Aktualności:

Zawieszenie działalności forum od maja 2025. Czytaj więcej

Menu główne

Średnie lata 90

Zaczęty przez Adept, Sierpień 15, 2008, 05:52:43 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Adept

Wiecie co najbardziej wierci mi dziurę w brzuchu ? Średnie lata 90. Czasami patrząc na to wszystko co nas otacza teraz, tęskno mi za czasami, kiedy wszystko było o wiele prostsze. Niby technologia, internet, telekomunikacja, standardy życia poszły w górę, to jednak z wielkim wzruszeniem patrzę w to co odeszło wraz z przystąpieniem do nowego milenium. W każdym razie, oprócz tęsknoty, niektóre rzeczy dzisiaj wręcz mnie bardzo wkurzają, ale o tym, to później...

Zaczynając: Pamiętam czasy, w których aparaty fotograficzne były na tylko na klisze i dopiero po wywołaniu zdjęć okazywało się, iż większość z nich nie wyszła. Nie było telefonów komórkowych, a jak były, to wielkości cegły ( dosłownie ). W każdym domu magnetowid video oraz magnetofon na kasety. Komputery 8-bitowe, 16-bitowe, czy 32-bitowe. Grało się w gry na Amigę 500/600, Atari, Comodore 64 i co z tego, że grafika nie była ultrarealistyczna i 3d, skoro granie dawało więcej przyjemności niż obecne super gierki, ze wszystkim oprócz klimatu. Pamiętam piraty, giełdy i sklepy komputerowe w których legalnie można było kupić przegrywane pirackie kopie ! Raz z matką poszedłem do takiego sklepu. Na półkach oryginalne pudełka, a gry piraty spod lady. Pamiętam rozkwit również gier planszowych. Eurobiznes czy poprostu Monopoly. Z elektronicznych rzeczy później pojawiły się automaty w osiedlowych budkach. A w telewizji nie było tyle syfu. Z bajek oglądało się programy na Polonii 1. "Kapitan Tsubasa", "Tygrysia maska" czy "Generał Daimos". Nie było żadnych teletubisiów czy innych naciąganych programów. Jak ktoś chciał oglądać mniej brutalne bajki, poprostu włanczał "Żwirka i Muchomorka" zamiast mocno brutalnej "Tygrysiej maski" gdzie zamaskowany wrestler łamał ręce oraz nogi swoim przeciwnikom ( Jednak był to facet o gołębim sercu ). Nikt nie chrzanił wtedy o brutalności w bajkach czy w grach komputerowych ( Franko, pierwsze Mortal Kombaty, Street Fightery ). Owszem były głosy sprzeciwu, zwłaszcza starszego pokolenia, lecz jak sam legendarny Gulash to skwitował na łamach pisma Secret Service:
Niech stare dewoty przestaną wstawiać głupoty ! ( ... ) Dlaczego w MK 3 jest mniej krwi niż w MK2 ? No dlaczego ? Ja chcę dużo KRWI ! Hektolitry czerwonej KRWI na ekranie !
Nikt się jednak ów głosami w Polsce jak widać nie przejmował. Nie było znaczków ograniczających wiek kupujących do ilości brutalności w grze. Była swoboda. I tylko od naszych rodziców zależało to, jak zostaniemy wychowani. Nikt inny nie ingerował w losy rodziny. Rodzina była święta. Obecnie dziecko może podać rodziców do sądu, za to, że rodziciel spuścił dziecku pare klapsów. Niewątpliwie, kultura obyczajów poszła do przodu. Jednak ja, z perspektywy czasu widzę, iż rodzice moi w większości wypadków zawsze mieli rację i dzięki perspektywie kary, wyborów złych uniknąłem, ale to już subiektywne doznanie.

Jeżeli chodzi o kwestie doznań wizualnych, to nic obecnie nie jest w stanie dorównać temu co było. W moim mniemaniu, nawet obecne supernowoczesne filmy z miliardami wydanymi na grafikę komputerową, nie są w stanie przyćmić tych doznań, które towarzyszyły mi oglądając " Gliniarza z Beverly Hills ", czy pierwsze części " Zabójczej broni ". Nie mówiąc już o wielu tandetnych Amerykańskich i Azjatyckich produkcjach akcji, typu : " Amerykański Ninja ", " Karate Kid ", czy niezapomniane filmy z kreacją " Van-damma ". To było coś pięknego, a filmy, mimo że obecnie uznane by zostały za niskobudżetowe, to jednak miały tak niesamowity wpływ na człowieka, że Van-Damme do dzisiaj jest jednym z moich ulubionych aktorów. Jackie Chan również zaczynał się pokazywać na Polskich telewizorach. Powiedzmy sobie szczerze, jakość większości tych filmów to dno totalne, ale czy to nam przeszkadzało ? Nie, nie mając innych alternatyw chłoneliśmy ten obraz z wielką fascynacją. Na Cartoon Network po 20:00 leciał wrestling. Do dziś pamiętam, że moim ulubionym wrestlerem był "The Sting". Na DSF leciał "Fort Boyard" http://pl.youtube.com/watch?v=FoZCpCLHdl4 - To było takie niesamowite, a w Polskiej telewizji Koło Fortuny inne fantastyczne teleturnieje. Z tego wszystkiego najbardziej szkoda "Akademii Pana Kleksa". Piękna baśń dla młodzieży. Z przekazem, morałami i fantazją której dzisiaj jest brak. Pan Kleks był chyba najbardziej wartościowym filmem dla młodych ludzi w historii Polskiej Kinematografii. Kocham nad życie. Później zawitał Diabeł Piszczałka http://www.filmpolski.pl/z1/60z/2960_1.jpg serial, który był tak straszny, że bałem się go oglądać:
Ja kudłaty, durnowaty, niewiedziałem co to taty...

W 1995 roku do kin wszedł film " Młode Wilki ", który również był świetny jeżeli chodzi o klimat. Później wszlkiego rodzaju seriale Amerykańskie : Baywatch z Palemą, Knight rider, A-Teem, McGuyver i Airwolf.

Stare pieniądze - Pamiętam jak w 1995 roku nastąpiła denominacja. Pamiętam również, iż w chipsach Lay`s najczęściej wygrywałem 5 000 zł, czasami trafiał się banknot 10 000 zł. Po denominacji sumy pieniężne wydawały mi się śmiesznie małe. W sporcie królowało Chicago Bulls z Jordanem na czele, a na Polskich boiskach liczyły się tylko Widzew i Legia. Podwórka blokowe zapełnione były przez dzieciaków, a nie jak obecnie, przez nastolatków pijących wino. Pamiętam za małolata, że wychodziło się przed blok na plac zabaw i tam spędzało większość część czasu wolnego. Co dzisiaj widzę ? Place zabaw puste. Gdzie się podziewają teraz dziewięcio/dziesięcio/dwunasto/trzynasto latkowie ? Ah tak, komputer ich wychowuje. Dawniej szło się byle gdzie, ważne, żeby przygodę przeżyć z rówieśnikami. Pamiętam dzieciaki wrzeszczące " MAAMMOOO " kiedy coś chciały od swojej rodziecielki i mimo, że w bloku, w praktycznie każdym mieszkaniu mieszkała jakaś matka, to dziwnym trafem, zawsze ta prawidłowa otwierała okno na wołanie swojego syna/córki. W kioskach królowały "Bravo Sport", "Bravo", "Popcorn". A z gazet komputerowych to "Bajtek", "Top Secret", "Computer Studio", "Amiga Computer Studio", "Amigowiec", "Gry Komputerowe" oraz "Secret Service" wraz z początkującym "Cd-Actionem", "Resetem", " IO" i "Play". Oprócz tego w kioskach można było kupić "Kaczora Donalda", który w tamtych czasach był najpopularniejszym komiksem w Polsce. Sam kupowałem go co miesiąc. Królowały karteczki z notesików które dla bardzo młodych ludzi były coś na miarę waluty. Pamiętam, że rzadkie notesiki były szeczególnie cenione. Ja swego czasu za karteczki z podobizną Pumby i Timona oddałem oryginalną zabawkę z USA ! Po mi te karteczki były ? Nie mam zielonego pojęcia. Chyba jedynie chęć kolekcjonowania była tutaj najważniejsza.

Pamiętem, że nie było w sklepach takiego wyboru jak jest teraz. Chipsami najlepszymi były Rufflesy, później Lay`sy rządziły i Rufflesy upadły. Istniały dwie gumy do żucia które się liczyły. Były to guma "Turbo", oraz "Kaczor Donald" w obu przypadkach oprócz niepodważalnych walorów smakowych, atutem były naklejki które się zbierało. W dzisiejszych czasach nie spotkałem jeszcze gumy, która smaowała by tak pysznie i długo jak te dwie wyżej wymienione. Następstem tych gum, była nowa guma "Boomer", ale jakoś cieszyła sie mniejszym powodzeniem niż tamte dwie. Tak samo na rynku zaistniała guma "Shock" z bardzo kwaśnym posmakiem. Do dzisiaj można ją kupić w każdym spożywczym, lecz nie jest to już ta sama guma co sprzed lat. Dawniej nie mogłem utrzymać jej za długo w ustach, obecnie jej kwasota nie jest nawet tak wysoka, abym się skrzywił. Jeżeli chodzi o żywność, to nie było żadnych debilnych norm europejskich. Można było kupić kwaśne i małe jabłka i niewymiarowe banany, a wszystko było weryfikowane przez gusta klientów, a nie urzędników !. Dawno, dawno temu, młody człowiek, spragniony napoju, leciał do sklepu kupując tzw. "napój w woreczku". Wbijało się rureczkę do woreczka i piło wodę zabarwioną na żółto lub czerwono. Chemia niesamowita, ale za to jak samakowała ! Bardzo miło wspominam batony Kuku-ruku (http://pl.youtube.com/watch?v=FNEoyiFLGKs), ze sławnym tekstem :
"Kuku ruku jest chrupiące i kosztuje dwa tysiące !"
Ogólnie batonik był prześwietny. Później pojawiły się Kreolki i Słowianki, też bardzo smaczne, tyle, że czekoladowe. Mleko można było kupić w szklanych butelkach, prosto od krowy, a nie pasteryzowane jak dzisiaj. Masło było takie, że po wyjęciu z lodówki nie można było rozsmarować go na kanapce. A dzisiaj margaryny to taki olej w większej konsystencji. A na rynku istnieje tylko jedno masło z prawdziwego zdarzenia : "Osełka" ( Jakby ktoś chciał powrócić do dawnych czasów ). Ze smakołyków kupowało się również wodne lody "Lulki" które nigdy nie były nawet smaczne, ale za to tanie.

