Aktualności:

Zawieszenie działalności forum od maja 2025. Czytaj więcej

Menu główne

Co Was wkur*** w Mortal Kombat?

Zaczęty przez Adept, Kwiecień 12, 2009, 12:20:38 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Adept

Witam, temat o tym co Was wkurwia w Mortal Kombat, co chcielibyście zmienić oraz co Was tak razi w oczy, że wytrzymać nie możecie. Ja może zacznę co mnie denerwuje w Mortal Kombat: SZTUKI WALKI, ot co!

O ile dodanie nazw sztuk walk do posługujących się nimi postaci to ciekawy pomysł, o tyle już im dalej i głębiej w to człowiek wchodzi, tym gorzej jeżeli chodzi o logikę. Z punktu widzenia gracza jest wszystko w porządku. Każda postać jest oryginalna, każda oprócz stroju posiada też własny zestaw ciosów, własną historię, zakończenie, a od niedawna każda posiada własne style walki które już nie są anonimowe. Niby wszystko OK, lecz jak już wspomniałem o logice (O ile można mówić o logice mając na myśli grę komputerową, która z góry ją odrzuca) to się to wszystkiego kupy nie trzyma. Okiem osoby która i interesuje się Mortal Kombat i sztukami walki dostrzegamy pewną rzecz którą chciałem przedstawić. I dlatego pytam: Po jakiego grzyba programiści wrzucili każdej postaci inny styl walki??

Okej przejdźmy do sedna :

Wiadomo (Jeżeli idąc tu ku urealnieniu rozgrywki [Przecież o to programistom chodziło, by dodać realizmu nazywając po imieniu sztuki walki, w końcu mogli je nazwać Sub-Zero Jutsu, bądź Kano Jutsu, ale jednak nazwali je tak jak w rzeczywistości = to o czymś świadczy]) Okej na czym to ja skończyłem? Ah tak, wiadomo więc że od początku serii Mortal Kombat każdy z wojowników trenował jakąś tam sztukę walki . Azjaci (Kung Lao, Liu Kang) To jakieś tam Chińskie Kung-Fu, Scorpion i Sub-Zero jakieś tam Sztuki walki Ninja/Lin Kuei itd. Można tak było zgadywać. Teraz karty zostały odsłonięte wg. Wizji autorów gry (Czyli co kto trenował) i co się rzuca w moje oczy? Ano tylko jeden wniosek: Iż autorzy mieli wielki kapelusz z powycinanymi skrawkami papieru na którym były wypisane sztuki walki i losowali je dla każdej z postaci z osobna po trzy sztuki. Mówię to, gdyż wiele sztuk walki wydaje mi się nie na miejscu, a kilka mocno nielogicznych i wręcz głupich dopasowań. Nie mówiąc już skąd postacie z Zaświatów nauczyły się konkretnych ludzkich styli.

Zacznijmy od mojego ulubionego przykładu:
-> Kano:  Styl - Xing yi - Niby wszystko w porządku bo i tak pewnie 99 % graczy nie ma pojęcia co to za nazwa, gdyby nie to że ten 1 % ma pojęcie i się mocno dziwi. Poza tym o prawdę tu chodzi. Nie wspominając już, iż większość sztuk walk tutaj wypisanych kompletnie nie nadaje się do walki, a już w szczególności takiej brutalnej jakiej wymaga formuła Mortal Kombat ("Tu nie chodzi o śmierć, ale o życie!") to XING YI jest to sztywny styl Kung-Fu (Jak większość opisanych tutaj oprócz San Shou Kensiego), który jest nastawiony na formy czyli gotowe układy nie przydające się w ogóle w walce. Nie dość że jest nieskuteczny, to jeszcze wymaga wiele cierpliwości od ucznia i pokory w poznawaniu długich form POKAZOWYCH, a akurat nie wyobrażam sobie by Kano miał na tyle cierpliwości czy duszę adepta sztuk walk poznającego piękne układy pokazowe. I raczej był bym skłonny sądzić, że Pan Kano uczy się jakiegoś MMA, wolnej walki, czy tam jakiegoś morderczego systemu zbrutalizowanego pod ulicę, a nie lekkie, sztywne i delikatne Kung Fu z Formami Stylu Xing Yi. No ludzie, trochę logiki!

Okej, kolejnym dla mnie nieporozumieniem utwierdzającym mnie w fakcie, iż autorzy gry nie mieli wielkiego pojęcia o tym jaką komu umieszczają sztukę walki, jest AIKIDO (Nadal Kano). Bandzior, nikczemnik, przestępca, złoczyńca, zwyrodnialec i co ? Cytat z Wikipedii: "Podstawą tego stylu jest trening trwający lata, a celem jest opanowanie agresji, samoobrony oraz panowania nad emocjami" Nosz qrwa, wypisz wymaluj Kano, prawda? NIE? NO WŁAŚNIE AAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaa, CO ONI MYŚLELI DAJĄC MU AIKIDO za sztukę walki?! Naćpani byli czy co?! Kano trenujący sztukę walki w której nieposłuszeństwo czy agresja jest karana surowo i niewskazana? I gdzie głównymi aspektami są spokój, uduchowienie i takie tam? Eh, idziemy dalej...

-> Sony`a i Tae Kwon Do, oraz Quan Chi i Tangsoodo. Obie sztuki walki są podobne, cechuje je efektowne kopnięcia jakich nie uraczymy w innych stylach. A jakoś nie zauważyłem aby Quan Chi Czy Sonya wywijali oszałamiająco nogami wybijając się ponad innych. Nieeee, to Hwoarang z Tekkena trenował Taekwondo i to było widać (I każdy kto grał w Tekkena zgodzi się, że się wybijał ze swoimi nogami, baaa to była jego JEDYNA zaleta), a ta dwójka? Niby ten sam styl, a do Hwoarang`a jak stąd do Ekwadoru.

-> Kenshi: Tai Chi... Rekreacja ruchowa, kompletnie nie nadająca się sztuka walki do realiów Mortal Kombat. Tai Chi to głównie powolne ruchy które mają przybliżyć trenującego do wszechświata, nirvany czy po prostu dodać zdrowia, ale w porządku mógł to trenować rekreacyjnie ;-) ratuje go genialne San Shou. 


Kitana : Ba Gua i Eagle Claw, kolejne style gdzie kładzie się nacisk na formy, a nie walkę. Równie dobrze można by je porównać do rekreacji ruchowej.

Dalej już nie będę wymieniał. Nie wiem czemu programiści uparli się by każdemu dać coś innego. Nie dość że to dziwnie wygląda, to jeszcze niektóre rzeczy są nielogiczne. Być może autorzy nie chcieli żadnego stylu faworyzować,  bądź wskazywać palcem który styl najskuteczniejszy i wyidealizować sztuki walki stawiając je wszystkie na równi. Jednak mimo tego niektóre pozycje się kłócą z postaciami, a to ideologicznie, a to pod względem skuteczności. Ogólnie jednak pomysł dla mnie poroniony. Po jaką cholerę obdarli Mortal Kombat z tego całego mistycyzmu. Po co mi wiedzieć co trenował Scorpion. Informacja ta zamiast mi dostarczyć przyjemności tylko mi zepsuła wszystko. Czy nie mogli zostawić tego tak jak było do Mortal Kombat Trilogy, czyli każdy umie walczyć po swojemu, ale nie wchodzimy z butami do danej postaci i nie wiemy czy trenował boks, sumo czy inny styl. Sprawa indywidualna i tajemnicza, nie rozumiem po co, dlaczego i co nimi kierowało przy tym by "Odkryć tajemnicę co kto trenował". PO CO MI TO ?! ZNISZCZYŁO MI TO OBRAZ wojowników którzy trenowali po prostu by być skutecznymi. W lesie, z kompanami, w zamku Shao Kahna, każdy wojownik trenował by przeżyć w Zaświatach itd. Trenowanie pozwalało na jako taki żywot i pozostanie żywym przez jakiś czas w światach po których niebezpiecznie było się poruszać. W czasach kiedy TURNIEJ walk decydował o losach całych światów normalne jest to, że kładziono nacisk na WALKĘ. Po jaką cholerę więc to teraz tak uproszczyli, że dodali LUDZKIE (Bo istniejące na realu!) style sztuk walki. O dupę rozbić takie pomysły.

Muszę też wspomnieć, iż parę postaci ma idealnie dopasowane style jak: Shang Tsung, Bo' Rai Cho, Johnny Cage czy Cyrax. Niestety dla mnie jako dla adepta sztuk walki, pomysł z nazwaniem stylu każdej postaci (I to po trzy!) jest nadal chybiony i nie tyle dziwny co wkurzający :-) Jakby nie można było zostawić po staremu np. Kano uczył się walki na ulicy, na ringu w Organizacji Red Dragon, czy po rostu walczy bez zasad, to nie, bo dowalili mu sztuki walki które nie dość że nie pasują do niego to jeszcze kłócą się ideologicznie z jego charakterem. BRAWO, po prostu BRAWO. Jeżeli to ma uatrakcyjnić rozgrywkę to nie mam nic przeciwko, mogą dołożyć co chcą, ale jeżeli chcą bym w to wierzył, że oni trenowali takie, a nie inne style walki, to już mnie wkur***ją. Pozdrawiam i właśnie to mnie wkurza w Mortal Kombat. A co Was wkurza?

PS. Pozatym nie wiedziałem że Cyrax był z ZSRR. DNO  ;D

SlaveMe TortueMe KillMe

#1
Heheheheheh Smutny temat ale potrzebny :)

Podobnie ja ty Adept ciężko mi przełknąć te style walki. Wychodzi że wszystkie style wymyślono na Ziemii i to z niej się rozpowszechniły na inne realmy. Jakby nie można było pomysleć nad zmienieniem nieco kilku stylów i daniu im nazw typu Cage's Karate albo Shokan Cośtam-Cośtam. Jak widze Reptile'a który pochodzi z Zattery kopiącego przeciwnika w stylu który jakiś koleś wymyślił 500 lat temu na Okinmawie czy gdzieś tam no to ręce opadają.... [chociaż z drugiej strony jak ja byłem na nukach u zatteriańskich mistrzów to może Rep był u nas ;)] Ale nic to...

Cytat: Adept w Kwiecień 12, 2009, 12:20:38 AM
Ano tylko jeden wniosek: Iż autorzy mieli wielki kapelusz z powycinanymi skrawkami papieru na którym były wypisane sztuki walki i losowali je dla każdej z postaci z osobna po trzy sztuki.
Pewnie ten od Raidena z części 2D

Jednak w pewnym stopniu staje też w obronie tych stylów. W MKDA wprowadzili po 2 style walki wręcz i styl władania bronią białą. Gdyby nazwali je Style One, Style Two, Weapon Style no to sorry ale było by jeszcze gorzej. Jeśli już musieli dawać style to ja bym chciał widzieć to tak: Robią 1 dopracowany styl walki wręcz a nie 2 różne style, plus styl walki bronią. Dla najbardziej realnych postaci typu: Sonya, Liu; wybieraja normalne style, niektóre lekko zmienione jesli trzeba. Dla postaci takich jak Shao, Reptile czy Kitana przerabiają znane im style, nadają nowe odpowiednie nazwy i w materiałach o produkcji lub postaciach ściemniają że te style są podobne do jakiś ziemskich. To mogłbym zakceptowac bez niczego. Druga sprawa to właśnie to Aikido dla Kano.... tego juz sie nie da wytłumaczyć jak tylko przez ten kapelusz wspomniany przez Adepta...

Mnie w MK najbardziej wkurza.....
BRAK SPÓJNOŚCI W FABULE....
Brak jakiegokolwiek oficjalnego pełnego opracowania histoii, czy wszystkich postaci.... Nawet nie chce mi sie o tym pisać. Jak sobie pomysle że od 1995 roku mamy informacje że Kurtis przeżył najazd Shoa na nasz śwait bo w tą feralną noc pracował to mnie cukier skacze.... To znaczy że wszyscy 5999999999 mieszkańców Ziemii miało wolne? A jeśli nawet to co on kurde robił że go wojsko Kahna nie dosięgło??? Te i innego typu debilizmy [np klony Imperatora] nie dają mi spokoju. A jak juz sie żale to musze wspomnieć o tym że nasza ukochana gra nazywa sie MORTAL KOMBAT - WALKA ŚMIERTELNIKÓW. Niestety bohaterowie wracają zza grobu jakby wracali z kibla do stolika w KFC. Skoro tak łatwo jest wskrzesić istote ludzka to czemu Scorpion nie wskrzesił swojej żony i dzieciaka i nei zamieszkał z nimi gdzieś na peryferiach światów.... Ok jest widmem.... Może dlatego.... Ale nie chodzi tylko o to. To ze można wskrzesic dowolną postac niszczy jakiekolwiek napiecie. Co z tego ze ktos ginie w jednej częsci skoro w następnej moż ebez problemu znowu żyć i zginąć znowu? I takich rzeczy jest od groma... nie chce mi sie tu wszytskiego wymieniać, na pewno sie wam kilka patentów przypomina... I jeszcze wiekszość nowych posatci od MKD ale o tym już sie produkowałem w "Najulubieńszych..."

Jest jeszcze jedna sprawa a o niej jutro. Dziś juz ide w kime.....
Oczywiśce nie możemy pozowilić żeby to o czym tu piszemy zabiło naszą miłość do MK. Popsioczyć można ale mino tych minusów i tak pozostane wierny Smokowi, choć przyznaje że było kilka chwil kiedy ...... ehhh nieważne...  ;)

SalEm

Z tymi sztukami walki macie rację.Po prostu nikt się do tego nie przyłożył i nie pomyślał.
Mnie denerwuje ewolucja postaci i dodawanie nowych,nietrafionych postaci.Zaskakuje mnie ludzka wyobraźnia i brak umiaru,dodawanie dziwnych historii.Autorzy zawsze chcą napakować postaci,które są dla mnie niepotrzebne i które mnie wręcz odpychają od MK.Dla mnie Mortal Kombat skończył się na Trilogy.Brakuje mi starych strojów,starego wyglądu niektórych postaci.Niektóre postacie tak przykoksowali,że bardziej nadają się na kulturystów,a nie na wojowników.Brakuje prostoty,a za dużo kombinowania z tym co było dobre i zmienianie tego.Nie podobają mi się miecze,choć to pewnie dla niektórych jakaś ciekawostka,ale nie dla mnie.W Armagedonie spieprzyli Motaro.Co to ma być?Motaro przecież jest minotaurem,a tu gania na dwóch girach... Denerwuje mnie brak spójności w fabule,jak już ktoś o tym wspomniał i wymyślanie na siłę,żeby "zaciekawić" fana.
Wiem,że gra musi się sprzedawać dlatego dodają jakieś nowe rzeczy do MK,ale przez to gra traci dla mnie klimat i nawet nie mam ochoty spróbować pograć w nowe odsłony MK.

Sajin

#3
Co mnie wkur***?

Blaze (MKA) - WTF is this?
Cyrax - Afroamerykanin w chińskim klanie. Skąd się tam wziął?
Cyrax i Sektor - obaj walczyli Sambo i Ninjitsu. Od kiedy w chińskim Lin Kuei uczą rosyjskich i japońskich sztuk walki. Kenpo Sektora w MKA jest ok, pochodzi m. in. z Chin, czasami nazywane jako 'chińskie karate'.
Dejgony i Tejweny - wypad z Mortala
Drahmin - Wolałem jego style walki z DA (Oni, Netherrealm) niż z A (beznadziejne Hung Gar)
Ermac - Walczy chińskimi stylami, ale mi na chińczyka nie wygląda. Bardziej na człowieka pochodzenia perskiego.
Kan... Jarek - Kopia Kano, nieudanie odświeżona w Armageddonie

Potem wrzucę resztę moich smętów, bo mnie dyńka boli ;) Smacznego zająca :>

edit: Motaro na dwóch girach w 3D byłby trudny do animowania. Podejrzewam, że dla zaoszczędzenia czasu odwalili cyrk z Minosami, albo po prostu nie mieli skilla, by animować Centaura w 3D.

Annihilator

+ Wkurwia mnie to, że Motral od paru ładnych lat nie wychodzi na PC.

+ Wkurwia mnie też połączenie z DC.

+ Wkurwia mnie fakt traktowania po macoszemu rynku
europejskiego przez Midway.

+  Wkurwia mnie zrobienie z Mortal Kombat: Annihilation filmu klasy B po sukcesie MKTM.

+ Wkurwia mnie, że filmu MK3 nie będzie.

