Aktualności:

Zawieszenie działalności forum od maja 2025. Czytaj więcej

Menu główne

Klan Browar Brothers %%%

Zaczęty przez SlaveMe TortueMe KillMe, Wrzesień 02, 2008, 10:22:35 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

SlaveMe TortueMe KillMe

Witajcie podróżnicy...

Oto temat dla wszystkich lubiących wypić...
Jeśli akurat siedzicie przed kompem, pijecie browara [lub innego rodzaju %] i nie macie nic lepszego do roboty to piszcie tu śmiało.....
Nie jest to temat na kontynuowanie offtopów.....
Chodzi mi raczej żeby nie pić samemu przed monitorem tylko popisać z kimś i popić....
szczególnie jeśli w innych tematach na forum nie dzieje sie nic ciekawego, taki temat awaryjny zawsze aktualny......

Może zacznę jakoś rozmowę.....
Ja np pije dziś Tyskie z puszki.... A wy?

franqey


SlaveMe TortueMe KillMe

brawo...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ja właśnie skończyłem 5 piwo......
jestem padnięty  i muszę iść
spać

franqey

niech ci się 6 pszyśni. Ja gonię.

SlaveMe TortueMe KillMe


Adept

Alkohol, owszem pijam. Ja to może troche zgredem i snobem zalece teraz, ale z trunków to lubię te drogie i ekskluzywne.
Jeżeli chodzi o mocny alkohol to preferuje whisky "Old Smuggler" oraz "Absynth"
Jestem również winiarzem, co roku robię wino dla siebie ( Przeważnie z winogron ). Z kupowanych win to "Beringer Cabernet Sauvignon'02" lub "Santa Carolina Reserva Carmenere'06".
Z piw to tylko "Desperados" i czasem "Redd`sy" bądź "Gingersy".

franqey

WSZYSTKO FAJNIE, ALE PIWA ANI JEDNEGO NIE WYMIENIŁEŚ. Co do łychy, to też lubię ( choć ortodoksi zarzuciliby mi że na przyklad Jack Danniels to bourbon, ale ja bynajmniej różnicy nie czuję). Dziś skromnie- 1 specjal.

SlaveMe TortueMe KillMe

Adept, witam w klanie %%%

Ja oprócz nie-piwa rzadko kiedy popijam coś innego...nie licząc wódki..
Szkockiej już pewnie nie tknę, a tak to zazwyczaj z zagranicy jak ktoś coś przemyci ;)


Malvado

Whisky lubie ale tylko Jacka Danielsa lub tak jak Adept Old Smuggler. Głównie piję piwo i wódkę. Piwo piję jakie podleci, z raczej znanych marek, poza tzw. "byle skopało" (tzn. np. piwo Imperator 9.7% za 3 zł). Z wódek bardzo lubię Krajową :) - a tylko 18,50 za 0,7 :D

Death Dealer

To i ja cos napiszę :P.

   Głównie piję Redds'a (wyłącznie jabłkowy i cytrynowy) i Gingersa. Ostatnio częściej Gingersa niż Redds. Mnie standardowy smak piwa znudził, z reszta nigdy specjalnie nie byłem smakoszem piwa. Jeżeli juz standard to: "Żywiec", "Lech", "Carlsberg" i "Tyskie". Czasami na zaprawę "Dębowe". Piwo musi być bardzo zimne, a najlepiej lodowate - ciepłe piwo to dla mnie szczochy, bez względu na markę i jakoś piwa. Ja tego nie jestem w stanie przełknąć.
   Nie lubię upijać się piwem i winem. Właściwie to rzadko się upijam, prawie w ogóle. Nazwał bym to bardziej "odurzaniem". Kilka razy upiłem sie do "zgonu" i jakoś mi to nie sprawia przyjemności. Jeżeli mocny alkohol to wódka, a najlepiej drinki - mocne drinki;). Ale to raczej wyjątki zdarzające się raz, dwa razy w roku.
   Wino... tylko to lepsze, ale wcale nie jakoś specjalnie drogie. Dobre nie znaczy zawsze drogie. Dobre, nie znaczy, że wszystkim smakuje ;). Moje ulubione (na razie) to "Carlo Rosi", czerwone, wytrawne, lub półsłodkie. Nie lubię słodkiego wina, tak samo jak ciepłego piwa...

   Reasumując. Moja codzienność to Redds i Gingers, a wieczorem do seansu filmowego, do kolacji itp, duży kieliszek "Carlo Rosi", a najlepiej dwa kieliszki ;)...
Nie czuję się alkoholikiem... zdarza mi się nie pic nic przez tydzień, czasami pić dwa tygodnie pod rząd, codziennie. To chyba bardzo dobrze :P

To tyle, dziękuje  8)


SlaveMe TortueMe KillMe

#10
Witam w klanie Malvado i Death Dealera....
Mam nadzieję ze to nie ostania wasza wizyta...

Cytat: Death Dealer w Wrzesień 20, 2008, 01:18:29 PM
Piwo musi być bardzo zimne, a najlepiej lodowate - ciepłe piwo to dla mnie szczochy, bez względu na markę i jakoś piwa. Ja tego nie jestem w stanie przełknąć.
 
Ja wczoraj wypiłem puszkę ciepłego, rozgrzanego od leżenia na kaloryferze Specjala....
I żyję... nie było tak źle.... dziwnie ale nie źle.....

Cytat: Death Dealer w Wrzesień 20, 2008, 01:18:29 PM
Nie czuję się alkoholikiem... zdarza mi się nie pic nic przez tydzień
AAAAAAAAAAaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!! :)

Cytat: Death Dealer w Wrzesień 20, 2008, 01:18:29 PM
a czasami pić dwa tygodnie pod rząd, codziennie. To chyba bardzo dobrze :P
Uffff...... już się martwiłem.....

Ninja-Spectre

Ja tam lubie większość piw z wyjątkiem oranżadek z posmakiem piwa typu Reddsy, Gingersy czy piwek za złotówkę z lidla, po których skręca po pierwszym łyku.
Sam w domu to piję z reguły 1-2 piwa, ze znajomymi to tak z 4-6 piw.
Wódkę pije właściwie tylko okazyjnie na jkaiś imprezach.
Poza tym to czasem okazyjnie piję jeszcze jakieś wino domowej roboty - najczęściej porzeczkowe.

SlaveMe TortueMe KillMe

A ja właśnie jestem po kilku szklankach nalewki sąsiada... a zaraz otwieramy Blue Curacao podobno Original. Obaczym.......

Malvado

Wczoraj przypomniałem sobie czasy gimnazjum i początek liceum. Obaliliśmy z kolegami wino Komandos + szampan :)

SlaveMe TortueMe KillMe

Wychyliłem 5 Specjali i zrobiło mi się senie jako że siedzę przy kaloryferze........
Ale jeszcze daję radę........jeszcze jeden czeka.... i chyba na dziś starczy......... A wy?

Death Dealer

#15
Ok, więc ja rozmawiam sobie, a raczej skończyłem rozmawiać z Adeptem  pije sobie Gingersa. Gingers i Redds to nie tylko piwo, to są moje ulubione napoje w ogóle. Byle by były zimne ;P

Cheers!

Slave, załóż temat o kobietach ;D... "Mój ideał kobiety" ?.

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Death Dealer w Wrzesień 22, 2008, 09:09:17 PM
Slave, załóż temat o kobietach ;D... "Mój ideał kobiety" ?.

Az ju łisz.....

A ja wciąż chory..... tym razem leczę sie zimnymi....[oczywiście Specjal]

Death Dealer



Cytat
A ja wciąż chory..... tym razem leczę sie zimnymi....[oczywiście Specjal]

Zimnymi najlepiej, a na gardło to juz całkiem. Tylko zimne, a najlepiej lodowate :D

Zdrówko :)

SlaveMe TortueMe KillMe

no cóż...
poczułem chęć na odmianę i piłem REMOFFA  z różnymi energetykami [Tiger, Red Bull], teraz energetyki się skończyły więc popijam zwykłą Pepsi.....]

Adept

Nie pij wódki, a zwłaszcza takiej jak Remoff z energetykami, pięć osób w Polsce już od tego umarło. Jest to bardzo nie zdrowe na serce. Smaczne owszem, ale nie wolno pić takich specjali niestety :-\

SlaveMe TortueMe KillMe

Mojemu sercu i tak nic nie pomoże.....
A wódka z Remoffem to tylko od czasu do czasu [żebym na pijaka nie wyszedł......]
teraz delektuję się jednym Specjalem................

davidkoz

wkręcę się w Wasz klan procentowców i napiszę, że ja popijam redbulla z coca colą (nie wiem do czego to zaliczycie  ;))

Adept

Ja zaliczę do niezdrowych napojów  ;) Energetyków w ogóle się nie powinno pijać, pozatym dwie dawki kofeiny zmieszane razem też nie są zdrowe  :P

davidkoz

cicho Adept, przecież nie napiszę, że dziennie rano piję kakao ;d

Adept

Ja również rano pijam kakao  ;) Tyle, że zmieszane z odżywką Trec XXL MASS o smaku waniliowym  ;D i tylko dlatego pijam kakao, by zapić smak tej okropnej wanilii  ;D

SlaveMe TortueMe KillMe

dolejcie do kakao albo coli  troche %%% i bedzie wszystko dobrze......
davidkoz polecam.....