Obyczaje również się zmieniły. Pamiętam jak się czatowało w zimie na dziewczyny wychodzące ze szkoły, albo poprostu biegiem wychodziło sie ze szkoły, aby strzelać śnieżkami w tych co dopiero będą wychodzić. Zaistniały wtedy pierwsze fascynacje breakdance, pierwsze miłości. Wiele osób miało "Pele-Mele" zeszyt z setkami pytań, które człowiek musiał wypełnić i oddać właścicielce. Zwykle odpowiedzi ograniczały się do " Tak, nie, zielony, lubię " itd. Lecz mimo tego dla właściciela była to potężna skarbnica wiedzy o innych. Średnie lata 90, to również pierwsze wina ( Przeważnie Komandos ), oraz piwa w ilości dwóch. rzadko trzech. Szkolne dyskoteki na korytarzach, gdzie w ubikacji piło sie mocniejsze trunki. Ogólnie pomimo tego, nie było takiego pijaństwa jak dzisiaj. Owszem, jak już wspomniałem, chodziło się na wina i piwa, ale to sporadycznie, oraz nie wszyscy chodzili, tylko ci najbardziej "kumaci" ze szkoły. Ja nie pamiętam, aby młodzież wtedy piła jak obecnie. Tak samo z papierosami, pamiętam, że była moda na szlugi i wtedy wiele osób paliło dla rówieśników, ale nie w takiej skali jak dzisiaj. Również marichuana była elementem nałogowym w średnich latach 90, lecz mogę z czystym sumieniem przyznać, że nie było to epidemią tak jak jest dzisiaj. Paliło wielu szkolnych łobuzów i zawadiaków oraz ci którzy nie należeli do tych dwóch grup, ale z nimi trzymali, oraz ci którzy trzymali z tymi co trzymali z zawadiakami, ale na tym koniec.

Hobby - Co dawniej napędzało dzieciaków ? Masowa histeria na modę jakiegoś urządzenia.
Pierszą taką modę którą sobie przypominam to moda na Tamagochi. Małe urządzonka które zmuszały właściciela do bawienia się w rodzica dorosłego stworka. Pamiętam jak w szkole pokazywaliśmy sobie tamagochi i sprawdzali który zwierzak jest bardziej rozwinięty. Kolejną modą która przyszła do podstawówek i gimnazjum, to były diody i lasery. Ludzie kupowali tego na pęczki i świecili we wszystko i wszystkich, dopóki nie zakazali sprzedarzy laserów z powodu wypalenia oczu jakiemuś dzieciakowi w Polsce przez ów lasery. W kolejce czekał boom na dinozaury. Kupowało się takie czasopismo o tematyce prehistorii i w środku były części do składania. Kupował to każdy kogo znałem. Napoczatku były drewniane dinozaury, później sprzedawano czasopismo, z plastikowymi częsciami. Jednak modę która wręcz zdominowała podwórka, to było JOJO. Gadżet ten posiadał praktycznie każdy w szkole. Wstydem było nie mieć jojo, nawet takiego najtańszego. Pamiętam jak dzieciaki robiły wręcz fenomenalne triki na tej zabawce. W młodości jeździło się też często na rowerach. Nikt wtedy nie myślał o rowerach górskich, a takowe, to się dostawało dopiero na Komunie Świętą. Miałem rower Polskiej firmy Romet, który nawet po zrobieniu z niego terenowej maszyny do niszczenia wszystkiego, to i tak trzymał się o dobrym zdrowiu w przeciwieństwie do obecnej Chińskiej tandety, która rozwala się po jednym roku użytkowania.


Ciuchy - Ważnym elementem średnich lat 90 był ubiór, a dokładniej brak jakiegokolwiek gustu. To wspominam bardzo przyjemnie. Człowiek mógł ubrać się najbardziej kiczowate koszule, a i tak był kimś i ocenianym był nie za to co nosił, ale jakim był kumplem. Z dziewczynami też nie liczyło się co miało na sobie, ale jaką się miało twarz ;-). W latach tych ludzie wymyślali różne dziwne regułki. Jedną taką którą pamiętam, to było wyliczanie ilości szwów na czapce. Jeżeli nie miała ona ilości 4 lub 8, to znaczyło, że czapka nie jest oryginalna. Rządziły wtedy tenisówki, Vansy za 50 zł, oraz z czasem pojawiły się Warriory.
Nikt wtedy nie myślał o żadnych fabrykach ubrań Cropp, czy innych korporacjach odzieżowych. Każdy chodził w czym chciał, a i tak większość chodziła w cichach z USA czy w kurtce "Hawks". Istniała swoboda i nikt z nikogo się nie śmiał z powodu tego, iż nie ma znaczka Adidasa na koszulce. Dopiero tak po 1998 roku ludzie zaczeli bardziej przykładać znaczenie do firm na ubraniach. Jednak za małolata w latach 90 mało kto się tym przejmował. Obecnie ? Obecnie nawet dwunastolatki MUSZĄ być modne... Dawniej ludzie chodzili w koszulach flanelowych w kratkę lub masowo w bluzach marki "Fishbone" i jakoś było okej.


Muzyka : Z muzyki słuchało się wszelkich popowych przebojów. Nie była to muzyka najwyższych lotów, ale przynajmniej każdy znał te przeboje
- http://pl.youtube.com/watch?v=cOrc37wNUqU - Ponadczasowy przebój. Ah jak ja pamiętam, jak mi się podobała ta wokalistka za młodu
- http://pl.youtube.com/watch?v=VBnkJQWe0JQ - Przebój szkolnych dyskotek
- http://pl.youtube.com/watch?v=oAlRtCyr0sQ&mode=related&search= - kasety z tym utworem to była istna plaga
- http://pl.youtube.com/watch?v=B00pbRtXqS0 - Kolejny przebój szkolnych dyskotek. Eh jak człowiek się przy tym bawił. Coś cudownego.
- http://pl.youtube.com/watch?v=ddgyg_5FF_0 - Moda na wiejskie przeboje
- http://uk.youtube.com/watch?v=Gbr1Z-oBu3Y
- http://pl.youtube.com/watch?v=72g8p1XsvoU&feature=related - Ludzie słuchali różnej muzyki, ale "Boom boom boom boom" znał każdy.
- http://pl.youtube.com/watch?v=3khTntOxX-k - PRZEPIĘKNA piosenka Limahla. Nic tego nie przebije. Film również był piękny
- http://pl.youtube.com/watch?v=mL2UsAbI1hg&feature=related - Późne lata, jednak jeszcze się kwalifikuje. Każdy to słyszał
- http://pl.youtube.com/watch?v=uov6b6BfGIs - Capitan Jack i wszystko jasne. W 1:01 minucie na teledysku widać sutek tancerki. Dla małolata wtedy to było coś niesamowitego, każdy wiedział w której minucie i sekundzie można coś zobaczyć ;-)
- http://pl.youtube.com/watch?v=mpHLEm9-0bg - Klasyk, co więcej powiedzieć ?
- http://pl.youtube.com/watch?v=9z7t-Ox3XvU - Kto by nie znał Macareny ?
- http://pl.youtube.com/watch?v=xqp0gqvvYdM&feature=related - Letni przebój
- http://pl.youtube.com/watch?v=f7-E1qTVJgE - Ogólnopolska moda na Offspring
- http://pl.youtube.com/watch?v=GxwV1fLjy3I - Niemiecka muzyka. Prawdziwa plaga w latach 90 =)
- http://pl.youtube.com/watch?v=3McfQ1r19A4 - Kolejny wielki przebój. Nastolatki szalały
- http://pl.youtube.com/watch?v=5P0_v__IOrE - W radiu non stop leciało
- http://pl.youtube.com/watch?v=xTqx5smVexA - Z późniejszych czasów, nieśmiertelny "Freestyler"
Gusta wyrabiały się również dzięki programowi Disco Relax. Mimo, że każdy się śmiał z tej muzyki, to niezaprzeczalnym jest, iż po jakimś czasie każdy w szkole znał na pamięć słowa przebojów z tegoż programu  ;)
http://pl.youtube.com/watch?v=CRk9Okv-4Bg - Nie ma co, pamiętam większość z tych "przebojów"  :). A przeboje to owszem i były specyficzne, no bo nikt, ale to NIKT już nie wyda piosenki o "Zakochanym klaunie" jak to zrobiło Redox ( miejsce 5 ). Nie mówiąc już o królowej Disco Relax Shazzie. Bogdan Smoleń na pierwszym miejscu z "Człowiekiem z jajami"
"Szalaleś, szalałeś ! Jajcami handlowałeś
Ale już nie bede, ale już bede
"
Znacie coś bardziej specyficznego od muzyki Disco Relax ? Bo ja nie.
- http://pl.youtube.com/watch?v=hqW1Y3TUXMY


Pozdrawiam wszystkich użytkowników, którzy mają powyżej 20 lat i wiedzą jak bardzo magiczne były średnie lata 90. Ta specyfika już nigdy nie powróci. Czym będą mogli sie pochwalić obecnie urodzeni ? Prawdopodobnie tym :
" Ah, lata 2010, większość dzieciństwa przesiedziałem na Tibii, oraz grając w GTA 4, czy HALO. Lata młodzieńcze spędziłem na portalach społecznościowych takich jak : epuls, fotka.pl czy nasza-klasa. To były czasy, teraz tylko wirtualna rzeczywistość, ale kiedyś musieliśmy sobie radzić bez tego"
Niestety, takie dzieciństwo wróżę młodym ludziom, a szkoda, gdyż świat bez komputerów w latach 90 był piękny i człowiek wtedy sobie nie zdawał sprawy, iż właśnie najlepsze lata młodości mu uciekają, ale najważniejsze jest to, że nie marnowaliśmy ich siedząc przed monitorami komputera tak często, jak to robią obecni nastolatkowie. Teraz większość młodych, za przyjaciół ma komputery, a akcje, wydarzenia oraz przeżycia które opisałem wyżej pozostaną tylko i wyłącznie w naszej pamięci.