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Annihilator w Kwiecień 12, 2009, 07:19:04 PM
+ Wkurwia mnie fakt traktowania po macoszemu rynku
europejskiego przez Midway.
O to! Właśnie to! Święte słowa Annihilatorze...
To mój kolejny poważny minus zaraz po fabularnych jazdach i pierdołach w MK. Tak naprawdę to mój pierszy zarzut jaki wysunąłem przeciw Midway.
Jestem posiadaczem [i do tego dumnym!] PSX z Europy Środkowej. I jaoś nie mogę sie pozbyc uczucia że jestem dumany przez Midway przy każdej niowej odsłonie MK. UMK3 na PSX niebyło, OK wtedy nadrobili ten brak MKT. Problem w tym że wydając jakiś nowe MK Midway przyzwyczaiło sie do robienie tego w taki sposób: pracują nad nowym MK, wydają go na PS, potem rbia wersje na inne konsole i dorzucaja do niej nowe postecie albo kolejne tryby w walce. MK4-->MKG [6 nowych postaci], MKDA-->MKTE [nowe postacie , nowy tryb]. Do tego dochodzi np MKSM - amerykanie mają przy okazji MKII a my nie. Wersja de lux MKA z gra UMK3 i róznymi wersjami okładki. Posiadacze PSX zato mogąsie poszczycić tym że tylko n aich konsole wyszło MKSF. No jest napawdę wypas.....

ildjarn

Mnie denerwuje wydawanie konwersji na GB gier logiem MK, które nie dość z oryginałami nie mają nic wspólnego, to jeszcze są kompletnie niegrywalne, zwłaszcza gameboyowy MK4 (dramat) - od tego gówna lepsze są nawet NESowe piraty z MK1/MK2. I niech nikt nie mówi że nie można było tego dobrze zrobić - vide kieszonkowa konwersja Street Fighter Alpha (a nawet świetny port SF2 dla Pegasusa).

'Dranzer

Wszystkie wymienione powyżej minusy istotnie są minusami MK :). Ale ja mam jeszcze jeden. Może wywalicie mnie za to z forum, ale wkurwiają mnie litry krwi tryskające na wszystkie strony. Ktoś dostaje w mordę, a na ziemię leci wiadro krwi... Dla mnie to lekka przesada. W MK2 jeszcze to jakoś wyglądało, a nawet było fajne, ale od MK:DA po dwóch rundach arena wygląda jak po Bitwie pod Grunwaldem. Co prawda w MKvsDCu nie ma tyle krwi, ale z tą cenzurą przegięli w drugą stronę. Jak mi coś jeszcze wpadnie do głowy do napiszę. Dziękuję

Adept

#8
Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe  w Kwiecień 13, 2009, 10:44:54 AM
Mnie w MK najbardziej wkurza.....
BRAK SPÓJNOŚCI W FABULE....
Brak jakiegokolwiek oficjalnego pełnego opracowania histoii, czy wszystkich postaci....
Jak sobie pomysle że od 1995 roku mamy informacje że Kurtis przeżył najazd Shoa na nasz śwait bo w tą feralną noc pracował to mnie cukier skacze....
Z jednej strony święta racja, a z drugiej to w sumie Mortal Kombat tak bardzo nie odstaje od innych naparzanek. Kurtis Stryker jest chcąc nie chcąc taką postacią tłem. Nie jest popularny, gra się nim czasami i nie ma potrzeby by pisać i tłumaczyć dogłębnie jego historię. Oczywiście ja bym chciał, aby każdą rzecz wyjaśnili, ale jak to bywa wszystko skupia się w około głównych postaci. W Mortal Kombat wokół ninja, siłami dobra (Azjaci + siły specjalne i siłami zła (Armia Shao), w Tekkenie wokół Mishima Family, a w Street Fighterze eksponowani byli Ryu, Ken, Guile. I czy tam jakoś dogłębnie wyjaśnili historię Hondy ze Street Fightera? Czy Ganryu z Tekkena? Postacie tła niestety. Pare frazesów na wymyślenie im historii i wprowadzenie w turniej i na tym się kończy ich udział w fabule.

Cytat: SalEm  w Kwiecień 13, 2009, 10:44:54 AM
Brakuje mi starych strojów,starego wyglądu niektórych postaci.Niektóre postacie tak przykoksowali,że bardziej nadają się na kulturystów,a nie na wojowników.
Właśnie niedawno o tym rozmawiałem z Death Dealerem. Jesteśmy dokładnie tego samego zdania. Ja wolałem nawet jak wojownicy ninja różnili się tylko kolorami niż jak teraz mają te udziwnione stroje, setki wisiorków, zwisających materiałów, sznureczków itd. itd. A co do przykoksowania to święta racja. Ktoś za dużo sterydów się nałykał ;[

Cytat: SalEm  w Kwiecień 13, 2009, 10:44:54 AM
wkurwiają mnie litry krwi tryskające na wszystkie strony. Ktoś dostaje w mordę, a na ziemię leci wiadro krwi... Dla mnie to lekka przesada...
Co do...

Cytat: 'Dranzer  w Kwiecień 13, 2009, 10:44:54 AMW MK2 jeszcze to jakoś wyglądało, a nawet było fajne, ale od MK:DA po dwóch rundach arena wygląda jak po Bitwie pod Grunwaldem
Aaaa, już Cię miałem zbanować bo myślałem, że chodzi Ci o MK2, ale do czytałem to zdanie  ;D Oczywiście masz rację. Ogólnie od Mortal Kombat 4 wszystko zaczęło się psuć.

Dobra, co mnie denerwuje. Ano Mortale 3d. Ani w nich klimatu nie ma, czyli tego w czym się zakochałem zaczynając przygodę w Mortal Kombat, ani dobrej rozgrywki. Ja nie wiem, z Death Dealerem jesteśmy już stare konie, a i tak najbardziej bawi nas wspólna rozgrywka w Mortal Kombat II z lat 90. Gdzie tu postęp technologiczny? Nowe technologie, dopasowanie możliwości do gustu nowoczesnego gracza, no gdzie to? Skoro dorosłe chłopy nadal najbardziej bawią się przy grze wymyślonej w 1993 roku. To wszystko przecież powinno iść do przodu, a jedyne co widzę to gry bez polotu, klimatu, bezpłciowe, napakowane grafiką i efektami gry widmo bez duszy. Technologia 3d miała być nowym wyznacznikiem w standardach gier komputerowych, a Mortale robione tą techniką, to tak jakby inny rozdział, inne gry. Wiem, że gry z jednej serii muszą się różnić, ale taki Mortal Kombat 1, a Mortal Kombat Trilogy też się różnią od siebie i co? I obie są wspaniale grywalne. Więc Mortal Kombat Trilogy i Mortal Kombat: Deadly Alliance też się powinny różnić od siebie, tyle że pierwsza gra jest grywalna, a druga to już jakiś nowy produkt. Jakoś dało się zrobić dwie różne gry grywalne (MK1 i MKT), a po wejściu w świat 3d już te różnice są tak diametralne, że odbierają mi przyjemność grania.

ildjarn

Mnie wkurza (czy raczej - wkurzało) lenistwo kolesi z Midway i ich uwielbienie dla prowizorki. Jak to jest, że w MK1/MK2 każdy ninja (oprócz hiddenów) mógł mieć własną postawę/sposób poruszania się, a w UMK3/MKT zunifikowano niemal wszystkich - krok w tył wynikający z niedbalstwa. Tak samo z Animality - najpierw w MK3 bardzo dopracowane sprite'y zwierząt (czy raczej - ich kontury), w kolejnych częściach za to zmiana konceptu na tandetnie pokolorowane, nieciekawe projekty bestii - niekonsekwencja i lenistwo. Nie dawali bossom w serii 2D fatali, bo ich postacie były niewymiarowe w stosunku do zwykłych wojowników - a przepraszam, czy to tak trudno było zrobić coś na kształt wykończeń Motaro/Shao z MKT/N64, czyli fatality skuteczne tylko na linii boss->wojownik? Dlaczego nie można wykończyć Nooba/Jade/Smoke'a w MK2 i takoż przypisać im chociażby fatale Scorpiona/Kitany/Sub-zero/Reptile'a? Dlaczego w MKT klasyczni Jax/Kano/Rayden/Kung lao nie mają sekwencji biegania? Lenistwo uniemożliwiło też dołączenia Stage Fatality w The Pit 2 z MKT, bo przecież trzeba by dokręcić animacje spadania dla wojowników... A głupi ending dla Nooba czy Goro w MK4 to też byłby jakiś problem? Itd. Etc. Itp.

Piekielny Scorpion

Mnie w Mortalu wkurza że np w wersjach 3d nie ma filmików jak w Mortal Kombat 4 i od Mortal Kombat Deception przychodziło wile nie potrzebnych postaci jak np Hotaru który według mnie nie pasuje do Mortala no i Wkurzają mnie dwie ostatnio wydane części Mortala
Armagedon bo został nieopracowany fatality szybko nudzą bo są identyczne zamiast filmików czy obrazków tylko pokazują jak jakaś postać ćwiczy i mówią co się stało po wygranej w turnieju postacie z którymi się walczy zawsze występują w tych samych miejscach w słupku i na tych samych arenach a niektórymi postaciami kompletnie się nie da grać a w Mortal Kombat vs DC wkurza mnie łączenie światów bo to siebie nie pasują mało aren i postaci i za słaba brutalność

SlaveMe TortueMe KillMe

Ostatnio to mi sie sniło ze gram w MKII i jestem zajebiście szczęśliwy....

Mi sie wydaje że dużą wage w ocenianiu MK odgrywa czas w jakim poznajemy którąś z części. NP: MKII, MK3, MKT to nasze dziećiństwo. Wtedy nie przejmowaliśmy sie zbytnio życiem, największym problemem było jak pokonać bossów na końcu. Teraz włączam PS2 odpalam Deception i grając jakąś chujową postacią [które to postacie potęgują nasze negatywne emocje] zastanawiam sie kiedy wreszcie znajde mieszkanie, czy szef - ten łysy mały chuj nie utnie mi pensji itd, itp.... Szczerze mówiąc to inne tytuły nie bawią mnie tak bardzo jak to robiły kiedy byłem w Podstawóce czy Gimnazjum. kiedyś potrafilem grać 10-12 h dzinnie kończyć 03 w nocy i byłem zadowolony; teraz garm 2-3 godziny i kończę. Wole obejrzec film czy posłuchać muzy ewentualnie jakiś koncert czy piwko. Moż epo prostu wyrosłem z gier a przy MK trzyma mnie jedynie jakiś rodzaj magii [Kind of Magic] który nie pozwoli jeszcze przez jakiś czas ie odwrócić od mojej jedynej ukochanej gry.... Może oprócz wytykania będów Midway [bądź co bądź zasłużyli sobie] powiniwnem poszukać też problemu w sobie. Jak by nie patrzec to oststnimi czasy podoba mi sie coraz mniej rzeczy i widze tylko negatywnie strony u tych których kiedyś ubóstwiałem......

znowu za dużo wychyliłem..... :P

ildjarn

#12
Cytat: Piekielny Scorpion w Kwiecień 13, 2009, 07:45:58 PM
postacie z którymi się walczy zawsze występują w tych samych miejscach w słupku i na tych samych arenach a niektórymi postaciami kompletnie się nie da grać

Dokładnie - mam czasem wrażenie że goście z Midway naprawdę nigdy nie wpadli na coś takiego jak losowanie składu kombat ladder przy każdej rozgrywce  :D
Żałosne endingi z MKA też oczywiście znamionuja lenistwo. Ja bym się zadowolił niekoniecznie nawet cut-scenkami - ale 2 obrazki+tekst+lektor wystarczyłyby w zupełności.
Irytuje mnie też Stryker w MKA - ta postać była charakterystyczna tylko i wyłącznie przez swój wygląd w MK3/UMK3/MKT. Skoro całą frajdą miała być możliwość grania wszystkimi postaciami, to spaliło to w tym miejscu na panewce - co postać z Armageddon ma bowiem wspólnego ze Strykerem jakiego znaliśmy? Nic. Dla mnie w MKA nie ma Strykera.

R-McDonald

Na wstępie pozdrawiam wszystkich na forum.
Niestety natłok pracy i zajęć nie pozwalał mi na umieszczanie jakiś nowych postów, a stare są chyba z przed paru miesięcy  :)

Co mnie wkur*** w MK, nie mogłem przepościć tego tematu  ;)
Po pierwsze przeniesienie Mk w 3D,(a raczej nieudolna próba przeniesienia).
W raz z pojawieniem się trójwymiarowych aren, niestety pojawiły sie sidestepy.
Nawet w najnowszym Mk tego nie naprawili, a mianowicie jak puszczam fireballa, pocisk luba jak to się nazywa w stronę przeciwnika to w 8 na 10 przypadkach przeciwnik robi krok w bok, a pocisk leci w cholerę. Oczywiście kiedy to ja próbuje sidea on zawsze trafia. W 2D szanse były bardziej wyrównane, a i sama obrona była ciekawsza bo albo się używało bloku albo skoku, co przynajmniej moim zdaniem wyglądało lepiej niż te sideoberki  >:(

Po drugie te nowe designy po profanacja. Niby mamy rozpoznawalne cechy postaci ale w MK vs DCU Liu wygląda jak John Rambo, anie mnich (najlepiej wyglądał w MK1) i dlaczego Kitana ciągle ma tą kitkę, czy z braku pomysłu na nową fryzurę lub w ogóle na nowy wygląd ?

O stylach walki to nawet nie wspominam, Adept jasno wszystko nakreślił.

Trzeci film który podobno będzie ale może nie albo jednak tak(litości dla fanów)

Jak nie mają pieniędzy na uratowanie Midway to po cholerę mydla faną oczy i obiecują nową cześć  >:(

Oki na razie to wszystko, pewnie odezwę się znowu za jakieś parę miesięcy  ;D

Ninja-Spectre

O tak sobie przegladam forum i o dziwo nie ma mojego posta w tym temacie.
To może zacznę od początku co mnie wkurza:

Mk1 - na moście za rzadko pojawiają się latające sterowce/babajagi/itp (powinny być za każdym razem, a nie losowo raz na 10 razy), które sa potrzebne do wywołania Reptile'a.

Mk2 - w sumie moja ulubiona cześć obok UMK3. W zasadzie jedyne co sie można doczepić, to automatyczne kucanie komputerowego przeciwnika przed każdą linką/mrożeniem.

Mk3 - trochę brakuje niektórych postaci, szczególnie wojowników Ninja

UMk3 - trochę toporne komputery, przez co gra z nimi jest bardziej monotonna niż w MK3 Human Smoke ma identyczne specjale jak Scorpion, mogli dać chociaż 1 specjal odróżniający. "Cenzurowane" fatale - zaczynają pojawiać sie peirwsze oznaki lenistwa ekipy z Midway. Chodzi o te ciemne ekrany, przy fatalu Scorpiona to jeszcze może być, w końcu ekran gaśnie dopiero w końcówce, ale przy fatalu Sub Zera to jest masakra. Sub wyciąga rękę i ekran gaśnie, i jest to jedyny jego fatal, którego praktycznie nie ma.

MKT - komputery podobnie jak wyżej, cała masa niedoróbek przy wykończeniach. Wersja PC bardzo kiepska graficznie.

Mk4 - ten sam zestaw kombosów dla każdej postaci (nie licząc oczywiście łączenia ze specjalami), wolałem system taki jak w Mk3. Przesadzona szybkość gry, za dużo w niej chaosu. Za łatwo można wytrącić broń, wystarczy byle jaki cios.

Jeżeli chodzi o nowe mortale to już było o tych stylach walki, że nie zawsze pasuja do postaci. Poza tym same style są mocno niedopracowane, czasami odnosi się wrażenie, że większość postaci ma takie same lub podobne do siebie ciosy, tylko przyporządkowane róznym klawiszom. Niektóre ruchy wyglądają dość sztywno i nienaturalnie.
W MkDA razi mała ilość specjali na postać. W MKA razi niedopracowanie, nie wszystkie postacie mają styl z bronią: np. Smoke zamiast broni dostał 2 styl... judo (pasuje jak ulał do tej postaci ;) )


davidkoz

a ja powiem krótko

MNIE DAVIDKOZOWI IVRP PRZESZKADZAJĄ FANI MORTAL KOMBAT ;)

Adept

Rozwiń wypowiedź, bo nie wiemy o co chodzi

SlaveMe TortueMe KillMe

Adepcie, Davidkozowi chodzi o to że nie lubi fanów MK tylko sympatyzuje z Fanatykami. Z ludźmi którzy nawet jak widzą jakieś przykre rzeczy w MK to o tym nie mówią a nawet nie dopuszczają do siebie takich myśli a nie tak jak niektórzy fani co zakładają i udzielają się w tematach typu "Co Was wkur*** w Mortal Kombat". Fanatycy biorą wszystko z marszu, Kochają MK2D i MK3D. Ja jako fanatyk także tak czynię. Dlatego ogłaszam wszem i wobec że Ja- Imperator i Davidkoz- Jeden z Elder Godsów połączyliśmy siły by objawić ludziom chwałę MK!


PS: Oczywiście nie mogę napisać nic hańbiącego o MK bo jestem Fanatykiem....