Malvado

A ja ostatnio piłem wiśniówkę własnej roboty (właściwie ojca roboty :D). Zajebis*a. Gęsta, słodka i kopie :D

SlaveMe TortueMe KillMe

Dzisiaj byłem na ślubie... wpiłem trochę szampana....za młodych...
Nie pamiętam kiedy piłem ostatnio prawdziwy szampan... kiedyś codziennie przez prawie 3 tygodnie piliśmy najtańsze "szampany" z biedronki.... :P

SlaveMe TortueMe KillMe

Wychyliliśmy dziś z franqeyem po 3 specjale [+ja 1 żubr] dyskutując o muzyce, sztuce, kinematografii, nowelach graficznych.... Teraz racze się 6 piwkiem i myślę że trzeba rozruszać temat.
Mam pytanie: Jakie jest wasze najcięższe wspomnienie z alkoholem.... Kiedy schlaliście się najbardziej....??

PS: frangey pozdrawia Was z całego szczodrego serca ;)....................

Adept

#29
Ja to mało miałem ciężkich wspomnień z alkoholem. Jedyny taki ciężki cień alkoholowy to wtedy jak miałem szesnaście lat i miałem towarzystwo starsze. Wiadomo, w tym wieku człowiek robi głównie to co towarzystwo wymaga. Czy ja lubiłem pić tanie wina pod hipermarketem "Billa"? Raczej nie, ale wtedy wydawało się to takim sposobem na spędzanie czasu. Znajomi starsi, umięśnieni, na bakier z prawem... Idealni kandydaci do podziwiania w głupim młodzieńczym wieku :). Pewnego razu przepiłem się winem jabłko-mięta. Poszedłem do domu i zamiast iść do łazienki poszedłem od razu spać. Na efekty wina nie trzeba było czekać, po chwili wymiotowałem w łóżku jak kot. Od tego czasu, choć minęło więcej niż połowa dekalogu lat, to nie piję nic, ale to absolutnie nic co ma miętę w sobie. Ani soki tymbarku, ani tym bardziej alkohol pokrapiany miętą. Mięta jest dla mnie pewnie już do końca życia nie do strawienia smakiem :)

PS. Chociaż muszę przyznać, iż do zgonu się nigdy nie doprowadziłem w moim długim życiu. Mogę pić całą noc, ale tak żeby mnie ścięło, to ja nigdy nie miałem :)

Tibo

CytatPewnego razu przepiłem się winem jabłko-mięta
Są gorsze np: Wino mocne miodowo-lipowe
Kiedyś wypiłem litr takiego specfiku (wystarczy że o tym pomyśle i już mnie mydli ; p)

"Napój wino podobny" XD

Adept

Gdybym się przepił miodowym winem to bym nie przeżył, gdyż bardzo lubię miody pitne. Dlatego tym bardziej cieszę się, iż była to mięta, a nie tak jak wspominasz miód ;-) pozatym pod koniec lat 90 oraz na początku 2000 roku, to ja nie wiem czy były takie przysmaki jak wina miodowo-lipowe. Ja przynajmniej takich nie pamiętam ;P

SlaveMe TortueMe KillMe

Heehehehehhe mięta....
Nienawidzę mięty. Nigdy nie wypił bym nic z miętą..... Nie zależnie czy byłby to alkohol czy soki czy coś innego, kiedyś spożywałem gumy i mentosy [de fresz mejker] i nic więcej....
Adept nie miałeś nigdy zgonu? Nie wierzę, przyznaj się....  :) chociaż raz..... był? prawda? ;)

SlaveMe TortueMe KillMe

A ja dziś po 5 piwkach [Lechy i Specjale] w knajpach [Jerzy i Flisak] wydałem z 80 dych... i jestem nieco zawiedziony bo myślałem że mnie bardziej zrobi... a tu nic...:/

Adept

Jesteś zajebiście nieekonomiczny  ;D Ja się potrafię upić za 12 zł (Trzy browary)

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Adept w Październik 11, 2008, 10:20:59 PM
Jesteś zajebiście nieekonomiczny  ;D Ja się potrafię upić za 12 zł (Trzy browary)
Chyba chciałeś powiedzieć "zajebisty i nieekonomiczny";p

davidkoz

hej wam:p to ja davidkoz, właśnie przyszedłem z dyskoteki, wczas, bo bolały mnie soczewki i musiałem je zdjąć:P

piłem dziś Tyskie chodź zawsze pije mocną tatrę, nic nie widzę, nie wiem gdzie jestem i co się dzieje

kocham was wszystkich i jej

dobrze, że nie piję

bye ;)

SlaveMe TortueMe KillMe

my też cie kochamy davikdoz  z całego serca....
PS : jednak nie wydałem 8 dych tylko 21+ 2+ 11+ 11+ 8+ 5.10 = 58.10 zł jeśli dobrze liczę.... nie jest źle....

franqey

Dziś tylko trzy specjale w przerwach między wykładami a ćwiczeniami, czego konsekwencją jest to że wytrzeźwiałem po półtoratygodniowym ciągu. Jutro trzeba zaczynać od nowa.

Adept

Wy naprawdę tak często pijecie? Nie odbija to się na Waszym zdrowiu? Pytam czysto informacyjnie. Bo dupa zbita, zacząłem cykl odżywkowy (Od dwóch tygodni) i nie mogę nawet swojej siedemnastoletniej dziewczyny lesbijki wziąć na piwo i ją upić  :-\ bo sam nie mogę pić

CytatAdept nie miałeś nigdy zgonu? Nie wierzę, przyznaj się....  Uśmiech chociaż raz..... był? prawda? Mrugnięcie
Nie miałem nigdy.

franqey

Jakieś tam skutki są na pewno. U mnie standardowe deliry, niemożność zasnięcia na trzeźwo, kac jak nie pijesz i budzenie się pijany zamiast na kacu, czasem problemy z oddychaniem, kaszel palacza ( im więcej piję tym więcej palę), marznę durzo szybciej, film się urywa, czasem rzygam etc.. A jeśli chodzi o częstotliwość to ostatnie 2 lata średnio 4 razy w tygodniu ( czasem nie trzeźwiałem miesiąc a czasem przez dwa tygodnie byłem trzeźwy). Tak czysto informacyjnie.

SlaveMe TortueMe KillMe

#41
Czy ja wiem czy "często" Adepcie?
W tym tygodniu [poczynając od soboty] wypiłem: w sobotę- 5/6 piwek, w niedziele i poniedziałek nie pamiętam dobrze ale chyba po 2 na dzień, czyli słabiutko ;). Ale we wtorek przyjechała moja ukochana cioteczka [pozdrawiam!!!!] i rozpracowaliśmy jakąś wódkę która mi kupiła a której nazwy nie pamiętam..... A w środę było Cin&Cin na rocznice..... I czwartek spod znaku Specjali.... Dzisiaj jeszcze nic nie piłem... A jutro imprezka :)
Tak więc może i codziennie ale się ograniczam......

Jako skutki dotyczące mnie mogę wymienić: brak kasy na pierwszym miejscu... Tak jak franqey marznę o wiele szybciej niż inni i nie mogę zasnąć chyba że jestem naprawdę padnięty, łapy mi się trzęsą jak u pana Padaczki, żołądek mam słaby [rzygam po byle czym...], do tego dochodzi jeszcze masa otarć i siniaków które robię sobie podczas błądzenia po pijaku [franqey, pamiętasz jak przed Kuchnią Polską wpadłem w skalniak? dobrze że nie trafiłem w kamień....]... Kiedyś też był okres że plułem krwią ale nie wiem czy od %....

F....witam ponownie.....

-------------------------------------------------------------
Hehehheheheh.... zapomniałem... do skutków zaliczam także zaniki pamięci... :) :) :) :)

SlaveMe TortueMe KillMe

Muszę się wam do czegoś przyznać .....
Właśnie pije Reddsa.... Jabłkowego.... to chyba mój 3 w życiu. Wiem że raz go wziąłem na spróbowanie i potem jak nie mieliśmy kasy na 2 piwa wypiłem jednego z siostrą na spółę... I dzisiaj jest 3 z tego względu że tatko po kryjomu wypił mi Specjala, a na wódkę nie mam ochoty...... więc został mi Redds.....

franqey

a ja z koleii za chwilę idę na wódę. Jeszcze 10 minut temu też nie miałem ochoty, ale kiedy się pojawiła w domu z paroma ludziami jakoś nabrałem.