Zapraszam do dyskusji o czasach młodości, oraz o rzeczach wynikających w następstwie tego ;)

Pozdrawiam,
Kronikarz Adept

Tibo

#1
Bardzo fajny temat i tekst : )

Może nie mam 20 lat ale większość tych rzeczy kojarzę lub znam z opowieści starszego brata (24 lata).O latach 90 można chyba rozmawiać i pisać w nieskończoność.Ja najbardziej lubię z tamtych czasów muzykę i filmy.Ostatnio zacząłem kolekcjonować muzykę z starych filmów(Rambo,Rocky,Robocop,Tango & Cash,Terminator itp).Pamiętam że nawet nie dawno oglądałem jakiś kiczowaty film z Chuckiem Norrisem, który był strasznie nudny ale obejrzałem go specjalnie dla muzyki bo była genialna.
Szkoda że czas tak szybko ucieka ; /

Link do Tango & Cash-theme song :)
http://pl.youtube.com/watch?v=DGc5WLzJiXE

PS:
A najlepsza stara bajka to Visionaries XD
http://pl.youtube.com/watch?v=ldfBe75S9Q0

PS2:
A pamięta ktoś jeszcze Bruce Lee na Atari XD

Ninja-Spectre

Heh fajny tekst. W sumie też człowieka czasem zbiera na wspomienia.
Z kreskówek to najbardziej pamiętam wojownicze żółwie ninja. Był to chyba 92 lub 93 rok. Chyba wszyscy to oglądali. Przebojem były też figurki żółwii, mozna było je dostać na bazarach czy giełdach. Ile musiałem sie namarudzić, zeby ojciec mi kupił. Chociaz do końca ne byłem zadowolony, bo chciałem mieć wszystkie 4 i jeszcze z najdroższej serii gdzie jeden kosztował 100 000 zł (obecne 10 zł). Wtedy to było dosć sporo, więc ja musiałem się zadowolić jakimiś 2 tańszymi.
Modę na dinozaury też pamiętam, byłem strasznym maniakiem przez kilka lat. Pamiętam jak byłem w kinie na Parku Jurajskim, wtedy to był jeden z najwiekszych hitów.
Laserami sie nie bawiłem, ale te diody owszem. Dzięki nim się wciągnąłem w budowę układów elektronicznych, więc oprócz diód kupowałem sporo oporników, kondensatorów, tranzystorów i budowałem jakieś proste alarmy, brzeczyki i tego typu rzeczy.
Pamiętam jeszcze stare ruskie gierki zręcznościowe z poczatku z przełomu lat 80 i 90tych. Ja miałem taką z Wilkiem zbierającym jajka które spadały z 4 grządek, trzeba było zbierac do koszyka, gdy się nie zdążyło to jajko spadało na ziemię, po 3 upadkach był koniec gry.
Komputera nie miałem i grałem tylko na C64 u wujka (Mario, Pacman) i trochę w Amigę u kumpli (to parę lat później). Dopiero w 1997 dostałem komputer - PC. Oprócz mortali grało sie m.in w Quake 1 i 2, Duke Nukem, różne strategie, później byłem też strasznym maniakiem Starcrafta.
Z seriali amerykańskich to pamiętam jeszcze "Żar tropików" (jeden z pierwszych jakie pamiętam i "Grom w raju" (z Hulkiem Hoganem).
Przed rowerami górskimi były jeszcze BMXy - nie miały żadnych przerzutek, były wielkości składaka, miały chyba kolorowe koła i jakąś kolorową gąbkę na kierownicy. W każdym razie miec ten rower to był straszny szpan wtedy. Ale ja jeździłem wtedy na składaku (wigry 3), górala dostałem znacznie później (chyba w 96-7 dopiero, ale jeżdżę nim do dzisiaj).
Warto wspomnieć jeszcze modę na rolki w latach, przez parę lat prawie wszycy na nich jeździli, też oczywiście miałem. Oczywiście na początku był problem z nauczeniem sie jeżdżenia na nich :D

Te pica w woreczku to mieliśmy w szkolnym sklepiku w podstawówce. Poza żółtym i czerwonym była jeszcze Cola. Batony kuku ruku źle wspominam - w reklami mówili, ze to największy smak na ziemi, a okazał sie zwykłym przecietnym wawelkiem, w dodatku bez czekolady w przeciwieństwie to znacznie tańszych Prince Polo.
Z gum to pamiętam jeszcze Hee-man (nie pamiętam jak to sie pisze, w każdym razie był to bohater z kreskówki) I też było sporo nalepek z postaciami.


Malvado

Ja również mile wspominam ten czas :).
Pamiętam 'DRAGON BALL' na RTL7 o 'nieśmiertelnej' 15 (pamiętam że przez 1h nikogo nie dało sie wtedy z domu wyciagnać :)).
Pamiętam wrestling na CN (jak już Adept wspomniał po 21) - teraz chyba nie mozna wogole na cyfrowym polsacie obejrzeć (mój ulubiony - Goldberg, chociaż on prał sie w latach 97-01).
Pamiętam rozpad Guns N' Roses i zapowiedź ChD :( - niestety, wiadomosc w jakims bravo które zawsze kupowała siostra ze Slash i Duff juz nie sa w GN'R.
Pamiętam powódź :D, bo przez tydzien nie mogłem wyjsc z domu (własciwie nie było sensu bo woda :D)
Premiere MK3 i MK4 :) - konkurs w SS i stwierdzienie mojej mamy, że 'nigdy ci tego nie kupie' :D
Upadek Secret Service, Świata Gier Komputerowych, Top Secret - szkoda, jedyne pisma które szanowałem.
TVP 2 zaczyna nadawać 'Archiwum X', a ja boje sie spać w nocy :D

Wiecej nie pamiętam :)

Sim

Aż się łezka sentymentu wycisnęła :) Wspomnienia piękne, no może z wyjątkiem Wesołego Diabła bo to moja trauma :P

Cytat: Tibo w Sierpień 15, 2008, 11:16:59 AM
Rambo,Rocky,Robocop,Tango & Cash,Terminator itp

To akurat połowa lat 80-tych :P W końcu z tych lat i końca 70-tych pochodzą najlepsze filmy, a dzięki starszym braciom to znam też muzykę z tych obu lat :) i z początku na niej się wychowałem :)
To były czasy.

bongo

http://pl.youtube.com/watch?v=qNqVyBpK0Ow&feature=related Plus ta Muzyka no po prostu aż mi się gęba sama śmieje .... Guma Turbo i LOTUS :D haha ... przepraszam ale śmigam odpalić emulator do amigi :)

Cud temat ...

Tibo

Hehe na amidze to ja grałem w settlersa i MK2  8)

Malvado

A nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta "POWER RANGERS" - pierwsze 2 serie (polsat) - przypomniało mi sie :)

Adept

Cytat: Malvado w Sierpień 17, 2008, 08:08:42 PM
A nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta "POWER RANGERS" - pierwsze 2 serie (polsat) - przypomniało mi sie :)

Pierwsi kitowcy, to coś, czego się niezapomina  ;)

SlaveMe TortueMe KillMe

#9
Adept złamałeś nogę? Czy poczułeś po prostu porzebe posiedzenia nad kompem dłuższej chwili i rozprawiania jak to było zajebiście lata temu... ;)

Szczerze mówiąc to nie kojarzę większości kawałków...Znam kokodżambo i Bumbum który w tak finezyjny i delikatny sposób traktuje o przyjemności ze zwykłego pieprzenia sie z kimś innym. Pamiętam Blue, ale wolę tą wersję: http://pl.youtube.com/watch?v=9tqhnBhCue8

Ja też tęsknię za tymi czasami mimo że nigdy ich uroku w pełni nie poznałem, nie miałem kablówki [nici z Dagon Balla], nie miałem kompa... nie kupowałem gazet komputerowych... długo by tak wymieniać... :(

Ja pamiętam "Mocarnych Wojaków".... i Ritę Odrazę.... klasyka... "Różdżko, powiększ mojego potwora!"

franqey

Ja pamiętam że jakoś wtedy pszyszedł na mnie pierwszy alkohoh, a później już nic nie pamiętam, i dalej żyję w pszekonaniu że mamy lata 90, tylko jakieś pedały i inne dziwadła się niewiadomo z kąd wzięły. A na jako dowód na to mogę powiedzieć że ostatnio widziałem w sklepie na wiosce gumę turbo i orążadkę w proszku. Tą z pszczółką mają.

SlaveMe TortueMe KillMe

Kurde, franqey mi też gdzieś mignęła ta guma....
I mówię to serio...

Ninja-Spectre

#12
Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Sierpień 17, 2008, 10:55:07 PM

Ja też tęsknię za tymi czasami mimo że nigdy ich uroku w pełni nie poznałem, nie miałem kablówki [nici z Dagon Balla], nie miałem kompa... nie kupowałem gazet komputerowych... długo by tak wymieniać... :(


Ja kablówki też dość długo nie miałem. Tak samo jak komputera. Więc też mnie trochę ominęło. Przed 97 grami się prawie nie interesowałem. (z wyjątkiem może MK)
Z drugiej strony nie ma czego żałować - przynajmniej więcej się po dworzu ganiało, rowerem jeździło itp. Całe podwórka były pełne dzieciaków wtedy. Dzisiaj już ich mało dosyć jest. Komputer, kablówka, internet, komórka, zresztą Adept już o tym wspominał.

Zresztą chyba z wiekeim wydaje sie, że czas płynie coraz szybciej. Przełom wieku przecież był tak niedawno. A to już 8 lat minęło.

Adept

Cytat: Ninja-Spectre w Sierpień 19, 2008, 12:11:52 AM
Zresztą chyba z wiekeim wydaje sie, że czas płynie coraz szybciej. Przełom wieku przecież był tak niedawno. A to już 8 lat minęło.

Z drugiej strony mamy to szczęście, że żyliśmy w dwóch czasach. W XX wieku, oraz XXI wieku.

Cytat: Simprzepraszam ale śmigam odpalić emulator do amigi
W co grasz ? Bo ja ostatnio męczę Swiva, War Zone, Lethal Weapon, Super Frog, Capitalism, oraz przymierzam się do Shadow of the Beast. Przeszedłem też niedawno Titanic Blinky, ale dawniej wydawała mi się bardziej pociągająca

Cytat: Ninja-SpectreZ seriali amerykańskich to pamiętam jeszcze "Żar tropików" (jeden z pierwszych jakie pamiętam i "Grom w raju" (z Hulkiem Hoganem)
O tak, "Żar tropików" było cudowne. Pamiętam main theme tego serialu. "Grom w raju" też sie oglądało, w końcu wtedy nie było dużo wyboru. A te ( dobre ) produkcje oglądał każdy.

Cytat: Ninja-SpectreWarto wspomnieć jeszcze modę na rolki w latach, przez parę lat prawie wszycy na nich jeździli, też oczywiście miałem. Oczywiście na początku był problem z nauczeniem sie jeżdżenia na nich Chichot
Również miałem, Magestiki :-) chociaż to nie był za długi epizod w moim młodzieńczym życiu.

