Aktualności:

Zawieszenie działalności forum od maja 2025. Czytaj więcej

Menu główne

2012 koniec świata czy kolejna bzdura ?

Zaczęty przez Piekielny Scorpion, Wrzesień 10, 2008, 01:46:16 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Piekielny Scorpion

Witam ostatnio chodze po różnych stronach internetowych i ciągle widze jak ktoś w róznych komentarzach zawsze coś piesze o końcu świata w 2012 według mnie to kolejna bzdura bo jeśli nawet będzie koniec to nikt niebędzie wiedział kiedy a wy jak uważacie ?

Adept

Przypowieściom Majów i Egipcjan nie dawałbym wiary. Owszem, być może opisują oni to zjawisko, ale czynienie z tego "końca świata" jest bzdurą. Podczas zaniku pola magnetycznego jedynie co, to może się zmienić skład naszej atmosfery (Poprzez wpływ wiatru słonecznego, który będzie swobodnie przenikał na Ziemię podczas zaniku). Nie ma żadnych dowodów popartych naukowymi tezami, iż jakakolwiek katastrofa mogłaby zaistnieć poprzez wpływ przebiegunowania. A skoro nauka stawia sprawe jasno, to czym tu jeszcze się przejmować? Ostatnie przebiegunowanie zaistniało około 700 tyś. lat temu, jakoś homo erectus je przetrwał  ;)

Na Twoim miejscu bardziej bym się przejmował dzisiejszym dniem, który wszak jest historyczny! Dzisiaj po raz pierwszy uruchomiono zderzacz hadronów LHC. Czytałem wszystko na ten temat już w 2005 roku, czekałem na ten dzień kiedy go uruchomią i wytworzą w nim antymaterię lub minimalne czarne dziury. Nie mogę się już doczekać raportu zdarzeń.

Piekielny Scorpion

Masza racie to wyjątkowy dzień ja też śledze informacie na temat tego wynalazku jeśli ten wynalazek będzie działał to może naprawde zmienić świat  i pogląd na cały wszechświat i myśle też że opowieści o możliwości otwarcia olbrzymiej czarnej dziury która może wchłonąć Ziemie są poprostu bzdurą jestem pewien że ten wynalazek zrewolocionizuje świat

Seiben

Wracając do tematu, trzeba zaznaczyć, że Cywilizacja Majów zginęła nagle, więc to mogło być przyczyną przerwania kalendarza. Poza tym, oni zrobili kalendarz na następne ok. 500 lat (jeśli się nie mylę), dlatego po co im by było tworzyć tę rzecz na kolejny milion. Warto także zaznaczyć, że wiele było takich przepowiedni, a jakoś żadna się nie sprawdziła. Jeszcze pozostaje Nostradamus, który twierdzi, że świat zginie w 3660 r.(?) przez to, że Słońce zacznie nagle się powiększać... W każdym razie, mamy dużo czasu przed śmiercią Ziemi.
Mimo to, należy ratować Ziemię przed katastrofą ekologiczną, bo najprawdopodobniej ta może spowodować naszą śmierć.

Piekielny Scorpion

No to prawda jeśli Ziemia dalej będzia tak zanieczyszczana to może się to skończyć naprawde tragicznie teraz i w niedalekiej przyszłości

SlaveMe TortueMe KillMe

Ale Armageddon już był w 2006 roku na PS2 i X-a.....

A teraz na serio.....
W 2012 nie może być końca świata bo ja mam samobójstwo zaplanowane na maj 2013...
A tak poza tym to przecież koniec świata jest codziennie....... każdego dnia nasz świat przestaje istnieć dla tysięcy żołnierzy walczących w setkach konfliktów, dla każdego wyalienowanego dzieciaka który ma dość i podejmuje decyzje o śmierci, dla chorych na nieuleczalne choroby, dla więźniów w obozach pracy, dla dzieci wyrzucanych na śmietnik, dla uzależnionych ludzi którym nikt nie chce pomóc, dla milionów innych ludzi z milionów innych powodów....
Świat który znamy kończy się dla nas gdy dorastamy i wszystko się zmienia, gdy umiera nam ktoś bliski, gdy nasi rodzice się rozchodzą, gdy dowiadujemy się że mamy raka, gdy koś komu ufaliśmy bezgranicznie wbija nam nóż w plecy, gdy przeżywamy szok z jakiegokolwiek innego powodu...
Materialnie rzecz biorąc nasz świat też sie skończy..... Chociaż ja raczej użył bym słowa że MY GO SKOŃCZYMY.... Przy autodestrukcyjnych zapędach człowieka nasze szanse spadają do zera.... Zatrucie środowiska, rabunkowa gospodarka, wojna atomowa.... A nawet jeśli nie my to świat o zadba... W końcu nadejdzie czas gdy Słońce zgaśnie, gwiazdy przestaną świecić, wszechświat się zatrzyma, całe stworzenie się zmieni a czas przestanie biec....
W jakimkolwiek sensie koniec następuje cały czas i będzie tak dopóki wszytko co znamy i to czego nie będzie nam dane poznać nie dobiegnie kresu....
Ale wiedźcie że ten kres koniec swój też będzie miał. I kiedyś gdzieś coś znowu zacznie się od nowa dziać....

To tyle jeśli chodzi o Koniec..........no może jeszcze to
http://icedog.wrzuta.pl/audio/a96okfaEpw/elektryczne_gitary_-_to_juz_jest_koniec



Koniec....... ;)

franqey

Zatrucie środowiska? Co wy Bono kurwa jesteście? Zawsze mnie bawili ludzie którzy zajmowali się takimi pierdołami. W latach 60-90 ludzie mieli w dupie ekologię, nie zajmowali się filtrami na kominy, a podczas II Wojny Światowej zaczeczyszczenia były jeszcze większe. Ludzie mieli to w dupie, a żadna katastrofa nie nastąpiła. A teraz się wpierdala ludziom do łbów że jak się będzie paliło siatki z Carefura to nastąpi armagedon. W dodatku mam wrażenie że żaden idiota pokroju Ala Gorea nie myśli logicznie. Skoro jakieś 80 % tego gówna którego się obawiacie to odparowanie oceanów, to lepiej wydać te pieniądze które idą na "oczronę środowiska" na ingerencje w środowisko zmiejszając parowanie oceanów. A tu jakaś zbiorowa paranoja. Rzygać mi się już chce od tego że w sklepie nie mogę dostać staromodnej nieekologicznej siatki, a strzelenie z kiepa na ulicy uwarzane jest za zachowanie niestosowne. A żeby was pocieszyć to Ja tej propagandzie nie ulegnę, i dalej będziecie musieli żyć ze świadomością że jakiś drań bez skrupułów dalej brudzi, śmieci i smrodzi, a armagedon zmierza do waszych domów.Bójcie się. Tyle ode mnie.

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 06:07:02 PM
Rzygać mi się już chce od tego że w sklepie nie mogę dostać staromodnej nieekologicznej siatki,
HAHAHA najlepiej takiej z gołą babą... :D
Wzruszyłeś mnie.... frangey naprawdę....

Adept

#8
CytatCo wy Bono kurwa jesteście? Zawsze mnie bawili ludzie którzy zajmowali się takimi pierdołami. W latach 60-90 ludzie mieli w dupie ekologię, nie zajmowali się filtrami na kominy, a podczas II Wojny Światowej zaczeczyszczenia były jeszcze większe. Ludzie mieli to w dupie, a żadna katastrofa nie nastąpiła
Czy potrafisz zrozumieć jedną malutką rzecz? Katastrofy ekologiczne nie dzieją się na przestrzeni lat. To raz.
Dwa: Oczywistym jest, że żadna katastrofa nie nastąpiła. Co, ludzie mieli wyparować? Zanieczyszczenie środowiska to rzecz która odkłada się setkami lat i ma konsekwencje w przyszłości. To że od rewolucji parowej do lat 90 ludzie mieli środowisko w dupie odbije się na przyszłych pokoleniach. Gdyby nie wprowadzono praw odnośnie ekologii, może dzisiaj miałbyś astmę, lub raka przez zanieczyszczenie powietrza. Pekin, San Francisco mają już taki smog nad miastem, że liczba zachorowań na raka zwiększa się tam prost proporcjonalnie do ilości wytworzonego smogu. Więc czy to naprawdę masz tak ograniczone pojęcie o środowisku, czy sobie jaja robisz mówiąc o tym, że ludzie mieli gdzieś ekologie i żyją. NO BAAaaa... I nie jesteśmy Bono, a porządnymi ludźmi, a porządny człowiek dba o swój świat, w syfie nie chcę mieszkać.