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Październik 17, 2008, 11:48:52 PM
Muszę się wam do czegoś przyznać .....
Właśnie pije Reddsa.... Jabłkowego.... to chyba mój 3 w życiu. Wiem że raz go wziąłem na spróbowanie i potem jak nie mieliśmy kasy na 2 piwa wypiłem jednego z siostrą na spółę... I dzisiaj jest 3 z tego względu że tatko po kryjomu wypił mi Specjala, a na wódkę nie mam ochoty...... więc został mi Redds.....

Dobra dobra, kogo Ty chcesz oszukać  ;D Uuuu wydało się. Pijasz Redd`sy  ;D A tak serio to myślałem, że po wypiciu Redd`sa zachowasz się tak jak bohater filmu: http://pl.youtube.com/watch?v=9MR6gzLU2Yw


franqey


SlaveMe TortueMe KillMe

Kurwa Adept, żeś mnie przestraszył, przez chwilę się dałem wkręcić że Redds jest na prawdę bezalkoholowy....
A ta bujana pani z filmika numer 2 też powinna mieć możliwość napicia sie ...... to było by sprawiedliwe....
[napicia się oczywiście Guinnessa....]

Adept

Cytat: franqey w Październik 18, 2008, 12:19:03 AM
i dlatego polecam guinessa
http://pl.youtube.com/watch?v=Um95XJGWeao
Reklama świetna, ale Guiness jest nie do wypicia! Strasznie gorzki.

Cytat: SlaveMe w Październik 18, 2008, 12:19:03 AM
Kurwa Adept, żeś mnie przestraszył, przez chwilę się dałem wkręcić że Redds jest na prawdę bezalkoholowy....

;D


Ja choć pisałem, że nie piję, to przyznam się, że dziś wypiłem pół Calsberga, żeby mieć lepszy humor. Troche wszedł do głowy. Jestem jak królik z tej bajki: http://pl.youtube.com/watch?v=g04ucnmVRVw&feature=related

SlaveMe TortueMe KillMe

Jak już pisałem z 10 moich piw ocalały tylko 2 ale ja za to odbiłem Wiśniową nalewkę...... A teraz obalam jednego z pozostałych dwóch.....
Słuchając "Im A Bitch Im A Lover" .....

franqey

a ja dzisiaj skromnie 3 hebany w "Duszku".

Adept

Cytat: franqey w Październik 19, 2008, 10:34:41 PM
a ja dzisiaj skromnie 3 hebany w "Duszku".
Nie za bardzo rozumiem. Mógłbyś wytłumaczyć co to są hebany w "Duszku" ?

SlaveMe TortueMe KillMe


Adept


SlaveMe TortueMe KillMe

Hebany to cholernie ciemne piwa.....
Piłem raz czeskiego Hebana... Bardzo dobry ale nie na każdy wieczór..... Nie mógłbym go pić codziennie.... To właśnie są Hebany
Oczywiście jeśli dobrze zrozumiałem franqeya.....

franqey


SlaveMe TortueMe KillMe

Heheheheh Adept
chyba właśnie łapią mnie problemy zdrowotne...... Czuję się jak Kał......
a tylko 3 harnasie wypiłem a następne 3 Specjele czekają......
Ale nie wiem jak to będzie...
Trzymajcie kciuki.....

franqey

Odstaw te harnasie, bo zabijają szybciej niż pocisk. Ale czarny diabeł działa jak egzorcysta, więc powinieneś to przeżyć. A ja dziś dla odmiany schnę.

SlaveMe TortueMe KillMe

Łyknę jednego i zobaczę jak zadziała....
Miłego suszenia....
PS: a u mnie właśnie leci Meiko Kaji The Folower Of Carnage...  :) miód....

franqey

Do mnie jutro wpada kumpel z akademika, więc może znów sobie przypomnę stare czasy, ułańska fantazja zadziała, i krew znów stanie się brudna od alkoholu, a głowa skora do najdzikszych nawet pomysłów. Zobaczymy, jednakże jedno jest pewne- będzie paskudnie i wysokooktanowo jak Pan Bóg przykazał.

SlaveMe TortueMe KillMe


SlaveMe TortueMe KillMe

Ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja nic jeszcze dziś nie piłem!!!!!!!!!!!!!!
Od września codziennie a teraz taka nieodpowiedzialność......

Adept

Heheheh, masz za swoje  ;D pijaku  :P a ja mam w domu dwa Tyskie i ich nawet nie otworzę! Ha!  ;D http://i33.tinypic.com/25hh7ig.jpg - zamazałem moją tożsamość, żebyś mnie nie mógł odnaleźć!  8)

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Adept w Październik 22, 2008, 10:25:15 PM
Heheheh, masz za swoje  ;D pijaku  :P a ja mam w domu dwa Tyskie i ich nawet nie otworzę! Ha!
Niedoczekanie!!!!!!!!!!! już piję Specjala.....
A co do tożsamości to i tak cię znajdę.....
Zostałeś wzięty na celownik.... Rozpoczyna się Obława....

SlaveMe TortueMe KillMe

Chciałbym napisać coś frajnego... ale niestety muszę ostrzec przed harnasiami...
To są złe piwa nei smakują jak piwo tylko inaczej...
Nie pijcie ich.... Apeluję.....
JA po specjalach... Przez przypadek dostałem sie na neta i do tego działa....
pewnie zaraz padnie....

franqey

a ja dziś pierwszy dzień od chyba 2 miesięcy trzeźwy jak świnia jestem. Nie, nie zachorowałem, tyklo kurwa chory jestem.

SlaveMe TortueMe KillMe

ja we wtorek nic nie piłem... chyba pierwszy raqz od 2 miechów... ale dziś nadrabiam...Franqey współczuję,,.....

SlaveMe TortueMe KillMe

No coż ja od kąd jestm pozbawiony neta łoje ile wklazei  i polecam to każdemu... szczegulnmie rzyganie kwasem żołądkowym....;]


Dziś tylko mieszanka: 1 Specjal, 1 Desperadfos, 1 TYskie, 2 specjale...
i w kimę...

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Listopad 06, 2008, 11:52:51 PM
No coż ja od kąd jestm pozbawiony neta łoje ile wklazei  i polecam to każdemu... szczegulnmie rzyganie kwasem żołądkowym....;]


Dziś tylko mieszanka: 1 Specjal, 1 Desperadfos, 1 TYskie, 2 specjale...
i w kimę...
Ooo Desperados, brawo ;P Ja dziś wypiłem łyk wina, bo przelewałem trzeci raz i chciałem skosztować jak smakuje

SlaveMe TortueMe KillMe

Desperados nie pijam zbyt często....
dziś mi wyjątkowo nie wchodziły...... musiałem sie pozmieniać na normalne....:)

franqey

A ja się już chyba 2 tygodnie nie najebałem. Jedyne co to po 2-5 piwek dziennie na śniadanie na uczelni.

Adept

Cytat: franqey w Listopad 07, 2008, 02:50:49 PM
A ja się już chyba 2 tygodnie nie najebałem.
Cytat: franqey w Listopad 07, 2008, 02:50:49 PM
Jedyne co to po 2-5 piwek dziennie na śniadanie na uczelni.
Lol, Te dwie wypowiedzi się dla mnie wykluczają  ;D

franqey

cóż, widać nie odróżniasz kosztowania od najebania.

Adept

Cytat: franqey w Listopad 07, 2008, 03:02:58 PM
cóż, widać nie odróżniasz kosztowania od najebania.
Hmm, od kiedy 2-5 piw to kosztowanie  ;)? Dla mnie 4 piwa to już stan upojenia (vide: Twojego "najebania") no, ale każdy ma inny limit, więc nie będę się kłócił co do tego tematu

SlaveMe TortueMe KillMe

Ależ forum jest po to aby dwie ynteligentne osoby wypowiadały sie i wymieniały argumenty w kulturalnej dyskusji.....

A ja za to wymysliłem piosenkę a tak naprawde to kojarzyłem melodię i kilka słów to dorobiłem resztę.....

A zaraz otwieram Specjale i wychylę je przy jakimś filmidłie......

