało kto nim gra, przez co ciężko się na szybko do niego przyzwyczaić, więc zdarzają się rundy pod tytułem 'ja pierdolę jak ja mogłem tego nie zablokować', albo 'kurwa zapomniałem, że ma teleport'.

Kitana - jak Johnny i Noob. Gdy tylko kapnąłem się, że drugie uderzenie najpopularniejszego combosa blokuje się dołem, a nie górą (co, kurwa, zajęło mi nieprzyzwoicie dużo czasu), to niszczę i zamiatam nią podłogę, niezależnie kim gram

Jacqui - nikt nią nie gra. Centralnie NIGDY nie walczyłem z Jacqui online. FAN FAVOURITE, wiadomo.

Liu Kang - skurwol ma najszybszy chyba combo starter w historii Mortala, co skrzętnie wykorzystuję zaczynając 2 czy 3 rundę, gdy stoję blisko oponenta. 99% przypadków gościu myśli, że zaraz mnie jebnie ze swojego comba, a tu NOPE - Liu ma szybszą nogę. Przeciwko niemu gra się jednak dość ciężko. Faktycznie widać, że jest to S+ tier postać na ten moment. Nieustanna presja, dobre projectile, combo, które można robić praktycznie nonstop, no i wisienka na torcie - pierdolone parry. D'Vorą czasem uda mi się go skontrować, ale nie ukrywam, że większość pojedynków przeciwko Liu, zwyczajnie kończy się wpierdolem. Nie są to wpierdole na flawlessie, czasami walki są na styku, ale jakoś dziwnym trafem, wszystko na styku przeciwnik grający Liu wygrywa, a ja dostaję w dupsko.

No, skończyłem sobie swój esej i czuję dobrze człowiek
"Travel changes you. As you move through this life and this world you change things slightly, you leave marks behind, however small. And in return, life - and travel - leaves marks on you" - Anthony Bourdain

Offline nunx

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #908 dnia: Wrzesień 10, 2019, 01:59:31 pm »
O k...a Rain... Matura z polskiego zdana na 5...:)

Ja az takiej weny nie mam, ale cos ode mnie...
Jak dobrze zauwazyłem... opisujesz tutaj walke w lidze kombat... ja czesciej gram online w króla wieży... i tam troche jest inaczej...
Widzialem juz cudownie wymiatajaca Frost, zajebiscie wkurwiajacych Kollectorów... ten cios jego firmowy, ktory wyglada jak maly kombos przy odpowiednich rekach i szybkosci zamiata kazdego... dodatkowo dostal po zmiananch pelniejszego kombosa z wyrzuceniem w góre...

Gralem tez z Raidenem, ktory wymiatal kazdego... ma jeden z najłatwiejszych kombosów, ktory zabiera ponad 30% zycia za jednym zamachem... grunt to opanowac jego wejscie podczas walki... a juz takiego typa widzialem... latal teleportem i wpierdalal sie w nogi, ze nie szlo zablokowac... a jak juz Cie wjebie w ten krąg pioruna pod kombo to kawke pije i czekam az mnie zrzuci na ziemie...

Jax... na 1000% popieram... to napierdalanie rekami jest nie do zablokowania jak ktos umie, a nawet i nie umie grac!!!
W tym momencie jak tak pomysle głebiej, to chyba juz ze scorpionem mam wiecej wygranych... mozna powiedziec, ze ten gosc bierze do reki wszystko co mu sie nawinie... popierdolone!!! Ani Geras ani Kotal z tych wiekszych fighterów mu obecnie nie dorównują...

Za to uwielbiam grac przeciwko Soniczce i Casie...  pewnie tylko dlatego, ze gram Jade... osłona na pociski i temat załatwiony jak dla mnie:)

I tu dodam... nienawidze walczyc przeciwko Jad... To moja postac ale tez wiem z czym to sie je i czesto sam dostaje wpiernicz wlasnie od Jade... O dziwo stosunkowo malo popularna postac jak na jej mozliwosci... Jedyna tarcza na pociski...
Ja nie wiem co to narzekanie na strzelanki mortalowe, bo tarcza zalatwia problem przeciwko kazdemu... dodatkowo tak jak napisal Rain... zasieg kija "podbrudkowego" mega ułatwia a dodatkwowo aktywuje crushinga... ponadto drugi Crushing tez wchodzi łatwo z kolanka i ciagnie po zyciu jak zakonczysz to kombosem:)
Ogolnie dla mnie pelna postac... minimalnie za wolna w zwarciu... za to póldystans i dystans oraz pocztaki kombosów z crushinga na mega plus!!! Jedynie Sindel moge polubic bardziej, jak nie spierdola;)

Offline Opiekun308

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • GamerTag: PC Live-Gamer-Tag
  • PSN ID: PC only
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #909 dnia: Wrzesień 12, 2019, 03:12:47 pm »
No to może ja też dodam od siebie kilka groszy, bo staram się mimo strasznego wkurwa stoczyć codziennie kilka walk.