Cytat: Ninja-Spectrepóźniej byłem też strasznym maniakiem Starcrafta.
Również kocham Starcraft. Mam wszystkie książki z tego universum :)


Cytat: Malvadopadek Secret Service, Świata Gier Komputerowych, Top Secret - szkoda, jedyne pisma które szanowałem.
A weź mi nawet nie mów. Tak bardzo mile wspominam jak miałem w rekach któryś z pierwszych 20 numerów, czytając o ciosach do Mortal Kombat II. Szło się do kiosku osiedlowego i prosiło "Sekret Serwis" Niezapomniane uczucie. A teraz co? Pójdę i poproszę o Cd-Action? ...

Cytat: Malvado(mój ulubiony - Goldberg, chociaż on prał sie w latach 97-01).
Taa, Goldberg był niezły, ale Żądełka nic nie przebije ;-)

Cytat: SlaveMeAdept złamałeś nogę? Czy poczułeś po prostu porzebe posiedzenia nad kompem dłuższej chwili i rozprawiania jak to było zajebiście lata temu... Mrugnięcie
Hehe, złamaną rękę to ja miałem, ale właśnie w 1996 roku ;).

bongo

#14
Cytat: Simprzepraszam ale śmigam odpalić emulator do amigi
W co grasz ? Bo ja ostatnio męczę Swiva, War Zone, Lethal Weapon, Super Frog, Capitalism, oraz przymierzam się do Shadow of the Beast. Przeszedłem też niedawno Titanic Blinky, ale dawniej wydawała mi się bardziej pociągająca

Wlaśnie w Lotusy, w MK2 ...nie wiem czemu ale lubię wersję amigową hehe .. nieśmiertelny Sensible World of Soccer jak również Cannon Fodder 2 ... WINGS i Desert Strike ostatnio :D a z Polskich oczywiście Franko i Doman :) hehe
Osobiście moim faworytem na Ami jest a właściwie są Black Viper i Flashback (another world 2) i mega gra wszechczasów Moonstone: A hard days Knight

Cytat: Ninja-SpectreZ seriali amerykańskich to pamiętam jeszcze "Żar tropików" (jeden z pierwszych jakie pamiętam i "Grom w raju" (z Hulkiem Hoganem)
O tak, "Żar tropików" było cudowne. Pamiętam main theme tego serialu. "Grom w raju" też sie oglądało, w końcu wtedy nie było dużo wyboru. A te ( dobre ) produkcje oglądał każdy.

ludzie a co z Policjantami z Miami ? .... Nieustraszonym?? ... Magnum ... Gliniarz i prokurator, Viper i Cobra oddział specjalny z Michalem Dudikoffem .. czyli niezapomnianym amerykańskim Ninja :)

Cytat: Ninja-SpectreWarto wspomnieć jeszcze modę na rolki w latach, przez parę lat prawie wszycy na nich jeździli, też oczywiście miałem. Oczywiście na początku był problem z nauczeniem sie jeżdżenia na nich Chichot
Również miałem, Magestiki :-) chociaż to nie był za długi epizod w moim młodzieńczym życiu.

Ja za to deskorolka, nie liczę połamanych kończyn i desek :) ale wiadomo wtedy pojawił się Tony Hawk 1 i 2 i paliło się pady na PSX :)

Edit: sory trochę namieszałem z cytowaniem ale padam bo wróciłem z meczu koszykówki więc mogło mi sie ciutkę pomieszać hehe ... ale chyba każdy wie o co chodzi :) pozdro Adept:)


Adept

Cytat: BongoWlaśnie w Lotusy, w MK2 ...nie wiem czemu ale lubię wersję amigową hehe .. nieśmiertelny Sensible World of Soccer jak również Cannon Fodder 2 ... WINGS i Desert Strike ostatnio Chichot a z Polskich oczywiście Franko i Doman Uśmiech hehe
Osobiście moim faworytem na Ami jest a właściwie są Black Viper i Flashback (another world 2) i mega gra wszechczasów Moonstone: A hard days Knight
Wings? Grałem tylko w Wings of fury. Ahhh Desert Strike, pamiętam jak wymiatałem w DS na amidze, teraz jak sobie ściągnąłem, to w pierwszej misji mnie zabijano miliard razy :P z Polskich gierek to oczywiście Franko oraz Wacuś The Detectiwe. Flashback to klasyka, chociaż szczerze to tylko u kuzyna sporadycznie w to grałem. Przed chwilą właśnie skończyłem Montezuma`s Return z Comodore64 ( http://i33.tinypic.com/2mqnsp4.jpg ) . W sumie zgodnie z Death Dealerem stwierdziliśmy, iż te dawne gierki były o piekło trudniejsze od obecnych. Z tego co pamiętam, mało którą gierkę przechodziłem do samego końca, ale czy to mi przeszkadzało? Ani trochę. Zaczynało się gierkę od nowa i tak w kółko. Obecnie każdą nową gierkę da się przejść za pierwszym razem. Inaczej nie miała by taka gra zbytu. Ale dajmy teraz wyjadaczom nowych gierek, te z lat 80/90 ! Nie było opcji SAVE, a jak były, to tylko w określonych miejscach. Grało sie piekielnie trudno.

Cytat: Bongoludzie a co z Policjantami z Miami ? .... Nieustraszonym?? ... Magnum ... Gliniarz i prokurator, Viper i Cobra oddział specjalny z Michalem Dudikoffem .. czyli niezapomnianym amerykańskim Ninja Uśmiech
Fakt, ale " Policjantów z Miami" nigdy nie oglądałem, no, może kilka razy. "Nieustraszony", również klasyk. "Gliniarz i prokurator" też przepuszczałem mimo uszu ;-) i pomyśleć, że to wszystko to były seriale. I jak dużo ich było ! Czy w dzisiejszych czasach ktoś ogląda podobną ilość seriali? Raczej nie, bo nawet nie ma co oglądać :)



bongo

Cytat: Adept w Sierpień 19, 2008, 04:29:37 PM

Fakt, ale " Policjantów z Miami" nigdy nie oglądałem, no, może kilka razy. "Nieustraszony", również klasyk. "Gliniarz i prokurator" też przepuszczałem mimo uszu ;-) i pomyśleć, że to wszystko to były seriale. I jak dużo ich było ! Czy w dzisiejszych czasach ktoś ogląda podobną ilość seriali? Raczej nie, bo nawet nie ma co oglądać :)

Mnie załamuje poziom dzisiejszej telewizji kiedyś była naprawdę fajna i ciekawa. Nawet nie trzeba było mieć kablówki, żeby czerpać z niej rozrywkę .. dobre filmy super seriale, ale co najważniejsze świetne dokumenty czy przyrodnicze czy historyczne, koncerty :) pamiętam jak wyszło made in heaven zespołu Queen spotkania z Markiem Niedźwiedzkim transmisja dokumentu o zespole apotem Live at Wembley z 86 a to wszystko w publicznej telewizji. 30 ton lista lista ... kawał dobrej muzyki a teraz ?? gwiazdy tańczą na lodzie; gwiazdy śpiewają; gwiezdny cyrk ... niedługo pewnie "gwiazdy jedzą zupę, gwiazdy robią kupę, gwiazdy pogrzeb sław live 24h już dziś z twojego cmentarza" no krew mnie zalewa ... a na dobry film trzeba czekać do późna w nocy jak leci "Kocham kino". W ogóle gdzie ten sport i kultowe "hej hej tu NBA" pana Szaranowicza ... czekałem na tek tekst do 3 w nocy żeby zobaczyć jak MJ z Pippenem łoi Kempa i Paytona :) ... wspomnień czar ... ale ma sie to i owo na VHS ;D

SlaveMe TortueMe KillMe

Pamiętam te seriale!!!! :D :D :D :D
A kojarzycie australijski serial "Szkołę Złamanych Serc" [oryg. chyba 'High Heart Break']
Albo "Cudowne Lata" z Kevinem Arnoldem? daję kurna słowo że to był... to jest najlepszy serial na świecie!

I był taki sensacyjny o lasce i kolesiu ale potem musieli zmienić aktora bo tamtem kopnął w kalendarz i było jeszcze "Na wariackich Papierach" z Willisem....

Tibo

Szkołę Złamanych Serc nadają chyba jeszcze na TVP lub na TVP 2 a Na wariackich Papierach nadawali chyba jakieś 2-3 lata temu na Polsacie

SlaveMe TortueMe KillMe

Gliniarz i prokurator też ostatnio był na TVP2.... no może nie tak ostatnio bo nie mam anteny od około 1,5 roku więc to mogło być wtedy......

franqey

A ja właśnie sobie odświeżyłem dziś na Polshicie "Świat wg. Bundych, i kocham Ala.

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: franqey w Sierpień 20, 2008, 11:52:11 PM
A ja właśnie sobie odświeżyłem dziś na Polshicie "Świat wg. Bundych, i kocham Ala.

-Alllll! Jak było w pracy?
-Do sklepu weszła gruba baba.......

Tibo

Świat wg. Bundych
To jest najlepszy serial komediowy (szkoda tylko ze Alowi nigdy nic nie wychodzi ; p)
"Al Bundy cztery przyłożenia w 1 meczu" ; p

Art Cooler

Oooo tak :) Swiat według Bundych to serial jedyny w swoim rodzaju , świetny , kontrowersyjny i oczywiście bardzo śmieszny :D . A nie to , co zaserwowała nam kiedyś telewizja Polsat , czyli "Świat wg. Kiepskich" , które na prawdę marnie naśladuje ten znakomity serial :)

SlaveMe TortueMe KillMe

Marnie naśladuje? On w ogóle się nie umywa.... Nawet tytuł zerżnęli....
Pamiętam że go oglądałem jak byłem w chyba 1 gimnazjum i wtedy mnie śmieszył.
Teraz jest tak śmieszny jak dowcipy Skiby albo gagi tego nie wyrośniętego ślązaka z kabaretu rak.........

Tibo

Tytułu nie zerżnęli bo oryginalna nazwa to "Married With children"

Ninja-Spectre

Przecież Kiepscy a Bundy to zupełnie inne seriale. Wogóle nie podobne do siebie. Wg mnie oba seriale są bardzo dobre. Bundy to chyba jedyny zabawny serial amerykański jaki widziałem.

SlaveMe TortueMe KillMe

Tibo,
Zerżnęli aż ich dupa zabolała!!!!!!
jakiś kretyn przetłumaczył "Married with children" na "Świat według Bundych" a Polsat potem zrobił "Świat według Kiepskich"..... Zresztą tłumaczenia na Polsacie są legendarne.
Zamiast Wolverine jest Pan Wilk

Tibo

Dirty Dancing-wirujący seks ; p

SlaveMe TortueMe KillMe

Die Hard - Szklana Pułapka.....
Chociaż słyszałem że w innych krajach mają jeszcze głupsze tytuły......