                                                                                 Pozdrawiam Lord Karbar

                                                                                                                    ;)

Adept

#18
O, znalazł się... Adwokat diabła  :P Dobra, skoro tak traktujecie sprawę... Za niedługo powstanie Mortal Kombat Vs. Geje z Gej-Planety, gdzie zamiast Fatality ze strony Gejowców (Mieszkańców Gej-Planety) będzie ANALity. Miłego chwalenia tego produktu skoro bierzecie wszystko z marszu  ;D

SlaveMe TortueMe KillMe

A co ty masz do seksu analnego w wykonaniu mężczyzn? :D
dobra nie ważne...... nawet jeśli powstanie MKvsGays to super! Będę mógł zagrać Frediem Mercury, Georgem Michaelem, Eltonem Johnem, Bono i  Zakościelnym...:D
Gay Power !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Like Flower !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

davidkoz

#20
Slave wszystko ładnie wytłumaczył i ja nie mam już czego dodawać do jego świętej wypowiedzi, a co do MK vs ktoś tam (co mnie już męczy) mój drogi Adepcie to się nie martw ;D nic takiego nie powstanie i masz moje słowo ;) chyba, że będzie to jakaś wymyślna podróba, a takie rzeczy jak wiemy się nie liczą

Co do MK to nie ma w niej rzeczy, która sprowadza mnie do stanu, którą jest złość.
Nie denerwuje mnie nowy system 3D, który "schrzanił" sagę Mortal Kombat. Nie denerwują mnie postacie takie jak Jarek czy Darrius, nie mam BOŻE pretensji do tego, że Kira wygląda na 40 lat i jest po operacjach plastycznych. Podobają mi się wszystkie style walki, nawet te w MK Armageddon, a do wykończeń takich jak wydłużenie gardła Quan Chi nie mam zdania :)

To nie znaczy, że nie mam poczucia smaku, że opuściła mnie boża łaska i nie jestem wymagającym graczem. Kocham Mortal Kombat i chociaż chciałbym aby wrócił w swój mroczny klimat zawsze będę traktować go z przymrużeniem oka ;)

SlaveMe TortueMe KillMe

Ale tak na dobra sprawę.... Wiecie jakie by miał wzięcie MKvsGeje? No powiedzcie: kto by nie chciał sprać geja?

davidkoz

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Maj 04, 2009, 10:36:01 AM
nawet jeśli powstanie MKvsGays to super! Będę mógł zagrać Frediem Mercury, Georgem Michaelem, Eltonem Johnem, Bono i  Zakościelnym...:D
Gay Power !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Like Flower !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a ja chce zagrać Michaelem Jacksonem :) dlaczego go pominięto? bym robił cały czas jego słynny CHWYT ;)

Adept

Jego słynny chwyt możesz robić w grze Moonwalker. A co do Waszych wypowiedzi, to owszem, ja i Death Dealer, uważamy że brak przeciwwskazań co do ukochanej serii Mortal Kombat to już brak gustu i tego co dobre, a co złe ;p

davidkoz

#24
Wraz z SlaveMe wieszam na was klątwę OWS, abyście mogli skosztować to co dobre, a co złe;)

Widać kto temat założył :P Popatrz jakie ja zakładałem i ujrzysz prawdziwego we mnie ducha MK

Adept

A ja Was obu w dupę kopnę, a Death Dealer to namaluje aby potomni mogli to zobaczyć. :P

H! Vltg3

Mnie czasem wkur*ia to ze jak np. gram w umk3 to na nie które postacie nie działa wogóle strategia...

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: davidkoz w Maj 04, 2009, 02:18:50 PM
a ja chce zagrać Michaelem Jacksonem :) dlaczego go pominięto? bym robił cały czas jego słynny CHWYT ;)

Bo to ma być MKvsGeje a Jackson to pedofil. Ale z drugiej strony można wrzucic wszystkie dewiacje. Cipki z Tatu będą bo to lezby, grzegorz skawiński- kaprofil a jak będziesz chciał zagrać pedofilem to będziesz mógł wybrać między Michaelem Jacksonem a Adeptem.

Mnie wkurwiają ludzie którzy nie grają w MK tylko w inne bijatyki czyli jakieś gówna typu Soul Calibiur lub +3|<|<3|\| w której prawie każda postać jest bardziej badziewna niż Kai czy Taven.

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Maj 05, 2009, 09:32:18 AM
a jak będziesz chciał zagrać pedofilem to będziesz mógł wybrać między Michaelem Jacksonem a Adeptem.
;D

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Maj 05, 2009, 09:32:18 AM
Mnie wkurwiają ludzie którzy nie grają w MK tylko w inne bijatyki czyli jakieś gówna typu Soul Calibiur lub +3|<|<3|\| w której prawie każda postać jest bardziej badziewna niż Kai czy Taven.
A jak ktoś gra i w Mortal Kombat i w Tekkena? Tak jak ja i Luna z tego forum ;)?

davidkoz

Luna gra w Street Fightera IV :P tak mnie zlał, że już nigdy tej gry nie odpalę ;D

PS: tak samo było z MKvsDCU ale cicho szaaaa

Ninja-Spectre

Słyszałem, że dobry jest SF4. Ja czekam na wersję PC, ma niedługo być.

Co do Tekkenów czy SC, to też lubie w nie czasem pograć. Ale wolę mortale, bo sa ciekawsze postacie, specjale i fatale. W tych innych 3D mi brakuje tych linek, mrorzeń, teleportów czy firebali. Po co mi 1000 różnych ciosów na 1 postać, jak i tak wszystkiego nie opanuję, mi wystarczy kilka specjali, ze 3-4 combosy i mogę grać.

Adept

To, że Luna gra w Street Fightera nie oznacza, że nie gra również w Tekkena :). A co do samej gry Tekken, to jest o wiele bardziej grywalna niż Mortal Kombat od Deadly Alliance. Po prostu jak chcę pograć w dobre mordobicie to odpalam Tekkena

davidkoz

i za to my kochamy Mortal Kombat, właśnie za tą inność, tutaj nigdy nie było wypasionego systemu, wszystko było zawsze proste, na jedno kopyto, dla tego nie rozumiem oburzeń niby fanów itp... dla mnie MK nie ma skaz ;)

Co do SF IV ;D nie mam do niego sił, już go nie odpalam, bo poza grafiką nie przemawia do mnie ten jego system. Nie lubię grać w gry, w które trzeba się męczyć i ćwiczyć godzinami po to, aby coś wyszło. Gra ma mi sprawiać przyjemność po ciężkim dniu, tak jak robi mi to MK od lat ;)

Adept

#33
Nie nazywaj mnie i Death Dealera niby fanami. Bo to, że mamy pewne obiekcje co do gry, nie umniejsza w żadnym stopniu naszego uwielbienia do Mortal Kombat. To my chcemy nakręcić film Mortal Kombat w wakacje z własnych środków, to my mamy plakaty filmowe z filmu Mortal Kombat, to my mamy numery Secrety Service traktujące o Mortalu w koszulkach i to my mamy ściany wielbiące Mortal Kombat. Nie mówiąc już o graniu w MK praktycznie codziennie przez sieć czy o codziennych rozprawach o Mortalu. Naprawdę nie stosowne jest to co mówisz Davidkozie. To, że inni narzekają na serię to jest właśnie domena prawdziwych fanów. Bo branie wszystkiego takie jakie jest to zakrawa o sekty, gdzie członek zakłada, iż wszystko co robi/mówi guru jest najświętszą prawdą. Na szczęście wolny człowiek ma własne zdanie i poczucie obiektywizmu, zatem jeżeli źle się dzieje, to może to z czystym sumieniem stwierdzić i opisać. Polskę też kochamy, lecz nie przeszkadza nam to w krytykowaniu rządu który nią kieruje. Czy to czyni nas mniejszymi patriotami? Żebyś zrozumiał porównaj tę analogię do firmy Midway i produktu Mortal Kombat. Gra Mortal Kombat to taka ojczyzna, kochamy ją bardzo. Grą kieruje firma Midway która jest w tym przypadku "rządem". Jak mi się nie podoba utrata suwerenności wraz z wstąpieniem do Unii Europejskiej i przyjęciem praw UE ponad konstytucję 3 maja, tak nie podobają mi się owoce pracy firmy Midway po tytule Trilogy. W pierwszym przypadku efekt polityki idącej naszego kraju kreowany jest przez rząd i to w Polsce mi się nie podoba, tak w drugim przypadku polityka firmy Midway również mi się nie podoba. Nie czyni mnie ww. ani mniejszym patriotą, ani mniejszym Polakiem, bo kocham Polskę i jej przeszłość. Tak samo nie czyni mnie mniejszym fanem od Ciebie negowanie czegoś w Mortal Kombat, bo kocham Mortal Kombat i jej przeszłość. Zrozumiałeś już? Nie sztuką jest branie każdego kiczu który nam serwują, prawdziwy fan widzi rysy na szkle i o tym nie boi się dyskutować.

davidkoz

Adept wrzuć na luz, ok? nie czytasz ze zrozumieniem i od jakiegoś czasu cały czas na mnie wyskakujesz, z resztą gadaj sobie co chcesz i jak tam chcesz, tyle

Adept

Gdzie przeczytałem bez zrozumienia?
Cytat: davidkoz w Maj 05, 2009, 04:59:50 PM
dla tego nie rozumiem oburzeń niby fanów itp...
Teoria1 - Ja się oburzam i inni w tym temacie
Wniosek1 - Stwierdzasz to o piszących w tym temacie
Konkluzja1.1 - Skoro ja się oburzam pewnymi aspektami gry Mortal Kombat to stwierdzenie "niby fan" kierujesz do mnie.

Proste prawda? Gdzie więc czytam bez zrozumienia? Poza tym nie przesadzaj, nie wyskakuję na Ciebie, tylko Twoja opinia o "niby fanach" jest krzywdząca i uderza w krytykujących fanów w tym temacie.

davidkoz

OK i niech tak będzie, przyznaje Ci rację, a będę nazywać ludzi tak jak ja chce, bo mam do tego prawo, a to, że ktoś ma coś do tego to mi to po postu lata, tyle

idę sobie posłuchać muzyki  ;D

SlaveMe TortueMe KillMe

"I nadeszła Wojna w Niebie i jeden Elder Gods starł się w walce z drugim. I walka na argumenty nie mała końca aż spostrzegli Bogowie że się nie przemogą i postanowili zakończyć wojnę porozumieniem. I odstąpił jeden i drugi od swej nienawiści i udał się każdy do swego sanktuarium by zająć się swym przeznaczeniem. I nastał pokój który nie przeminie aż do kolejnej walki. A widząc to istota zwana Czarnym Lordem, ta która zaogniła konflikt, pojęła iż tą walkę przegrała i udała się w odosobnienie by poprawić swój humor Złotym Trunkiem Śmiertelników i odczekać do kolejnego dogodnego czasu...."

                                                                   Czarna Księga Lorda  rozdział 3, wers 15

Luna

[img=http://img269.imageshack.us/img269/259/failo.th.png]

Może nie w MK, ale w tym, ze ludzie nie mają szacunku do tej zacnej serii. DAMN! No żeby tak na onecie kopać mój tytuł ukochany! WTF??

Swoją drogą to witam ponownie po przerwie:)

ildjarn

Cytat: davidkoz w Maj 05, 2009, 04:59:50 PM
i za to my kochamy Mortal Kombat, właśnie za tą inność, tutaj nigdy nie było wypasionego systemu, wszystko było zawsze proste, na jedno kopyto, dla tego nie rozumiem oburzeń niby fanów itp... dla mnie MK nie ma skaz ;)

TAK!
Niemal jedyny tak doskonały i KOMPLETNY system walki to MK-(...)-MKT, kto tego nie kuma ten chuja kuma :D
Drugi taki system -> wszelkie mutacje Street Fighter II. I nie żadne tam Alpha/Zero2, nie EX2 tylko stara dobra dwójka, która swoją szczytową formę osiągnęła w edycji Super Street Fighter 2 Turbo.

Hanzo Hasashi

Gdy ktoś grał Smoke w MK3U na salonie gier...i robił pewnie powtarzający się element:)
Fajnie się vs z taką osobą grało hehe...było wiadome co zrobi.

Ninja-Spectre

Pewnie chodzi ci o to, że robiło się odskok z wyciągniętą nogą, wtedy komputerowy rzpeciwnik zawsze puszczał pocisk. Wtedy szybko teleport, harpun, HP, HP, LK, HK, LP. I znowu odskok..... Podobnych metod na wygrywanie jest znacznie więcej w tej grze.
Te kompy cepowato trochę zrobione w UMK3 i MkT.

Maniak

Co mnie wkurwia w mortalu?? To że z każdym nowym mortalej jest coraz gorszy!

davidkoz

No nie powiedziałbym, że jest aż tak źle. My tutaj z chłopakami codziennie gramy w MKvsDC Universe i fana mamy niesamowitego. Dwie, trzy godziny lecą bardzo szybko. Gra jest świetna jak grasz tak jak my sobie gramy.

Oby kolejny MK9 poszedł tą samą drogą co MKvsDC z jednym wyjątkiem. Oczywiście bez łączenia z innym światem ;)

Adept

Cytat: Maniak w Lipiec 12, 2009, 07:14:55 PM
Co mnie wkurwia w mortalu?? To że z każdym nowym mortalej jest coraz gorszy!
Amen!

Kitana,Sindel,Tomek

Oj adept... ty grasz sobie w MKII a my W siwetnego MKvsDC, który jest uwazany za jednego z lepszych... takze są biusta i biuściki...

davidkoz

Bo najłatwiej jest oceniać tym, co tylko widzieli, nie grali ;)

Kitana,Sindel,Tomek

dokładnie davidkoz... nikomu nie ublizajac to ostatnio jeden przychlast zrecenzował MKvsDC universe nawet nie widzac gry tylko screeny ogladał... i niezłe zjeby dostał ^.^

Adept

#48
Daj spokój Kitana,Sindel,Tomek. Najlepszy Mortal Kombat to ten z DC? Weź Ty się zastanów co Ty mówisz. Bo na tym forum znam więcej przeciwników tej gry niż zwolenników. Jakoś ja nie widzę w tym temacie głosów "Mortal Kombat II jest do dupy, po co taka szmira wyszła", widzę za to "Im więcej Mortali tym coraz gorsze" to co czymś świadczy, prawda? Ja również uważam tak jak Maniak. To że sobie gracie i macie radochę z tego, to co, mam głosić, że MkvsDc to najlepszy Mortal? Nie rozśmieszaj mnie. Mortal Kombat to przecież nie tylko grywalność.

A moją ksywkę piszemy z wielkiej litery. Poza tym czemu do mnie pijesz? Ja tylko napisałem "Amen" to Maniak napisał całą tą sentencję, pij do niego.

davidkoz

Adept nikt nie uważa, że MKvsDC jest lepszy od MK2 tylko, że MKvsDC nie jest taki zły jak ludzie o nim mówią. A  uwierz mi, że zazwyczaj mówią tylko Ci, którzy nie grają. Fakt, że MK jest coraz gorsze ale MKvsDC zszedł nieco z tej drogi pod względem Gameplay. I tak jak napisałem oby tak dalej ale bez różnych dodatków typu DC.

Kitana,Sindel,Tomek

Adept jak już powiedział davidkoz ja nie powiedizałem ze jest najlepszy... tylko jednym z lepszych wiec nie wiem dlaczego do mnie pijesz i się czepiasz o i nie widze powodu zebym miał ciebie rozśmieszać... Ostatnio staleś się jakis taki, no nie wiem jak powiedzieć... Bardziej uczepliwy?

Adept

No i git, ale Mortal Kombat to nie tylko gameplay. To tradycja, historia, postacie, klimat, dzieciństwo, amiga, salony arcade, Secret Service, Gulash, plakaty, fabuła, magia itd. A te rzeczy zostały nieźle spierdolone od czasów Mortal Kombat 4. Więc co Wy mi tu będziecie o gameplay`u mówić. Jak chcę gameplay to sobie Tekken 5 włączam

Kitana,Sindel,Tomek

no gameplay mocny nigdy nie był... a co do Tekkena 5 to cóz... mogłbym sie klócić, ale wole nie bo Gdynia tylko niecałe 30 km ode mnie :P

davidkoz

tak ;D ale MK miał od zawsze inny gameplay. Gry typu Tekken są inne, MK jest inny i patrząc tylko na gamplay MK to możemy stwierdzić, że:

MK 1 - MK 4 - gameplay tak sam, inny od innych gier typu Tekken prawda? firebole, teleporty itp itp ;D fatality itp

MK:DA - nowy powiew świeżości, coś innego ale dalej MK, pamiętam, że po 5 latach czekania w PSX Extreme się podobał, ludzie się zachwycali

MK:D - MK: A - to już totalna tragedia, zło w samym źle (jakkolwiek to brzmi) zamiast usprawnić to co dali w MK:DA dokładali tylko niepotrzebne rzeczy i plastikowe postacie

MK:A - muszę dodać, że to był właśnie koniec MIDWAY, szybki skok na kasę ale my nie damy się oszukać, nie, nie

MKvsDCU  i... powrót gameplayu do MK2, MK4 no w końcu! nareszcie :P

Wiem, że MK to nie tylko Gameplay, a wszystko to co wymieniłeś czyli historia, klimat itp no ale nie zaliczajmy MKvsDC do słabych gier. Jest to crossover z dobrą historią, ciekawie ukazaną w trybie Story.

To, że duch MK przepadł po MK4 (ja sądzę, że po MK:DA) to nic już z tym nie zrobimy. Czekamy na kolejną część, która ma nam go przywrócić ale bluzganie MKvsDC z jednej na drugą jest jak najbardziej niepoprawne.