A w radio Metallica naprzemian z "Wish You Where Here"

SlaveMe TortueMe KillMe

rany odkryłem że możan wypic i nie zasnąc w tramwaju lub inn\ym środku komunikacji miejskiej....
a tak to w ogóle dzisiaj 9...
kurde musze rozruszzaać temat...
franqie ile dziś?

franqey

Ho,ho,ho, ja wczoraj wieczór wróciłem z Torunia. Owiedzić znajomych z akademika, i się ukurwiłem jak dzika szmata. Znaczy się fajnie było. Niestety nie powiem ile bo już w pociągu jadąc tam zaczęłem tracić rachubę, a był dopiero Piątek. Słowem prawidłowo było

Adept

Wypiłem wczoraj szklankę szampana, półtorej szklanki likieru czekoladowego i z 5 piw 0,33 l. Carlsberg. Dzisiaj jak wstałem... Miałem takiego kaca, że myślałem, iż umrę. A przeważnie kaca nie mam, więc grubo było  8) Ja wiem, że dla niektórych, to nie jest dużo (Vide:SlaveMe), ale dla mnie to było największe picie od dawna. Taka ilość alkoholu mnie zabiła. Podobnego kaca miałem kiedyś po połowie śliwowicy - zabójstwo.

SlaveMe TortueMe KillMe

Daj spokój Adept....
Ja mam słaby łeb, po 11 film mi się urwał, farnqey to widział, sam ledwo pamięta ale widziłał. Nie pamiętam kiedy ostatnio piłem Carlsbergi. Dzisiaj tradycyjnie Specjel.

Ale jest jeszcze jedna sprawa którą chciałebym porzuszyć...
Ostatnio piłem i się nie nawaliłem za to koleżanka tak....
Pierwszy raz mi się zdarzyło żeby być lekko wstawionymprzy kimś, kto jest tak bardzo że  nie może sie sam wysikać....

Dziwne uczucie.....

franqey

i co, pomogłeś koleżance się wysikać? Ja już 3 dzień na śladowych ilościach

SlaveMe TortueMe KillMe

Przecież wiesz że jestem dżentelmenem [LND]. Ja też od czwartku nic nie piłem oprócz tych Specjali dzisiaj....

franqey

Ja pierdolę, kurwa mać. Jebana w dupę, wypierdolona w kurwę jej pierdoloną. Jeśli któryś z was był kiedyś na 40 urodzinach to chyba wie co mam na myśli. Zawsze śmiałem się z ludzi którzy miewają kaca. Ja po prostu budziłem się pijany, albo klinowałem. Działa w 99% przypadków. Ale nie działa na 40 urodziny kurwa ich mać. Przez połowę imprezy albo i dłużej przetrwałem o 1 piwie marki leżajsk z silnym postanowieniem się nie upierdolić, kurwa jej mać. Potem dostrzegłem na stole Whiskey której nazwy nie pamientam. Za to pamientam że następne były w kolejności: Red , black i gold laben z kolekcji chodzącego jacka kurwa jego mać, i jebał go pies. W sumie do kolejki podchodziły średnio 3 osoby, przy czym ja nie ominęłem chyba żadnej. No może jedną jak byłem na szlugu. Tak więc wracając do meritum: Piłem wczoraj bardzo dużo, mam delirę, i problemy z trafieniem dobrze w klawiaturę, kaca wielkiego jak stodoła, i po raz kolejny ominęłem zajęcia. Wyjebioza co?

Bodzio

Ostrzezenie dla kolegi franqey. Nie poganiam za bluzganie ale wszystko ma swoje granice. W regulaminie jest to napisane.

SlaveMe TortueMe KillMe

#82
Wypiłem czteropak Specjala i nic ...... nawet mnie nie zamuliło...
A myślałem że chociaż zasnę łatwiej...
W każdym razie Adepcie... Postanowiłem sprawdzić co czuje człowiek po:
Cytat: Adept w Grudzień 06, 2008, 11:27:27 PM
Wypiłem wczoraj szklankę szampana, półtorej szklanki likieru czekoladowego i z 5 piw 0,33 l. Carlsberg. Dzisiaj jak wstałem...
Carlsberg jest łatwo dostępny; jednakże daj więcej szczegółów co do wielkości szklanek i siły trunku oraz czasu sporzycia..... Tzn: czy to były normalne szklanki [1/4 litra], ile procentu miał alkohol i przez jaki czas to wypiłeś.....
Z góry dziękuje .................
                                                               
Twój SlaveMe Experymentator..............................

Adept

Drogi SlaveMeExperymentatorze

Dziękuję, że zechciałeś pozytywnie rozpatrzeć mój post. A o to dane o które prosiłeś:

Szklanka szampana (Normalna do herbaty) - Szampan Dorato (chyba 14 %)
Szklanka i pół likieru czekoladowego - Likier ten LINK
Pięć Calrsbergów 0,33

Szampan i likier poszedł w przeciągu 15 minut, następnie około 35 minut przerwy i zaczęły się piwa. A szły one tak gdzieś jedno na 20 minut

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że eksperyment się uda,
Adept

SlaveMe TortueMe KillMe

Drogi Adepcie zwany Wysyłaczem Postów a także Zadawaczem Zadań....

Dziękuje za te dane potrzebne mi do odtworzenia tegoż doświadczenia...
Jednakze link do likieru czekoladowego nie działa  :'(
Druga natomiast sprawa jest taka: Powiedz mi ile jadłeś i czy byłeś wypoczęty w ten dzień. To bardzo ważne dane.

Na szczęście u mnie na stacji są Dorato :), Likier postaram siem czymś zastpić, Carlsbergi rozumiem ze z 6-paka...

Przystąpię do eksperymentu najpewniej po środzie.... po magicznym renamencie... :) :) :)
Do usłyszenia....

PS: Wybacz że nie odpisałem wczoraj ale bylem hymmm.... tam gdzie Ty po wyżej wmienionych trunkach....

Ferwell Lin Kuei Warrior..........................................................................

Adept

Drogi Imperatoro-Experymentatorze, dziękuję za odpowiedź. Oczywiście link jest zepsuty. Poprawna jego wersja to: http://www.byckobieta.pl/img_txt/4738/3.jpg

Piłem trunki tak koło godziny 20:44. Jadłem:
- śniadanie
- obiad
- kolację

Jednak nie było tego dużo. Jeszcze wtedy nie prowadziłem obecnej diety i mało jadłem. Także  po prostu byłem średnio-mało najedzony. Wypoczęty raczej też średnio na jeża. Ot, taki średni dzień, mam nadzieję, że Pan rozumie.

Adun Toridas!

SlaveMe TortueMe KillMe

Hehehehehe ten link też mnie wysyła do dupy.....
Lecz nie tródź sie Adepcie.....poszukam czegoś mocnego i łyknę półtore szklanicy.

Dziś tradycyjnie Specjele, przy dźwiękach Mien Herz brennt.
Zaraz ide ogladać Świat Wg Bundych

Przybliżona data eksperymentu [nie mylić z eksterementem] to piątek 19-tego lub sobota 20-tedo listopada br. I wtedy sie wszystko wyjaśni.....

PS: odkryłem spisek na naszym forum. Szczegóły wkródce....

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Grudzień 15, 2008, 10:18:26 PM
Hehehehehe ten link też mnie wysyła do dupy.....
Lecz nie tródź sie Adepcie.....poszukam czegoś mocnego i łyknę półtore szklanicy.

Dziś tradycyjnie Specjele, przy dźwiękach Mien Herz brennt.
Zaraz ide ogladać Świat Wg Bundych

Przybliżona data eksperymentu [nie mylić z eksterementem] to piątek 19-tego lub sobota 20-tedo listopada br. I wtedy sie wszystko wyjaśni.....

PS: odkryłem spisek na naszym forum. Szczegóły wkródce....


Co to jest "eksterement"? Google nie zna takiej definicji ;P

19-20 listopada :D ?

Spisek? Nie strasz towarzyszu SlaveMe, nie strasz! :O Czekam z niecierpliwością na raport

Żeby nie robić offtopicu, powiem iż wykazuje się nadzwyczajną siłą woli, gdyż piwo Heineken trzymam w lodówce od dwóch tygodni i jeszcze go nie wypiłem ;)

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Adept w Grudzień 15, 2008, 10:33:50 PM
19-20 listopada :D ?
Kurwa! przecież my mamy grudzień!!!!! HAHAHAHAHAHHAHA  ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
Ale beka..... Ludzie nie pijcie tyle co ja:)

Cytat: Adept w Grudzień 15, 2008, 10:33:50 PM
Co to jest "eksterement"? Google nie zna takiej definicji ;P
"Ekstrement" to jest tak naprawdę życia smak.....
Ale o tym póżniej.....

Cytat: Adept w Grudzień 15, 2008, 10:33:50 PM
Spisek? Nie strasz towarzyszu SlaveMe, nie strasz! :O Czekam z niecierpliwością na raport
Poczekaj a otrzymasz pełne dane, jedno jest pewne: coś sie wisi w powierzu

Cytat: Adept w Grudzień 15, 2008, 10:33:50 PM
Żeby nie robić offtopicu, powiem iż wykazuje się nadzwyczajną siłą woli, gdyż piwo Heineken trzymam w lodówce od dwóch tygodni i jeszcze go nie wypiłem ;)
Bluźnierstwo...... :)

franqey

znów dziś nic nie piłem, i przez to jakoś tak niereguralnie mi serducho w klacie bije. Zabawne całkiem, ale i tak bym się napił.