CytatA teraz się wpierdala ludziom do łbów że jak się będzie paliło siatki z Carefura to nastąpi armagedon.
Nie przeklinaj, bo to tylko świadczy o Twoim zasobie słów. Jakoś nikt w tym temacie nie przeklina, tylko oczywiście Ty musisz być wulgrany. Kolego opanuj się trochę  >:( Łamiesz regulamin tym. Można sobie przeklnąć, ale bez przesady

Żaden armaggedon nie nastąpi. O wiele bardziej wolałbym siatki foliowe, od tych teraz modnych ekologicznych papierowych toreb. Bo zamiast ścinać setki drzew na te "ekologiczne" torby, lepiej by było wydać pieniądze na recykling takich reklamówek foliowych.

Cytata strzelenie z kiepa na ulicy uwarzane jest za zachowanie niestosowne
I ja również bym Ci zwrócił uwagę. W domu też kiepujesz szlugi bądź gdzie? Ulica to wspólne dobro, nienawidzę kiedy idę, a wszędzie śmieci i kiepy. LUDZIE SĄ KOSZE OD TEGO

CytatA żeby was pocieszyć to Ja tej propagandzie nie ulegnę, i dalej będziecie musieli żyć ze świadomością że jakiś drań bez skrupułów dalej brudzi, śmieci i smrodzi
A brudź dalej, jeżeli nie szanujesz ani Polski, ani świata by mieć gdzieś coś tak oczywistego jak porządek, to żyj sobie w chlewie, ale ja to bym takich ludzi w dupe kopnął i jak ktoś śmieci na ulicy to jest po prostu cham i niewychowany. Bo jak można dbać tylko o swój czubek nosa? Mamy żyć na wysypisku? Czy nie milej jest się położyć na łące czystej i pięknej niż pojechać nad wodę na której spływa piana z zanieczyszczeń, a na brzegach są śmieci i kiepy? Ja lubię jak mam czyste chodniki.

SlaveMe TortueMe KillMe

I oto dochodzi do mojej listy jeszcze jeden przykład...
Z jednej strony łamiący prawa porządku publicznego zbuntowani przeciw eko-życiu ludzie pokroju fanqey'a a z drugiej stojący murem z Adeptem zwolennicy zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery....
Ludzkość nigdy nie będzie zjednoczona i nigdy nie będzie pokoju i dobrobytu.... jedyna szansa na globalnej wojnie pod hasłem : każdy przeciwko każdemu. Islamiści kontra chrześcijanie, biali przeciw czarnym, homo kontra hetro, Mortal kontra DC, starzy przeciw młodym, kobiety kontra faceci, HDDVD kontra Blueray...
Koniec ludzkości, Apogeum nienawiści, Ślepa eksterminacja inności
Aż na końcu zostanie tylko jedna grupa która będzie mogła stworzyć świat w jakim by chciała żyć, problem w tym czy po takiej jatce zostanie ktokolwiek i czy będzie jeszcze jakiś świat w którym można by cokolwiek budować....


Ale żeś temat wymyślił Piekielny ;)

PS: Adept, Bono nie jest normalnym człowiekiem? :P

Ninja-Spectre

Cytat: Seiben w Wrzesień 10, 2008, 04:21:38 PM
Jeszcze pozostaje Nostradamus, który twierdzi, że świat zginie w 3660 r.(?) przez to, że Słońce zacznie nagle się powiększać... W każdym razie, mamy dużo czasu przed śmiercią Ziemi.


Naukowcy przewidują, że to nastąpi za około 5 milardów lat. Wtedy Słońce ma przekształcić się w Czerwonego Olbrzyma. Chociaż już za pół miliarda lat Słońce ma być tak gorące, że oceany wyparują.
Ale człowiek to ile żyje na Ziemi - parę milionów lat, z czego na cywilizację przypada może parę tysięcy lat.  Więc tym raczej nie ma sie co przejmować.
Jedynie jakaś większa planetoida czy kometa może nam zagrozić, ale końca świata raczej ne wywoła.

A co do końca w 2012, to już miał być w 2000 i jakoś nie było. Teraz podobno jakaś planeta Nibiru ma przylecieć, tylko jakoś teraz jeszcze największe teleskopy jej nie widzą.

Ale za to na profesjonalnych forach już można wiele rzeczy wyczytać  ;D
np:
http://www.niewyjasnione.pl/Planeta_Nibiru_zbliża_sie...-t9777.html
http://forum.orion2012.pl/viewtopic.php?t=130&start=0
http://forum.orion2012.pl/viewtopic.php?t=16&postdays=0&postorder=asc&start=60


Tibo

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Wrzesień 10, 2008, 07:05:52 PM
I oto dochodzi do mojej listy jeszcze jeden przykład...
Z jednej strony łamiący prawa porządku publicznego zbuntowani przeciw eko-życiu ludzie pokroju fanqey'a a z drugiej stojący murem z Adeptem zwolennicy zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery....
Ludzkość nigdy nie będzie zjednoczona i nigdy nie będzie pokoju i dobrobytu.... jedyna szansa na globalnej wojnie pod hasłem : każdy przeciwko każdemu. Islamiści kontra chrześcijanie, biali przeciw czarnym, homo kontra hetro, Mortal kontra DC, starzy przeciw młodym, kobiety kontra faceci, HDDVD kontra Blueray...
Koniec ludzkości, Apogeum nienawiści, Ślepa eksterminacja inności
Aż na końcu zostanie tylko jedna grupa która będzie mogła stworzyć świat w jakim by chciała żyć, problem w tym czy po takiej jatce zostanie ktokolwiek i czy będzie jeszcze jakiś świat w którym można by cokolwiek budować....


Ale żeś temat wymyślił Piekielny ;)

PS: Adept, Bono nie jest normalnym człowiekiem? :P

Taka jest prawda że ludzie dopiero się jednoczą jak czują się naprawdę zagrożeni.A tak to każdy każdego ma w dupie bo ludziki na Ziemi są samolubne.Dopóki dobrze się im żyje i nie widzą korzyści w pomaganiu innym to wolą się kłócić i prowadzić świat do samo destrukcji (w końcu trzeba żyć chwilą a wszytko inne mieć gdzieś).A gdy nastąpi wojna to wszyscy zamieniają się w super bohaterów i matki Teresy

"Tylko umarli widzieli koniec wojny"

SlaveMe TortueMe KillMe

A jakże!
Nie zgodzę sie tylko z jednym .......
Ludzie zawsze do końca pozostają egocentrycznymi sukinsynami. Sory, ale to prawda. Jak już zauważył Tibo wszyscy mają wszystkich w dupie do momentu arcyzagrożenia które wprawia ich w niepokój tudzież strach o własną dupę w której i tu się powtórzę mają bliźniego swego. No cóż niestety jesteśmy stworzeniami stadnymi żyjącymi w grupach.... Nie wiele jest jednostek niezależnych w pełni. Wszystkich nas hamuje coś podświadomie. Nie zabijemy wroga bo mogą nas złapać a nie warto przesiedzieć reszty życia w pierdlu za jakiegoś śmiecia, nie będziemy kraść bo ja spojrzymy matce w oczy kiedy nas złapią, nie powiemy głośno że nienawidzimy emigrantów typu cyganie albo rumuni bo kradną i zabieraj miejsca  bo zaraz dostaniemy od rasistów. I taki jest chory i popieprzony ten świat: powiesz że pedały powinny sie leczyć- zjebią cie od nietolerancyjnych nazistów, powiesz że Bruce Willis ma zajebiście przystojny koleś to te same osoby przypną ci etykietkę cioty.... Nic tylko bluzganie drugich by wypromować w swoich oczach swe żałosne Ja. Wszystkie dobre rzeczy których dokonujemy robimy dla własnych korzyści. Nidgy dla dobra innych. Nigdy. Oddasz ostatnie pieniądze potrzebującemu przyjacielowi? świetnie, ale tylko dlatego żeby wszyscy zobaczyli jaki jesteś wspaniały, żebyś mógł pokazać mu ze bez ciebie sobie nie poradzi, że by udowodnić sobie jaki jesteś wspaniały. Spróbuj dać kasę komuś kogo nienawidzisz. Dlatego nigdy nie będzie końca morderstw ani wykorzystywania. Każdy w mniejszym [i tu znajduje sie około 10% ludzkości] bardzo dużym [około 80%] i lub przeogromnym [kolejne 20%] stopniu gardzi drugi byle wypromować siebie.