Adept

Mortal Kombat to masa innych rzeczy, nie tylko gameplay. Jak się dorasta z tą grą i przechodzi na coraz to kolejne platformy by w nią grać (W moim przypadku to: Amiga -> automaty -> playstation -> PC) to chyba coś to znaczy. Mortal Kombat nigdy nie był mistrzem gameplay, na Amidze wolałem sobie pykać w Street Fightera 2 niż w Mortal Kombat, więc co sprawiło, że jestem największym fanem tego właśnie mordobicia? Ano wiele. Człowiek nie kocha samej grywalności w grze, bo najbardziej grywalną grą świata jest "Saper" Windowsowy i Rosyjski "Tetris". Kocha się całą otoczkę gry. To jak postacie wyglądają, jakie są plansze w grze, jak ona rozbudza wyobraźnie i to są ważne rzeczy w Mortalu, grywalność grywalnością, jednak w latach 90 grałem też na automacie "Tekken II" i jakoś nie jestem aż tak wielkim fanem Tekkena jak Mortala. Kochałem czytać o postaciach dlaczego? Bo były klimatyczne. Kochałem oglądać screeny z "Secret Service", dlaczego? Bo były klimatyczne. Żeby być fanem, gra musi mieć to coś. Mortal Kombat to miało, dlatego zgadzam się w pełnej rozciągłości z Maniakiem: "Im więcej gier z serii Mortal Kombat, tym coraz gorsze". Sypie się fabuła, sypią się postacie. Te które były cool zostały przepakowane (Pudziany) i nawet gdyby Mortal Kombat vs Dc Universe było przezajebiste gameplay`em, to nadal będzie ona spierdoloną częścią dla takich fanów jak ja. Bo nie tego oczekiwaliśmy po Mortal Kombat, dlatego cieszę się, że Wam się dobrze gra, ale my oczekujemy czegoś więcej od tytułu z którym dorastaliśmy.

Cytat: davidkoz w Lipiec 12, 2009, 08:32:31 PM
MK 1 - MK 4 - gameplay tak sam, inny od innych gier typu Tekken prawda? firebole, teleporty itp itp Duży uśmiech fatality itp

MK:DA - nowy powiew świeżości, coś innego ale dalej MK, pamiętam, że po 5 latach czekania w PSX Extreme się podobał, ludzie się zachwycali

MK:D - MK: A - to już totalna tragedia, zło w samym źle (jakkolwiek to brzmi) zamiast usprawnić to co dali w MK:DA dokładali tylko niepotrzebne rzeczy i plastikowe postacie

MK:A - muszę dodać, że to był właśnie koniec MIDWAY, szybki skok na kasę ale my nie damy się oszukać, nie, nie
Tak, ale nie to pamiętamy z oryginalnego Mortal Kombat. Problem z nowymi Mortalami jest taki, że coraz bardziej odbiegają od tego w czym fani się zakochali. Od Mortal Kombat 1 do Mortal Kombat Trilogy to praktycznie jest ta sama gra (Z dodaniem biegu). A od Mortal Kombat: Deadly Alliance? I system walki zupełnie inny i postacie zupełnie nie pasują. Już lepsze było dodanie paru ninja niczym się nie różniących wyglądem prócz koloru niż te super wykreowane osobowości w Mortalach 3d. Coś tu więc nie gra, dlatego nowe Mortal Kombat zupełnie mi się nie podoba i o tym mówię i mówią o tym inni fani starego rocznika, tacy jak Maniak, czy Death Dealer.

Cytat: davidkoz w Lipiec 12, 2009, 08:32:31 PM
MKvsDCU  i... powrót gameplayu do MK2, MK4 no w końcu! nareszcie
To nadal tylko gameplay, z oryginalnym Mortal Kombat to nie ma za wiele wspólnego.


Cytat: davidkoz w Lipiec 12, 2009, 08:32:31 PM
To, że duch MK przepadł po MK4 (ja sądzę, że po MK:DA) to nic już z tym nie zrobimy. Czekamy na kolejną część, która ma nam go przywrócić ale bluzganie MKvsDC z jednej na drugą jest jak najbardziej niepoprawne.
Zgadzam się, lecz to też idzie w drugą stronę. Gloryfikowanie MKvsDC też jest tak samo beznadziejne jak krytykowanie jej. A już mówienie o tym, że jedna z najlepszych Mortali to świętokradztwo dla tych dla których ta gra z smokiem w logo była od małolata z joystickiem obecna w życiu.

Maniak

Cytat: Adept w Lipiec 12, 2009, 08:20:30 PM
No i git, ale Mortal Kombat to nie tylko gameplay. To tradycja, historia, postacie, klimat, dzieciństwo, amiga, salony arcade, Secret Service, Gulash, plakaty, fabuła, magia itd. A te rzeczy zostały nieźle spierdolone od czasów Mortal Kombat 4. Więc co Wy mi tu będziecie o gameplay`u mówić. Jak chcę gameplay to sobie Tekken 5 włączam

Swiete słowa Adept

Piekielny Scorpion

Cóż chociaż gram w MkvsDc to dla mnie też nie tylko gameplay się liczy dla mnie w Mortalu zawsze był ważny klimat areny brutalność i postacie

davidkoz

Piekielny co myślisz o postaciach ze strony MK w MKvsDC? są gorsze od tych z wcześniejszych części?

Piekielny Scorpion

Cóż postacie są według mnie dobrze zrobione chociaż np Jax tak z wyglądu nie bardzo mi się podoba ale jego wygląd mi się już nie podoba od Mortal Kombat Deadly Alliance więc postacie według mnie dobrze wyglądają

davidkoz

a ja nie o wygląd pytam ;) o ogół, czyli jak kombosy, zdolności itp wypada w tej części do pozostałych ;) akurat mnie się podoba wygląd Jaxa, lubię afroamerykanów, a Jax wygląda o niebo lepiej niż w MK:DA czy MK:A. Nie ma tej bezsensownej beretki i bryli ;)

Piekielny Scorpion

jeśli chodzi o zdolności to się prezentują z pewnością lepiej niż inne Mortale wykonane w 3d a Jax dla mnie dobrze wyglądał w Mortal Kombat 4

Hanzo Hasashi

Nie wiem dlaczego,ale mam MK vs DC i ciężko mi jest je odpalić.
Mam na ps3 również mk2 kupione na ps store,które częściej odpalam niż mk vs dc.
Adept wyżej napisał"...automat,secret service,klimat..."
zgadzam się z nim jak najbardziej,gdyż ma absolutną rację. Nowe mk (deadly alliance,deception,armageddon) wogóle do mnie nie przemawiają,żebym w nie mógł grać.
Może gdybym nikgdy nie grał w mk1,mk2,mk3u to może bym po nie sięgnął...
Tak więc forumowicze z większą ilością wiosen nie przekona nowszy mk.

davidkoz

gusta i guściki ;) Ty nie masz fanu z gry, inni mają :)

Każdy gra i kupuje to co lubi ;D Ja np nie rozumiem swojego brata, który gra od rana do wieczora w World of Warcraft płacąc za to 50zł. Nie ma czasu nawet talerza odłożyć więc mnie woła, abym go położył ;D No ale tak jak już pisałem. Jeden ma funa, drugi nie :) Najlepiej się bawiłem kiedyś przy MK3 i później przy MK4. Aktualnie absolutnie pochłonął mnie MKvsDC.

Maniak

#63
Powiem wam tak, najbardziej odpalam, Amige, Snesa, Genesisa, Saturna, Dreamcasta, N64, PSX,  lecz żądko odpale PS3 z MK VS DC nie wspominając o Armageddonie, nie mowie że są zła lub coś takiego, tylko że te mortale nie maja już tej otoczki magicznej jak w latach 90! Z tych wszystkich mortali to MKDA miał najlepszy klimat.

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Adept w Lipiec 12, 2009, 08:20:30 PM
To tradycja, historia, postacie, klimat, dzieciństwo, amiga, salony arcade, Secret Service, Gulash, plakaty, fabuła, magia itd. A te rzeczy zostały nieźle spierdolone od czasów Mortal Kombat 4. Więc co Wy mi tu będziecie o gameplay`u mówić. Jak chcę gameplay to sobie Tekken 5 włączam
No tam złą wiadomość dla wyjadaczy MK ...... Te czasy nie wrócą....
Ok było fajnie był klimat ale nikt juz nie zrobi Mortala w 2D, nie wskrzesi SS, i nie wyprostuje debilizmów w fabule...
Więc albo będziemy żyć przeszłościom mając w dupie teraźniejszość, albo będziemy próbować nowych MK mając w pamięci lata świetności tej serii i jednocześnie czekając na prawdziwy powrót......

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Lipiec 13, 2009, 11:32:18 PM
No tam złą wiadomość dla wyjadaczy MK ...... Te czasy nie wrócą....
Ależ nikt nie chce żeby wróciły. One są w naszych wspomnieniach i tam ich miejsce. Wspomina się to co dobre, więc dlaczego starego dobrego Mortala nie wspomnieć :) ?

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Lipiec 13, 2009, 11:32:18 PM
Ok było fajnie był klimat ale nikt juz nie zrobi Mortala w 2D, nie wskrzesi SS, i nie wyprostuje debilizmów w fabule...
Przecież ja już o tym kilka razy mówiłem, że Mortal Kombat umarł na Mortal Kombat 4 :) oczywiście że nikt już nie zrobi Mortal Kombat jakie pamiętamy :)

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Lipiec 13, 2009, 11:32:18 PM
Więc albo będziemy żyć przeszłościom mając w dupie teraźniejszość, albo będziemy próbować nowych MK mając w pamięci lata świetności tej serii i jednocześnie czekając na prawdziwy powrót......

Wiesz, właśnie tak robimy jak mówisz, pamiętamy lata świetności, lecz nikt z nas nie jest naiwny i w prawdziwy powrót nie wierzymy :) to co dobre się szybko kończy, a Mortal Kombat skończył się dawno :)

davidkoz

Dziwne, że się skończył, bo ja gram w nowe części ;) Skończył się Duke Nuken. I nie rozumiem tego. MK żyję i kolejna część w produkcji.

Można powiedzieć, że nie jest już tak dobry jak kiedyś, zszedł na złą drogę, ale nie umarł Panowie ;) Wciąż jest, nowe części wychodzą. Adept nie myl pojęć.

Adept

Cytat: davidkoz w Lipiec 14, 2009, 11:03:30 AM
Można powiedzieć, że nie jest już tak dobry jak kiedyś, zszedł na złą drogę, ale nie umarł Panowie ;) Wciąż jest, nowe części wychodzą. Adept nie myl pojęć.

Miałem kiedyś dziewczynę, kochałem ją bardzo, była najcudowniejszą osobą na świecie, dałbym sobie za nią rękę uciąć... I bym teraz ku*** nie miał ręki. Eeee to znaczy chciałem powiedzieć, że tak jak Kinga jest dla mnie martwa (A żyje), tak Mortal Kombat jest dla mnie martwe (A żyje) :)

SlaveMe TortueMe KillMe

Cytat: Adept w Lipiec 14, 2009, 02:15:44 PM
Eeee to znaczy chciałem powiedzieć, że tak jak Kinga jest dla mnie martwa (A żyje), tak Mortal Kombat jest dla mnie martwe (A żyje) :)
Znaczy się Zombie Liu Kang...

davidkoz

czyli Adept wierzy w duchy.... o nie, nie to ja się w egzorcyzmy bawić nie będę

Annihilator

#70
Dziś miałem koleiną okazję pograć na spokojnie w MKvsDC (ku wielkiej namowie Maniaka który w owym czasie walczył z podpięciem Nintendo64). To co tu napiszę będzie: wulgarne, obrażające, subiektywne itp. ale takie właśnie ma być. Bo taka jest "DC Kupa". Odpalam gierę oczywiście w trybie stricte Mortal'owym... Kurwa, ja pierdolę - gram na jakieś arenie w stylu "Nothing Fun City". Dobra twardym trzeba być a nie miękkim, gramy dalej i... Kopra mi opadła! Niestety, nie z zachwytu :[ Kombosy są tak zjebane, wyglądają jak Batmanow'o-komiksowo-InnoPieluchoMajtkowe napieprzanie, brakuje tylko dymków w stylu "SMACK!", "CRASH!!", "PIZD". Scorpion ubrany w piękne szaty bez ducha, ssie niczym młoda sucz. Krew. Krew sobie jest, bryzga - owszem ale globalne ocieplenie daje o sobie znać bo wyparowuje w mgnieniu oka. (Ciekaw jestem jaka była reakcja na tę zniewagę Gulasha) OK. Relax, zrobię Fatala i wszystko potoczy się duchem Mortala. QRFA JASNA! Nie dość, że przed Fatalem postać wpada w jakąś furię O_O to jeszcze do tego są śmieszne. I nie śmieszne nawet w pozytywnym tego słowa znaczeniu (Quan Chi - noga rządzi xD). Padaka. Mortal Kombat: Special Forces było błędem. Mortal Kombat vs DC Universe jest szyderstwem w kierunku prawdziwych fanów Mortala. Dlaczego?

Żeby niebyło, że skoro nie lubię DC to powinienem nie grać i nie potępiać czegoś z czego ludzie czerpią radość i jak pokazuje rynek ma ogromną sprzedaż. Tak! Nie lubię DC, nie mój klimat!!! Jednak nie potępiam komiksów, gier, koszul nocnych, jeśli są one SAME W SOBIE Z UNIVERSUM DC!!! Mortala mi nie pchać tam gdzie nie pasuje!!!

Jestem trzeźwy, mam dziś dobry humor, piszę to co myślę. Na szczęście, moja katorga z "tym gniotem" szybko się skończyła i zaczęliśmy z Maniakiem porównywać różnicę miedzy MKTilogy na różne konwersje. Jest o czym pisać ale to już w innym dziale. Na koniec nutka optymizmu dla garstki oburzonych :] Jako wielki fan MK kupię BatmanKombata jeśli znajdę gdzieś za 10zł dla Samego loga MortalKombat i MIDWAY zaraz po zakupie PS3 który to nastąpi po "Godnym Mortalu 9" którego Wam i sobie życzę.

Cytat: davidkoz w Lipiec 14, 2009, 11:03:30 AM
Dziwne, że się skończył, bo ja gram w nowe części ;) Skończył się Duke Nuken.

"Duke Nukem" się nie skończył ja wierzyłem 14-lat i wierzę 15 rok też a są ku temu powody ;D

Adept

Nooo brawo, stawiam Ci piwo jak będę w Warszawie :)

Cytat: Annihilator w Lipiec 16, 2009, 12:14:11 AM
Tak! Nie lubię DC, nie mój klimat!!! Jednak nie potępiam komiksów, gier, koszul nocnych, jeśli są one SAME W SOBIE Z UNIVERSUM DC!!! Mortala mi nie pchać tam gdzie nie pasuje!!!

Nie jesteś sam w tym osądzie, znam wielu innych którzy nienawidzą Mortal Kombat Vs. Dc Universe i jesteś kolejną osobą która ma ponad 20 lat której ta gra po prostu nie pasuje. Dlaczego? Ano to już pisałem wyżej. To nie jest Mortal Kombat na którym się wychowaliśmy, a co najważniejsze to nigdy nie będzie gra "Mortal Kombat". Pozdro Annihilator i witaj w gronie starych zgredów  :)

Death Dealer

#72
No proszę. Bardzo ciekawy fakt, że Annihilator miał styczność z grą i jego wrażenia są dokładnie takie same jak moje... mimo, że widziałem tylko filmy wideo z walk z tego... "produktu"... Świadczyć to tylko może, ze nie trzeba w to grać by gołym okiem, z daleka zauważyć te wszystkie "kwiaty" w nowym... w tej grze gdzie są postacie ze świata Mortal Kombat i ze świata komiksów DC Comic.

W przeciwieństwie jednak do przedmówcy Annihilatora jestem wielkim fanem Batmana i nie mam nic do DC... oprócz tego, ze nie lubie 98% postaci z tego wydawnictwa (tak samo jak z każdego innego).


Wiedzcie, ze Jest nas dużo! - jakkolwiek to rozumieć

To dzisiaj tyle ode mnie...

Aha, jeszcze jedno. Tak ogólnie do tematu.

1. Nienawidzę systemu zadawania ciosów w Mortal Kombat: Deadly alliance. Cały ten bałagan z podziałem na ciosy ręka i kopnięcia nogą. GÓWNO!!

2. Wkur*** mnie to, że kobiety od Mortal Kombat: Deadly Alliance straciły swoja kobiecość. Ruszają się jak faceci, mają dupowate animacje i wyglądają jak transwestyci i jak kukły.

3. Wkur***ją  mnie walki w powietrzu w Mortal Kombat Armageddon. Są strasznie  infantylne (dziecinne - jak by ktoś nie zrozumiał).

4. Wkur***, że wrzuca się gówniane nowe postacie, które pasują do serii jak "gówno do ciastka"* (*cyt. za Slavem). A stare, dobre postacie są niszczone - na przykład nowym obsranym wyglądem. Ogólnie wkur*** mnie stroje w nowych odsłonach.

5. Fizyka w grze. Nigdy nie była realistyczna (jak wiele innych rzeczy w MK) ale po MK4 walki wyglądają jak by odbywały się w próżni kosmicznej.

6. Wkur*** mnie to, że nie postacie sterowane przez komputer oszukują!!! :D

7. Że Sub-Zero w MK3-MK Trilogy wygląda jak spedalony milioner z okładki Playboya.

8. Że w Mortal Kombat 1, w wersji  na automatmaty* (*arcade, wersja 5.0), tak trudno dostać się do Reptile.

9. Że smok w logo patrzy się w prawo, a w Mortal Kombat 1 patrzył się w lewo...

10. Że już nigdy nie dostanę takiego Mortal Kombat żeby mnie zadowolił.


