Aktualności:

Zawieszenie działalności forum od maja 2025. Czytaj więcej

Menu główne

BO RAI CHO kontra RESZTA ŚWIATA

Zaczęty przez SlaveMe TortueMe KillMe, Wrzesień 27, 2008, 07:56:56 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

SlaveMe TortueMe KillMe

Zakładam temat o Bo ponieważ w temacie o MKvsDC powstała dyskusja na jego temat i wygląda na to że nie skończy się szybko....
Przy okazji można by posty o Bo Rai Cho z tematu MK8 - Dyskusja Ogólna wrzucić tutaj.

Po pierwsze chodziło mi o to [kiedy zacząłem się "burzyć" na krytykę BRC] to to że posty nie wyrażały osobistego zdania osób które je wstawiały tylko określały Bo jako oficjalnie najgorszą postać w MK. Naprawił to Adept pisząc że "dla nas(...)Bo jest najgorszy".

Po drugie chcę tu omówić parę argumentów przeciw Bo Rai Cho.
Czekam...

Piekielny Scorpion

Mi tam osobiście Bo Rai Cho nie przeszkadza dla mnie już gorsze postacie to np. Jarek Dairou czy Darius i nawet podobała mi się jego fatalita w deception z zabójczym gazem

SlaveMe TortueMe KillMe

Podzielam Twoje zdanie, dla mnie Bo jest jakiś w porównaniu z innymi nowymi postaciami a nawet w porównaniu z niektórymi starymi.....

'Dranzer

Ja nic nie mam do Bo', a nawet go lubię. Zastanawia mnie dlaczego znacząca liczba forumowiczów uważa go za NAJGORSZĄ postać. Bo' Rai Cho jest jaki jest, ale mogę podać co najmniej dziesięć postaci, które są od niego gorsze. Żeby nie było tak różowo powiem napiszę, że dla mnie jego Fatality w Deception to zniewaga, która nie powinna mieć miejsca w Mortal Kombat. Innych wad u niego nie widzę...

Kitana,Sindel,Tomek

ta... od Bo zdecydowanie gorsza jest Li Mei czy Sareena...
Komizm był w pewien sposób od poczatku obecny w tej grze...
Człowieczek wyskakujący z rogu ekranu, żywe mieso :P, dla niewtajemniczonych chodzi mi o Meat'a;) Mocap, Puzzle i Motor Kombat ;) wychodząc z ponurego klimatu gry mozemy zabawić się jak małe dzieci ;)

ildjarn

Sereena jest zajebista, chyba najlepsza suczka w MK, może obok Kiry.

A co do humoru... nawet w ściekającej ciężkim i ponurym klimatem MK była baba jaga, św. Mikołaj, Pac-Man, Budda pokazujący fakosa czy ballbreaker odbierający "godność" najbardziej czcigodnym ninjom, więc o co chodzi? :P

FurySteel

Cytat: 'Dranzer w Wrzesień 28, 2008, 08:09:17 AM
Ja nic nie mam do Bo', a nawet go lubię. Zastanawia mnie dlaczego znacząca liczba forumowiczów uważa go za NAJGORSZĄ postać. Bo' Rai Cho jest jaki jest, ale mogę podać co najmniej dziesięć postaci, które są od niego gorsze.


A moim zdaniem wszystkie postacie są równe.:PP
Zależy od przywyczajeń, stylu gry i takich dyrdymałów, czy uważasz postać za słabą/dobrą.:)

Martins

#7
A co do humoru... nawet w ściekającej ciężkim i ponurym klimatem MK była baba jaga, św. Mikołaj, Pac-Man, Budda pokazujący fakosa czy ballbreaker odbierający "godność" najbardziej czcigodnym ninjom, więc o co chodzi? :P
[/quote]

Św. Mikołaj, baba jaga czy Budda nie są ważną częścią fabuły MK.

Kitana,Sindel,Tomek


Cobra

Racja KiSinTo, niestety Meat też . . .

Demon Cyrax

Bo' Rai Cho jest fajny, co się go czepiacie >:(

franqey

Zazdroszczą mu i tyle. Też chcieli by być tak zajebiści.