"Z radością zrzekamy się własnych korzyści bylebyśmy mieli zagwarantowaną szkodę bliźniego......."

Powinniśmy wyczekiwać końca....

franqey

Więc po kolei:
1.Co tam San Fransisco, spędziłem trzy dni w senatorium w Timirtale ( Kazachstan). Miasto górnicze, w kraju gdzie nie obowiązują zakazy o których mówisz. Mieści się w dolinie, smog unosi się nad całym miastem, domy mieszkalne budowane są na nasypach uranowych, a średnia dłógość życia wacha się w granicach 40 lat. A astmę pewnie i tak będę miał, bo palę jak smog/k, więc nie musisz mnie Adept uświadamiać, ani moralizować.
2. Nie zmienia to jenak mojego podejścia do życia. Wolę strzelić sobie z kiepa, gdyż w moim odczuciu jest to badziej estetyczne niż czysta ulica, wolę 10 minut jeździć zajebiście zanieczyszczającym środowisko Dogem Challengerem z 71 roku, niż jakąś cholerną hybrydą choćby 20 lat, wolę palić szlugi, bo przyjemność z tego płynąca jest dla mnie cenniejsza niż nawet 10 lat życia więcej w ciągłym wkurwie.
3. Przeklinanie pewnie świadczyło również o zasobie słów Tarantino, Tuwima i Piłsudskiego. Tak se tłumacz.
4. Nie dyskutuję z tezą że o środowisko trzeba dbać w jakimś rozsądnym stopniu, lecz z oszołomami pokroju Ala Gorea twierdzących że globalne ocieplenie spowoduje armagedon za 30 lat jeśli nie będziemy za nie nie poświęcimy tego czego kochamy.
5. Polskę szanuję, chamem jestem.
6. Karbar, toś dokonał odkrycia! Ja myślałem że ludzie się kochają i robią wszystko z dobrego serduszka! A oni to tak dla próżnej chwały? Od dziś też bendę niedobry.
7. Jak zostanie ta jedna grupa która będzie mogła stworzyć świat w jakim chciała by żyć, to też zaczną się napieprzać. Jakby ludźkość uczyła się na błędach to już dawno byśmy mieli utopię.
8. Jak słońce się wypali to już dawno będziemy potrafili się teleportować do innego układu.
9. Planetoida była dobra na dinozaury. Obecnie człowiek ma taką technikę że może zniszczyć planetoidę, bądź schować się pod ziemię. A jakby zagrożenie było na prawdę realne, to wszystkie pieniądze świata i tak poszły by na zabranie ludzi nz ziemi.
10. To w czym ja bym wypatrywał zagłady to:
a) wojna atomowa ( ale o tym pisał karbar)
b) ewolucja
c) inżynieria genetyczna, robotyka ( wszczepianie chipów etc.) i wszystkie inne pierdoły które mogą w konsekwencji doprowadzić do tego że człowiek przestanie być człowiekiem
d) jakaś choroba która zabija szybciej niż się na nią znajduje lekarstwo.


SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
bo palę jak smog/k,
Smoke......

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
oszołomami pokroju Ala Gorea
Kim jest Al Gore? Koleś kręci gore? Flaki i te sprawy?

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
6. Karbar, toś dokonał odkrycia! Ja myślałem że ludzie się kochają i robią wszystko z dobrego serduszka! A oni to tak dla próżnej chwały? Od dziś też bendę niedobry.
frangey ty to wiesz bo jesteś zepsuty, a ludzie myślą że poświęcają się zbawiając świat a tak naprawdę robiła to przez podświadome pragnienie skupienia na sobie uwagi i ukazywania siebie lepszymi niż w rzeczywistości są. Ale ty musisz iść za słowami Marva: "Bądź dobry......"

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
9. Planetoida była dobra na dinozaury. Obecnie człowiek ma taką technikę że może zniszczyć planetoidę, bądź schować się pod ziemię. A jakby zagrożenie było na prawdę realne, to wszystkie pieniądze świata i tak poszły by na zabranie ludzi nz ziemi.
Bruce Willis!!! Bruce Willis!!!!

A  ja stawiam na wojnę atomową
Grzyby atomowe i te sprawy...........

Adept

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
3. Przeklinanie pewnie świadczyło również o zasobie słów Tarantino, Tuwima i Piłsudskiego. Tak se tłumacz.
Tarantina nie podziwiam, a Tuwim to żydowski antynarodowy socjalista/komunista, więc on może przeklinać. Bardziej sobie opinii już i tak nie może zepsuć u Polaków. Jest to antynarodowy bohater lub po prostu osoba źle życząca swemu krajowi:
CytatLedwo słoneczko uderzy
W okno złocistym promykiem,
Budzę się hoży i świeży
Z antypaństwowym okrzykiem.

Zanurzam się aż po uszy
W miłej moralnej zgniliźnie
I najserdeczniej uwłaczam
Bogu, ludzkości, ojczyźnie.
Jeżeli w szkołach Cię uczono, iż to ironia, to poczytaj o Tuwimie w fachowej literaturze. Z nim to w ogóle nie trafiłeś  ;) A Piłsudzki? Mój bohater żył w czasach kiedy na język się nie zwracało uwagi, bo Ojczyzna potrzebowała patriotów, a nie polonistów, więc co ma piernik do wiatraka? Żyjesz w XXI wieku, a nie w Polsce za czasów Rydza-Śmigłego.


Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
4. Nie dyskutuję z tezą że o środowisko trzeba dbać w jakimś rozsądnym stopniu, lecz z oszołomami pokroju Ala Gorea twierdzących że globalne ocieplenie spowoduje armagedon za 30 lat jeśli nie będziemy za nie nie poświęcimy tego czego kochamy.
Zgadzam się, Al Gore przesadza

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
d) jakaś choroba która zabija szybciej niż się na nią znajduje lekarstwo.
Dokładnie, tak jak zombizm

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
c) inżynieria genetyczna, robotyka ( wszczepianie chipów etc.) i wszystkie inne pierdoły które mogą w konsekwencji doprowadzić do tego że człowiek przestanie być człowiekiem
Tego to akurat wyczekuje z niecierpliwością. W latach 2002-2003 byłem jednym z pierwszych propagatorów kognitywistyki w polskim internecie oraz jestem fanem cybernetyki jak i cyberpunku  ;) także, ja w tym zagrożenia nie widzę, a dodatkowe możliwości.

franqey

1. Wiem co to ironia, ale widzę że ty nie wiesz co to niedopowiedzenie, wię na twoje:
przekleństwa są elementem języka, i udawanie że nie istnieją jest dla mnie czystą głópotą, i tak jak każdy inny zwrot bendęcy częścią języka tak przekleństwo ma swoją funcję min. podkreślenia danej wypowiedzi.
2. Możesz wyjaśnić dlaczego wyczekujesz z niecierpliwością aż korporacje zaczną wszczepiać ludzoim chipy żeby zwiększać ich wydajność, zaczną modyfikować ludźki genom, żeby można było pracować np. 23 godziny na dobę, i obserwować cię w każdym miejscu i położeniu poprzez innego chipa? Aż udoskonalą ludzi tak że przestaną oni być ludźmi? Rozumiem że np. w prozie Dicka wygląda to ciekawie, ale jakoś nie wierzę żeby takie możliwości do panowania nad człowiekiem były wykożystane dla jego dobra, albo służyły jako zabawka. Co najwyżej w nagrodę że przepracowałeś więcej niż reszta niewolników dadzą ci specjalną nasadkę na penisa, ale czy warto?

SlaveMe TortueMe KillMe

#17
Cytat: Adept w Wrzesień 10, 2008, 10:05:40 PM
Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
3. Przeklinanie pewnie świadczyło również o zasobie słów Tarantino, Tuwima i Piłsudskiego. Tak se tłumacz.
Tarantina nie podziwiam,
Adept proszę nie bluźnij, plujesz na mnie i me ideologie......