SlaveMe TortueMe KillMe

No,.............
wino pana Stasia jednak dało radę...
Pół litra winka i 6 specjali i likier..................
Nie poszedłem na doświadczenie... nie dałem rady :(
Ale to czegom dokonał jets wielkie........
Obejrzałem Reservioe Dogs i 300 i wiem że są zajebiste..........................
miodzio

SlaveMe TortueMe KillMe

Robaczku, napisałeś mi że niewierzysz w mój alkoholizm .......... zrobiłó mi się przykro  i postanowiłem ci to udowdnić ....
jest 13 a ja po 4 specjlach i kilku kielonach wiśniówki ....ale alkoholikiem nie jestem.
ok musze rozejrzec sie za jakimś śniadaniem...

franqey

I tego należy się trzymać. W moim słowniku jest wyraźnie napisane że aby zostać alkoholikiem trzeba pić minimum 20 lat bez przerwy, a wg. moich obliczeń Slave jeszcze w 2 klasie liceum był niemalże abstynentem. Przede mną również jeszcze 10 lat regularnego upijania się w trupa zanim mnie dosięgnie. Zresztą zawsze uważałem że lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem, tak więc może pociągnę i dłużej. Ja dzisiaj znowu schnę. Być może to odruch starzenia się, ale bardziej prawdopodobne że na horyzoncie jest jakaś mega-gruba ujebka o której nie mam jeszcze pojęcia. A tak poza tym, to niedługo wpada do mnie kumpel z dawnego akademika, więc może być fajnie. Ale to też max 2 dni nietrzeźwości. Ah gdzie się podziały te dni wspaniałe kiedy przez 2 miesiące się nie trzeźwiało wcale ( taki zręczny zwrot do czytających).

SlaveMe TortueMe KillMe

no ja juz po spanku.... i odzyskaniu "filmu"
musze sobie cos naprawde zrobic jesc....
inaczej padne.....

Adept

Cud się zdarzył SlaveMe! Wczoraj wypiłem dwa piwa (Duże Lechy), trzy szklanki szampana, trzy kieliszki wódki i szklankę wina słodkiego. A dziś nawet mnie głowa nie bolała. Eh, chyba popadam w alkoholizm, to już moje drugie picie w ciągu tych dwóch tygodni :/

SlaveMe TortueMe KillMe

No właśnie Adept nie szalej tak.....
Na ten rok ci juz chyba wystarczy... :)

Ja w sylwestra spokojnie..... prawie nic....
Wczoraj 3 Specjale [rany, jak mi brakowało twgo smaku.......]

franqey

Też miałem spokojnego sylwka. Raptem 4 browary, 2 duże słoiki winka, i kielon wódy. Wróciłem trzeźwy jak świnia, ale i tak impreza mi się raczej podobała.

SlaveMe TortueMe KillMe

Ostatnio coś mnie zaskoczyło...
Mam raczej słaby łeb i naprawdę wystarczy niewiele żeby mnie schlać.... ale ostatnio na renamencie wychyliłem 6 browarów i nic.... Żołądek trochę siadał ale nie rzygałem ..... A łeb trzeźwy jak nie wiem co.......... i mnie to troche zdołowało..... ale "nic to" dzisiaj się odstresowałem i mogę z podniesiaoną głową zaklończyć dzień...........................

SlaveMe TortueMe KillMe

Cholera,
mam na 10 rano do roboty weic wychodze z niej o 22 jak nie zapomne wyjść bo różnie bywa:)
ostatnio wypilismy prawie cała zgrzewkę SPECJALA czerwonego... satłem 3 i pół minuty i próbowałem trafić kluczem w zamek...
dziś spokojna nocka,,,,, tylko 4 piwka i walka z bezdomnym....


Zobaczymy jak jutro bedzie....

SlaveMe TortueMe KillMe

Ostatnio przystopowałem.....
Ale wczoraj zasadziliśmy się na Old Shmuglera, nienawidze tego smku ale jakoś poszło...Z racji tego że mieliśmy nocki więc jak w "Szklanej Pogodzie" musieliśmy "przetrwać noc i doczołgac do rana" to potem walneliśmy jeszcze pare browarów a na koniec Kadarke.....
I choć podobno było czuć zapch na calym obiekcie my sie bawili przednio.....

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Styczeń 29, 2009, 06:56:09 PM
Ostatnio przystopowałem.....
Ale wczoraj zasadziliśmy się na Old Shmuglera, nienawidze tego smku ale jakoś poszło...Z racji tego że mieliśmy nocki więc jak w "Szklanej Pogodzie" musieliśmy "przetrwać noc i doczołgac do rana" to potem walneliśmy jeszcze pare browarów a na koniec Kadarke.....
I choć podobno było czuć zapch na calym obiekcie my sie bawili przednio.....

Oooo, Old Smuggler, moje ulubione whisky. Wielki plus, za to, że je piłeś ;-) Ja ostatnio pijam same szampany. Chyba odbijam sobie za Nowy Rok, bo wszyscy się ze mnie śmieją, że Nowy Rok oblewam  :-X

SlaveMe TortueMe KillMe

Ja w sylwka też o suchym pysku z 10 drinów i browar....

Adept

Dzisiaj mam jednego z największych kaców w historii mojego picia (Większego miałem po śliwowicy). Wypiłem wczoraj jednego i pół szampana (10% alko - 750 ml), cztery kieliszki wódki i trzy piwa Carlsberg (Te małe, które zawsze pijam)... Jest godzina 16:00, a mnie tak boli głowa i skręca mnie w kiszkach, że brak mi jakichkolwiek słów. Już NIGDY więcej nie mieszam nic z szampanami. To jest jakieś zabójstwo  :-X !!!

franqey

koljny tydzień picia za mną. Konkretnych ilości nie podaje bo nie dałem rady spamiętać. Syndrom sesji chyba.

SlaveMe TortueMe KillMe

#104
Ja skromniutko...
Specjale podczas oglądania Hellboy'a i Złotej Armii....
[Nie leży mi ten film...]

-----------------------------------------------=>
Ale ten film jest słaby..... z dupy wysana opowieść, Hellboy zachowuje sie jak nie-Hellboy, akcja sie wlecze, nieprzemyślane sceny, ale i tak najlepsze jest to że główny czarny charakter ma rację a bohaterowie kierują sie jakimiś badziewnymi poglądami których nie potrafią uzasadnić. Jedynka juz była słaba ale to jest żenada....

SlaveMe TortueMe KillMe

#105
wyjątkowo włączylm MKC
nawalony w 3 dupy jestem, po kolejnych linkacgh
nie wazne.................. pogtadamynas trzezwo

---------------------------------------------------------------->
Mam paskudyn zwyczaj pisania po pijaku na MKC..... eh.....
Przyjanmniej fajnie było wczoraj/dzisiaj.........

SlaveMe TortueMe KillMe

Skończyłem tydzień pracy........ Ufff
Masakra totalna, remont i w ogóle....
Zasatanawiam sie dlaczego nikt juz tutaj nie pisze...
Może trzeba rozruszać forum ...:)
Ja po 4/5 tyskich i lechu.... Teraz już w domu popijam Specjalem.....
Zaraz idę spać........ Jutro a właściwie dzisiaj wybieram sie na nowy film Fincher'a....
Zobaczymy jaki będzie..........

franqey

ja nie piszę bo jakbym miał wyliczać ile kiedy wypiłem to musiałbym pisać co najmniej raz dziennie do siebie, a jakby trzeba zrobić rozliczenie dajmy na to tygodniowe to mym się pogubił. Dziś wyjątkowo chyba nic nie wypiłem, choć trudno powiedzieć, bo znowu mi się dni w jedno zlewają.

SlaveMe TortueMe KillMe

Jestem po Żubrze i Specjalu czerwonym..... jurto od pracy na 09  ale naszczęście ostatni dzień.... Po piwie mam porypane przmyslenia co do życia i egzystencji... Nie ważne.. Kiedy indziej.... Idę w kime bo chcę przez ten tydzień roboty przespać wiecej niż 3-4 godziny......

PS: może ustawimy sie na jakąś bibe przed monitorami? Jest ktoś chętny....

franqey

ja dziś po 8 warkach. Nie pisał bym, ale trzeba, żeby uzasadnić offtop:

Drinki śmierdzą kupą, poza moim autorskim ( szkielet- szklanka pół na pół wódy i spirytu). A specjal jest piwem dla ludzi z klasą.

SlaveMe TortueMe KillMe

http://www.youtube.com/watch?v=bQbDX16Ynv8&NR=1
Też macie tak jak ta Śmierć?

A driny zawsze lubiłem... jako np popitke do wódki.... Pamiętaj franqey: Nic co ma w sobie % nie jest do końca złe...