Demon Cyrax


davidkoz

Jak to Meat jest ważną częścią fabuły? Żadna to ważna osobistość w MK. Dodany dla żartu w MK4 i tyle, a później na siłę, aby nie było w MK Armageddon wrzucony z jakimiś tam zdolnościami i historią z żartem, że niby ma brata czy kuzyna Skeletona. No proszę was ;D

Jak już zrobili taki mix max w tej części to mogli i Human Smoke'a dodać, prawda?

Bo' Rai Cho jest fajny i klimatyczny w MK Deadly Alliance, a to, że sobie pierdnie czy rzygnie to już inna sprawa. To chyba jedyny śmieszny aspekt w piątej części (prócz fatala Quan Chi). Cała reszta trzyma wysoki poziom.

Ale jak ktoś gra po 5 latach pierwszy raz np w takiego MK DA to nie dziwie się, że gra mu nie przypada do gustu. Trzeba było w dzień primery grać, bo to ona daje też dużo funa z gry.

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: davidkoz w Grudzień 28, 2009, 12:15:18 PM
Bo' Rai Cho jest fajny i klimatyczny w MK Deadly Alliance, a to, że sobie pierdnie czy rzygnie to już inna sprawa. To chyba jedyny śmieszny aspekt w piątej części (prócz fatala Quan Chi). Cała reszta trzyma wysoki poziom.

Ale jak ktoś gra po 5 latach pierwszy raz np w takiego MK DA to nie dziwie się, że gra mu nie przypada do gustu. Trzeba było w dzień primery grać, bo to ona daje też dużo funa z gry.
Święte słowa, święte..... Na prawdę mnie czasem dziwi że Cho jest an celowniku wielu graczy bo jest od groma gorszych od niego postaci np. połowa nowicjuszy z MKD i bliźniaki z MKA

Adept

http://i49.tinypic.com/2ykz2na.jpg

Ten temat był już setki razy dyskutowany tutaj na forum :) Faktem jest, że jednak duża część graczy uważa pierwsze części za kultowe, a wszystko co dalej za już mniej wyraziste. Na zasadzie "Secret Service" jest kultowe, a "Cd-Action" już nie, bo nadal trwa na rynku. Kwestia postrzegania, a jeżeli retro lover spojrzy na paletę postaci w klasycznych częściach i w nowych, to chcąc nie chcąc skrzywi się, bo nie to zapamiętał z dzieciństwa, a nie zdaje sobie sprawy, że machina dalej działa z nim czy bez niego.

Fighter

#16
Do Bo Rai Cho nic nie mam, nawet fajny ale czasami trudno jest mi nim grać. Trochę zabawna postać. Ja nigdy nie grałem Dairu, Darriusem ani Hotaru, jakiś do gustu mi nie przypadli. Puzzle i Chest Kombat były nawet fajne, wyścigi już mniej mi się spodobały. Można odpocząć od mrocznego klimatu Mortala i zagrać w Puzzle ze śmiesznymi postaciami ;D

Co do starszych wersji mortala - próbowałem se ostatnio w nie zagrać i niestety miałem trudności w pokonaniu wrogów na najłatwiejszym poziomie. Dla niektórych MK skończył się po przejściu na 3D jednak późniejsze części MK stały się łatwiejsze. Ostatnio rzadko jakaś gra sprawia większe wyzwanie, teraz wszystkie gry można łatwo przejść, tak się stało i tak będzie bo większość graczy teraz woli dobrą zabawę, fajny gameplay niż męczenie się z jakąś grą.

SlaveMe TortueMe KillMe

Dawno, dawno temu to trzeba było być kozakiem żeby przejść grę na 100% a teraz? Ja nie gram regularnie od kilku lat i potrafię bez konkretnych wysiłków skończyć grę. To chyba coś jest nie tak. Jak po latach nie grania w MK 2D tylko przesiadywania w MK 3D usiadłem przed MK3 to tak mi komp dupę skopał że nie wiedziałem którą ręka jaja trzymać żeby nie odpadły..... Dzisiaj nie ma miejsca na gry przy których trzeba posiedzieć, bo nie mana to czasu. Jak ktoś nie będzie mógł przejść gry na najłatwiejszym poziomie to ją wywali na półkę a nie przysiądzie i "wygra" żeby się później kumplom pochwalić.... Taka jest smutna prawda naszej obecnej rzeczywistości....