PS: kim jest Ale Gore.....

Dla nasadki?.... jasne ze warto.....

Tibo

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 09:43:07 PM
c) inżynieria genetyczna, robotyka ( wszczepianie chipów etc.) i wszystkie inne pierdoły które mogą w konsekwencji doprowadzić do tego że człowiek przestanie być człowiekiem
Za dużo Terminatora i Neuroshima ; p

Co do grzybów atomowych to mam nadzieje że ludzie nie są jeszcze aż tak głupi żeby świadomie zniszczyć Ziemię w kilka minut za pomocą bombek.Dlatego obstawiam na wirusa/chorobę ; p

Adept

#19
Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Wrzesień 10, 2008, 10:30:49 PM
Cytat: Adept w Wrzesień 10, 2008, 10:05:40 PM
Tarantina nie podziwiam,
Adept proszę nie bluźnij, plujesz na mnie i me ideologie......

PS: kim jest Ale Gore.....
SlaveMe, każdy ma prawo do opinii. Ja nie szanuje Tarantina, nawet go nie lubię. Jeżeli Ty powiesz o dwóch moich największych bohaterach Królu Warenenczyku i Piłsudzkim, że ich nie lubisz, lub że są ciecie, to czy plujesz na mnie? Skądże! Po prostu wyrażasz swoją opinię, WOLNO CI, tak jak i każdemu. Na tym polega relacja między ludźmi. Nie ma świętych rzeczy, nawet religie są szykanowane, dlaczego ja swojej opini powiedzieć nie mogę, co to, jakaś cenzura? Wyluzuj stary.

Al Gore, to działacz partii demokratycznej, wiceprezydent USA

EDIT:

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 10:27:18 PM
2. Możesz wyjaśnić dlaczego wyczekujesz z niecierpliwością aż korporacje zaczną wszczepiać ludzoim chipy żeby zwiększać ich wydajność, zaczną modyfikować ludźki genom, żeby można było pracować np. 23 godziny na dobę, i obserwować cię w każdym miejscu i położeniu poprzez innego chipa?
Również i w dzisiejszych czasach gdyby musieli, to i tak by Cię obserwowali na każdym kroku ;-) Ogólnie kwestia odpowiedzialności i ingerencji rządu w czynny bieg człowieka z chipem zawsze była sporna. Uważam, iż nanotechnologia to tylko dobro dla człowieka. Jeżeli już dzisiaj są plany, iż nanoroboty będą w stanie leczyć raka dzięki złotym pręcikom nagrzewającym się w miejscu nowotwora, to przyszłość klaruje się nie w marko, a w mikro nauce i tak będzie, czy tego chcemy czy nie. Inicjatywa obywatela i rola kontroli, to jest sprawa przyszłościowa, jednak stwierdzenie, że ludzie staną się marionetkami, jest dla mnie bzdurne.

Cytatw prozie Dicka wygląda to ciekawie, ale jakoś nie wierzę żeby takie możliwości do panowania nad człowiekiem były wykożystane dla jego dobra
Patrz wyżej. Dużo dobrego można zdziałać dzięki nanotechnologii.

CytatCo najwyżej w nagrodę że przepracowałeś więcej niż reszta niewolników dadzą ci specjalną nasadkę na penisa, ale czy warto?
? ?

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Tibo w Wrzesień 10, 2008, 10:31:07 PM
Co do grzybów atomowych to mam nadzieje że ludzie nie są jeszcze aż tak głupi żeby świadomie zniszczyć Ziemię w kilka minut za pomocą bombek.Dlatego obstawiam na wirusa/chorobę ; p

Nie są tak głupi by niszczyć ziemię za pomocą bomb w czasie wojny...
Są głupsi.... Jeśli wybucha wojna atomowa i jedna ze stron grozi atakiem nuklearnym w największe metropolie a druga w ten sam sposób kieruje głowice w strategiczne punkty swego wroga i jego popleczników - to jestem w stanie zrozumieć, groźba eksterminacji w imię obrony swojego terytorium i obywateli.

Ale detonowanie ładunków w celu testów badawczych lub na wypadek wojny to przegięcie. Napromieniowywanie ziemie i ekosystemu bez zagrożenia ludzkiego życia to też przegięcie.....
A niestety wojny atomowej nie mieliśmy nigdy [jak na razie....] a testów od grzyba [atomowego można rzec].....



Cytat: Adept w Wrzesień 10, 2008, 10:36:19 PM
SlaveMe, każdy ma prawo do opinii. Ja nie szanuje Tarantina, nawet go nie lubię. Jeżeli Ty powiesz o dwóch moich największych bohaterach Królu Warenenczyku i Piłsudzkim, że ich nie lubisz, lub że są ciecie, to czy plujesz na mnie? Skądże! Po prostu wyrażasz swoją opinię, WOLNO CI, tak jak i każdemu. Na tym polega relacja między ludźmi. Nie ma świętych rzeczy, nawet religie są szykanowane, dlaczego ja swojej opini powiedzieć nie mogę, co to, jakaś cenzura? Wyluzuj stary.
Nie powiedziałbym tak o nich [nawet gdybym nimi gardził] wiedząc co on ich myślisz. Bo wiem że nie chcesz czytać o tym że ktoś ich nie lubi nawet jeśli są zajebiści. Ja mam wolny wybór i robię z niego użytek w taki sposób że nie obrzucam idoli innych gównem....
Wybacz w tej jednej sprawie nie wyluzowałem nigdy.......

Cytat: Adept w Wrzesień 10, 2008, 10:36:19 PM
Al Gore, to działacz partii demokratycznej, wiceprezydent USA
USA? A to skurwiel

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe link=topic=1155.msg14283#msg14283
Ale detonowanie ładunków w celu testów badawczych lub na wypadek wojny to przegięcie. Napromieniowywanie ziemie i ekosystemu bez zagrożenia ludzkiego życia to też przegięcie.....
A niestety wojny atomowej nie mieliśmy nigdy [jak na razie....] a testów od grzyba [atomowego można rzec].....
Takie ekscesy zostały zakazane przez rząd Stanów Zjednoczonych i ONZ.

Cytat: SlaveMe w Wrzesień 10, 2008, 10:36:19 PM
Nie powiedziałbym tak o nich [nawet gdybym nimi gardził] wiedząc co on ich myślisz. Bo wiem że nie chcesz czytać o tym że ktoś ich nie lubi nawet jeśli są zajebiści. Ja mam wolny wybór i robię z niego użytek w taki sposób że nie obrzucam idoli innych gównem....
Wybacz w tej jednej sprawie nie wyluzowałem nigdy.......
No to nie zabardzo rozumiem. Wolisz trzymać własne zdanie tylko dla siebie, nie dzieląc się nim ze mną? Przeczysz ideii demokracji  :) Nawet jeżeli by mnie coś zabolało, to każdy w konstytucji ma prawo wyrażania własnych opinii, wolność wypowiedzi i wolność wyznaniową. Nawet jak by mi się to nie podobało co byś napisał, to masz pełne prawo wyrażać do mnie lub do ogółu co Ci siedzi w duszy :) A to, że ja bym nie chciał o tym czytać to nie jest to ważne. Moich idoli możesz mieszać z błotem, ja wtedy postaram się odeprzeć atak i wytłumaczyć lub też zrozumieć Twój pogląd. Co w tym takiego dziwnego? Zwykła dyskusja demokratyczna. Przecież życia mi nie zrujnujesz, a i nadal będziemy kolegami  :) No, ale jak Ci nie pasuje tak, to uszanuje Twoje zdanie i o Twoich idolach już nie będę źle mówił

franqey

1. To że już dziś można permamentnie inwigilować człowieka za pomocą komputera nie jest argumentem przeciw, ale za moją tezą. A podejrzewam że to się tylko nasili.
2. Również dostrzegam wiele pozytywnych aspektów genetyki jak i robotyki, co nie zmienia faktu że wiążą się z nią spore niebezpieczeństwa, i trzeba się z nimi liczyć. Więcej, trzeba o nich dyskutować, wprowadzić do tego etykę, i zrobić to zanim dojdzie do pewnych eksperymentów, a nie etyką usprawiedliwiać działania. Inwigilacja spotykana obecnie jest skutkiem właśnie tego że zamiast dyskutować o etyce ludzi decydujących o internecie wprowadzano takie pierdoły jak netykieta. Obecnie tematem zastępczym jest jak dla mnie właśnie globalne ocieplenie i ochrona środowiska. Jestem zdania że jak człowiek coś może zrobić, to to zrobi bo może, chyba że mu się najpierw skutecznie przeszkodzi, albo chociaż ograniczy pole działania. Na razie o genetyce i robotyce poważnych rozmów z dziedziny etyki brak, skąd wniosekl że ktoś na tym zarobi. A skoro ktoś na tym zarobi, to to wejdzie w życie. Wg. mnie zacznie się w Azji, gdzie już dzisiaj życie wielu ludzi sprowadza się do firmy. Tam też najszybciej zostanie wprowadzone odczłowieczanie człowieka. Zachód żeby pozostać konkurencyjny nie będzie miał wyboru i postąpi dokładnie w ten sam sposób, albo znajdzie się na samym dnie gospodarczym. I tak oto zrobią z nas małpy mające na celu tylko i wyłącznie zarabiać pieniądze dla większych i silniejszych małp.