SlaveMe TortueMe KillMe

Do wszystkich oburzonych postem Annihilatora: Jego wypowiedź to wielka ściema!  ;) Annihilator! Przejrzałem Cię! Zdradziłeś się tą wypowiedzią:
Cytat: Annihilator w Lipiec 16, 2009, 12:14:11 AM
Jestem trzeźwy, mam dziś dobry humor,
HA! Nie można byc trzeźwym i mieć dobry humor. Przyznaj sie że chciałęś tylko wyprowadzić z równowagi Davidkoza :)

Cytat: Death Dealer w Lipiec 16, 2009, 01:10:42 AM
4. Wkur***, że wrzuca się gówniane nowe postacie, które pasują do serii jak "gówno do ciastka"* (*cyt. za Slavem).
Kurde, ja coś takiego napisałem? ;D

Cytat: Death Dealer w Lipiec 16, 2009, 01:10:42 AM
7. Że Sub-Zero w MK3-MK Trilogy wygląda jak spedalony milioner z okładki Playboya.
Nie wiem jakiego PLAYBOYA czytasz/oglądasz Dealer, ale ja nigdy na okładce tego czasopisma nie widziałem faceta :D

A teraz żeby trochę ponarzekać powiem co jeszcze mnie wkurwia w MK. No, może nie w MK jako grze ale w wszystkich zapowiedziach MK. A wkurza mnie to że Eddy z takim zapałem opowiada jaki to będzie zajebisty nowy Mortal. Ok, musi jak najmocniej promować grę bo w końcu to gruba kasa a produkt lepiej promowany lepiej się spredaje choćby było tylko kałem z cynamonowa posypką.... Tylko jak widzę podnieconego Boona [przynajmniej na twarzy bo kamera zawsze pokazuje od pasa wzwyż] to mi sie smutno robi. Nie jestem wkurwiony tylko jest mi smutno że próbuje nas zaradzić swoim optymizmem ta desperacko.... Może przesadzam ale ja to odbieram w taki właśnie sposób. Przy okazji MKDA czytałem wywiad z E.B. [EB? kurde, takie piwo było....] w którym to zachwycał sie swoja robota... No dobra, MKDA to pierwszy MK w 3D więc sie nie mogę czepiać, wg mnie to nawet zrobili go całkiem dobrze jak na początek serii 3D. Jednak to co pokazali w MKD nie nie przekonało a w połączeniu z entuzjazmem Eda wręcz zniesmaczyło. NA granicę wkurwienia przesunęły mnie świecące sie oczka Boona gdy opowiadał jakie to jest zajebiste ze w MKA mamy walkę w powietrzu i możliwości kreowania fatali oraz postaci. Walka w powietrzu moim zdaniem wzięła górę nad walką na ziemi, inaczej nie miałbym nic przeciw temu żeby postacie trochę pofruwały. Ale tylko trochę, a to ze prawie każdy cios w MKA pozwala zacząć antygarwitacyjne kombo jest dla mnie przegięciem. K-A-Fighter jest ciekawy ale jak dla mnie zabrakło trochę opcji i elementów do tworzenia postaci znanych z popkultury. Pierwsze co ludzie by robili z takim trybem to tworzenie postaci z innych bijatyk czy nawet innych gier, z filmów, z komiksów, albo nawet swoich idoli istniejących naprawę. O ile siebie, swoją dziewczynę brata można przy odpowiedniej dozie wyobraźni stworzyć to już Freddy'ego Krugera juz trudniej nie mając jego rękawicy :D. O K-A-Fatality nawet nie chce mi się produkować... Czar goryczy przepełniło podejście do MKvsDC " Będzie mrocznie, będzie straszno jak w pierwszych MK.." Jak chce to niech robi MKvsCośtam ale niech nie ściemnia że to jest powrót do korzeni.... O "Mortalu takim jakiego chcą ludzie" nawet  boje sie myśleć..... Boon się boi że przesadzi z brutalnością Fatali a ja też sie boję że tym razem dostaną zawału przy okazji pierwszego oficjalnego newsa o MK9.....

Death Dealer

#74
Fakt, z tym PLAYBOYEM na okładce to naprawdę wielka gafa :D. Miało być: Że Sub-Zero w MK3-MK Trilogy wygląda jak spedalony milioner-playboy z okładki TIME..

  No i chciałem jeszcze sprostować, że przesadziłem z tym "spedalonym" - poniosło mnie. Chodzi mi jednak o fakt, że Sub Zero wygląda w tym przedziale (MK3-MK Trilogy) bardziej jak amerykański superbohater (np. Captain America czy Superman), niż jak chiński zamachowiec* - KTÓRYM BYŁ Z ZAŁOŻENIA. W każdym razie mnie to irytuje. Gość niezłe wymiata w MK3 - MKTrilogy, a wygląd psuje jego dobry wizerunek. No chyba, że jako dziecko był uprowadzony rodzinie z Nowego Jorku przez klan Lin Kuei. Tylko dlaczego jego brat ma skośne oczy? ...  ::) Hmmmmmmm. Ok, pewnie po prostu przeoczyłem coś w jego życiorysie.


Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Lipiec 16, 2009, 01:20:15 PM
Cytat: Death Dealer w Lipiec 16, 2009, 01:10:42 AM
4. Wkur***, że wrzuca się gówniane nowe postacie, które pasują do serii jak "gówno do ciastka"* (*cyt. za Slavem).
Kurde, ja coś takiego napisałem? ;D


Nie, nie... Tylko o "gówno do ciastka". ;)




* Adept, "Ninja w Mortal Kombat", http://mkc.honmaru.pl/ciekawostki/ninja_w_mortalu/ninja.htm, Dostęp 16.07.2009.

Martins

Wkurwia mnie że Kitana tylko w fioletowym stroju z MK:DA podnosi mi ciśnienie a w wersjach 2D koncentruję się raczej na samych walkach.

johnx

#76
Niestety każdy powinien się wypowiedzieć w tym smutnym temacie. Myślę, że sam Ed Boon powinien tu zajrzeć i poprawić rzeczy wkurzające nas. No więc tak:
-MK- na The Pit nie latają dziwadła (latają po jakichś 70 walkach) przez co nie mogę się dostać do Reptile'a -MKII- to jest chyba jedyna gra która mnie nie wkurza
-MK3- brak mojego ulubieńca - Scorpiona
-UMK3- Scorpion ma strasznie słabe kombosy
-MKT- wkurzyło mnie to że Khameleon była tylko na N64    
-MK4 - prawie wszystko mnie wkurza. Nie lubie tej gry
-MKD - wkurza mnie to że długo sie ładuje

Martins

Cytat: franqey w Czerwiec 20, 2010, 11:11:17 PM
sztywne ruchy w tym wypadku są wynikiem problemów z jajami.

Shujinko jest usprawiedliwiony, leciwy już chłop jest. :)

Mati

Adept- Trzeba, aby wiedzieć jak bardzo rzeczywistość różni się od tego co nam serwują w grach i filmach. Jeżeli jakakolwiek gra bijatyka może startować do miana tej, o której REALNIE można powiedzieć, że czerpie z rzeczywistości ciosy, to tylko i wyłącznie UFC 2010 lub MMA od EA Sports. W każdym innym przypadku umieram wewnętrznie jak słyszę o "kung fu", czy "tajskim boksie" odwzorowanym w grze.

Pzdro mysle ze w tych czasach da rade odzwierciedlic sztuki walki w grach ;] Tylko trzeba sie napracowac, a najlepiej zatrudnic jakis specjalistow ;]. Tez nie chce sztywnych ciosow, jak ogladalem filmik dopatrzylem sie w kopnieciach, z ciosami reka jest juz lepiej.

Semek

#79

Jasne ,że się da jeśli już w grze pojawia się napis pod wojownikiem, że walczy jakimś stylem (mk da - aramgedon). To chyba możemy wymagać żeby to wyglądało jak najlepiej. A jet kune do w wykonaniu Cage jest jak liść na ryj w strone fanów. Aż strach pomyśleć jak bedzie prezentowac sie postać, która bedzie operowała taekwon do. Bedzie machac nogami jakby nie miala kolan do zginania ich:)

Jakoś w street fighter, może i bardzo "cartoonowym" dało się odzwierciedlić ciosy styli tam zastosowanych. Wiadomo, że latają projectile, kreca chołupce:) Ale jak makoto wali pancza w stylu karate to wiem ,że to jest karate a nie "po prostu jakis cios pięscia".Tak samo Yuri po jej postawie od razu widać, że mamy do czynienia z Tae kwon do. Ciosy nogami sa plynne i czyc ich lekkosc, a nie jak machanie cepem. Oto mi chodzi, nie chce takiego realizmy jak ufc i innych "symulatorach". Po prostu niech te ciosy wygladaja naturalnie:) Ale z tego co widze jest coraz lepiej. Oby tego Cage calkowicie przeprogramowali, bo jest tragiczny. Walczy jak kukla. Porownajcie sobie ruchy i ciosy Fei Longa ze SF4, ktory walczy takze jet kune do z Johnnym C.
Niebo a ziemia.

Scorpion111

Dobra dobra.I tak wiemy że mortal kombat rządzi.I w grze pojawi się raczej sporo dawnych postaci.Skoro to ma nas przenieść do I II i III turnieju.Czytałem że można tu tak zagrać że liu Kang nigdy nie wygra turnieju I z Shang-Tsungiem.Że roboty nigdy nie powstaną.Może to będą jakieś zablokowane postacie np. ninja smoke itp.
Po żyjemy ,zobaczymy

Semek

Niech Edek z ekipa sprobuja schrzanic scorpiona, suba, kano i barake to sam go dorwe:P

-Luna-

Jak powiedział Adept - realne walki w określonych stylach można oglądać w UFC, MMA Sports i Fight Night. Reszta to są mniej lub bardziej luźne interpretacje. Nie zapominajmy, że to nie ma być symulator. Gdyby te style nie były wpisane to też było by takie czepianie się?

Semek

#83
Tutaj nie chodzi o czepianie sie:) Zreszta ufc skupia sie na saymulacji klinczu i parteru:P Ciosy sa tylko te, ktorych glownie używaja zawodnicy. Czyli najskuteczniejsze techniki takie jak: boks (piesci), kopniecia (karate, muai thai, sambo), clinch (rozne rodzaje glownie judo i muai thai), parter ( glownie brazylijske ju jitsu). Dlatego zwa to MMA:) A w mortalu Boon stara sie odzwierciedlac style, glownie kung fu i czy Ci sie to Adept podoba czy nie takie sa realia. Uniwersum MK czerpie grasciami z kultury azji w tym ze sztuk walki. Dlatego niech one sie prezentuja dostojnie z gracja, technicznie poprawnie.  Zreszta co bede tyle pisal, napiszcie , ze podoba wam sie sposob w jaki "bije" sie Cage i Nighwolf. Wtedy dopiero uwierze ,ze akceptujecie te kujawiaki, bo tak to nie wierze:P

Nikt z nas nie chce zeby MK bylo symulatorem. Ja po prostu pragne zeby to wygladalo tak, azeby mnie wyjabalo z kapci. A przez sztywnosc ciosow daleko jest do tegoz stanu:P

-Luna-

W sumie te style o ile sobie przypominam pojawiły się dopiero w MK: DA. A jeśli ten MK to powrót, to nie ma mowy o odwzorowaniu styli etc:p Więc reboot totalny XD

Semek

Cytat: -Luna- w Czerwiec 21, 2010, 02:08:57 PM
W sumie te style o ile sobie przypominam pojawiły się dopiero w MK: DA. A jeśli ten MK to powrót, to nie ma mowy o odwzorowaniu styli etc:p Więc reboot totalny XD

Czy to znaczy, że mogą odwalać fuszerkę? Niech nie bedzie żadnych styli walki. Lużny fight jak dawniej, ale niech to robią normalnie a nie jakby sie zabawki biły

-Luna-

Właśnie w tej częsci pierwszy raz po przejsciu w 3D mam feeling jakby walczyły postacie a nie zabawki. (nadal masz w głowie Jasia Klatkę;p)

Semek

Jest lepiej, ale jak widze te kopniaki to az mnie trafia:P Sadze ze tego nie poprawia:( beda cholupce na sztynych nogach:) Cage jest porazka, jak sobie przypomne jak sie niem swietnie gralo w mk II, a jak to teraz sie prezentuje.....szkoda gadac. jestem zdania ze tego juz nie poprawia. pewnie skupiaja sie na innych postaciach. A nie wiesz moze gdzie mozna napisac do Eda??? Bo chce mu napisac co sadze o tej sztywnocie:P

-Luna-

#88
Pewnie mają jakieś forum więc poczytaj;p Ja te filmiki oglądałem w HD i ogólnie fakt, Cage trochę za bardzo odstaje, jednak ogólnie nadal utrzymuję, że nie jest źle.

EDIT:
Te postacie nie są skończone. Zwróć uwagę na fakt, że kilka gameplayów się pojawiło na sieci i ciągle są te same zestawy postaci wybierane i te same finishery pokazywane. Także, moja teoria jest taka, że mają większość (caly?) kładu gotowych w miarę i dopracowują. Pewnie Reptile, Score, Sub i Sektor nie mieli animacji tagowania np, Fatale w wykonaniu Suba, Reptila i wszystkich których nie widzieliśmy jeszcze mają bugi albo coś. To co pokazano traktował bym jako przedsmak gry, nie natomiast fragment GOTOWEGO FINALNEGO kodu.

Semek

#89
Mozilwe ,ze jest tak jak napisałeś. Oby tak było. Ze to nawet nie alfa kodu gry:P tylko taka pozkazowa ,aby mieli co pokazac na E3

Poza tym wyczytałem kilka fajnych patentów/pomyslow  odnośnie taga:
- fatale rozne warianty. Na przyklad lejemy w morde jednego, konczy mu sie energia w tym momencie obraz sie sciemnia i mammy o polowe mniej czasu niz zwykle na wykonczenie przeciwnika. W tym samym czasie przeciwnik majacy jescze druga postac za ekranem, moze wklepac kontre na fatala. Jesli zdarzy to uratuje kolege z druzyny na zasadzie Mercy z MK i naladuje jemu jeden pasek na dole. A przeciwnik w tym momencie traci caly pasek na dole.

- fatale na 2 przeciwnikach. Finish Them:)

Na parawde ludzie maja sporo zajebistych pomyslow. Ale jak zwykle pewnie gowno z tego wyjdzie:P

Odnosnie fatali. zrobil bym ze 1 pierwsze mniej brutalne mozna zrobic bez paska. A drugie juz wyczesane, rzeżnicze mozna wykonac dopiero jak bedzie sie mialo caly pasek X

Adept

#90
Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 01:46:04 PM
A w mortalu Boon stara sie odzwierciedlac style, glownie kung fu i czy Ci sie to Adept podoba czy nie takie sa realia. Uniwersum MK czerpie grasciami z kultury azji w tym ze sztuk walki. Dlatego niech one sie prezentuja dostojnie z gracja, technicznie poprawnie.  

Nie kolego. Niech się nie prezentują w ogóle. Ani poprawnie technicznie, ani niepoprawnie. Bo to jedna z najdebilniejszych rzeczy w Mortal Kombat. Nie chodzi o ruch, a o sens nazywania tego jak walczą zawodnicy.

http://mk.honmaru.pl/forum/index.php?topic=1217.0 - Przeczytaj i wtedy ze mną dyskutuj o sztukach walki w MK. Nie mówiąc odwzorowaniu w grze styli, to samo ich użycie jest najbardziej retard rzeczą z jaką się spotkałem. Jeżeli jakieś delikatne kung-fu stylu Gua czy Eagle Claw wygrywa z twardym sportem walki, to aż mnie skręca. Czemu do mnie na treningi nie przychodzą cioty z kung fu czy karate? Dlaczego? Bo wpierdol by dostali. Od dawien dawna jest podział na skuteczne sporty walki i uduchowione sztuki walki. Te drugie z pierwszymi nie mają żadnych szans. Sporty walki są wtedy, gdy trenuje się walki full kontaktowe, bo to nie jest już sztuka, to jest brutalne, to jest nastawione na zawody. Natomiast sztuki walki zaczynają się kiedy trenujemy swoje ciało i ducha dla siebie, by doświadczyć czegoś wspaniałego, a nie tylko rozbitych nosów. Więc nie dziw się, że mnie szlag trafia jak widzę konfrontacje dwóch różnych styli, które na żywo nawet nie miałby szans się spotkać w walce. Gdyby natomiast tak się zdarzyło, to zawodnik Tai Chi (Kenshi), dostałby taki wpierdol od zawodnika Muay Thai (Jaxa), że na długo zapamiętałby jaka jest różnica między rekreacją ruchową (sztuki walki), a prawdziwym sportem (sporty walki).

DLATEGO WŁAŚNIE NAPISAŁEM, ŻE TRZEBA TRENOWAĆ BY MIEĆ O TYM POJĘCIE. Nie żeby ktoś pisał "Ładnie odwzorowali style walki w grze", tylko: "Co za debil wymyślił style walki w grze. Trzeba być upośledzonym by zestawiać ze sobą coś takiego". Basta debilizmowi.

Podsumowanie: Nawet jeżeli style będą super realistycznie odwzorowane w grze, to trzeba być niespełna rozumu by zaakceptować to, że sztuka walki, która jest BEZKONTAKTOWA (Tai Chi), wygrywa z full kontaktem. I gówno mnie obchodzi, że to gra komputerowa. Jeżeli biorą coś co istnieje w naszym świecie, to mam pełne prawo brać to na poważnie i rozliczyć autorów z braku jakiejkolwiek logiki działania.