Art Cooler

Nie chodzi o sam tytuł , ale o to , że to na prawdę podobne seriale , chodzi w nich mniej więcej o to samo , są bardzo podobnie zbudowane . Pierwszym moim skojarzeniem na serial "Św. wg Kiepskich" był serial MWL (Married With Children) , zresztą pewnie nie tylko moim :)

PS : Co do tłumaczeń filmów , to ostatnio mnie rozwaliło na łopatki : " (ANG) The Secret - (POL) Co się wydarzyło w miasteczku Tarrington " xD

Adept

#31
Art Cooler ma rację, nie o tytuł chodzi. Sam pomysłodawca serialu mówił przecież, iż to "Świat Według Bundych" przeniesiony na Polskie realia.

Pozatym strasznie onelinerujecie w tym temacie, a tu onelinerów być nie powinno :P

http://pl.youtube.com/watch?v=7MyCWj-If2Y Coś pięknego. I muzyka i serial

http://pl.youtube.com/watch?v=E1NL8eUbZOc Lata 90 to również epoka "Króla Lwa". Jest to chyba nadal jeden z najpiękniejszych filmów dla młodzieży. No i karteczki z "Królem Lwem" to była plaga w kiosakch ;)

http://pl.youtube.com/watch?v=XXgIIp29RJ8 - Najlepsza piosenka z intra serialu jaka kiedykolwiek powstała. Mnie ona zawsze brała, a koleś jako komandos i ta piosenka, to działa na wyobraźnię młodego człowieka.

http://www.youtube.com/watch?v=JFbGVorMizs - Istniał wtedy Zulugula. Właściwie nigdy nie rozumiałem o co mu chodzi i do czego pije ;)

http://www.youtube.com/watch?v=JFbGVorMizs - O mój Boże, zapomniałem o "Legendzie Zorro", kochałem, kochałem, kochałem, kochałem tą bajkę. Naprawdę była przecudowna. Te ciągłe pojedynki, ah, czar wspomnień bajek. Ogólnie Polonia 1 to chyba był kanał numer jeden w średnich latach 90. Było tutaj wszystko. Od muzyki, po bajki, a na serialach takich jak "Drużyna A" skończywszy, nie mówiąc już o wielkich hitach kinowych. Co się teraz stało z tym kanałem? Same telezakupy Mango-Gdynia :\

http://pl.youtube.com/watch?v=7EMglyVKnGk - Ktoś wspomniał o liście "30 ton". Oczywiście, że pamiętamy :-).

http://pl.youtube.com/watch?v=iKeE3saeguY&feature=related - Nie możemy również zapomnieć o Inspektorze Gadget`cie

http://pl.youtube.com/watch?v=8hs3dMNFbDg&feature=related - Jeżeli lata 90, to tylko Chip i Dale w wieczorynce na programie pierwszym. Pamiętam nawet, że ten grubas był uzależniony od sera Rokfort (czy jakoś tak). Każdy inny ser mógł sobie darować, ale jak ktoś miał Rokfort, to po prostu nie było bata.

http://www.youtube.com/watch?v=RH0Rlrz4UXo&feature=related - Serial VIPER. W sumie nigdy nie oglądałem ;)

Jednak moją ulubioną bajką przez lata młodości była "Swat Cats". Nie istniała dal mnie bardziej czadowa kreskówka od tej. Nie wiem czy ją pamiętacie, bo nie była aż tak znana, jednak w mojej osobie miała zagożałego fana : http://www.youtube.com/watch?v=2TdqpWiBliw&NR=1 - Nie no, umarłem właśnie  jak oglądnąłem ponownie intro po tylu latach. Nie da rady, muszę oglądnąć wszystkie odcinki "Swat Cats"

EDIT:

http://www.youtube.com/watch?v=QmcKGcKW76M&feature=related - Większość z tych bajek pamiętam. I jak ktoś mi powie, że dzisiejsze bajki są o wiele lepsze od tych z lat 90 to mu wysprzęgle w ryj  ;D W takich sprawach nie ma dyskusji

SlaveMe TortueMe KillMe

Wiesz Adept,.....
To tak jak w świecie Lord Of The Rings... A szczególnie w jej filmowej ekranizacji Piotrka J.
pierwsze słowa mówią:
Świat się zmienił.....
Czuję to w wodzie...
Czuję to w ziemi...
Wyczuwam to w powietrzu....
Wiele z dawniejszych rzeczy utracono...
Bo nie ma już nikogo kto by o nich pamiętał......


Zaprawdę świat sie zmienił....
Słyszę to w muzyce...
Widzę to na ekranach...
Wyczytuję to z książek...
To co dawniejsze odrzucono....
I nie wielu jest tych którzy pamiętają....
A gdy i oni odejdą, nie pozostanie nikt......

"Czas niszczy wszystko" Adept ale my tu jeszcze jesteśmy i musimy twardo stać wyczekując lepszych czasów.....

Adept

Znalazłem w internecie taki fajny tekst. Nawet koleś pisze parę rzeczy które ja już zauważyłem w swoim felietonie :)

CytatMiałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wkurwiłem jak nigdy! Muszę odreagować, sory za błędy i ogólny chaos, ale mam to w dupie.
Niech to chuj strzeli, jebany dr Oetker! No co mnie kurwa podkusiło, żeby kupić budyń z tej zjebanej firmy?
Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem.
No się wziałem ubrałem, pobiegłem do sklepu.
- Poproszę budyń.
- Proszę.
- Dziękuję.

Szybki powrót do domu.
Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla, bla.
Zrobiłem jak kazali.
I co ?
I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą?
Ja, Kominek, mam tego dość. Dość jebanej demokracji, kapitalizmu i calego tego ścierwa, która weszło do nas po '89.
Chce takich budyniów jak za komuny!
W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi wkurwiającymi grudkami!
I kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel! Jak można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać?
Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one przeszkadzały?
I mleko w butelkach i śmietana! A takie fajne kapsle miały...
Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo są w tych cudnych opakowaniach zachowujących świeżość przez pincet lat? Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków!
Jaki dziad skurwił się zachodnią technologią, dzięki której teraz wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je gryźć!?
No pytam sie, no!
Pierdolę mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na jaki mam ochotę! Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, kurwa, nie tak jak w waszych pierdolonych sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna. Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była to taka chujowa, chyba "Palma" się nazywała.
Wielkie pierdolone koncerny wyjebały na amen z rynku moją ukochaną oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania oblizanym palcem. Nawet ukochane parówki mi zajebali, dziś już nie robi się takich dobrych jak kiedyś...
W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma. Możemy wpierdalać pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cie "szefem" nazywali.
Fast foodów też nie bylo i każdy żywił się w brudnych budach z hamburgerami napakowanymi warzywami, zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Buła, parówa, musztarda! Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
Kurwa pierdolona mać. A taką miałem ochotę na budyń!

SlaveMe TortueMe KillMe

Jak mi kiedyś kumpela powiedziała że ja mam podejście do świata typu antywszystko, to się w sumie ucieszyłem ale dopiero teraz dostrzegam jak mi to jest na rękę.......
Właściwie oprócz Rocka, Mortala, filmów Q.T. i komiksów zawsze miałem wyjebane w inne rzeczy albo wręcz ich nienawidziłem....
Tak jak nienawidze budyniu i kisielu, i teraz wychodzi mi to na dobre, bo sie nie wkurwiam o to że kiedyś chujowy ale lepszy a teraz to juz nie jest nawet chujowy budyń.... I idąc do sklepu spodziewam sie kupic właśnie plastikowe ścierwo o gówniany smaku

Po za tym koleś mnie wkurwił nazywając mój sklep "pierdolonym".... to że u niego nie mają smcznego wg niego budyniu to nie znaczy że może wrzucać na mój sklep gdzie zawsze dają mi piwo na zeszyt.........

Zapomniał wspomnieć jeszcze o tych baziewnych soczkach które "nie tak jak teraz wszystkie inne są w kartonach" tylko mieściły w przecudnych plastikowych woreczkach które wzbogacały ich smak i od których zawsze odpadała ta cholerna słomka............


Adept

#35
Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Styczeń 25, 2009, 03:37:08 PM
Jak mi kiedyś kumpela powiedziała że ja mam podejście do świata typu antywszystko, to się w sumie ucieszyłem ale dopiero teraz dostrzegam jak mi to jest na rękę.......
Właściwie oprócz Rocka, Mortala, filmów Q.T. i komiksów zawsze miałem wyjebane w inne rzeczy albo wręcz ich nienawidziłem....
Tak jak nienawidze budyniu i kisielu, i teraz wychodzi mi to na dobre, bo sie nie wkurwiam o to że kiedyś chujowy ale lepszy a teraz to juz nie jest nawet chujowy budyń.... I idąc do sklepu spodziewam sie kupic właśnie plastikowe ścierwo o gówniany smaku
Heheh, właściwie to dobre podejście, przynajmniej nie robisz sobie na nic nadziei ;-)

A teraz klasyka. Jak usłyszałem głos tego Pana, to od razu zrobiło mi się miło. Uwielbiałem jego głos w dzieciństwie. Zawsze kojarzył i będzie kojarzyć mi się z programem Escape z Poloni 1 http://www.youtube.com/watch?v=FcUA2Shth8M

Bez jaj, Mistrz Polski w grze Sensible of Socker to brzmi dumnie

http://www.youtube.com/watch?v=soqdFnuHjdY - WOW

SlaveMe TortueMe KillMe

Jak słysze ten głos to aż mi staje..... gdzie go można jeszcze usłyszeć?.....
Szkoda że Arek-Winiarek przegrał.....

Zanlazłeś łał..... 1993? to jest takie stare? ja pier..... masakra
00:20 - ukradli mi tekst... ;)

Adept

CytatObecnie jest lektorem w programie Uwaga! Pirat! w TVN Turbo. W latach 2005-2007 był także lektorem w programie Karambol na antenie TVN Turbo, który tworzony był przez Studio Filmowe i Reklamowe, nagrywające także program Uwaga! Pirat! W 2008 roku nagrał komunikaty głosowe (dotyczące kolejnych przystanków lub końca trasy) do autobusów w Warszawie, przeczytał również serial Terminator: Kroniki Sary Connor na antenie AXN Sci-Fi (w połowie lat 90. był lektorem Terminatora II: Dnia sądu)

+ podstawiał głos do kasetowej wersji Pulp Fiction (którego nie oglądałęm nigdy  :-X)

Ogólnie dla mnie ten głos jest symbolem lat 90. Bardzo lubię Tomasza Knapika

SlaveMe TortueMe KillMe

to on czytał Xene i Herkulesa?