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Adept w Wrzesień 10, 2008, 11:02:39 PM
Takie ekscesy zostały zakazane przez rząd Stanów Zjednoczonych i ONZ.
Co nie zmienia faktu że wojny atomowej n ie było a testy były.....

Cytat: Adept w Wrzesień 10, 2008, 11:02:39 PM
No to nie zabardzo rozumiem. Wolisz trzymać własne zdanie tylko dla siebie, nie dzieląc się nim ze mną? Przeczysz ideii demokracji  :) Nawet jeżeli by mnie coś zabolało, to każdy w konstytucji ma prawo wyrażania własnych opinii, wolność wypowiedzi i wolność wyznaniową. Nawet jak by mi się to nie podobało co byś napisał, to masz pełne prawo wyrażać do mnie lub do ogółu co Ci siedzi w duszy :) A to, że ja bym nie chciał o tym czytać to nie jest to ważne. Moich idoli możesz mieszać z błotem, ja wtedy postaram się odeprzeć atak i wytłumaczyć lub też zrozumieć Twój pogląd. Co w tym takiego dziwnego? Zwykła dyskusja demokratyczna. Przecież życia mi nie zrujnujesz, a i nadal będziemy kolegami  :) No, ale jak Ci nie pasuje tak, to uszanuje Twoje zdanie i o Twoich idolach już nie będę źle mówił

1] To mamy problem bo ja uważam demokracje za kiepski ustrój......
2] Co do moich opinii na różne sprawy.... To wierz mi nie chcesz ich poznać, są ciemniejsze niż samo piekło.....
3] Adept my sie nigdy nie przekonamy do swoich racji! mieliśmy już dyskusje i nic absolutnie nic z nich nie wynikło! to po prosu nie działa.... Szkoda czasu i nerwów.. Moich nerwów, bo tobie to nie robi różnicy co o Nim powiesz a mi to już nie.....Z chęcią podyskutuję z tobą na Jego temat gdy obejrzysz wszystkie jego filmy....

A co do tego waszej dyskusji z farnqem to popieram obie strony w pewnym stopniu... w jakim nie wiem po jest po 4 ciepłych Specjalach........................

Adept

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:03:15 PM
1. To że już dziś można permamentnie inwigilować człowieka za pomocą komputera nie jest argumentem przeciw, ale za moją tezą. A podejrzewam że to się tylko nasili.
Komputery, satelity, podsłuchy. Myślisz, że dodanie takich chipów do ludzkiego ciała jakoś zrewolucjonizuje system kontroli? Nie, nie zrewolucjonuje, gdyż i tak "Obywatel" jest kontrolowany zawsze i wszędzie. Popatrz na takie kraje jak Rojsa czy Korea Północna. Tam to dopiero jest kontrola. Dodanie "jeszcze jednego" sposobu inwigilacji raczej niczego nie zmieni. Owszem, umocni więź między państwem/korporacją a jednostką, ale bez przesady, nie staniemy się przecież niewolnikami systemu. A ile dobrego możemy zyskać?

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:03:15 PM
2. Również dostrzegam wiele pozytywnych aspektów genetyki jak i robotyki, co nie zmienia faktu że wiążą się z nią spore niebezpieczeństwa, i trzeba się z nimi liczyć.
Masz sto procent racji. Jednak postęp to zawsze ryzyko wpisane w gre. Idąc tym torem, w roku 992 też było to ryzyko, bo powstał pierwszy "rząd" Polski. Rząd ogranicza przecież obywateli, ale społeczeństwo w potrzebie poszło za przykładem bardziej unowocześnionych państ i zgodziło się na DODATKOWĄ kontrolę w postaci rządu i jakoś na dobre im to wyszło  ;). Wiem, że przykład taki z "choinki", ale chciałem uświadomić, iż czasem to co nas wbrew pozorom ogranicza, również może okazać się naszym wybawieniem. Taki chip: Większa kontrola państwa/rządzących, ale nieporównalnie większe przyszłościowe plusy.

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:03:15 PM
Inwigilacja spotykana obecnie jest skutkiem właśnie tego że zamiast dyskutować o etyce ludzi decydujących o internecie wprowadzano takie pierdoły jak netykieta
Inne czasy były. Społeczeństwo nierozwinięte. Pojawił się wynalazek dla wojsko, wypłynął do ludu i nikt wtedy nie zastanawiał się nad etyką. Obecnie nauki socjologiczne mamy bardzo rozwinięte, a nad światem czuwa wiele dużych organizacji. Taka sytuacja jak opisujesz z internetem, napewno nie będzie miała miejsca w przypadku chipów i nanotechnologii.

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:03:15 PMNa razie o genetyce i robotyce poważnych rozmów z dziedziny etyki brak
Istnieje wiele prac naukowych odnośnie mortalnego aspektu robotyki i nanotechnologii. Chociaż większość jest odnośnie robotyki i etyki maszyn myślących, ale to pokrewny temat. Takich opracowań o AI to znam bardzo wiele

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:03:15 PMskąd wniosekl że ktoś na tym zarobi. A skoro ktoś na tym zarobi, to to wejdzie w życie. Wg. mnie zacznie się w Azji, gdzie już dzisiaj życie wielu ludzi sprowadza się do firmy. Tam też najszybciej zostanie wprowadzone odczłowieczanie człowieka.
E tam, to już science-fiction ;-)

franqey

1. Myślę że może zmienić bardzo durzo. Satelitów jest za mało żeby śledzić każdego obywatela, podsłuchy owszem są, ale w Polsce jeszcze nie tak bardzo widoczne jak w USA po 11 września. Tak więc poza korzystaniem z kompa na razie nie jest jeszcze źle. Poza tym niewolnikami systemu jesteśmy już dawno, a jak sam zauważyłeś ta więź coraz bardziej się zaciska. A jeśli taki chip kiedyś byłby w stanie kontrolować ludzkie myśli to już w ogólę przejebane.
2. Każdy system do tej pory był jakąś średnią między wolnością a bezpieczeństwem. Tyle że od kiedy media się rozwinęły ludzom sprzedawany jest strach w ilościach nieproporcjonalnych,  i ma to niestety tendęcję zwyszkowom. "Kup lek w większej paczce, zrezygnuj z wolności na rzecz bezpieczeństwa, przecież zawsze musisz go mieć pod ręką". Gówno prawda nie musisz, ale ludzie i tak kupią ten lek. I jak to się dobrze sprzeda to oddadzą również resztę swojej wolności w zamian za ochronę przed wyimaginowanym niebezpieczeństwem. W 992 niebezpieczeństwo było realne, więc faktycznie przykład z dupy.
3. Dyskusje toczą się co najwyżej w środowisku akademickim. Nie są dostępne dla społeczeństwa w odpowiednim stopniu, i wywierają jedynie znikomy wpływ na społeczeństwo. Nieproporcionalny do reklamy i chęci posiadania/ wprowadzania nowości. Pod tym względem jeśli czasy się zmieniły to tylko na niekorzyść.
4. A ONZ i inne organizacje mające to rzekomo kontrolować pokazały co mają do gadania w Gruzji i Tybecie
5. Planetoida uderzająca w ziemię to też czyste sience-fiction, więc jedziemy dalej. Czemu Azja ? Odpowioedź jest prosta- kult pracy o czym pisałem wcześniej + inna kultura, etyka i zasady niż w zachodzie. Więc jeśli ktoś chce prowadzić nieetyczne badania w tych dziedzinach, to wyjeżdża do kraju gdzie jednostka gówno znaczy. Proste.