Hateous

Ja ogólnie jestem zadowolony z tego co narazie pokazali:) Nareszcie wrócili do klasyki gatunku:) 3D w tej części miażdży system:D A fatality....żyć nie umierać:) nareszcie takie, że aż Ciary przechodzą jak się je ogląda:D Długo czekałem na takie wykończenia:) Nie powiem, bo niektóre w MK vs. DC mi się spodobały, a najbardziej to Scorpiego ( jak wciągał gościa:D), Shanga ( wysysanie duszy podczas trzymania za szyje:) ) i na końcu Deathstroka ( kombinacja kończąca się z "A" na X-boxie 360). Areny super klimatyczne:) Mrok i ogólnie YUMMY:D Nie wiem jak z tym Tag Teamem będzie. Bo 1 vs. 1 to wiadomo, że bdą się zmieniać. Ale czy np. będzie można zrobić walke na cztery pady w trybie Offline? Myślę, o takiej drużynówce na jednej konsoli:) Co Wy o tym myślicie?

-Luna-

To po kolei:

- fatale różne warianty - to o czym pisałeś za bardzo by zmieniło założenie walki o pasek życia. Jest dobrze jak jest, kończy się krecha jednemu, wskakuje drugi. Podoba mi się tagowanie bo to taki rozwinięty pomysł 2 on 2 który się już w MK pojawił.

- fatal na 2 przeciwnikach - skoro jeden musi najpierw dostać aby drugi wskoczył na arenę, to nie widzę logicznego i niekomicznego wykonania fatala na 2 osobach naraz, bo jeden z pokonanych mógł by się tak chwiać na nogach do pół minuty jak nie lepiej;p Poza tym to nie Assasin's Creed;p No i co za dużo to nie zdrowo:D

- co do paska, to ma uatrakcyjnić taktycznie grę, rozbudować twórczość własną graczy w aspekcie custom combo. Kombinowanie paskami pod fatala to już by nie było to, łamało by poniekąd założenia MK, bo co to za frajda nie móc wykończyć fajnie rpzeciwnika bo nie mamy paska lub vice versa, nie móc używać co lepszych akcji aby spektakularnie upieprzyć na koniec oponenta? Pasek w takiej formie w jakiej jest mi odpowiada....tyle, że chciał bym zobaczyć jak on się faktycznie ładuje, a nie robią tego na wersji alfa przyciskiem.

Teraz co do Adepta i jego wypowiedzi.......dobrze prawi. Ogólnie pomysł nazywania styli i w ogóle ich wykorzystania po MK4 to pomyłka. Natomiast co zauważyłem na tych filmikach, postacie nie mają żadnego opisanego stylu, i kazda ma tam jakieś swoje unikatowe ciosy. Dlatego zostawił bym dyskusję nt. stylów i skupił się na czymś co jakos się pominęło, odczucie siły ciosów w tym MK. Co myślicie o tym jak postacie reagują na uderzenia? Mnie na pierwszy ogień bardzo ucieszył mały detal. Postacie lądując na ziemi, leżą w różnych pozycjach a nie tylko "horyzontalnie" do ustawienia kamery:) Jak na mordobicie z systemem 2D jest to dość nowa rzecz, czy może mi się wydaje?

Semek

#93
Cytat: Adept w Czerwiec 21, 2010, 04:08:27 PM
Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 01:46:04 PM
A w mortalu Boon stara sie odzwierciedlac style, glownie kung fu i czy Ci sie to Adept podoba czy nie takie sa realia. Uniwersum MK czerpie grasciami z kultury azji w tym ze sztuk walki. Dlatego niech one sie prezentuja dostojnie z gracja, technicznie poprawnie.  

Nie kolego. Niech się nie prezentują w ogóle. Ani poprawnie technicznie, ani niepoprawnie. Bo to jedna z najdebilniejszych rzeczy w Mortal Kombat. Nie chodzi o ruch, a o sens nazywania tego jak walczą zawodnicy.

http://mk.honmaru.pl/forum/index.php?topic=1217.0 - Przeczytaj i wtedy ze mną dyskutuj o sztukach walki w MK. Nie mówiąc odwzorowaniu w grze styli, to samo ich użycie jest najbardziej retard rzeczą z jaką się spotkałem. Jeżeli jakieś delikatne kung-fu stylu Gua czy Eagle Claw wygrywa z twardym sportem walki, to aż mnie skręca. Czemu do mnie na treningi nie przychodzą cioty z kung fu czy karate? Dlaczego? Bo wpierdol by dostali. Od dawien dawna jest podział na skuteczne sporty walki i uduchowione sztuki walki. Te drugie z pierwszymi nie mają żadnych szans. Sporty walki są wtedy, gdy trenuje się walki full kontaktowe, bo to nie jest już sztuka, to jest brutalne, to jest nastawione na zawody. Natomiast sztuki walki zaczynają się kiedy trenujemy swoje ciało i ducha dla siebie, by doświadczyć czegoś wspaniałego, a nie tylko rozbitych nosów. Więc nie dziw się, że mnie szlag trafia jak widzę konfrontacje dwóch różnych styli, które na żywo nawet nie miałby szans się spotkać w walce. Gdyby natomiast tak się zdarzyło, to zawodnik Tai Chi (Kenshi), dostałby taki wpierdol od zawodnika Muay Thai (Jaxa), że na długo zapamiętałby jaka jest różnica między rekreacją ruchową (sztuki walki), a prawdziwym sportem (sporty walki).

DLATEGO WŁAŚNIE NAPISAŁEM, ŻE TRZEBA TRENOWAĆ BY MIEĆ O TYM POJĘCIE. Nie żeby ktoś pisał "Ładnie odwzorowali style walki w grze", tylko: "Co za debil wymyślił style walki w grze. Trzeba być upośledzonym by zestawiać ze sobą coś takiego". Basta debilizmowi.

Podsumowanie: Nawet jeżeli style będą super realistycznie odwzorowane w grze, to trzeba być niespełna rozumu by zaakceptować to, że sztuka walki, która jest BEZKONTAKTOWA (Tai Chi), wygrywa z full kontaktem. I gówno mnie obchodzi, że to gra komputerowa. Jeżeli biorą coś co istnieje w naszym świecie, to mam pełne prawo brać to na poważnie i rozliczyć autorów z braku jakiejkolwiek logiki działania.


Adept widze, ze konwersacja z toba sprowadza sie do swierdzenia debilzm.  To ja tobie napisze, ze dalej zyj sobie w nieswiadomosci. Nie wiem co tam trenujesz, ale skoro jestes taki kozak to idz na trening kyokushin karate i sporboj tam komus kto ma o tym pojecie wpierdolic. Tylko prosze cie nie pisz krav maga albo jakies combat56 czy jakos tak. Bo tak samo napisze ci zebys szedl sie lac z chinczykiem co trenuje sanda. A mma jak sama nazwa wskazuje jest zlepkiem kilku styli. takze biorac najlepsze rzeczy z 3-4 styli to kzdy moze cwaniakowac. Chociaz sa kozaki w mma od bjj co klada ziomow bez zlania go przez submission.

Zupelnie juz cie nie rozumie. Ok sa style skutecznie i styl eladnie wygladajace. Sam stwierdziles, ze to nie ma byc realistyczne bo to MK itd.
Takze o co Ci teraz chodzi? Bo mnie o to zeby to wygladalo normalnie. Nie chce walki plastikowych ludzikow. Myslisz z e mnie nie dobija ,ze taki Kano bije sie jak chinczyk? On powinien lac sie jak na ulicy street fighting, a nie kung fu. Tak samo jax muay thai:) porazka no trudno. To sie da przecierpiec. A skoro trenujesz to powinno cie to jescze bardziej razic niz mnie jak oni machaja tymi nogami i nie chodzi tutaj o symulacje. tTylko o realnosc ruchow, Spoko gdyby to byla gra o transformersach to bym byl bardzo zadowolony z tych mechanicznych ruchow. Ale w grze w ktorej stosuje sie motion capture chyba mozna wymagac plynnosci ruchow? Chyba ze calky czas jestem w bledzie i ed jest takim bogiem, ktory moze nam wcisnac wszystko co ma etykiete MK.

A odnosnie sztuk walki w grach co sie bija, jesli tego nie lubisz to proponuje twoje ufc i fight night.Tam nie bedziesz musial zwracac uwagi na rozne style. Stojka parter, clinch i tyle zadnych cienkich kung fu jak ty to nazywasz.A najlepsza opcja byloby jakbys zajal sie simsami bo tam w ogole nie bedzie zadnych stylow. A jak juz sie biora za te style to niech robia je porzadnie, a nie robia tae kwon do spod żabki, jak kumitsu z youtube:)

-Luna-

I smell the crimson cloud nearby! It's Adept with his wrath :p

Adept

Ah tak, na brak argumentów oczywiście wycieczka osobista :) wiesz, jak to mawiał prof. Hendrykowski: "rozmowa z kimś kto w retoryce stosuje osobiste wycieczki godzące bezpośrednio w oponenta jest niczym przerzucanie gnoju widelcem. Niby jakiś efekt mamy, ale człowiek zbytecznie się upaprze i nic poza tym". Nigdzie nie pisałem o Tobie, że jesteś debilem, natomiast debilny pomysł w grze zaistniał i o tym miałem prawo napisać jako, że wszystko co mówię jest moją własną opinią. Jednak w porządku, odpowiem Ci. Karate Kyokushin jest za słabe. Nie uznaję trenowania czegoś co ogranicza moje ręce. A combaty są dla bogatych naiwniaków. Dla mnie liczy się tylko walka w pełnym kontakcie.

I nie zrozumiałeś za grosz tego co napisałem, bo Twoja odpowiedź o tym świadczy. Ładnie Ci opisałem dlaczego style w grach komputerowych są debilizmem, jednak nie dostałem spodziewanej odpowiedzi w stylu "Dlaczego się mylę". Natomiast dostałem odpowiedź w stylu "żyj dalej w nieświadomości" (Jakiej nieświadomości?). Poza tym skoro chcesz ten poziom dyskusji to używaj polskich znaków. W Polsce jesteś to pisz jak Polak do mnie.

Prawda jest taka, że style walki w Mortal Kombat to głupia rzecz i wielu przyznało mi w tym rację. Nie wiem dlaczego Ty wciąż jakieś teorie wymyślasz. Jeżeli ktoś bierze coś z naszego świata, to mam pełne prawdo zweryfikować to co mi autorzy podają na talerzu. Czemu nadal nie rozumiesz, że jak ktoś ma pojęcie o sztukach walki i nie teoretyczne, a praktyczne, to uważa te style za debilizm?

Semek

#96
Cytat: Adept w Czerwiec 21, 2010, 05:15:22 PM
Ah tak, na brak argumentów oczywiście wycieczka osobista :) wiesz, jak to mawiał prof. Hendrykowski: "rozmowa z kimś kto w retoryce stosuje osobiste wycieczki godzące bezpośrednio w oponenta jest niczym przerzucanie gnoju widelcem. Niby jakiś efekt mamy, ale człowiek zbytecznie się upaprze i nic poza tym". Nigdzie nie pisałem o Tobie, że jesteś debilem, natomiast debilny pomysł w grze zaistniał i o tym miałem prawo napisać jako, że wszystko co mówię jest moją własną opinią. Jednak w porządku, odpowiem Ci. Karate Kyokushin jest za słabe. Nie uznaję trenowania czegoś co ogranicza moje ręce. A combaty są dla bogatych naiwniaków. Dla mnie liczy się tylko walka w pełnym kontakcie.

I nie zrozumiałeś za grosz tego co napisałem, bo Twoja odpowiedź o tym świadczy. Ładnie Ci opisałem dlaczego style w grach komputerowych są debilizmem, jednak nie dostałem spodziewanej odpowiedzi w stylu "Dlaczego się mylę". Natomiast dostałem odpowiedź w stylu "żyj dalej w nieświadomości" (Jakiej nieświadomości?). Poza tym skoro chcesz ten poziom dyskusji to używaj polskich znaków. W Polsce jesteś to pisz jak Polak do mnie.

Prawda jest taka, że style walki w Mortal Kombat to głupia rzecz i wielu przyznało mi w tym rację. Nie wiem dlaczego Ty wciąż jakieś teorie wymyślasz. Jeżeli ktoś bierze coś z naszego świata, to mam pełne prawdo zweryfikować to co mi autorzy podają na talerzu. Czemu nadal nie rozumiesz, że jak ktoś ma pojęcie o sztukach walki i nie teoretyczne, a praktyczne, to uważa te style za debilizm?


Adept gdzie ja napisalem, ze stwerdziles ze jestem debilem???? Pokaz gdzie????? dla mnie debilizmem jest pisanie, ze style walki w grze w ktorej sie okladasz jest debilizmem. Debilowaty debilizm. I daj sobie siana z tym przerzucaniem gnoju, bo staram sie rozmawiac. A ty od razu z chamskimi wstawkami.

Zyjesz w nieswiadomosci, poniewaz sadzisz ze cos trenujesz i juz kazdego chinczyka zlejesz:)) To jest madre tak??

Czyli jak ktoś przyznaje tobie rację to już musi tak być?? Dla mnie Style  w mordobiciach sa genialna sprawa i dlaczego ma ich nie byc?? W Mk jakby to porzadnie zrobili, a nie na odpierdziel to sadze,ze by swietnie sie sprawowalo.

A odnosnie twojego trenowania. Stosujesz taktyke: trenuje cos i kazdego pokonam:)) bo to full contact:)) Odnosnie słabości kyokushin karate proponuje tak jak napisałem: idz do jakiejs miejscowki gdzie to trenuja i zademonstruj im swoje full conatct:)

-Luna-


Adept

#98
Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:27:27 PM
Zyjesz w nieswiadomosci, poniewaz sadzisz ze cos trenujesz i juz kazdego chinczyka zlejesz:)) To jest madre tak??

Nie kolego, nie jest to mądre. Każde wywyższanie się jest głupie. Natomiast OBIEKTYWNIE patrząc, człowiek który trenuje formy z kung fu nie ma szans z kimś kto trenuje BJJ. I o to mi cały czas chodzi. Takie coś razi w oczy, bardziej niż słońce. A w Mortal Kombat właśnie tak mieliśmy. Nie sądzę, że ja trenuję, to jestem najlepszym. Sądzę za to i mam wysoce wielkie przekonanie zdobyte doświadczeniem, że trenując z Rafałem Królem, dwukrotnym vive-mistrzem Polski w Tajskim Boksie mam większe szansę w walce z kimś, kto trenuje karate kyokushin w którym nie uderza się rękoma w głowę. Rozumiesz? Hierarchia wartości. Pistolet zawsze będzie skuteczniejszy od łuku, dlatego w Avatarze wkurzało mnie, że kosmici z łukami dawali sobie radę z Mechami ważącymi 30 ton. Tak samo w tej sytuacji. Jeżeli widzę coś głupiego co mnie razi to piszę o tym. Nie ma szans w realnym świecie, aby zawodnik Tai Chi wygrał z jakimkolwiek bardziej brutalnym style. LOGIKA, po prostu LOGIKA i znajomość tematu.

A trenuję przekrojowo by mieć rozeznanie na każdej płaszczyźnie walki, stąd moje osądy takie jakie są.

-Luna-

Cytat: Adept w Czerwiec 21, 2010, 05:34:39 PM
(...)dlatego w Avatarze wkurzało mnie, że kosmici z łukami dawali sobie radę z Mechami ważącymi 30 ton.

Bo oni byli kozacko niebiescy i mieli fajne smoki:D I tytanowe dzidy +10 do trafień krytycznych na człowieka:p

Semek

#100
Cytat: Adept w Czerwiec 21, 2010, 05:34:39 PM
Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:27:27 PM
Zyjesz w nieswiadomosci, poniewaz sadzisz ze cos trenujesz i juz kazdego chinczyka zlejesz:)) To jest madre tak??

Nie kolego, nie jest to mądre. Każde wywyższanie się jest głupie. Natomiast OBIEKTYWNIE patrząc, człowiek który trenuje formy z kung fu nie ma szans z kimś kto trenuje BJJ. I o to mi cały czas chodzi. Takie coś razi w oczy, bardziej niż słońce. A w Mortal Kombat właśnie tak mieliśmy. Nie sądzę, że ja trenuję, to jestem najlepszym. Sądzę za to i mam wysoce wielkie przekonanie zdobyte doświadczeniem, że trenując z Rafałem Królem, dwukrotnym vive-mistrzem Polski w Tajskim Boksie mam większe szansę w walce z kimś, kto trenuje karate kyokushin w którym nie uderza się rękoma w głowę. Rozumiesz? Hierarchia wartości. Pistolet zawsze będzie skuteczniejszy od łuku, dlatego w Avatarze wkurzało mnie, że kosmici z łukami dawali sobie radę z Mechami ważącymi 30 ton. Tak samo w tej sytuacji. Jeżeli widzę coś głupiego co mnie razi to piszę o tym. Nie ma szans w realnym świecie, aby zawodnik Tai Chi wygrał z jakimkolwiek bardziej brutalnym style. LOGIKA, po prostu LOGIKA i znajomość tematu.

A trenuję przekrojowo by mieć rozeznanie na każdej płaszczyźnie walki, stąd moje osądy takie jakie są.

Ty dalej z tym Tai Chi . A walczyles z jakim w ogole, ze jestes tego taki pewien?? Ja sie nie znam ,bo nie trenuje.  Kolega trenuje własnie kyokushin i boks, takze wiem co to jest za ustrojstwo. Ale dla ciebie to juz pewnnie bedzie mma:P

Adet chyba niełudzisz się ze w brutalnej walce jak ty to nazywasz gosc od kyokushin nie bedzie walil po mordzie z piesci?? Odnosnie Muay Thai , sadze ze sanda jest bardziej kompletnym stylem.