SlaveMe TortueMe KillMe

Witam! Odnawiam temat

Dziś po skończonej robocie byłem umówiony z naszym kolegą forumowym franqie'm na piwko. farnqie będąc w cugu trochę się spóźnił ale w końcu sie spotkaliśmy. Poszliśmy obalic czteropak we wspaniałym miejscu w centrum GDA. Potem jeszcze po jednym w Specjalu w pubie Cafe Pro Musica; gdzie barmanka stwierdziła że ja już mam dość a franqie wtedy odparł "On tylko tak wygląda..." No pogadaliśmy i beka była, trochę o muzyce, o kobietach o forum i MK, o filmach, no życiu ogólnie... I teraz zaczyna się najlepsze :D
Wsiadłem w tramwaj i pojechałem do domu... i nagle....
Patrze i jestem w tramwaju, nikogo nie ma, stoimy w miejscu... Przecieram oczy ... "Kurwa, to chyba pętla..." Patrze do wagonu przede mną i nikogo tam nie ma ..... "No Ok" myśle sobie.... trzeba się stąd wydostać. Podchodzę do drzwi i próbuje je otworzyć a tu nic.. Trochę sie zdziwiłem i próbuje daje a one dalej nic... "Dobra trzeba pomyslec nad czymś innym" Patrze sobie ... OKNO... no to dawaj...Właże na krzesło, jedna noga, druga noga, Ale okienko wrzyna mi sie w biodro i tak wiszę w połowie w tramwaju a w połowie poza nim ... Mysle sobie albo wybije sobie zęby skacząc przez to okno albo bedę tu spał... wróciłem do środka. Mysle sobie jest już późno a na 06 do roboty , no musze stąd wyjść. Albo przez drzwi albo przez okno kosztem zębów..... Coś mnie natchnęło żeby spróbowac otworzyć ostatnie drzwi... O TADAM.... puściły bez problemu... wyskoczyłem i poszedłem do domu i oto jestem na forum  opowiadając wam tę historyjkę..... A mogłem spać w tramwaju...

Adept

#112
Od 120 dni nikt tu nie pisał.

SlaveMe....



Ja z pytaniem. Pił ktoś Starkę? Czym się różni od Whiskaczów i tym podobnych? Bo jeżeli mam do wyboru burbon, whisky i rodzimą Starkę wytwarzaną w Polsce i na Litwię to przerzucam się z mojego ukochanego Old Smugglera na polski produkt. Jak więc z jakością i smakiem Starki?

Adept

Znowu nikt tutaj nie pisał od 120 dni! Jestem zawiedziony! SlaveMe i Franqey dostają oficjalnie zjebę ode mnie. Pilnujcie swoich tronów!

A teraz coś specjalnie dla SlaveMe`go:



Specjalnie znad morza sprowadziłem to piwo, bo w żadnym sklepie w Małopolsce go nie uświadczyłem. Powiem, że nie smakowało mi bardzo niestety. Zbyt goryczkowate, podobne do Pilsner Urquela :<

SlaveMe TortueMe KillMe

Fakt ...... zaniedbałem swe dziecko......

Widzisz Adepcie...... ze Specjalem jest tak że On daje się poznać tylko wybranym i tylko w określonych warunkach..... Musisz więc dalej go zgłębiać i poznasz istotę wszechrzeczy......
Żeby nie było.... Właśnie popijam z butelczyny Dark Specjal.....

davidkoz

Jak widać Adept i Special to dwie różne baje. Nawet na zdjęciu tak jakoś dziwnie ze sobą wyglądają.

Przykro mi, że Adept nigdy nie pozna tego smaku. Jak D.K. napisał ;) Tylko dla nielicznych.

Heaven&Hell

SlaveMe TortueMe KillMe

Właśnie mi się skończył...... :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'(
Trzeba się ruszyć po nowego......
Nie tarć wiary Adept .... Może to właśnie Ty będziesz wybrańcem.....  :)

franqey

Cholera, pierwszy raz od dwóch miesięcy dziś nic nie piłem, i prawdopodobnie pić nie będę. No, chyba że jakaś dobra duszyczka jeszcze do mnie zadzwoni, i powie "Franek, choć na browar, ja stawiam".

SlaveMe TortueMe KillMe

Ja bym poszedł na browar jakbyś ty postawił bo inaczej to albo kreska albo żebry albo kradzież.... A najlepiej darowizna bo na kreskę nie biorę, bo nie lubię mieć długów, żebrać nie będę, dumę mam, a "przestępstwa są dla czarnych"....

johnx

Teraz sobie siedzę i piję Zbyszko 3 cytryny :)  Teraz mnie do picia nie ciągnie... Jednak kiedy mały byłem to kilka razy wypijało się wińsko które zostało po gościach. Oczywiście tylko wtedy kiedy rodzice wychodzili odprowadzić przybyszy :)  pamiętam jeszcze kiedy wypiłem tatkowi browca (nazwy nie pamiętam) Wtedy akurat wrócił z Niemiec. Zostawił browca na dworze... Coś we mnie złego (:D) wstąpiło... To jestem przyjęty Wielki Grandmasterze?

SlaveMe TortueMe KillMe

Jak mówi stare zatterańskie przysłowie: "Im nas więcej tym weselej..."  :)

Adept

Ja znam tylko pijacką odpowiedź Cobry na tekst: "Pij, pij. Będziesz łatwiejszy"
-  Ja już jestem łatwy, tylko z was takie pizdy.  ;)

johnx

Czekałem z niecierpliwością na odpowiedź. Wreszcie ktoś przygarnął biednego johnxa :) W mojej rodzinie praktycznie nikt nie pije. Tata tego browca pił bo był straszny upał. Tak to jest niepijącym. Jednak Ty Slave możesz odmienić mój los. W rodzinie wybito mi z głowy picie, jednak Ty możesz to zmienić przysyłając mi obiecanego ponad tydzień temu browarka... :D

Adept

Ja bym nie był taki pewny, czy odmienienie losu przez SlaveMe`go to taki dobry pomysł ;D No chyba, że chcesz skończyć jak on i Franqey, gdzie sześć piw dziennie to tylko przystawka :)

Ps. Policja kryminalna, ma pan już 18 lat?

johnx

Cytat: Adept w Czerwiec 15, 2010, 11:21:09 PM
Ps. Policja kryminalna, ma pan już 18 lat?
Tak. :D To kiedy pijemy?

SlaveMe TortueMe KillMe

Teraz..... :)
Ja na ten przykład łykam Ambera chmielowego choć nie przepadam za goryczkowym smakiem piwa ale to piwo jest najlepsze wg mnie z tego typu... No i jeszcze sentyment....:) A ty Dżonks?

johnx

Rezerwuję sobie teraz miejsce w tym temacie. SlaveMe - teraz nic, ale w niedalekiej przyszłości to bardzo niewykluczone, że coś łyknę (za kilka godzin). :D

SlaveMe TortueMe KillMe

Za kilka godzin to ja w pracy będę...:/

Luna

Cytat: johnx w Czerwiec 25, 2014, 01:47:39 PM
Rezerwuję sobie teraz miejsce w tym temacie. SlaveMe - teraz nic, ale w niedalekiej przyszłości to bardzo niewykluczone, że coś łyknę (za kilka godzin). :D

Patrzę na tego paskudnego avatara i już wiem, co będziesz łykał

Ninja-Spectre

Cytat: Ninja-Spectre w Wrzesień 20, 2008, 06:59:59 PM
Ja tam lubie większość piw z wyjątkiem oranżadek z posmakiem piwa typu Reddsy, Gingersy czy piwek za złotówkę z lidla, po których skręca po pierwszym łyku.
Sam w domu to piję z reguły 1-2 piwa, ze znajomymi to tak z 4-6 piw.
Wódkę pije właściwie tylko okazyjnie na jkaiś imprezach.
Poza tym to czasem okazyjnie piję jeszcze jakieś wino domowej roboty - najczęściej porzeczkowe.

Niewiarygodne, że ten wątek ma już 6 lat, myślałem że minęły ze 3. Co się zmieniło u Ninja-Spectre w tym temacie ?
Niewiele. W domu piję od 1-2 do 5-6 piw, podobnie jak w towarzystwie. Wódka nadal okazyjnie, wina domowego pożeczkowego już nie ma.

Zmieniły się piwa - coraz gorsze bywają te najbardziej popularne z wielkich koncernów - największymi szczochami to chyba są Tyskie i Warka, których już praktycznie nie kupuję, lepiej już się prezentują Żubry i Żywce, które zdarza mi się pić czasem. Z popularnych najlpeiej jeszcze wypadają Kasztelan niepasteryzowany i Łomże - niepasteryzowana, miodowa, export. Niezłe są też Zacne (ciemne, miodowe, jasne) w małych butelakch 0.3l, Fortuna miodowa i jakieś Marcowe coś (niepamietam dokładnie nazwy) z Żabek i Fresh marketów.
Bardzo dobre są Noteckie i Gniewosz - piwa regionalne w małych butelkach 0,3 - sa w niektórych marketach. Jeszcze są czasem dostępne piwa pszeniczne - chyba Okocim ma i jeszcze 1 firma - nienajtańsze, ale dobre.