Adept

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:48:40 PM
5. Planetoida uderzająca w ziemię to też czyste sience-fiction, więc jedziemy dalej. Czemu Azja ? Odpowioedź jest prosta- kult pracy o czym pisałem wcześniej + inna kultura, etyka i zasady niż w zachodzie. Więc jeśli ktoś chce prowadzić nieetyczne badania w tych dziedzinach, to wyjeżdża do kraju gdzie jednostka gówno znaczy. Proste.
Oj, nie za bardzo. Jeżeli coś miało już miejsce na tym świecie, to nie jest to science-fiction, a fakt dokonany. Pozatym cały czas bombardują nas meteory i inne kosmiczne głazy, więc zderzenie z większą kulką kosmicznej zlepki jest jak najbardziej realne. NASA nie zajmuje się science-fiction  :)


Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:48:40 PM
1. Myślę że może zmienić bardzo durzo. Satelitów jest za mało żeby śledzić każdego obywatela, podsłuchy owszem są, ale w Polsce jeszcze nie tak bardzo widoczne jak w USA po 11 września. Tak więc poza korzystaniem z kompa na razie nie jest jeszcze źle. Poza tym niewolnikami systemu jesteśmy już dawno, a jak sam zauważyłeś ta więź coraz bardziej się zaciska. A jeśli taki chip kiedyś byłby w stanie kontrolować ludzkie myśli to już w ogólę przejebane.
Tak czy siak, technologia ta prędzej czy później i tak wejdzie w życie. Ludzie jako jednostki są głupi, a społeczeństo/kraje zawsze będą dążyły do postępu, więc ludzkość i tak będzie musiała za tym pójść. Przykładem są USA które już wprowadzają egzoszkielety do armii. A jak obaj wiemy, zasada jest taka: Najpierw armia -> później ludzie.
Pozatym proces modernizowania ludzkich organizmów będzie stopniowy. Najpierw w medycynie, a później już we większości ludzkich działaniach. Przyszłości nie unikniemy


Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:48:40 PMDyskusje toczą się co najwyżej w środowisku akademickim. Nie są dostępne dla społeczeństwa w odpowiednim stopniu, i wywierają jedynie znikomy wpływ na społeczeństwo. Nieproporcionalny do reklamy i chęci posiadania/ wprowadzania nowości. Pod tym względem jeśli czasy się zmieniły to tylko na niekorzyść.
A czy społeczeństwa takie zagadnienia interesują? Tak jak napisałeś, jeżeli to ma pomóc, to czy ktokolwiek będzie się zastanawiał nad etyką wprowadzenia do własnego ciała nanotechnologii? I nad konsekwencją takich czynów? Jeżeli zwalcza raka, stymuluje mózg i daje inne wspaniałe możliwości, to człowiek to weźmie bez względu na wszystko. Telefon również jest dzisiaj stu procentowym nośnikiem podsłuchowym, a mimo to każdy go posiada, bo jest niezbędny. Tak samo będzie z chipami, w pewnym momencie staną się niezbędne.

Cytat: franqey w Wrzesień 10, 2008, 11:48:40 PM
A ONZ i inne organizacje mające to rzekomo kontrolować pokazały co mają do gadania w Gruzji i Tybecie
W Rosyjskich łagrach,a właściwie GUŁ-ach, z oficjalnych danych zginęło 42 miliony ludzi. Kolejne 10 milionów zginęło w czasie transportu. Ostatni więźniowie opuścili obozy koncentracyjne dopiero w 1987. W Czeczeni istnieją obozy zwane "obozami filtracyjnymi" które zabijają szczególnie młodzież Czeczeńską, by ta w przyszłości nie pojęła walki z okupantem. Conajmniej czterech zachodnich dziennikarzy zginęło na zlecenie Krelmu (a niezliczona ilość zaginęła). Rosjanie dali partyzantom broń w Osetii by ci zabijali Gruzinów, a Rosja kontrolowała dostwy surowców pochodzących z tamtych rejonów świata. Tu nie jest kwestia ONZ`u, że nie miała nic do powiedzenia, tu jest kwestia zbrodniczych zapędów Rosjan. Już od czasów Iwana Groźnego, jak napadała na Liwtę był to bestialski i wojujący kraj. Rosja uważa się za potęgę, nie będzie słuchała niczyich rozkazów. Zapędy totalitarne to problem Rosji, a nie ONZ.
Z kolei Tybetem jest kwestia sporna. Jedni uważają, że źle nie miał pod panowaniem Chin, inni, że właśnie ChRL był okupantem. Nie mnie oceniać. Jednak w głównym zamierzeniu masz rację, jeżeli chodzi o komunistyczne kraje, to ONZ i NATO nie mają za wiele do powiedzenia


franqey

No to została już tylko jedna rzecz do wyjaśnienia. Nie jestem wrogiem rozwoju cywilizacji. Chodzi mi tylko o to że przed wdrożeniem nowych rozwiązań należy się nad nimi głęboko zastanowić. Zwłaszcza jeśli nowinki te mogą nam całkowicie przeorganizować życie. Albo pozbawić nas człowieczeństwa ( głównie genetyka, ingerowanie w genom dla zwiększenia pewnych cech etc.) lub wolnoiści (robotyka). A prace nad tym są już prowadzone od dłóższego czasu. Bo jeśli ludzie nie zastanowią się nad sobą to pewnego dnia mogą się obudzić jako coś innego. Jak pomidory. I z perspektywy dzisiejszego człowieka byłby to koniec. A mnie się podoba bycie takim sukinkotem jakim jestem, więc chipa sobie nie dam wszczepiń, ani zlikwidować genu odpowiedzialnego za lenistwo. Egzoszkielet bym ubrał, podobnie jak bym skożystał ze sztaplarki na budowie, a jeśli byłbym np. sparaliżowany to pewnie bym nawet nosił do końca życia.

Ninja-Spectre

Wszystko niesie za sobą pewne zagrożenia. Ale największym zagrożeniem dla ludzkości jest ona sama. Myślę, że robotyka i ingerencja w geny są nieuniknione w przyszłości jak i rozwój wielu innych technologii. Im większe zaawansowanie technologiczne, tym większe niebezpieczeństwo zniszczenia cywilizacji. Dzisiaj mamy np. broń jądrową, elektrownie jądrowe itp., w przyszłosci może będziemy umieli robić np. małe czarne dziury czy małe Słońca.
Co do wolności, to nie sądzę, żeby robotyka miała jakieś znaczenie. Zależy jaki ustój w państwie jest. Np w Korei Pn. i tak czy wszczepi sie czipy czy nie los ludzi sie nie zmieni. Dla władz w Korei tylko lepiej bo wydajnośc ludzi by sie zwiększyła. W państwach demokratycznych by to raczej nie przeszło. Chociaż ogólnie mówiąc w pewnym sensie i tak jesteśmy niewolnikami systemu, wszyscy ludzie musza sie przystosowywać do życia w cywilizacji, którą sami stworzyli.