Ale juz koniec, ja to wszystko znam tylko z ksiazek i ogladanych walk. Na koniec napisze tylko , ze pasjonuje sie SW, wlasnie dla tej gracji a nie brutalnosci. Gdyby mnie interesowalo niszczenie przeciwnika to bym trenowal.

A odnosnie MK bo troche offtop polecial:) Odnosnie MK, sam napisales ze to nie symulacja. Dlatego dlaczego w nim Tai Chi nie moze zlac jakiegos koksa od mma?? Dziwna logika, piszesz ze to nie symulacja, a pozniej sam robisz symalacje kto z kim ma jakie szanse:P

Semek

Cytat: -Luna- w Czerwiec 21, 2010, 05:46:41 PM
Cytat: Adept w Czerwiec 21, 2010, 05:34:39 PM
(...)dlatego w Avatarze wkurzało mnie, że kosmici z łukami dawali sobie radę z Mechami ważącymi 30 ton.

Bo oni byli kozacko niebiescy i mieli fajne smoki:D I tytanowe dzidy +10 do trafień krytycznych na człowieka:p


taa oni byli od akumy goukena blanki i shao khana:P tylko młotków im brakowoało

Adept

Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:46:49 PM
Ty dalej z tym Tai Chi . A walczyles z jakim w ogole, ze jestes tego taki pewien?? Ja sie nie znam ,bo nie trenuje.  Kolega trenuje własnie kyokushin i boks, takze wiem co to jest za ustrojstwo. Ale dla ciebie to juz pewnnie bedzie mma:P

Nie musi być Tai Chi. 70 % sztuk walki podanych w Mortal Kombat Deadly Alliance nie nadaje się do walki w pełnym kontakcie. Pytasz mnie czy walczyłem z kimś kto trenuje Tai Chi? Widać, że nie masz pojęcia o temacie, który ja traktuję poważnie. Nie, nie walczyłem, ponieważ Tai Chi to rekreacja ruchowa. Nie istnieją w tej dyscyplinie żadne zawody by móc sprawdzić się z takim delikwentem. Ba! w 70 % w/w sztuk walki w MK:DA, adepci nigdzie nie startują, ani nawet nie mają odmiany pełno-kontaktowej swojej sztuki walki, a Ty się mnie pytasz, czy walczyłem z kimś od Tai Chi. Dlatego jak coś, co NIGDY nie było i nie będzie walką można było wrzucić do Mortal Kombat? I to nie tylko wrzucić, ale i bezczelnie podać, iż najwięksi twardziele turnieje to trenowali? Czy to nie jest debilizm?

Semek

#103
Cytat: Adept w Czerwiec 21, 2010, 05:56:21 PM
Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:46:49 PM
Ty dalej z tym Tai Chi . A walczyles z jakim w ogole, ze jestes tego taki pewien?? Ja sie nie znam ,bo nie trenuje.  Kolega trenuje własnie kyokushin i boks, takze wiem co to jest za ustrojstwo. Ale dla ciebie to juz pewnnie bedzie mma:P

Nie musi być Tai Chi. 70 % sztuk walki podanych w Mortal Kombat Deadly Alliance nie nadaje się do walki w pełnym kontakcie. Pytasz mnie czy walczyłem z kimś kto trenuje Tai Chi? Widać, że nie masz pojęcia o temacie, który ja traktuję poważnie. Nie, nie walczyłem, ponieważ Tai Chi to rekreacja ruchowa. Nie istnieją w tej dyscyplinie żadne zawody by móc sprawdzić się z takim delikwentem. Ba! w 70 % w/w sztuk walki w MK:DA, adepci nigdzie nie startują, ani nawet nie mają odmiany pełno-kontaktowej swojej sztuki walki, a Ty się mnie pytasz, czy walczyłem z kimś od Tai Chi. Dlatego jak coś, co NIGDY nie było i nie będzie walką można było wrzucić do Mortal Kombat? I to nie tylko wrzucić, ale i bezczelnie podać, iż najwięksi twardziele turnieje to trenowali? Czy to nie jest debilizm?


Dobra to nie ja pisalem ze Tai chi nie ma szans z full contact. Jak nie ma szans na walke to skad to wiesz??? Piszesz mi tu farmazony o walce z kims od tai chi ,a pozniej robisz ze mnie idiote. troche niekonsekwentny jestes:)) Sam widzisz napisałeś że 70% nie jest uzywanych w walce tylko dla treningu, zen itd. troche nie jest to w porzadku:P

Jesli starasz sie ze mnie robic debila to nie pogadamy, bo ja staram sie rozmawiac o tym co mnie interesuje. A ty raz piszesz jedno, a pozniej drugie.

Adept

Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 06:04:32 PM
Dobra to nie ja pisalem ze Tai chi nie ma szans z full contact. Jak nie ma szans na walke to skad to wiesz??? Piszesz mi tu farmazony o walce z kims od tai chi ,a pozniej robisz ze mnie idiote. troche niekonsekwentny jestes:)) Sam widzisz napisałeś że 70% nie jest uzywanych w walce tylko dla treningu, zen itd. troche nie jest to w porzadku:P

Przeczytaj jeszcze raz moje posty. Wyraźnie pisałem o co mi chodzi z tym Tai Chi. Gdybyś znał sztuki walki z autopsji, a nie z opowiadań i filmów, to wiedziałbyś o czym mówię.  Poza tym nadal nie odpowiadasz na moje pytania. Tym razem jasno napiszę:

- Jeżeli 70 % stylów w Mortal Kombat Deadly Alliance to głównie formy i kata, nie przydatne do walki, nie mające full kontaktu, to czy nie głupie jest przydzielanie ich do najbardziej brutalnych wojowników na świecie? Czy nie mam racji pisząc, że style w Mortal Kombat to głupota nad głupotą? Czy nie naciąganym jest porównywanie czegoś co jest sztuką, z czymś co jest sportem? A W Mortal Kombat 5 tak właśnie było. Stawiali sztukę na przeciwko sportowi i ja miałem uwierzyć, że to niby jest logiczne i może się zdarzyć? Proszę odpowiedz.

Semek

Chyba mylimy co nieco. Pomijajac MK,  tam wg mnie takie zestawienia pasują, bo ogolnie panuje wszechobecna fantastyka i magia. Takze mnie to nie razi tak jak sztywnosc ciosow. Natomiast w rzeczywistosci, sam sobie odpowiedzialeś nawet nie ma szansy zeby sie zmierzyli. A kung fu to nie tylko kilka styli rekreacyjnych. Poza tym Tai chi obenie jest uwazane za rekreacje, a w zeszlych wiekach, było dla chińskich wojowników tym czy dl asamurajow ju jitsu.taka Sanda w moim mniemaniu jest bardzo brutalnym i skutecznym stylem obrony i ataku. W full conatct sie sprawdziło wysmienicie i ludzie walczacy muay thai sobie z nimi nie radza. Po prostu Sanda w ruchu wyglada jakbys polaczyl zapasy, przechwyty i muai thai. Masz tutaj linka
http://www.youtube.com/watch?v=4FCDKabF7YQ

Odnosnie Mk juz napisalem. Mi to nie przeszkadza ,ze ktos walczacy tai chi wpierdoli kick bokserowi:P Mk jest bardzo chinski i tyle . Nic na to nie poradzisz, bo to jest MK tam sie chinczycy nie pierdola:P. Mnie tylko razi Sztywnosc


davidkoz

Koledzy koniec na temat własnych doświadczeń i wracamy tylko do tematu, bo nie chce przenosić nic do kosza.

Hateous

#107
Respekt +1000 za ten tekst:D haha:D

Ja osobiście trenowałem, Choy Lee Fut Kung Fu i kyokushin karate, niestety to było jak byłem mały i gówno rozumiałem;p a do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć;p I teraz wchodząc na ten temat czy to dobrze czy żle, że te style są w MK czy nie są to moim zdaniem to po prostu zależy od człowieka:) Adept z tego co czytam ma dużą wiedzę na ten temat i to jest taka Twoja zajawka:) Nigdy wcześniej osobiście o tym nie myślałem, ale ten Twój post, gdzie pisałeś o Kano lejącym się w jakimś cieńkim Kung Fu mnie tak zaintrygował:D i zmusił do własnej refleksji na ten temat:P:D A to się zwykle udawało tylko profesorom na studiach w czasie sesji;p;p;p
I mi to wisi czy są te style czy nie:) Jak są to można się po fazować troszkę jeśli się okaże, że dana postać, którą lubisz grać trenuje to samo co Ty:) A jak ich nie ma to tym bardziej mi to nie przeszkadza;p a jak widzieliśmy na trailerze to nic o stylach nie pisze pod spodem:) Więc luzik:) MK to w końcu gra:)

----------------------------------------------------------------------------

ostrzeżenie za offtop, Davidkoz

Semek

jasne ,że nie przeszkadza. Ja do znudzenia bede prawił, żeby sobie dali spokoj z walkami kukiel:) plastikowi mowie stanowcze nie:P

Adept

#109
Dawidzie, mam inny pomysł. Bo w sumie posty ciekawe i są kontynuacją pierwszego postu stąd: http://mk.honmaru.pl/forum/index.php?topic=1217.0 - Więc przenieś te nasze posty tutaj. Bo tam gadaliśmy o sztukach walki w Mortalu, więc jak najbardziej tam pasują, a tu nie będą zaśmiecać :)

Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:46:49 PM
Adet chyba niełudzisz się ze w brutalnej walce jak ty to nazywasz gosc od kyokushin nie bedzie walil po mordzie z piesci?? Odnosnie Muay Thai , sadze ze sanda jest bardziej kompletnym stylem.

Trenuję Sandę od 2005 roku w klubie "Bushi Ryu" pod okiem trenera Rafała Szydłowskiego. To bardzo miłe, że mówisz mi o sporcie walki, który trenuję od lat. To również miłe, że nie trenując go znasz się na nim. Otóż powiem Ci, że kompletnie się mylisz. Po pierwsze zasady Sandy nastawione są na rzuty, za to jest najwięcej punktów. Motoryka ruchu przy kopnięciu również jest inna. Panuje u nas tendencja wysokich kopów, gdyż ręce schodzą na dalszy plan ponieważ one używane są do chwytania bardziej niż boksowania. Natomiast Tajski Boks nastawiony jest na wyniszczenie przeciwnika. W brutalnej walce na ogólnych zasadach Sanda przegrywa z Tajskim Boksem. Mówię Ci to po moim doświadczeniu, po wielu konfrontacjach i jako wiedzę, którą praktykuję latami pod okiem trenerów. Niestety mimo, że trenuję Sandę, w walce często dostaję łomot od Rafała Króla, który jest vice mistrzem Polski w Tajskim. Po prostu inne techniki, bardziej brutalne. Dlatego proszę Cię nie mów o tym, czego nie doświadczyłeś lub czego nie przegadałeś z ludźmi, którzy życie temu poświęcili.

Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:46:49 PM
Ale juz koniec, ja to wszystko znam tylko z ksiazek i ogladanych walk. Na koniec napisze tylko , ze pasjonuje sie SW, wlasnie dla tej gracji a nie brutalnosci. Gdyby mnie interesowalo niszczenie przeciwnika to bym trenowal.

Tym się właśnie różnimy. Oprócz wiedzy z naszej ulubionej dziedziny posiadam również doświadczenie. Walczyłem na IX lidze BJJ, na Grand Prix Polski w Jiu-Jitsu, czy na ringach w Anglii. Więc naprawdę mnie to razi w oczy, jak właśnie styl z "gracją" wygrywa z brutalnym G'n'P.

Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:46:49 PM
Chyba mylimy co nieco. Pomijajac MK,  tam wg mnie takie zestawienia pasują, bo ogolnie panuje wszechobecna fantastyka i magia

Kolego, ja to rozumiem, to jest gra komputerowa etc. Jednak mam pełne prawo wczuć się i traktować poważnie to co wymyślili programiści. W innym przypadku jaki sens by był w grach komputerowych czy w filmach? Jednak jeżeli fantastyczna historia turnieju Mortal Kombat nagle zapożycza z REALNEGO świata style walki, które na dodatek znam, to mam pełne prawo czuć się skrzywiony.


Cytat: król maciuś1wszy w Czerwiec 21, 2010, 05:46:49 PM
taka Sanda w moim mniemaniu jest bardzo brutalnym i skutecznym stylem obrony i ataku. W full conatct sie sprawdziło wysmienicie i ludzie walczacy muay thai sobie z nimi nie radza. Po prostu Sanda w ruchu wyglada jakbys polaczyl zapasy, przechwyty i muai thai

Właśnie. Problem polega na tym, że my w Sandzie trenujemy najpierw rzuty, potem kopnięcia i klincz, a na końcu uderzenia rękami. Natomiast tajski boks skupia się na klinczu, nogach i dopiero później na rękach. Ma o jeden wielki element mniej: Rzuty. Zatem uwierz mi, że jakiekolwiek walki Sanda vs. Muai Thai widziałeś, są to tylko wyjątki potwierdzające reguły. A trenuję i chiński boks i tajski boks. Mam więc rozrzut i rozeznanie.




to, że jeden mod anulował ci warna nie oznacza, że wolno ci kasować teksty innego moda. tego robić NIE WOLNO.

Semek

#110
Chyba , ze tak. Ale ten chinczyk na filmikach to jakis mega kozak. Ogladalem wiele jego walk i malo kiedy sie meczyl z przeciwnikiem. Idzie jak przecinak:)
ogldalem tez program w tv mistrzowie walki cos takiego i pokazywali jakis styl militarny chinskich wojsk. Bodajrze militarna odmiane sandy. Ale rzeznia pokazyzywali krav mage, combat 56  ale to mnie bardzo zaskoczylo, bardzo agresywnie to wygladalo.

Zawsze jak ogladam walki roya gracie to od razu leci do parteru. A raz widzialem jak walczyl z judoka, ktory nie dal sie przewrocic ,a pozniej go po prostu na lezaco "udusil". Wszedzie ludzie pisza ze bjj jest slabe w stojce, w odroznieniu od judo.


Dobra koniec bo sie offtop niezly zrobil:P

Mati

Uwazam, ze kung fu jest jedna z najlepszych sztuk walki, albo najlepsza !!!

Hateous- I teraz wchodząc na ten temat czy to dobrze czy żle, że te style są w MK czy nie są to moim zdaniem to po prostu zależy od człowieka:)

W 100% sie z toba zgadzam.

davidkoz

Przeniosłem tego offtopa tutaj, bo bardziej pasuje i nie zaśmieca tamtego tematu.

Ostrzeżenia anulowane, bo miałem przenieść temat, ale nie miałem na to czasu. Następnym razem proszę nie offtopować, bo po kolejnym ostrzeżeniu nie będzie kolejnego i król maciuś1wszy nie ma z czego się śmiać, ponieważ tak jak nie piszemy posta pod postem nie offtopujemy zaśmiecając temat.

Tekken Kombat

1.To że po MKII Midway zwolnił Daniela Pesine i Scorpion wyglądał w UMK3 i MKT jak pedał.
2.To ze Kitana jest coraz brzydsza :zaczęło się w MK4/MKG i w MK:DA sytuacja się poprawiła* a w MK:A znowu pogorszyła i w MK vs DC była troche zrobiona na odpierdol.Chociaż nie tylko ona gorzej wygląda w nowych Mortalach.
3.To że bez znajomości ciosów nie da się przejść żadnego Mortala
4.To że MK1 na Snes-a jest taki okrojony
5.To że po MK1 w wersjach konsolowych jest ograniczona Creditsów.
6.To że MK3 nie ma Scorpion'a,Cage'e i Kitany
7.To że czasami jest Cyrax ale nie ma Scorpiona
8.To że Kitana jest tak często pomijana (ciekawe jakby pojawiła się w MK1)
9.To że w MK1 nie można grać Reptile'm ani Error Macro (już pamiętam dokładnie jego nazwy)
10.To że Kitana jest jedyną taką w miare laską w Mortalach
11.To że Bo Rai Cho jest taki zjebany
*w wersji na Game Boy'a Advance niekoniecznie
Jak coś jeszcze mi się przypomni to napisze

SlaveMe TortueMe KillMe


Tekken Kombat

Sory że musiałem zjechać wasze MK z dzieciństwa ale niektóre wady naprawde się rzucają w oczy

Adept

#116
Ja jako nadworny forumowy nudziarz odpiszę na parę punktów:

Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 12:28:03 PM
1.To że po MKII Midway zwolnił Daniela Pesine i Scorpion wyglądał w UMK3 i MKT jak pedał.

Nie za bardzo rozumiem co ma Daniel Pesina do wyglądu Scorpiona w Mortal Kombat 3: Ultimate. Czy to jest wygląd pedała?



Bo moim zdaniem niczym się Scorpion nie różni od innych ninja w grze, a uważam tę grę po Mortal Kombat II za najlepiej dopracowaną jeżeli chodzi o stroje wojowników.

Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 12:28:03 PM
2.To ze Kitana jest coraz brzydsza :zaczęło się w MK4/MKG i w MK:DA sytuacja się poprawiła* a w MK:A znowu pogorszyła i w MK vs DC była troche zrobiona na odpierdol.Chociaż nie tylko ona gorzej wygląda w nowych Mortalach.