Cytat: Adept w Styczeń 29, 2009, 07:41:39 PM
+ podstawiał głos do kasetowej wersji Pulp Fiction (którego nie oglądałęm nigdy  :-X)
tekst o nie oglądaniu odnosi się do wersji 'kasetowej' czy filmu ogolnie...?

Adept

Całego filmu  :-[ Jestem wyklęty z naszego stowarzyszenia Illuminati?

SlaveMe TortueMe KillMe

zawsze mozesz obejrzeć....
Tylko jak będziesz szukał albo ściągał to bierz tylko wersję z tłumaczeniem Ewy Gałązki-Salamon czyli :wersje filmu lecące na TVP1 i TVP2, lub stare wydanie DVD [nowa w cieńkim pudełku to wersja filmu z czasopisma PREMIERY z gównianym tłumaczeniem] są też napisy do sciągnięcia robione na podstawie tłumaczenia E.G-S. Inne są chujowe....

Annihilator

Odświeżę temat bo jest zacny a wiem co siedzi w głowie Adepta bo mam taką samą nostalgię i często się włącza ostatnio. Lata 90-te piękne czasy, właściwie pamiętam bardziej drugą połowę czasy podstawówki. Heh szkoła, granie w kapsle, ganianie dziewczyn i zamykanie w kiblu ;D, przeglądanie tych samych secret-service i top secret w szkolnej bibliotece. Właściwie w tym czasie byłem ograniczony do grania na pegasusie ale mortale były. Pamiętam jak dziś jak bardzo brakowało mi fatality ale grało się przdnio z kuzynami, kumplami. Na wakacje wyjeżdżałem nad morze, praktycznie co roku, tak zaczęła się przygoda z UMK3. Miliony dinarów polskich zostawiałem w owych salonach gier marząc o własnym kompie. Tak, właśnie zawsze chciałem mieć komputer mimo początków z konsolą nintendo. Pewnie dlatego, że pierwszym moim zobaczonym i zagranym mortalem był MK2 na amige. Dzięki temu przeżyciu co już pisałem kiedyś zaczęła się moja wielka przygoda z szeroko pojętą elektroniką za co jestem Midway bardzo wdzięczny ;D Jednak wracając do sedna do klimatu. Gry były tak pomysłowe mimo powoli rozwijającej się techniki, że nabywszy w 99 pierwszy komputer nie chciało się odchodzić od monitora czego nie powiem dziś o nawet najlepszych produkcjach. Nie wiem może kiedyś miałem więcej czasu ale potrafiłem grać po 12-15h dziennie z przerwami na jedzenie jeśli tylko nie spotykaliśmy się z chłopakami na podwórku. Wspaniałe klimatyczne czasy gdzie uważało się, że mortal jest dal prawdziwych facetów i dziewczyny nie miały od niego prawa  ;D Tak, tak możecie się buntować drogie Panie ale tak było (pozdrawiam Gulasha) dziewczyny grały w gumę, pisały pamiętniki i zbierały "karteczki". Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie zorganizowanie porządniej imprezy właśnie w klimatach 90. Ciuchy, muzyka, stare kompy/konsole i lan party. Wiem, wiem jest to badzo trudne ale może kiedyś...

SalEm

Patrzę na pierwszy post Adepta w tym temacie i nie mogę oczom uwierzyć.Chłopie-czy Ty przypadkiem nie jesteś z Torunia?Adept Kurdęęęę :p...Wszystko to co tam napisałeś,jest jakby wyjęte z mojej głowy-ze wspomnień.Pamiętam te stare filmy,gry,zabawy...Dokładnie tak samo spędziłem dzieciństwo.Niestety świat zmienia się na gorsze i jak patrzę na tych,co będą po Nas,to za głowę się łapię.Mówię Wam-człowiek sam sobie wykopie grób,a nie wielki meteoryt!Ale przechodząc do sedna sprawy.
Dobrze pamiętam jak kiedyś miałem Atari 860XL lub coś takiego(nie pamiętam oznaczenia,modelu),ale nawet sprawiało to tyle frajdy,nawet głupi
Pacman :-P,a do włączenia używało się kaset jak do magnetofonu.Później czasy Pegasusa i kupowanie kardridży na rynku za 10 zł,chodzenie do kolegów i nie rzadko było nas 8-10 w jednym pokoju żeby nawet popatrzeć jak gramy.Były organizowane mini-turnieje,oczywiście graliśmy w Mortala na Pegasusa.Pewnego razu przyjechał do nas nowy kolega z Jeleniej Góry,który miał komputer.To był szok dla wszystkich!Nikt nawet nie miał pojęcia jak to działa,a co to Windows 95?Dosłownie czarna magia.Chodziliśmy do niego żeby pograć w Need For Speed 2,a kiedyś kupił Mortala 3!Co się działo!Nie raz dostałem po dupie,bo przychodziłem o 24,bo graliśmy w Mortala i ćwiczyliśmy fatale.Kolega załatwił skądś chwyty i pykaliśmy jak szaleni.Oczywiście znaliśmy wszyscy Mortala z kasety VHS ;-P.Nawet robiliśmy zapasy w piaskownicy-ja zawsze byłem Sub-Zero :P.A przecież były wcześniej "grajbudy" i tam chodziliśmy grać głównie w Mortala,ale też fundusze na dużo nie pozwalały,ale przynajmniej zawsze można było popatrzeć i nauczyć się czegoś od innych.
Oczywiście pamiętam bajki,które leciały w telewizji ;-).Cubasa Ozora(nie znam pisowni),który przez dwa odcinki biegł do bramki,ale co tam!Bajka była świetna!Jeszcze był Gigi Salivan(mały koszykarz,który myślał o białych majteczkach Anny :-)), "Jatamani","Zorro","Generał ...".A "Tygrysia Maska"to był hit!Wszystkie odcinki oglądałem :P.Były to bardzo fajne bajki,które co by nie było,również uczyły.A te stare filmy z Van Dammem,"Mortal Kombat", "Siedem Małoletnich Ninja"...To były filmy!Aż łezka się w oku kręci...
Później zaczęły się czasy Playstation,lepszy komputerów i to wszystko zaczęło jakby mijać,znikać,odchodzić...
Tęsknię za tymi czasami wielkich przyjaźni,koleżeństwa.Zawsze sobie pomagaliśmy,graliśmy w piłke, basseball i były nawet robione osiedlowe ligi(oczywiście nieoficjalne).Ludzie byli jakby lepsi...Teraz co spojrzysz w lewo albo w prawo to 10-cioletni szczeniak mówi tylko kur... i zero szacunku do starszego.Kiedyś jak coś się przeskrobało,to dostało się po dupie,ale to była sprawiedliwa kara,która wielu nauczyła i niejako ukształtowała na porządnych ludzi.Ale te czasy już nigdy nie wrócą...


Pozdro dla Weteranów :P

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: SalEm w Kwiecień 04, 2009, 07:57:39 AM
Oczywiście pamiętam bajki,które leciały w telewizji ;-).Cubasa Ozora(nie znam pisowni),który przez dwa odcinki biegł do bramki,ale co tam!Bajka była świetna!
TSUBASA! O ZGROZO!!!!!!!  ;D JAK MOŻNA TEGO NIE PAMIĘTAĆ!

Ja ostatnio przypomniałem sobie pierwsze spoptkanie z ambitnym kinem właśnie w latach 90. To była jakas seria filmów na TVP2 późno w nocy, przed którą oczywiście zawsze produkawała się Torbicka ze swoim pretensjonalnym pseudo-ciekawym wykładem na temat filmu który zaraz miał lecieć. wcześniej oglądalem włąśnie projekty takich sław jak Jean van Damme, Chuck N. albo tępawe horrory typu Dyniogłowy. Pierwszym filmem był "Lot Nad Kukułczym Gniazdem" z Jackem Nicholsonem. Wtedy jeszcze go nie do końca zrozumiałem. Drugi był "Leon" a trzecie "Pulp Fiction". ehhhhh.... :) Tak sie zaczeło dzielenie czasu na zajebiste filmy i te jeszcze bardziej zajebistrze.....

Kurcze,... "Pulp Fiction" znam na pamięć, "Leona" oglądałemm kilkanaście razy ale "Lot..." widziałem wtedy pierwszy i ostatni raz.... Ciekawe jakbym go odebrał teraz...

Annihilator

Widzę, że ostało się kilku weteranów pamiętających zapach tamtych pamiętnych czasów. Heh, równie jak Wy patrząc na poczynania nowego pokolenia eSportowej rozrywki doszedłem do przerażającego wniosku. Niedługo jak tak dalej będzie jak wyjdzie nowa dobra gra, będzie grana pół roku a potem wyląduje w specjalnym koszu na stare gry. "Nie wyrzucaj gier przez okno, wrzuć do pojemnika abadonware i otrzymaj rabat 15% na nowego GeForce..."  ;D

Adept

Cytat: SalEm w Kwiecień 04, 2009, 07:57:39 AM
Patrzę na pierwszy post Adepta w tym temacie i nie mogę oczom uwierzyć.Chłopie-czy Ty przypadkiem nie jesteś z Torunia?Adept Kurdęęęę :p...Wszystko to co tam napisałeś,jest jakby wyjęte z mojej głowy-ze wspomnień.Pamiętam te stare filmy,gry,zabawy...Dokładnie tak samo spędziłem dzieciństwo.

Lata 90 miały to do tego, iż w większości każdy tak samo je przeżywał, w końcu nie było tylu możliwości wyboru co dzisiaj. Co wtedy mieliśmy? Piłkę nożną, automaty do gier, Amigii, czasopisma "Secret Service" i głowę pełną marzeń i pomysłów. Co dzisiaj ma młodzież? Może wybierać między IPodami, komputerami, taką wolnością wyboru jakiej my nigdy nie mieliśmy.
   
Cytat: Annihilator w Kwiecień 04, 2009, 07:57:39 AMklimatyczne czasy gdzie uważało się, że mortal jest dal prawdziwych facetów i dziewczyny nie miały od niego prawa  Tak, tak możecie się buntować drogie Panie ale tak było (pozdrawiam Gulasha) dziewczyny grały w gumę, pisały pamiętniki i zbierały "karteczki".
Hehehe, racja. Mortal Kombat dawniej nie był w ogóle dla dziewczyn ;P Eh, piękne czasy.