Luna

Ja ze swojej strony proponuję markę "Raciborskie". Wszystkie ich piwa mi smakują. Od mocnych, przez ciemne, po miodowe. Po prostu moja ulubiona firma i jeśli już zdarza mi się jakikolwiek alko pić, to właśnie takie piwko.

franqey

Ostatnio mam coraz bardziej dosyć browarów. Takie siki trochę. Dla tego kiedy tylko jest możliwość biorę zamiast tego wódę. W zasadzie piwa pijam już chyba tylko w knajpach, bo w plener połówka/0,7 i wywalone.

franqey

Karbar, dupy dałeś. Jakbyś wczoraj poszedł na wódkę jak prosiłem, to każden by posiadł fajną dupę na noc. Tak ja miałem dupę, i przyzwoitkę, która nam języki z ust wyciągała. A obie tak nawalone, że nawet ty byś wyrwał.

SlaveMe TortueMe KillMe

Trzeba było dwie obracać a nie jedną.....

johnx

Cytat: johnx w Czerwiec 25, 2014, 01:47:39 PM
Rezerwuję sobie teraz miejsce w tym temacie. SlaveMe - teraz nic, ale w niedalekiej przyszłości to bardzo niewykluczone, że coś łyknę (za kilka godzin). :D

W ten dzień chyba jednak nic nie wypiłem, ale dzisiaj na 100% posmakowałem smaku Okocim Mocne. Bardzo dobre piwo. Kupiłem czteropaka, ale nie wiem czy z tym ostatnim sobie poradzę (trzecie właśnie kończę). Czuję się jak world champion of UMK3. :D

SlaveMe TortueMe KillMe

Ja tradycyjnie Żywe.... tylko ostatnio potrzebuję ich z 6 żeby poczuć się błogo....
Dziś dopiero drugie.......
Kiedyś piłem Okocim Mocne ale ostatnio kupiłem je z Bierdy i smakowały jak szczyny. Nie wiem czy to wina specjalnej linii produkcyjnej dla biedry czy po prostu wszystkie ich browce tak smakują.....
Z Okocima to ja najczęściej łykam Okocim O.K. Beer....
http://piwopijcy.pl/site_media/photos/Beer/806/okocim_ok_beer.jpg

johnx

No właśnie z Biedronki wszystko smakuje inaczej. Ja kupiłem w monopolowym i nie narzekam. ;P Co do Twoich Żywych to jeszcze nigdy nie spotkałem tych piw.

SlaveMe TortueMe KillMe

Gdzie ty mieszkasz Dżonks? Nawet jak na jakimś mega zadupiu to jeśli masz Tesco albo Reala powinieneś znaleźć Żywe. Choć najlepiej będzie spytać się jakiegoś łba co tam pracuje bo te browce są niepasteryzowane, więc mają pięciotygodniowy termin przydatności do spożycia i wiele sklepów nie chce ich zamawiać z obawy, że jako regionalne piwa, a przez to mniej znane, nie zejdą w ciągu tych pięciu tygodniach i będzie trzeba je odesłać ze startą......

Adept

Nie smakują mi Żywe. Nie smakują mi piwa niepasteryzowane. Viva la resistance!

Ninja-Spectre

Żywe gdzieś widziałem, ale chyba droższe jest ?

W Żabkach/Fresh Marketach są niezłe piwa Miłosław - 4 rodzaje - najlepszy jak dla mnie Pilzner, ostatnio często dosyć piję.
Dzisiaj kupiłem sobie jak się okazało bardzo dobre i niedrogie Kristal Weizen.

SlaveMe TortueMe KillMe

Adept..... Żywe nie jest dla wszystkich... Mój najlepszy kumpel [który za kołnierz nie wylewa] pijąc jedno Żywe już zdycha. Nie wiemy od czego to zależy... Być może coś nie gra w jego organizmie, i nie toleruje tego rodzaju piwa. Ja najwięcej Żywych wypiłem 14. On zdycha nie wypijając jednego. A innych browców, np Perły może chlać do woli....

Ninja-Specter .... Tak... Niestety, Żywe jest droższe... w sklepach u nas buja się w skali od 3.60 do 4.70 za pół litra....
W zależności
czy kupujesz na dzielnicy czy w centrum.....

MoDa

#141
Cytat: Adept w Lipiec 17, 2014, 12:12:47 AM
Nie smakują mi Żywe. Nie smakują mi piwa niepasteryzowane. Viva la resistance!
Bo Ty to wogóle dziwny jesteś. Niepasteryzowane piwa są BARDZO dobrymi piwami, a Żywe jest jednym z najlepszych.
Potem może być Kasztelan, chociaż lepszy od Kasztelana jest jeszcze Ciechan.
Ja to ogólnie piwoszem nie jestem, wolę wino  8)

Zresztą teraz i tak alkoholowego piwa tykać nie mogę więc zaspokajam się czymś w rodzaju Bavaria 0,0% o smaku brzoskwini i Warką Radler 0,0%, Lech Free jest OBRZYDLIWY..

Adept

Ok. Kobieta w temacie Browars Brothers %%%, trzeba założyć nowy temat lub odkazić obecny spirytusem  :police: :police: SlaveMe, czyń honory!

MoDa

Szowinista. Nic nowego. Za dużo Korwina  8)

Ninja-Spectre

Adept się denerwuje, że kobieta zna się lepiej na piwach od niego ;).

MoDa

Poczekam na jego wyczerpujący komentarz :D

SlaveMe TortueMe KillMe

Hello MłoDa.....
Zgodzę się z tobą co do Ciechana Wybornego, choć nie każdego dnia mam na niego smaka. Ale już samo to, że ma termin 28 dni do spożycia powinno przekonać kogoś kto jeszcze go nie pił żeby spróbował.
I masz rację co do Lecha Free że to kurewstwo obrzydliwe... Żywe jest najlepsze ale Kasztelan był dobry do póki go Calsberg nie wykupił i teraz te teksty z reklam typu "Za browarnika, który dopilnował by tego piwa nikt nie spasteryzował" są śmiechu warte....... W mojej opinii Kasztelan smakuje teraz tak że od razu można go sobie do dupy wlać :P Paskudztwo....

Ja wczoraj wypiłem w knajpie całe Żywe i Złote Lwy więc potem wziąłem się za Miłosława i to też jest całkiem dobre piwko. Nie pamiętam tylko czy był to Pilzner czy Niefiltrowane...  :(

Ninja, pojechałeś...:P

MoDa

Miłosława piłam raptem dwa razy :D Na stanie były 3 rodzaje ale ze swojej głupoty jednego się pozbyłam bo wsadziłam do zamrażarki i można się domyśleć że rozsadziło butelkę :D Tak więc pilznera nie posmakowałam :D Za to muszę przyznać że marcowe i pszeniczne do kiełbachy z grilla nadawały się idealnie :D Swego czasu na moich łaskach był też Gniewosz, koźlak i jasne, bo to ciemne jakos za bardzo gorzkie, chociaż lubię bardzo ciemne piwa :)

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: MoDa w Lipiec 22, 2014, 02:03:31 PM
Na stanie były 3 rodzaje ale ze swojej głupoty jednego się pozbyłam bo wsadziłam do zamrażarki i można się domyśleć że rozsadziło butelkę :D Tak więc pilznera nie posmakowałam :D

W takim przypadku
Uno - Wyjmujesz delikatnie zamrożone piwo
Due - Wkładasz do miski i odstawiasz by stopniało
Tre - Większe kawałki wyjmujesz rękę, mniejsze za pomocą sitka
Quatro - Tak przecedzony browar wlewasz w inny pojemnik i znów schładzasz
Achtung - Nie wkładaj go znów do zamrażarki gdyż sytuacja może się powtórzyć !  :o

Oczywiście istnieje alternatywna i szybsza wersja zakładająca przekształcenie naszego piwa w stanie stałym w loda i zlizaniu go od razu. Opcja organoleptyczna jest jednak ryzykowna z uwagi na kawałki szkła mogące znajdować się na powierzchni piwa.............

Wybierz Swoje Przeznaczenie!

franqey

Cholera, jak się kręci z trzema dupami na raz, to nawet alkohol nie pomaga, bo cały czas musisz myśleć, co czyni cię trzeźwym. Dziś osiem browarów i panna. Jutro pewnie z 10 i panna, a w tygodniu jakaś wóda i rozstanie z trzecią panną.