Gram Baraką i tylko nim, więc zdaję sobie sprawę że ogarniając głównie jednego maina nie posiadam pełnej wiedzy o MK ale myślę, że mimo to jakoś sobie radzę skoro w lidze póki co mam mam 50/50 win/lose. Dlaczego akurat spec pod zbieracza kości ? Bo 97% przeciwników nie potrafi ogarnąć, że krwawy doskok to rodzaj throwa i nie da się go blokować. Trzeba kucnąć i upper-cutem skontrować  ::) Mam świadomość, że w ten sposób przeciwnik ciągle ma na sobie presję, jeśli szykuje się na doskok to nie może użyć bloku i jest odsłonięty na inne ataki. Za to kocham Barakę.

Na pewno w 99% mam podobne do Waszych odczucia co do opisywanych przeciwników.

Skorpion im bardziej pickowany, tym łatwiej (tylko teoretycznie) da się odczytać jego popularniejsze ruchy ale jednak w rękach ogarniętego prosa nadal może zaskoczyć czyli wkurw gwarantowany.

Jaxx - przykład na to, jak można jedną postacią zepsuć całą grę. Najlepiej od razu oddać walkower i się nie denerwować  ^-^

Skarlet / Liukang - te dwie postacie są dla mnie nadal problematyczne, gdy przeciwnik paruje każdy mój atak. Nie rozumiem tej mechaniki i nie wiem jak ugryźć takiego zawodnika. Nawet szybka noga Liu Kanga nie jest dla mnie tak mocna, gdy uda mi się wyjść poza jej zasięg i sieknąć combosem z szponów (mają większy zasięg i wtedy szybkość nogi Liu nie ma znaczenia..) Tak, tutaj Baraka pokazuje swój pazur i potrafię częściej skontrować Liu Kanga, niż inne postacie.

Noob / Kung-Lao - irytują głównie teleportem z dołu, jakieś sugestie jak to odczytać i skontrować w porę ?

Dvorah / Collector / Kotal / Shang / Shao - naprawdę nie spotykam takich zawodników i jeśli już się trafi, to potrafi czymś zaskoczyć i przegrana wynika raczej z braku ogrania tych charów ALE w większości przypadków kontruję na luzie.


Offline Luna

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 582
    • Zobacz profil
    • JaME
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #910 dnia: Wrzesień 15, 2019, 07:22:42 pm »
Ja już tu i tak sporo żółci wylałem, więc nie chce mi się pisać elaboratów jak Ptysiu. Generalnie ta gra jest po prostu śmieszna jak śmieszni są jej twórcy. Zrobić mordobicie w którym można wygrywać bez dotknięcia pięścią oponenta to jest hit. Nie potrafię reagować online na niektóre akcje, a i pewnie offline bym nie potrafił bo na niektórych można sensownie grać, kiedy z innymi to jak jazda gołą dupą po asfalcie. Przykładowo grając na Jade potrzebuję Baraką rolla żeby skracać dystans i sukę karać. Tylko co z tego, że wiem jak go zrobić kiedy online wchodzi raz na kilka prób. Mecze z ogarniętym Scorpionem to nadal dla mnie jest dramat bo ma od chuja opcji na postać która nie jest spammerem. Zresztą na spamerów teleport działa całkiem dobrze. Jego niskie miejsce w tier listach jest podyktowane chyba tylko faktem najczęstszego spotykania online przez co ludzie go znają, bo jak na mój gust to całkiem dobra postać z wieloma narzędziami. Liu Kang stał się pierdoloną patologią. On i Jax prowadzą do odkładania pada bo nie da się ich po prostu zatrzymać. Fajnie, że Liu ma miejsce na kontrę w swoim combosie. Ciesze się. Szkoda, że te cymbały z NRS zrobili netplay uniemożliwiający zdecydowaną większość wykorzystania tych opiewanych legendami klatek na karę. To jest zdecydowanie ostatni MK jakiego kupiłem i więcej do tej marki już nie wrócę chyba, że stanie się cud. Ano i ten podbródek. Crushing Blow. Ja chyba powinienem wam kiedyś filmik nagrać jak to siada w moim wykonaniu vs to jak siada przeciwnikom. Robię kontrę pewną jak podatki, ale gra czyta normalny strzał. Najczęściej to się kończy moim rage quitem bo jak już nieraz wspomniałem - nie przegrywam z przeciwnikiem po drugiej stronie tylko ze zjebaną grą.