PS: ..... Co nie zmienia faktu że Bo Rai cho jest najlepszą postacią z Mortali 3D :)

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Styczeń 01, 2010, 01:15:10 AM
Dawno, dawno temu to trzeba było być kozakiem żeby przejść grę na 100% a teraz? Ja nie gram regularnie od kilku lat i potrafię bez konkretnych wysiłków skończyć grę. To chyba coś jest nie tak. Jak po latach nie grania w MK 2D tylko przesiadywania w MK 3D usiadłem przed MK3 to tak mi komp dupę skopał że nie wiedziałem którą ręka jaja trzymać żeby nie odpadły..... Dzisiaj nie ma miejsca na gry przy których trzeba posiedzieć, bo nie mana to czasu. Jak ktoś nie będzie mógł przejść gry na najłatwiejszym poziomie to ją wywali na półkę a nie przysiądzie i "wygra" żeby się później kumplom pochwalić.... Taka jest smutna prawda naszej obecnej rzeczywistości....


PS: ..... Co nie zmienia faktu że Bo Rai cho jest najlepszą postacią z Mortali 3D :)

True, true...

Grodek118

Ja do Bo Rai Cho nic nie mam. Jak komuś nie pasuje to nie musi grać.

SlaveMe TortueMe KillMe

Mogliby Bo dać zamiast Kenshiego. Ale wtedy już żadna nowa postać nie byłaby potrzebna bo wszyscy graliby Bo Rai' Cho...
Hymmm... Ok, mają rację, że trochę poczekali.....

Grodek118

Nawet jakby wydali to nie każdego gracza stać na postacie. Ale w sumie nie musi grać cały czas.

Martins

#22
Ludzie!!! Zdecydowanie wypada nam dziękować wszystkim możliwym bóstwom, iż mega klimatyczny śmieć (Bo Rai Cho) nie jest planowany jako bonusowa postać w MK9. Ten chłop i jego syfska stylistyka, mająca uchodzić za humorystyczną, to jedno z największych postaciowych nieporozumień w historii serii. Moim zdaniem ten charakter nie jest nawet wart polemiki na swój temat, lepiej już oprzeć swoją misję ratowania ujowych postaci na większych "zakrętach" typu Hsu Hao, którego tak naprawdę pogrążyła tylko czapka...W drugim stroju w DA wyglądał zajebiście (serio). Z BRC i jego idiotycznymi specjalami w postaci czynności fizjologicznych (to miało być zabawne - ołgad!) nie da się zrobić już nic. Apeluję do was maniacy mortali 3D z PS2: ratujmy od zapomnienia Hotaru, Havika lub Molocha, a nie gościa, który jest tak antymortalowy, że już bardziej się nie da (no może tylko Dariusz mu dorównuje ;D)

SlaveMe TortueMe KillMe

Nie wiem dlaczego należy wg ciebie ratować Havika; to zajebista postać....
Najlepsza z nowych postaci w MKD, która broni się sama.
O Bo Rai Cho nie będę dyskutował bo nie widzę sensu polemiki z kimś kto chce ratować postaci typu Hsu Hao i Hotaru. A argument o chujowych specjalach jest bezsensowny. Równie dobrze można uważać Kabala za zjebanego bo ma badziewnego Fatala w MKT.....

Kokoju

Ano niekoniecznie. Jeden zły fatal nie psuje całej postaci, za to postać, której ciosy oparte są na czynnościach fizjologicznych, jest żałosna. Jego specjale w postaci pierdów, rzygowin i uderzania tuszą o podłogę... Brak słów po prostu... Lepiej, aby był raczej poboczną postacią o której się raczej wspomina, ale nie występuje w ogóle lub bardzo rzadko.

Grodek118

Niech Bo Rai Cho będzie postacią tylko fabularną aby przejawiał swoje istnienie tylko w story.
Hsu Hao i Hotaru to mierne postacie, co innego Havik.