Piekielny Scorpion

 

Ale żeś temat wymyślił Piekielny ;)

hehe wymyśliłem ten temat bo ciekawiła mnie jak jest tutaj reakcja na to wszystko.
Ale to prawda z obecnym rozwojem technologi i techniki niewiadomo jak może wyglądać nasze życie i świat na którym żyjemy za parę lat.
A co do końca świata jeśli już miałby się odbyć to według mnie są 3 możliwości
1.Najprawdopodobniejsza ludzie sami się nawzajem pozabijają bombami atomowymi itp.
2.Mniej prawdopodobna uderzenie w Ziemie olbrzymiego meteoru który mógłby doprowadzić Ziemie do takie stanu jak na tym filmiku http://youtube.com/watch?v=XwZxWxtuYfk
3.Najmniej prawdopodobna odkrycie nowej wrogiej formy życia gdzieś w kosmosie

Adept

#30
Cytat: Piekielny Scorpion w Wrzesień 11, 2008, 02:15:19 PM


Ale żeś temat wymyślił Piekielny ;)

hehe wymyśliłem ten temat bo ciekawiła mnie jak jest tutaj reakcja na to wszystko.
Ale to prawda z obecnym rozwojem technologi i techniki niewiadomo jak może wyglądać nasze życie i świat na którym żyjemy za parę lat.
A co do końca świata jeśli już miałby się odbyć to według mnie są 3 możliwości
1.Najprawdopodobniejsza ludzie sami się nawzajem pozabijają bombami atomowymi itp.
Specjaliści wykluczają taką ewentualność. To nie czasy zimnej wojny. Dzisiejszy konflikt nuklearny pociągnąłby za sobą cały świat. Nikt nie jest na tyle głupi ani odważny by doprowadzić do atomowej wojny, bo byłoby to ostatnią rzeczą jaką by ludzie zobaczyli. Istnieje jednak sprawa takich państw jak zbrodniczy Iran i Korea Płn. A one mogą iść za przysłowiem "Jak ja nie mogę żyć, to nikt inny żyć również nie będzie"  ;D

Cytat: Piekielny Scorpion w Wrzesień 11, 2008, 02:15:19 PM
2.Mniej prawdopodobna uderzenie w Ziemie olbrzymiego meteoru który mógłby doprowadzić Ziemie do takie stanu jak na tym filmiku http://youtube.com/watch?v=XwZxWxtuYfk
Nienawidzę filmów z tym utworem muzycznym. Hansa słucham często, ale ten utwór jest już w co drugim filmie LITOŚCI, niedobrze mi się już robi.

Cytat: Piekielny Scorpion w Wrzesień 11, 2008, 02:15:19 PM
3.Najmniej prawdopodobna odkrycie nowej wrogiej formy życia gdzieś w kosmosie
Dlaczego najmniej prawdopodobne? Życie pozaziemskie istnieje. Obecnie naukowcy wyszli już z ciemnicy wierzeń i fakt istnienia obcej cywilizacji prezentuje oficjalne stanowisko NASA i innych wybitnych światowych naukowców czyli : "Nie jest już kwestią czy pozaziemskie cywilizacje istnieją, a kiedy nawiążemy z nimi kontakt" Jak ktoś nie wierzy w obce formy życia to jest ignorantem i nie ma pojęcia o kosmosie.

Piekielny Scorpion

#31
Ja wieże w istoty pozaziemskie chodziło mi raczej o to że jeśli obcy tak jak często się pisze odwiedzają Ziemie to napewno przewyższają nas inteligencią i technologią to wątpie że będą mieli wobec nas złe zamiary a gdyby chcieli nas zniszczyć to przecież już mogliby to zrobić albo poprostu mogą poczekać aż ludzie się sami pozabijają więc dlatego pierwsza możliwość wydaje mi się najprawdopodobniejsza ale jest też możliwe że są różne rasy obcych na różnych planetach i każda z tych istot ma wobec nas inne zamiary

Tibo

Cytat: Piekielny Scorpion w Wrzesień 11, 2008, 03:19:37 PM
Ja wieże w istoty pozaziemskie chodziło mi raczej o to że jeśli obcy tak jak często się pisze odwiedzają Ziemie to napewno przewyższają nas inteligencią i technologią to wątpie że będą mieli wobec nas złe zamiary a gdyby chcieli nas zniszczyć to przecież już mogliby to zrobić albo poprostu mogą poczekać aż ludzie się sami pozabijają więc dlatego pierwsza możliwość wydaje mi się najprawdopodobniejsza ale jest też możliwe że są różne rasy obcych na różnych planetach i każda z tych istot ma wobec nas inne zamiary

1.Moim zdaniem istnieją obcy ale nie wierze w to żeby nawiązali z nami kontakt ponieważ:
-nie wiemy czy by byli w stanie się zaaklimatyzować na Ziemi
-nie wiemy jak odległość na dzieli
-nie wiemy na jakim poziomie ewolucji stoją może są to tylko bakterie
-nawet jeżeli istnieje obca cywilizacja która przewyższa nas inteligencją i technologią to moim zdaniem najpierw by wysłali coś w rodzaju robotów żeby zbadać naszą planetę i cywilizację

Nawet nie wiem czy istnieją dlatego nie ma sensu wymyślania jakichkolwiek teorii
   
2.Ludzie którzy rzekomo widzieli UFO to najczęściej oszuści lub ludzie którzy doznali paraliżu sennego.Ile razy słyszałem w jakimś programie że do jakiegoś gościa przybyli kosmici w nocy a on był sparaliżowany i nie mógł nic zrobić.Jest to taki sam mit jak Dusiołek który, przychodzi w nocy i chce nas udusić

Piekielny Scorpion

Mi się jednak wydaję że rozbili się na Ziemi parę lat temu w glasgow tylko że amerykanie to zatuszowali i dlaczego wtedy ta cała strefa 51 jest taką wielką tajemnicą wydaje mi się jednak że oni już kiedyś byli na ziemi

Adept

Cytat: Piekielny Scorpion w Wrzesień 11, 2008, 04:14:35 PM
Mi się jednak wydaję że rozbili się na Ziemi parę lat temu w glasgow tylko że amerykanie to zatuszowali i dlaczego wtedy ta cała strefa 51 jest taką wielką tajemnicą wydaje mi się jednak że oni już kiedyś byli na ziemi

Glasgow jest w Szkocji. Chyba chodziło Ci o Roswell. To czy obcy byli już na ziemi czy nie, wie tylko rząd amerykański. Nie ma sensu się rozwodzić nad tym

Cytat-nie wiemy czy by byli w stanie się zaaklimatyzować na Ziemi
-nie wiemy jak odległość na dzieli
-nie wiemy na jakim poziomie ewolucji stoją może są to tylko bakterie
-nawet jeżeli istnieje obca cywilizacja która przewyższa nas inteligencją i technologią to moim zdaniem najpierw by wysłali coś w rodzaju robotów żeby zbadać naszą planetę i cywilizację

Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w książce "W poszukiwaniu życia" Paula Clancego

Piekielny Scorpion

dzięki za poprawienie Adept niewiem czemu ale jakoś zawsze mi się mylą te 2 miejsca

Luna

Koniec świata to nastąpi jak Midway stworzy mortala który zadowoli wyjadaczy MK2 i MK3:p

A tak poważnie to o tym 2012 już słyszałem miliony razy ale kalendarz majów kończy się nie dlatego że tam koniec świata jest tylko dlatego że po cholerę była im potrzebna taka rzecz. Po co sie wychylać jak cywilizacja nie przetrwaXD <może to było tu poruszone już ale nie czytałem całego tematu;p>. Natomiast to to co dzieje się z tą tarczą antyrakietowa i stosunkami Polska-Rosja jest na tyle niepokojące że nie tyle może wróżyć koniec świata co koniec Polski, bo sory ale w przypadku otwartego konfliktu to raczej se rady nie damy. Duże to przekolorowanie ale sytuacja ta jest niemiłosiernie dobitnym dowodem na to jak głupi jest człowiek.

Adept

Jaki koniec Polski? Polska jest oficjalnym członkiem NATO oraz sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Nie musimy się bać żadnego ataku ze strony Rosji. Jeżeli ktoś takowego ataku się boi, to został zmanipulowany przez media siejące panikę. Jak widać zapędy Rosjan ku odbudowaniu swego mocarstwa są bardzo mocne ( Po tym jak najechali Gruzję i dostarczali broń rewolucjonistom ) także tym bardziej jestem za tarczą antyrakietową w Polsce. Jeżeli mamy to nieszczęście, że znajdujemy się blisko totalitarnego zbrodniczego państwa jakim jest Rosja, to tym bardziej powinniśmy się zbroić i zacieśniać stosunki z Amerykanami

Ninja-Spectre

Co do obcych cywilizacji to mogą być ich w kosmosie setki. Tylko odległości za duże aby takie cywilizacje mogły sie spotkać. Musiały by być na takim poziomie technologicznym aby pokonywać odległości międzygwiezdne czy nawet międzygalaktyczne.
U nas to na razie wciąż fantastyka. Sonda Cassini leciała do Saturna przez 7 lat, który jest w odległości około godziny świetlnej od nas. A najbliższa nam gwiazda jest odległa o 4,3 lata świetlne, to ile taka sonda musiała by lecieć ?
Zresztą co do życia pozaziemskiego to nie mamy zielonego pojęcia jak może wyglądać. Nawet nie wiadomo, czy by takie organizmy pozaziemnskie udało by sie nam zidentyfikować jako żywe, bo na tyle by się różniło od naszego.
Jest pewne prawdopodobieństwo życia w naszym układzie na jednym z ksieżyców Jowisza - Europie, gdzie prawdopodobnie pod lodem znajduje się wodny ocean. Na razie i tak mamy za słabą techologię, aby to zbadać.