Pamiętam draże które jadło sie w szkole lub rzucało nimi w ludzi (głównie to drugie). Były to korsarze, takie czarne z piratem lub niebieskie z białą polewą. Eh, człowiek tyle tego zjadł w dzieciństwie i nadal żyje ;D. A kto pamięta Fort Boyard? Fort na morzu w którym karzełek oprowadzał uczestników po komnatach w których mieli wykonywać najróżniejsze zadania (z reguły były to bardzo dziwne zadania). Na końcu jedna osoba musiała włożyć rękę do paszczy skalnego tygrysa, a pozostali łapali złote monety które spadały na ziemię. Człowiek jak się zranił to przykładał liść babki do rany i pomagało, a dzisiaj to już nowoczesna chemia i nie mówiąc już, że "dzisiejsze" babki mają tyle kurzu z zanieczyszczeń samochodowych, że strach przykładać do rany. Zdecydowanie dawniej nie było tyle syfu co dzisiaj.

Jeździliście na kolonie? Ja w sumie byłem w Rymanowie-Zdroju w górach oraz w Poddąbiu nad morzem. Obie wspominam bardzo miło. W Rymanowie miałem nawet dziecięcego wroga. Pamiętam jego imię i nazwisko nawet, mimo, iż minęło z 13 lat :O Tomek Sokołowski się zwał. Był wyższy i starszy, ale i tak nie przeszkadzało mi to w przezywaniu jego osoby ;). W Rymanowie miałem taką swoją pierwszą dziewczynę, tzn. tylko formalnie, bo w sumie jedynie co to chodziliśmy za ręce tylko. Nosiła aparat na zębach i była drugą pod względem urody dziewczyną na kolonii. Pierwszą była dziewczyna Tomka Sokołowskiego (Ja cię jeszcze znajdę i zabiję ;D). Pamiętam jak w tamtych czasach na koloniach nie można było mieć własnych pieniędzy tylko to co się miało, musiało się oddać wszystko opiekunowi i on prowadził taki mały bank na wypadek abyśmy wszystkich naszych pieniędzy nie przehulali na oranżady czy lody :) W wieku chyba 13-14 lat pojechałem do wspomnianego wyżej Poddąbia. Tam spotkałem właśnie moją pierwszą miłość, również pamiętam jej imię i nazwisko. Ula Domaszczyńska, dziś jak przeszpiegowałem ją na Naszej-Klasie, ma dziecko i męża, a dawno dawno temu była młodą dziewczynką która kochała takiego chłopaczka jak ja na trzytygodniowym obozie... Pierwszy raz w życiu się wtedy całowałem i co ciekawe tylko RAZ to zrobiłem i to pod koniec obozu ;D A mówią, że pierwszego pocałunku się nigdy nie zapomina, no cóż, chyba mają rację. Mówią też, żeby nigdy nie wiązać się z kolonialne miłości (Notoryczne listy o tej tematyce były w "Filipince" i "Brawo Girl" [Miałem siostrę, odwalcie się :D]). I również mają rację, faceci to podłe chamy. Ja również zachowałem się jak drań i po kolonii nigdy nie odpisałem mojej miłości na listy które mi wysyłała. A wyznawała w nich miłość i chęć dalszego uczucia... Lecz co zrobić, widocznie jestem typowym facetem ;D gdyż wtedy mnie to nie ruszało (Jednak wielce prawdopodobne jest to, iż po prostu nie wiedziałem wtedy co to miłość :) ). Prawdą więc jest też to, że dziewczynki dojrzewają wcześniej, a najlepsze jest to, że dziewczyna ta wcale tak daleko ode mnie nie mieszkała. Okej, dosyć o miłościach.

Mieliście taką makabryczną grę w podstawówce/gimnazjum, w której jedna osoba kładła pięść na blacie ławki, a druga osoba monetą najczęściej pięciozłotową z drugiego końca rozpędzała tą monetą tak, aby uderzyła nadstawione kostki tej pierwszej osoby? Przeważnie to była taka już "męska" gra ;D po której miało się całe porozwalane kostki do krwi po tych uderzeniach, no ale trzeba było udowodnić swoją męskość ;).

Ktoś chce kupić? Link

SalEm

CytatLata 90 miały to do tego, iż w większości każdy tak samo je przeżywał, w końcu nie było tylu możliwości wyboru co dzisiaj. Co wtedy mieliśmy? Piłkę nożną, automaty do gier, Amigii, czasopisma "Secret Service" i głowę pełną marzeń i pomysłów. Co dzisiaj ma młodzież? Może wybierać między IPodami, komputerami, taką wolnością wyboru jakiej my nigdy nie mieliśmy.

Tak,ale uważam,że było to wspaniałe dzieciństwo i cieszę się,że wyglądało właśnie w ten sposób,że nie było tej techniki na porządku dziennym.Człowiek żył pełnią szczęścia i wszystko co robił,było przepełnione pasją i zaangażowaniem.Chciałbym się cofnąć w czasie i przeżyć to jeszcze raz.


CytatPamiętam draże które jadło sie w szkole lub rzucało nimi w ludzi (głównie to drugie). Były to korsarze, takie czarne z piratem lub niebieskie z białą polewą.

Świetnie je pamiętam.Nie raz jak wychodziliśmy do kina albo do teatru,kupowaliśmy je i rzucaliśmy w rzędy siedzących przed nami ludzi :D(oczywiście jak już wyłączali światła).

A może pamiętacie jak dziewczyny łapało się albo klepało po tyłkach?Albo zamykało kolegów w damskiej toalecie,a wszyscy płci męskiej zawsze bali się tam wejść :p.
Pamiętam również jak grywało się piłeczką ping-pongową w tzw."kółeczko",bo akurat w szkole były takie duże płyty na podłodze,które robiły nam za pola :P.
A może graliście w "żużel" kapslami na chodniku albo w piaskownicy?
Duuużo by wspominać.

Z tego co się orientuję Fort Boyard jeszcze leci i jest nawet polska wersja,ale powiem,że to nie to samo co kiedyś.
Babka to był świetny specyfik i jaka łatwo dostępna,bo rosła na każdym trawniku,a wystarczyło uderzyć kilka razy kamieniem żeby można było użyć,niegdyś dla nas,magicznych właściwości tego zielska ;-).


CytatJeździliście na kolonie?
Byłem raz w Unieściu i w Zakopanem na koloniach.Świetnie wspominam czas tam spędzony,ale długo by o tym mówić.Powiem tylko,że laski były konkretne,a śmiechu było co nie miara :-).


O dziewczynach nie ma za bardzo co mówić.Miałem kilka na oku, jednej nawet się podobałem,ale chyba nie odwzajemniałem jej uczuć i byłem za głupi na takie rzeczy.Mimo to obecnie mam dziewczynę,z którą jestem dopiero 2 lata i cichutko planujemy razem coś więcej.Naprawdę mi na niej zależy i ją kocham-nie boję się tego napisać,bo tak jest,a nie będę siebie i Was oszukiwał.To może są prywatne sprawy i dużo nie będę pisał,ale jedynie życzę Wam takiego szczęścia jakie ja mam.


U mnie w szkole często siłowaliśmy się na ręce(za dobrych czasów byłem 1,czasami 2 w klasie :p),oczywiście ganialiśmy się po szkole,po osiedlu,w ciuciu-babkę,chowanego,w podchody po osiedlu, w piłkę nożna,baseball,kapsle,zbijaka w brodziku.W każdym bądź razie nie nudziliśmy się,a żyliśmy jak dobra rodzina,a przynajmniej wszyscy z Malinowskiego 3,zawsze trzymaliśmy się razem.Trochę bawiliśmy się w graffiti i do dziś w niektórych miejscach są nasze tagi i nawet face się uchował :P.

Ninja-Spectre

Heh ostanio znalazłem na YT przebój Bohdana Smolenia z 1995 r. (wtedy jak Wałęsa przegrał wybory z Kwasem):

http://www.youtube.com/watch?v=XYMeiHm67Hw


Adept


Hanzo Hasashi

Maniak w pozytywnym tego słowa znaczeniu !

davidkoz

#50
Już mu powiedziałem, że jak przegram w jakąś grę to Amiga leci przez okno i on dobrze o tym wie ;D nie takie rzeczy się robiło, prawda Adept ? ;)

Nawiązując jeszcze do lat 80 czy 90 :P, na polygamii pojawił się news, jak mogłyby wyglądać w tamtych czasach konsole:

http://polygamia.pl/Polygamia/51,95338,6823780.html?i=0 Playstation
http://polygamia.pl/Polygamia/51,95338,6823780.html?i=6 Nintendo DS

;D

Adept

Moja Amisia doszła wreszcie. Za niedługo filmiki zapodam jak na niej gram :)

http://i31.tinypic.com/2hzooif.jpg

Cobra

Hehehe, Adept powrót do lat 90 co? Ahhh pograł bym sobie na Amidze. . . No ja czekam na jakiś filmie jak młócisz na Amidze ;)
PS: Zajebisty masz burdel w pokoju. . . ;D

SlaveMe TortueMe KillMe

#53
Może nie średnie ale na pewno 90  ;)
Nie słuchałem HUTY 99 kilka lat a teraz aż mi się łezka  zakręciła w oku 
UWAGA! SŁOWNICTWO NIECENZURALNE! ;)
http://www.youtube.com/watch?v=p4TA5-DoyWU&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=p7TOenZ88Ns&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=5BQ4uw71PDs&feature=related
[... zabrał prosiaki i teraz handluje kosiarkami -- tak brzmi koniec cz. 3]

Klasyk.... część druga to była moja pierwsza Huta. Cudowne to były historie, pełne akcji i charyzmatycznych postaci, opowiadały o trudzie życia i często o tragicznych konsekwencjach podjętych decyzji. Kto z nas nie nucił do nosem melodii z Fortepianu, nie doszukiwał sie subtelnych politycznych akcentów w Hendelu  Zawodowcu, nie kibicował Kopciowi w starciach z grzybiarzami i długo bym jeszcze wymieniał nawiązania do tych historii.....  I oczywiście finałowy Sylwester 2000  :)

PS: w części trzeciej brakuje końcówki : ... zabrał prosiaki i teraz handluje kosiarkami -- tak brzmi koniec cz. 3
PS2: Wrażliwych prosimy o odejście od odbiornika  :)
http://www.youtube.com/watch?v=LXqfihYcP3g   http://www.youtube.com/watch?v=Ep_yWYoxOZ8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Ebwex5ZBE-4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=5kynu9x7x8I&feature=related

Adept

Mój koronny temat leży zakurzony. Tak być nie może.