Offline PurpleRain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Mortal Kombat 11 - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #911 dnia: Dzisiaj o 09:15:07 am »
Noob / Kung-Lao - irytują głównie teleportem z dołu, jakieś sugestie jak to odczytać i skontrować w porę ?

To jest akurat proste full. Kung Lao przed teleportem rzuca kapelusik, czym sygnalizuje, że 'OHO ZARA BEDE Z TWOJEJ DRUGIEJ STRONY'. I wtedy jak ten kapelusik jest rzucony, to Ty ziomeczku drogi po prostu naciskasz piąchę - that's it. Gościu leży i kwiczy. Drugi protip z grania na Kung Lao jest taki, żeby nigdy nie wchodzić z nim w, jak ja to sobie określam, wojnę jumpkicków. Każdy jego jump lepiej przeczekać z blokiem na kuckach, bo większość graczy Kungiem (do poziomu Grandmaster przynajmniej) nadużywa air-kicka i wtedy normalnie wypierdalasz go uppercutem w powietrze - simple as fuck

Z Noobem jest trochę poważniejsza sprawa, bo te skurwole grające nim raczej, ot tak z dupy, teleportu nie używają, tylko łączą go z combosami. Jeśli grasz przeciwko takim typkom, to jest ciężej, przyznaję, ale... po prostu trzeba sporo blokować dołem i poke'ować w lukach między stringami. Cały myk polega na tym, że grając przeciwko Noobowi nie możesz spamować z końca ekranu (i dobrze), więc radzę tutaj walkę w zwarciu i ewentualnie jak gościu widzi, że w zwarciu wyglądasz lepiej to zaczynają mu się pocić rączki i wykonuje te z dupy teleporty, które kontrujesz wtedy jak szef.

W zasadzie większość walk można wygrać czytaniem przeciwnika, a nie jakimiś swoimi mega umiejętnościami. Im więcej grasz przeciwko danej postaci, tym bardziej wiesz czego się spodziewać - proste.

Ja jeszcze dodam od siebie opis sytuacji, która spotkała mnie wczoraj i o której już pisałem na discordzie. Otóż gram sobie Jade przeciwko Liu Kangowi. Pierwsza walka, wyrównana, ale typek mnie dojechał pod koniec. Druga walka totalna moja dominacja. Trzecia walka mega wyrównana, 1:1 i trzecia runda praktycznie na styku iiiii prawie równocześnie jebnęliśmy fatal blowami, ale to mój wszedł (co jest niespotykane, bo w 90% przypadków przegrywam takie trade'y). No i ja, wiadomo, euforia, bo w taki sposób udało się wygrać, a tutaj niestety e-e. Gościu po prostu wyjął sobie chyba kabel od neta podczas animacji mojego fatal blowa. Rezultat - walka przerwana. Punkty niezaliczone. I po co takie śmiecie chodzą po tej planecie ja się pytam?
"Travel changes you. As you move through this life and this world you change things slightly, you leave marks behind, however small. And in return, life - and travel - leaves marks on you" - Anthony Bourdain

 

Podobne Tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
Mortal Kombat 4 ...

Zaczęty przez bongo « 1 2 ... 7 8 » Klasyka MK

118 Odpowiedzi
51062 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 30, 2014, 03:00:49 pm
wysłana przez arti91
41 Odpowiedzi
25436 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Styczeń 16, 2011, 10:27:23 am
wysłana przez Mateuka
31 Odpowiedzi
20833 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Grudzień 06, 2011, 07:32:25 pm
wysłana przez Adept
3 Odpowiedzi
7366 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Październik 28, 2011, 12:48:19 pm
wysłana przez Anevis
7 Odpowiedzi
7833 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Kwiecień 03, 2016, 11:54:57 am
wysłana przez Matesik