SlaveMe TortueMe KillMe

3 kobity = 9 dziur...... nice....
Ja przy Żywym.....
Marzy mi się rum....
Niestety nie mam:/

MoDa

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Lipiec 26, 2014, 12:52:03 AM
Cytat: MoDa w Lipiec 22, 2014, 02:03:31 PM
Na stanie były 3 rodzaje ale ze swojej głupoty jednego się pozbyłam bo wsadziłam do zamrażarki i można się domyśleć że rozsadziło butelkę :D Tak więc pilznera nie posmakowałam :D

W takim przypadku
Uno - Wyjmujesz delikatnie zamrożone piwo
Due - Wkładasz do miski i odstawiasz by stopniało
Tre - Większe kawałki wyjmujesz rękę, mniejsze za pomocą sitka
Quatro - Tak przecedzony browar wlewasz w inny pojemnik i znów schładzasz
Achtung - Nie wkładaj go znów do zamrażarki gdyż sytuacja może się powtórzyć !  :o

Oczywiście istnieje alternatywna i szybsza wersja zakładająca przekształcenie naszego piwa w stanie stałym w loda i zlizaniu go od razu. Opcja organoleptyczna jest jednak ryzykowna z uwagi na kawałki szkła mogące znajdować się na powierzchni piwa.............

Wybierz Swoje Przeznaczenie!

a no widzisz, zrobię sobie zdjęcie tego "przepisu" bo czasem nie ma dostępu do neta a mam najzwyklejszą w świecie sklerozę :D

Byliśmy wczoraj w Czechach i jak na prawdziwych Polake przystało, przed wypluskaniem się w jeziorze odwiedziliśmy market BILLA, a to tylko po to żeby zrobić sobie zapas browarków (ja oczywiście bezalkoholowe)
I tak.. Mój chłop chwalił sobie piwo Redegast Originál i w drodze powrotnej zaopatrzył się w Gambrinus Svetly bo jak to powiedział niebo w gębie xD
Ja natomiast zmuszona byłam pić 0,0% (chociaż potem doczytałam na puszce że zawartość alko nie przekracza 0,3%) i tak.. Na "tam" na sprobowanie zaoptrunek w Staropramen Sládkova limonáda i powiem że Somersby czy inne jabłuszkowe "piwa" chowają się 1000 razy.. Potem był bezalkoholowy BIRELL, a do domku wzięłam sobie  Birell Limetka & Malina który właśnie sączę, a drugi który wczoraj już opędzlowałam to też Birell tyle że Imbirowe (Zázvor) i tez było pyszne pyszne :D

Następnym razem będę musiała więcej tego wziąć.. :D

SlaveMe TortueMe KillMe

Te czeskie z % sprawdzę. Mam nadzieję że je znajdę w jakiejś knajpie, ewentualnie w sklepach z browarami.
A te, które piłaś mają wersje z % czy to typowe bez alkoholowe browce? Bo czasami mam ochotę na coś słodkiego ale przecież soku nie będę pil...........

franqey

Gambrinus jest belgijski. W "Szafie" mają, ale po 10 zł. za 0,3, więc nie próbowałem.

SlaveMe TortueMe KillMe

Jak belgijskie to GRIMBERGEN od Phoenixa. Wyśmienite piwo tylko on też jest drogi. Ze 13/12 zeta za 0,33 ale jest naprawdę zacny... Mają go w Bruderze Franqey, jeśli masz kartę chmielatonową to liczą ziko taniej jak na wszystkie nalewaki.........
Albo się zwyczajnie uśmiechnij do Mariki i Radka :)

franqey

nawaliłem się, i gadam z panną Joanną na facebooku, bo panna Joanna fajną jest.

SlaveMe TortueMe KillMe

Wszystkie Aśki to fajne przytulaśki..... Ja kontempluję wiedzę tajemną nad Amberem chmielowym..... Dopiero pierwsze....
I pytanie do was: Jakie Primatory lubicie?

franqey

nie lubię primatorów. Dziś 1 browarów.

Ninja-Spectre

Z ciekawszych piw jakie ostatnio piłem:
Miłosław pszeniczne - 5 rodzaj miłosławów, dobre, można znaleźć w Tesco, nie znałem wcześniej bo nie było go u mnie we Fresh Markecie.

Celtyckie ciemne i celtyckie ciemne miodowe - w bączkach 0,3 l, dobre, znalazłem w jednym sklepie typu piwa i alkohole świata :).

SlaveMe TortueMe KillMe

#159
Ninja-Spectrum mamy chyba totalnie inny gust bo ja ani za ciemnymi nie przepadam [wyjątek Lwowski Porter] ani za pszenicznym :)

Ja wczoraj byłem na filmie 'Security of the Kosmos' z ekipą, wpadł też kolega Jim :) a potem znaleźliśmy knajpkę gdzie sprzedają naprawdę tanią Warkę. Tańce, swawola i duża ilość alkohola.......

A przy okazji film jest niezły..... Polecam.......

franqey

9 browarów, a jutro na 7.00 do roboty

MoDa

te bezalko z tego co przyuważyłam w BILLI to były tylko bezalko. Ale wydaje mi się że z procentami były staroprameny smakowe... ale jak to ze sklerozą moją jest to mogę się mylić.

Ninja-Spectre

Z ostatnich wrażeń - koncerny jak się trochę wezmą to potrafią wypluć niezłe piwo. Tak jest w przypadku nowych Żywców - Białego, Marcowego i Bocka. jakoś w pubie z kumplami przetestowaliśmy wszystkie 3.
Bock - ciemne piwo ze sporą goryczką i charakterystycznym smakiem,
białe - piwo jasne z lekko owocowym posmakiem, bardzo dobre
Marcowe - trochę pośrednie miedzy jasnym a ciemnym, smak troche palony, karmelowy, ale również bardzo dobre

Poza tym:

Okocim Porter - dość mocne - chyba 8,9% - jest posmak alkoholowy, ale ogólnie całkiem dobre
Fortuna Śliwkowe - lepsze miodowe i czarne, jak wszystkie Fortuny strasznie słodkie i ciężko pić w ilościach większych niż 1-2, za bardzo śliwkowe za mało "piwne" jak bym określił - można było zrobić lepiej.
Trybunał - mocno średnie, posmak trochę ciemnego, ogólnie jednak do ideału sporo brakuje


franqey

na razie czwarta perła na klina pęka i nic.

SlaveMe TortueMe KillMe

Przepraszam że nie pisałem od miesiąca ale piłem....:)
Właśnie sączę jad Czarnej Kobry................
Po poprawinach jak znalazł......

SlaveMe TortueMe KillMe

https://www.youtube.com/watch?v=nC0LBQZIrZ4
Ja dziś piłem ze szwagrem... skromnie niestety ale zawsze.....
nie wiem czy już tego nie wrzucałem ale chuj z tym .....

franqey


johnx

Green Mill Cider. Po romansie z cydrem Strongbow podczas pobytu w UK, postanowiłem spróbować naszego polskiego cydru jak tylko dowiedziałem się, że u nas też można coś takiego kupić. Za butelkę Green Mill Cider 400ml zapłaciłem prawie 6zł (!!!). Czy było warto? Na pewno picie takie nie jest opłacalne, bo alkoholem to ciężko nazwać (4.5%). Smak jest całkiem dobry, jednak trochę temu brakuje do Strongbowa (który mimo wszystko miał swoją cenę - 2.8 funta za pintę). GMC piłbym więcej gdyby był tańszy. Tak to niestety się nie opłaca.

SlaveMe TortueMe KillMe

#168
Kurwa..... Jego... Mać....
Właśnie pije ruską wódę zalaną mlekiem.......
O kurwa.......
jak przeżyję tego drina to dam wam znać jak było... Póki co jest ciężko....

------/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\----=>
Całkiem znośny za drugą szklanką.....

Rell


franqey

Ten Vader to ja. właśnie piję wódkę  i męczy mnie astma więc się inhaluję

SlaveMe TortueMe KillMe

Zajebista sprawa :) trochę zakurzona ale jednak zajebista:D

Ninja-Spectre

Rell nam pokazał jak połączyć 2 pasje ;).

Rell


SlaveMe TortueMe KillMe

Zwrot "FINISH HER" nabrał teraz dla mnie nowych znaczeń :)

Ninja-Spectre

#175
1 stycznia, wojownicy wstawać ;)



SlaveMe TortueMe KillMe

8 browar leci a ja się pytam....
Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Wrzesień 30, 2014, 01:38:59 AM
https://www.youtube.com/watch?v=nC0LBQZIrZ4
Ja dziś piłem ze szwagrem... skromnie niestety ale zawsze.....
nie wiem czy już tego nie wrzucałem ale chuj z tym .....
z jakim kurwa szwagrem.......??????

Ninja-Spectre

Haha, ostatnio miałem maraton i wypiłem 9 :D.

SlaveMe TortueMe KillMe