Kto pamięta w latach 90 jak puszczało się takie samolociki z pianki i śmigiełkiem? Kupowało się je w kioskach, składało i rzucało. Oczywiście często trzeba było robić własne modyfikacje, bo niektóre modele bardzo słabo latały. Jednak po małym zmodyfikowaniu wzbijały się w przestworza. To były piękne zabawki.

http://static3.blip.pl/user_generated/update_pictures/657276.jpg - Kto pamięta te TAZO Star Wars w chipsach?

http://www.youtube.com/watch?v=iwilfNqxoT8 - Jak ktoś mi powie, że dzisiejsza Fifa 2010 jest lepsze od Fify 98 to strzelę w pysk. Wydałem 120 zł na Fifę 2010 i nawet cząstki zabawy mi nie dała tyle co stare Fify. Po prostu gra legenda. Co z tego, że dużo prosta i gorsza graficznie? Nawet muzyka była lepsza w tamtych grach.

Rell

Cytat: Adept w Luty 10, 2010, 02:16:07 AM


http://static3.blip.pl/user_generated/update_pictures/657276.jpg - Kto pamięta te TAZO Star Wars w chipsach?


Mam do dzisiaj na strychu. Pamiętam Handlowałem tazosami w przedszkolu. A komiksy TM-Semic ktoś pamięta (spider man, batman itd) Tym też handlowałem i sporo mi zostało :D

franqey

CytatKto pamięta w latach 90 jak puszczało się takie samolociki z pianki i śmigiełkiem? Kupowało się je w kioskach, składało i rzucało. Oczywiście często trzeba było robić własne modyfikacje, bo niektóre modele bardzo słabo latały. Jednak po małym zmodyfikowaniu wzbijały się w przestworza. To były piękne zabawki.
trochę jak przez mgłę, ale pamięta.
Cytathttp://static3.blip.pl/user_generated/update_pictures/657276.jpg - Kto pamięta te TAZO Star Wars w chipsach?
Dodam tylko że zawsze byłem zbyt biedny żeby uzbierać całą kolekcję.
Cytathttp://www.youtube.com/watch?v=iwilfNqxoT8 - Jak ktoś mi powie, że dzisiejsza Fifa 2010 jest lepsze od Fify 98 to strzelę w pysk. Wydałem 120 zł na Fifę 2010 i nawet cząstki zabawy mi nie dała tyle co stare Fify. Po prostu gra legenda. Co z tego, że dużo prosta i gorsza graficznie? Nawet muzyka była lepsza w tamtych grach.
Ja to bardziej 97 pamiętam. Przychodziłem do kumpla, a potem mnie starsi opierniczali za to  że za późno do domu przychodzę.
PS. Pijany w trup jestem, nie czepiać się.


SlaveMe TortueMe KillMe

Tazo ze STAR WRAS to taka sama legenda jak Dunkiny z MK3.....
Ja zbierałem tylko te z Vaderem ale miałem też kilka normalnych. Oczywiście tylko i wyłącznie z paczek śp. Ruffelsów......

Cytat: Rell w Luty 10, 2010, 07:33:08 PM
A komiksy TM-Semic ktoś pamięta (spider man, batman itd) Tym też handlowałem i sporo mi zostało :D
A  pamięta ktoś.... I to nie byle kto...
Co ci zostało?

Rell

Mnóstwo spierdemnów, parę Mega Marvelów i  pojedyncze sztuki batmana, supermana itp :D

CukieR

Adept nie chciało mi się czytać tego wszystkiego bo za dużo tu tego.
Ale masz racje. 90 lata były jak dla mnie najlepsze.

Co do Telewizji to powiem wam że były teletubisie i osobiście je oglądałem bo lubiłem :P
Było dużo innych ciekawych bajek programów jak Power Rangers w niedziele o 9 rano. Lub Czarodziejki z Księżyca (Sailor Moon) Nie wiem czy pamiętacie ale było coś takiego jak Motomyszy z Marsa (już nie będę wspominał o Spidermanach itp) :) Oczywiście po niedzielnym odcinku Power Rangers wszyscy lecieli na pole i się ostro prali :)

Dla przypomnienia MotoMice from Mars :) http://www.youtube.com/watch?v=9qAp8DgYxBA&feature=related

Z przedmiotów do użytku dziennego: Resorówki, Pistolety, Żołnierzyki, Pegazus, Trzepak i Zabawy do późnego wieczora

Pamiętam też produkty których teraz nie ma na półkach sklepowych takich jak: Gwiazdki milkyway, gumy turbo które się spożywało kilogramami, Lizaki Spiderman z naklejką/tatuażem w środku. Były tez przeróżne lody np z gumą kulką na dnie. Przypomina mi się też jogurt który jadłem codziennie. Na opakowaniu miał takie rysunkowe owoce z oczami i buziami ;)
Chrupki Star Foods, Chipsy Chio z dinozaurami w środku, potem z żetonami ze zwierzętami (lub na odwrót). I jak dotąd niezapomniany zapach perfum Old Spice...

Muzyka z lat 90 była przepiękna. Nie jakieś fifti senty czy inne gangsterskie piosenki których słuchają 13 latki na telefonach. Tylko konkretna muzyka takich zespołów jak Nana, C-Block, DownLow, Music Instructor, Mr. President oraz pojedyncze kawałki.
Nie wiem czy ktoś je już pościł ale posłuchajcie sobie klasyków ;)

http://www.youtube.com/watch?v=pQ6r80lfIsw Nana - Remember the time
http://www.youtube.com/watch?v=pfgCpOtxMJQ C-Block-Time is ticking away
http://www.youtube.com/watch?v=Q7ZO8mM4Vfw Down low - Johnny B
http://www.youtube.com/watch?v=hB4EZryXTtA Luniz - I got 5 on it
http://www.youtube.com/watch?v=h3ySBAcIoxo Music Instructor - Super Sonic
http://www.youtube.com/watch?v=WCevP9DJtIY Wes - Alane
http://www.youtube.com/watch?v=BY2OFztWiuY Dario G - Sunchyme
http://www.youtube.com/watch?v=KHPp4xnlSjI The Underdog Project - Summer Jam
http://www.youtube.com/watch?v=WCLEfm8nt_o Will Smith - Gettin Jiggy wit It
http://www.youtube.com/watch?v=zA52uNzx7Y4 Eiffel 65 - Blue

SlaveMe TortueMe KillMe

Widzę SugaR, że się znasz na rzeczy  ;D Motomyszy z Marsa...
Jak jednak zawsze wolałem KosmoŻuki czy jak im tam było :) Mieli za przeciwnika jakiegoś pajaca i jego pomagiera - Kościotrupa co dyskutował ze swoim kapeluszem ala Slash....

Cobra

Ja oglądałem zawsze Kapitana Planetę i Hrabie Kaczulę, kojarzycie ?
Jeszcze często oglądałem TMNT oraz Moto Myszy z marsa no i Power Rangers. (Zawsze się śmiałem z kitowców XD)
A no i bym zapomniał... Piękne czasy jak się oglądało choćby Królika Bugs'a.

Co do czipsów lodów itd. Również pamiętam te lody z gumą kulką na dnie :)
Jeszcze były takie kosmiczne, tzn jakieś takie fioletowe z zielonymi fragmentami
na takim gwizdku (patyczek) który świecił w ciemności :D

Zbierałem dużo kapsli, nie chodzi mi o pokemony itd. XD
Tylko te z Star Foods. Co do gwiazdek milkiyway to mam je tu pod dostatkiem :D
(Zapas z Anglii) Pamiętacie również takie chrupki Pringles?

Co do muzyki?! Budka Suflera, Nana, Perdect, Queen, The Beatles itd.
Taką moi rodzicie słuchali no i ja przy okazji ;p

SlaveMe TortueMe KillMe

A teraz czas na małą podróż w przeszłość......
W poszukiwaniu......
http://www.youtube.com/watch?v=4E2kuNumhM0&feature=related

Grodek118

Ohm, może nie żyłem kompletnie w latach 90 bo urodziłem się w 96 roku, ale wiele rzeczy z tego okresu i wczesnego roku 2000 pamiętam do dziś. Granie na Pegazusie czy Commondore to był szpan przed innymi. Guma Turbo była najlepszą gumą na świecie. Kreskówki i inne rzeczy dla dzieci. Motomyszy z Marsa, pierwsza i moja ulubiona seria (no co ? nie można czasami przypomnieć sobie dzieciństwa ?) i "Kitowcy", serial aktorski z Żółwi Ninja, cała garść Power Rangers. Z japońskich to się oglądało wszystkie serie Dragon Ball. Albo nawet niedzielne oglądanie Hugo aby popatrzeć i zawsze chciałem tam zadzwonić. Oranżadki w proszku, mmm maczanie palca i wkładanie do opakowania. Lody, nie było kiedyś wyboru i się jadło klasyczne Bambino w czekoladzie lub śmietankowego (kochałem tego misia, taki słodki). Choć nie wiem czy te lody jeszcze są. Ktoś jeszcze pamięta ? I jeszcze zwykłe sopelki w różnych smakach. Najbardziej lubiłem niebieskiego o smaku gumy do żucia. I znany już w latach 2000 "Kolorki na jęzorki" lody farbujące język, jak się kiedyś szukało tych nowszych edycji, a potem łatwiej było znaleźć bo na opakowaniu był smak loda i się wiedziało po prostu.Były kiedyś takie fajne kremy na kanapki w postaci Snickersa albo MilkyWay. To było pyszne! Słodycze, kiedyś się jadło po prostu czekoladowe gwiazdki MilkyWay. Na dworze się zawsze siedziało i trzeba było się meldować rodzicom, że się jest. Siedziało się na trzepakach, grało w piłkę pod murkiem, jeździło się na rowerze. Było kiedyś Frugo ale wprowadzono je od nowa ale mają brzydką etykietę i nie ma wszystkich smaków. Ogólnie tęsknię za tym ale przyzwyczaiłem się do tych czasów i za bardzo ciężko byłoby mi się stąd urwać. Ogólnie to ta technologia mnie pochłonęła i siedzę w domu bo rówieśnicy wolą tylko chlać i palić. 

Ninja-Spectre

Tak sobie siedzę na necie i pije, co oczywiście zdarza się niezwykle rzadko :P/
I tak natrafiłem na link:
http://www.youtube.com/watch?v=tcxFKbMiNH8&feature=related


"król Lew:" to była jedna z moich ulubionych bajek w dziecinstwie. O i moja ulubiona pisoneka ;)

http://www.youtube.com/watch?v=r7v1G4c9cWk&feature=related