Wracając na Ziemię to jestem przeciny tarczy antyrakietowej. Nasza polityka z USA to jedno wielkie lizanie dupy. TEraz tarcza, wcześniej kupilśmy F16 cud techniki, co leciał tydzień z Ameryki. Zresztą USA święte nie jest -ciągle wojny gdzieś prowadzi, wojne z Irakiem sami wywołali.
Stosunki pwonniśmy zacieśniać raczej z krajami środkowej Europy, z zachodnią Europą już utrzymujemy, w koncu w UE jesteśmy.
Co do tarczy to raczej nie Rosji się można obawiać tylko tych krajów islamskich, którzy z tego powodu moga w nas pierdyknąć.


Piekielny Scorpion

Ja uważam że powiniśmy się zbroić  i zbudować te tarcze antyrakietową żeby Rosia niebyła dla nas takim zagrożeniem bo inaczej jeszcze wejdą do nas jak do Gruzji i powiedzą światu że to misja pokojowa

Death Dealer

Cytat: Adept w Wrzesień 12, 2008, 04:10:05 AM
Jaki koniec Polski? Polska jest oficjalnym członkiem NATO oraz sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Nie musimy się bać żadnego ataku ze strony Rosji. Jeżeli ktoś takowego ataku się boi, to został zmanipulowany przez media siejące panikę. Jak widać zapędy Rosjan ku odbudowaniu swego mocarstwa są bardzo mocne ( Po tym jak najechali Gruzję i dostarczali broń rewolucjonistom ) także tym bardziej jestem za tarczą antyrakietową w Polsce. Jeżeli mamy to nieszczęście, że znajdujemy się blisko totalitarnego zbrodniczego państwa jakim jest Rosja, to tym bardziej powinniśmy się zbroić i zacieśniać stosunki z Amerykanami


Popieram. Chociaż wolał bym pokoju na świecie, jak wielu ludzi.

"Si vi pacem, para bellum"

SlaveMe TortueMe KillMe

Widzę że temat się rozwija....

W tym poście poruszę sprawę życia poza ziemią.....
O stosunkach [uwielbiam to słowo] międzynarodowych napiszę coś wieczorem

Według mnie [czytaj: jedyna słuszna prawda] podniecanie sie naukowcami którzy zrozumieli że wszechświat jest zbyt duży by być pusty to jak cieszenie się że Polska dostała sie na Mundial. To że na ziemi istnieje w formie organicznej zbudowanej z białka nie oznacza że tak samo musi być w kosmicznej próżni ["w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku...."]. Równie dobrze możemy spotkać myślące kamienie alb po prostu samą świadomość. Wobec istot tak innych od wszystkiego co znamy nasze niepowtarzalne wspaniałe mózgi których możliwości nie wykorzystujemy nawet w 10% nie będą w stanie zrozumieć toku myślenia tych istot.....

Adept

A tam, nikt się nie podnieca tym, że naukowcy coś stwierdzili. Jednie cieszy fakt, że sceptyków w nauce jeżeli chodzi o obce formy życia jest już prawie zero. Co daje podstawy naukowe w argumentacji, a to już w dyskusji rzecz nie do podważenia, jeżeli tak samo jak i my, myślą autorytety tego świata naukowego. Pozatym teoria na temat niebiałkowego życia w kosmosie sięga chyba nawet już lat 80.

SlaveMe TortueMe KillMe

Nie wiem Adept ty to jakiś dziwny jesteś...
Naukowcy cię nie podniecają ;)
Mnie np bardzo... po tym profesorze Steinchoffie jeśli dobrze pamiętam nazwisko

Miałem pisać o polityce ale mi sie nie chce. Powiem tylko że ja jestem za zjednoczeniem świata..... Imperium dobra i równości......

A teraz powiedzcie szczerze... czy widzieliście kiedyś coś piękniejszego?
http://pl.youtube.com/watch?v=3iQ-IQydmvk

Adept

Prof Steinhoff? Znam tylko Johannesa Steinhoffa. A czy podniecają mnie naukowcy? Raczej nie. Bardziej podnieca mnie Tola z Blog27 :-) Co do filmu, to widziałem wiele piękniejszych rzeczy. Jakoś bomby atomowe mnie nie interesują 

SlaveMe TortueMe KillMe

Chodziło mi o tą postać którą wymyślił Seiben......

Ja nie potrafię tego wyjaśnić ale eksplozje bomb atomowych od dziecka mnie fascynowały....
Są po prostu piękne.....Wielki  świecący słup ognia. Tylko jedna rzecz przewyższa jej śmiercionośną siłę - piękno......

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Wrzesień 12, 2008, 11:30:02 PM
Chodziło mi o tą postać którą wymyślił Seiben......
O, to przepraszam, nie zakapowałem. Głupi ja  ;D


Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Wrzesień 12, 2008, 11:30:02 PM
Ja nie potrafię tego wyjaśnić ale eksplozje bomb atomowych od dziecka mnie fascynowały....
Są po prostu piękne.....Wielki  świecący słup ognia. Tylko jedna rzecz przewyższa jej śmiercionośną siłę - piękno......
A tutaj Cię rozumiem. Człowieka ciągnie do rzeczy wielkich, destrukcyjnych i niebezpiecznych. Na przykład wiele osób lubi oglądać burze z piorunami. To fascynuje i pociąga, tak samo jak niektórych wybuchy bomb. Taka nieokiełznana siła zniszczenia.

SlaveMe TortueMe KillMe

Hheheheh ja tak właśnie mam...
Właśnie oglądam "W morzu ognia" na jutijubie......

Seiben

#48
Wracając do tego, o czym mówiliście...
Tak na prawdę Wielka Wojna nie musi być wojną atomową. Już za czasów zimnej wojny ludzie z ZSRR wymyślili broń radiową, tzn. broń wykorzystującą fale radiowe do "gotowania mózgu". Ten rodzaj artylerii był testowany we wspomnianych czasach właśnie na Białym Domie i mógłby z powodzeniem konkurować z "atomówką". Polega ona głównie na odwróceniu fal wykorzystywanych w radarach. Wiele osób odczuwało dziwne bóle głowy (jeśli się nie mylę) w pobliżu tych detektorów, więc nie musimy ginąć z powodu "słupa ognia" ( choć to nie jest pasjonujące, ja wolę tę broń od "atoma")...

Ku woli ścisłości: Prof. Steinhof ;D

A, i jeszcze jedna sprawa: katastrofa ekologiczna, wbrew niektórym opiniom, może stać się przyczyną śmierci miliardów ludzi. Wystarczy zauważyć śmiertelność tsunami, tornad, piorunów... To wszystko jest spowodowane występkami ludzi. Np. pioruny są wyładowaniem promieniowania znajdującymi się między kolejnymi warstwami fal magnetycznych Ziemi, a zbyt duża ilość pary wodnej znajdującej się w atmosferze jest przyczyną tornad... O tsunami nie wspominam, bo to naturalna kolej rzeczy... Nie mówię, że trzeba całkowicie zrezygnować z dobrodziejstw cywilizacji, ale warto zgasić niepotrzebnie palącą się lampkę, jak to było w jakiejś reklamie (dawno).
A biocybernetyka? Mam mieszane uczucia: czy wolę być człowiekiem, żyjącym zgodnie z naturą swoją i otoczenia, czy prawie bezdusznym robotem pracującym non stop posiadającym implanty wewnątrz i na zewnątrz siebie? Wybieram to pierwsze: lepiej umrzeć naturalnie, niż przez źle funkcjonujący (dla przykładu) mikro chip.

johnx

Kto to wie... Może to już będzie koniec świata a może nie. Ja jednak uważam że tym którzy to przepowiedzieli coś sie w pale popieprzyło... Może myślą że z nich ogromne proroki :) Powiem tak: świat nie ma większych problemów to trzeba jakieś wyszukać. Ja naliczyłem że przeżyłem 3 czy 4 końce świata... Trzeba cieszyć się życiem (czyt. graniem w Mk) :)