Zgadzam się. Kitana najpiękniejsza była w endingu do Mortal Kombat II. Później maszkara. Wolę już Mileenę.

Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 12:28:03 PM
3.To że bez znajomości ciosów nie da się przejść żadnego Mortala

Wydaje mi się to akurat wielkim atutem. Mortal Kombat to jest gra, którą trzeba przechodzić na "taktykę" i obeznanie w ciosach i słabościach przeciwników. Nie jest to kolejna gra, w której mashowanie przycisków jest opłacalne. Spróbujcie przejść Mortal Kombat I do Mortal Kombat Trilogy naparzając bez ładu i składu klawisze. Po prostu niemożliwe! Dlatego jak najbardziej plus dla faktu konieczności nauki ciosów. Poza tym co to za radość z gry która jest mordobiciem jak się ciosów nie zna? Pamiętam jak we wczesnych latach 90 za Chiny nie mogłem zrobić Hurrican Kick Ryu czy Kenem, a Kuzyn robił i nie chciał mi powiedzieć. Mimo, że ciągle grałem Guilem, to jednak odbiło mi się to na psychice, że nie potrafiłem zrobić kombinacji na Hurrican Kick (Góra,ukos,przód+fire). Do czego zmierzam? Ano do tego, że... Przez te wszystkie lata mrok we mnie wzrastał, a dusza rdzewiała na kolor płowy. Byłem z tyłu, byłem gorszy nie umiejąc Hurrican Kicka... Byłem nikim. Mając wiedzę na wyciągnięciu ręki, w głowie kuzyna, nie mogłem jej wykorzystać, gdyż ten milczał jak grób śmiejąc się mówiąc "no nie powiem ci, nie wiem". Jednak robił ten cios, więc wiedział i to dawało mu nade mną przewagę. Zacząłem więc popadać w coraz większą depresję. W końcu założyłem czerwone kimono i doszedłem do wniosku, że aby poznać cios Kena, trzeba stać się Kenem. Założyłem więc czerwone kimono i wyjechałem w tym czasie do Japonii do Ryu, aby on mnie nauczył Hurrican Kicka. Ryu zgodził się na naukę. Często w dziwnych ćwiczeniach i pozach kazał mi tkwić, aż ciało samo przyzwyczai się i uzna je za naturalne. Taka była istota Huragan Kicku...



Po dekadzie treningów, mogę śmiało powiedzieć, że nauczyłem się tego ciosu, a ćwiczenia z Ryu rozciągnęły moje nogi do tego fenomenalnego kicka. Skumałem się więc z Kenem (Do którego nie wiem dlaczego najpierw nie pojechałem...) i zostałem jego następcą. Ojciec i syn, by razem rządzić galaktyką... Pojechaliśmy do Rosji, aby tam zniszczyć naszego głównego wroga Zangiefa. Mając w swoim arsenale dwa Hurrican Kicki Zangief był bez szans. A świat już nigdy nie był taki sam... Można to było wyczuć w powietrzu, można to było wyczuć w wodzie, można to było wyczuć w ziemi...



Zawsze jest ich dwóch - Uczeń i mistrz.

Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany - bez wiedzy o ciosach grają tumany!

Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 12:28:03 PM
7.To że czasami jest Cyrax ale nie ma Scorpiona

Cyrax akurat nie ma nic wspólnego ze Scorpionem. Już prędzej Human Smoke czy Smoke.


Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 12:28:03 PM
8.To że Kitana jest tak często pomijana (ciekawe jakby pojawiła się w MK1)

Zgadzam się w 100 %. Jej rzut wachlarzem uważam za najlepszy specjal w historii Mortal Kombat. W moim malutkim rankingu wyprzedza nawet linkę Scorpa i zamrażanie Suba.


Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 12:28:03 PM
11.To że Bo Rai Cho jest taki zjebany

Dobrze! ;D

Tekken Kombat

1.Może nie koniecznie miałem na myśli że wygląda jak pedał ale Scorpion nie jest taki zajebisty jak w MK1 i MK2.
7.Wkradł się tutaj błąd,zamiast Sektor napisałem Scorpion (Ogólnie chodzi o to że Sektor jest bardziej zajebisty niż Cyrax a Cyrax jest częściej w Mortalach i to jest niesprawiedliwie)


Adept

Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 04:51:24 PM
1.Może nie koniecznie miałem na myśli że wygląda jak pedał ale Scorpion nie jest taki zajebisty jak w MK1 i MK2.

No oki, ale w czym objawia się ta jego mniejsza zajebistość?
- Wygląda podobnie? Wygląda
- Ma linkę? Ma
- Ma teleport? Ma

Nie wiem więc na jakiej podstawie twierdzisz, że Scorpion z trójki jest mniej fajny od tego z dwójki. No chyba, że przeszkadza Ci sam klimat trójki. Jednak to już nie wina Daniela Pesiny, a Twojego nastawienia.

Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 04:51:24 PM
7.Wkradł się tutaj błąd,zamiast Sektor napisałem Scorpion (Ogólnie chodzi o to że Sektor jest bardziej zajebisty niż Cyrax a Cyrax jest częściej w Mortalach i to jest niesprawiedliwie)

Ja kładę znak równości między wszystkimi cyborgami.
Cyrax - Fenomenalna siatka i animality + granaty
Sektor - Najbardziej zły z cyborgów, a jego rakiety naprowadzające to cudo
Smoke - Scorpion(Linka) + Sektor(Teleport) = Combo miód

Ninja-Spectre

Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 04:51:24 PM
1.Może nie koniecznie miałem na myśli że wygląda jak pedał ale Scorpion nie jest taki zajebisty jak w MK1 i MK2.
7.Wkradł się tutaj błąd,zamiast Sektor napisałem Scorpion (Ogólnie chodzi o to że Sektor jest bardziej zajebisty niż Cyrax a Cyrax jest częściej w Mortalach i to jest niesprawiedliwie)



1. Ale tak napisałeś. Stroje Nindży trochę słabsze niż w MK2, chociaż lepsze niż w MK1 moim zdaniem.

7. W sumie tu się zgadzam. Cyraxowi spiepszyli historię w kolejnych częściach (jak i stroje alternatywne), Sektor pozostał dalej mroczny, zły i w sumie najbardziej tajemniczy :).

Jeżeli chodzi o występowanie to Cyrax ma tylko 1 grę więcej (w MKDA). Jeżeli w MK9 nie będzie Cyraxa to będzie remis.

-Luna-

Cytat: Adept w Lipiec 06, 2010, 04:29:49 PM
Mortal Kombat to jest gra, którą trzeba przechodzić na "taktykę" i obeznanie w ciosach i słabościach przeciwników.
Eee tam, na automatach to co najwyżej musiałeś znać skrypty gry aby cie nie ruchano na lewo i prawo, bo chyba każdy wie iż przeciwnik zawsze wie przed tobą jaki ruch zrobiszXD Dlatego nie szukał bym tu "słabości przeciwników" a bubli (celowych chyba) w skrypcie który nagminnie rucha i miał docelowo wyciągać kasę:p

Cytat: Adept w Lipiec 06, 2010, 04:57:00 PM
No oki, ale w czym objawia się ta jego mniejsza zajebistość?
- Wygląda podobnie? Wygląda
- Ma linkę? Ma
- Ma teleport? Ma

Nie wiem więc na jakiej podstawie twierdzisz, że Scorpion z trójki jest mniej fajny od tego z dwójki.

Więc JA cię oświecę. Scorpion w MK3 to ciota bo nie ma zajebistego ciosu "haka" nóżkami który to nie przydawał się do niczego prócz upadlania przeciwnika, że dał się wrobić na tak słaby special;p
DLATEGO Scorpion w UMK3 i MKT nie był fajny;p Zero napinki jaką serwował w "dwójce";( Inna sprawa, że zawsze pozostaje Nightwolf i jego barki (siema Cobra) ]:->

Adept

Miałem pisać o nożycach, ale pomyślałem sobie, że nikt normalny o tym nie będzie wspominał, jako że ukazały się tylko w Mortal Kombat II ;D no ale cóż ;D  Z jednej strony rację masz, bo Death Dealer często mi robi te nożyce, by mnie zdetronizować i sfrustrować, jednak z drugiej strony cios ten daje free hit dla przeciwnika. Jeżeli w odpowiednim momencie po nożycach zrobimy uppercupt, to Scorpion wylatuje. Na 80 % mi wchodzi w walkach z Kamilem. Dlatego teraz zastanawia się dwa razy zanim mi nożyce zrobi. Jednak nie było tego ciosu też w jedynce, dlatego pominąłem go w rozprawie z Ognistym Scorpionem.


-Luna-

I to był twój błąd bo cios to zacny i mocno upadlający:D

Martins

#123
Cytat: FireScorpion231 w Lipiec 06, 2010, 12:28:03 PM
2.To ze Kitana jest coraz brzydsza :zaczęło się w MK4/MKG i w MK:DA sytuacja się poprawiła* a w MK:A znowu pogorszyła i w MK vs DC była troche zrobiona na odpierdol.Chociaż nie tylko ona gorzej wygląda w nowych Mortalach.

Jak dla mnie najlepsza była w DA w drugim ( chyba fioletowym) stroju bez maski, w innych częściach to raczej padaka.

-Luna-

A jak się wam podobała Kitana filmowa;p?

Martins

Cytat: -Luna- w Lipiec 07, 2010, 11:08:52 AM
A jak się wam podobała Kitana filmowa;p?

Raczej nie gustuję w brunetkach, ale Talisa w kwestii wizualnej to był zdecydowanie strzał w dziesiątkę, szkoda, że podczas każdej sceny walki wypadała raczej sztywno.

Tekken Kombat

Słuchaj Martins akurat Kitana lepsza była w niebieskim z maską.Ale devolper wersji na GBA spierdolił sprawe i dał ten fioletowy i drugi taki sam tylko pomalowany na czerwono (o czym już chyba mówiłem w pierwszym poście).Ten fioletowy z MK:DA był jej najgorszy w całej serii.
W MK:The Movie tak jak w MK vs DC też jest na odpierdol,nie wiem jak wygląda w MK:Anilhation więc nie ocenie.Mam nadzieje że jak będzie w MK9 to jakoś będzie wyglądać

Ninja-Spectre

Właśnie w MKDA ten alternatywny strój Kitany był super. Kitana raczej dobrze wypadała, już gorzej z Sonyą bywało.

Death Dealer

#128
Cytat: Adept w Lipiec 06, 2010, 06:45:46 PM
Miałem pisać o nożycach, ale pomyślałem sobie, że nikt normalny o tym nie będzie wspominał, jako że ukazały się tylko w Mortal Kombat II ;D no ale cóż ;D  Z jednej strony rację masz, bo Death Dealer często mi robi te nożyce, by mnie zdetronizować i sfrustrować, jednak z drugiej strony cios ten daje free hit dla przeciwnika. Jeżeli w odpowiednim momencie po nożycach zrobimy uppercupt, to Scorpion wylatuje. Na 80 % mi wchodzi w walkach z Kamilem. Dlatego teraz zastanawia się dwa razy zanim mi nożyce zrobi. Jednak nie było tego ciosu też w jedynce, dlatego pominąłem go w rozprawie z Ognistym Scorpionem.




A mi się nożyce podobają!! :-P Mimo, że faktycznie duża "kara" jest po jego wykonaniu. Podobają mi się wizualnie, efekciarski cios specjalny dobry na "DANGER" oponenta. Pięknie można nim zakończyć walkę! Coś wspaniałego!

A co do "lepszości" Scorpiona w MK2 a MKT to... w MKT Scorpion otrzymał dodatkowy teleport do przodu, co świetnie się sprawdzało.

(Nie wiem czy pamiętacie, ale Kung Lao (klasyczny) w MKT tez miał nowy cios specjalny ;).)


Strój według mnie najlepszy był w MK1 i MK2, później to wszystko było już za plastikowe, ale mimo wszystko ninja grani przez Johna Turk'a byli zajebiście mroczni, dynamiczni, potżni! [nie szata zdobi człowieka (?)]

Można się śmiać, że ninja w Mortal Kombat są kolorowi, ale kto chciałby stanąć na drodze np. Raina czy Ermaca z UMK3? Ręka do góry.


A co mnie wkur*** w Mortal Kombat? Granie z komputerem (MK-MKT) który jest pieprzonym oszustem i telepatą. Ostatnio Sub-Zero w MKII zrobił ślizgawkę i ułamek sekundy po tym rzucił energię... A przecież tak się nie da! Można tylko jedno albo drugie, ale nie oba na raz!
Albo to, że szybciej robią uppercuty, no ludzieee. I wku**ia mnie Kintaro jak ciągle mną rzuca :)

Pozdro



kemot722

Ciekawy temat. Pewna odmiana od tematów typu: za co kochasz całą serię MK lub wybraną grę.

No to jazda:

MK1
- odblokować Reptile'a równie łatwo jak wygrać na loterii
- mało grywalnych postaci
- idiotyczna cenzura choćby w wersji na MegaDrive/Genesis (w ramach Fatality Sub Zero robi uppercut'a, który posyła przeciwnika ponad górną krawędź ekranu, brak Stage Fatality na Pit)
- system pozwala na kasowanie dużej ilości paska samym klepaniem High Punch lub Low Punch


MK2
- Babality
- AI jasnowidza (np. AI zawsze kucnie pod Fireball)

MK3
- Babality, Mercy, Animality... (co za dużo, to nie zdrowo)
- mało postaci docenionych we wcześniejszych wydaniach gry
- Stryker (za całokształt, do FPS z nim)
- fabuła: ile razy Shao może atakować ziemię (no, cóż nekromancja z Sindel była poraz pierwszy)

UMK3
- do dwóch razy sztuka (w drodze do doskonałej "trójki")
- Babality, Mercy, Animality... (co za dużo, to nie zdrowo)
- Stryker (za całokształt, do FPS z nim)
- fabuła: ile razy Shao może atakować ziemię (no, cóż nekromancja z Sindel była poraz pierwszy)
- AI mniej ciekawe niż w MK3

MKT, czyli wrzucić wszystko po trochu, byle jak i wymieszać
- grafika nie najlepszej jakości, w tym areny
- błędy w wykończeniach (rzucony kapelusz klasycznego Kung'a Lao nie chce ściąć głowy, przeciwnik nie krwawi przy wbijanych ostrzach Baraki, uppercut'y, które nie chcą trafić w przeciwnika przy Stage'ach i wiele innych)
- Babality, Mercy, Animality, Brutality... tylko gwałtu brakuje (co za dużo, to nie zdrowo)
- słabo dostosowane postacie z MK1 i MK2 do systemu MK3/UMK3
- 3 postacie w Endurance, jakby 2 nie wystarczały

MK4, czyli 3D, choć w sumie po co
- side in/out (schodzenie w bok działa z małym, ale istotnym opóźnieniem, czasem nie zaskoczy wcale, więc rzadko sie stosuje)
- praca kamery, która czasem pokazuje wszystko, co nie istotne dla rozgrywki
- Jarek, nie Kano, bo Midway koniecznie chciało dać nową postać (nowy design, nowe imię)
- najbrzydsza Kitana w historii MK

MKG, czyli poprawka MK4, ale czy na pewno
- problem side in/out nie rozwiązany
- teraz to kamera ma porządnego świra
- Sektor jako ukryta postać
- Noob Saibot i jego speciale (za mało ich! teleport+rzut i fireball to za mało), wycięli mu fireballa ze skoku, który był w MK4, jakby Noob już w pierwotnym MK4 był za mocny

MK:DA
- możliwość blokowania rzutów (paranoja w systemie)
- możliwość chodzenia wokół przeciwnika przez całą walkę (no to, albo blokujemy na full, albo chodzimy w kółko - tak też niektórzy gracze niestety grają, a AI jest w tym mistrzem)
- wymyślne style walki, które wybranymi animacjami zmieniają walki w pokazy gimnastyczne (jakby stylów nie można było zostawić Tekken'owi, Virtua Fighter'owi... i tego typu bijatykom)
- odzew braku pomysłu na nowe postacie np. Mavado, facet na gumkach

Martins

#130
MK1
- cenzura, o której mówisz, w wersji MD był obecna, ale istniał też kod, który wpisywało się chyba w opcjach i fatale oraz stage fatality stawały się brutalne  ;D
Na SNESie nie grałem, ale z tego co wiem, oryginalnych wykończeń nie można było odblokować.
- mówisz o walce z Reptile'm czy sterowaniu tą potacią?
MK2
- jak dla mnie, to AI w dwójce był mimo wszystko dużo lepszy, niż w MK3, UMK3 i MKT. W tamtych grach były takie walki, w których po prostu z góry byłeś skazany na porażkę. Komputerowy przeciwnik przewidywał wszystko. Obrywałeś parę razy, aż w końcu przychodził pojedynek, w którym wygrywałeś bardzo łatwo. W dwójce można było każdą postacią ( nie tylko Smoke'iem, jak w MK3) wypracować patent na każdego przeciwnika i przejść całą wieżę bez kontynuacji.

MK3
- Kahn zaatakował Ziemię po raz pierwszy, fabuła drugiej części gry koncentrowała się na samym turnieju, który (chyba) odbywał się w Zaświatach. Imperator pierwszy raz w historii turnieju złamał zasady MK.

MK4
- Kitana była obecna w tylko w wersji Gold

MKDA
- Nie rozumiem zarzutów odnośnie systemu walki. Przeszkadza Ci to, że jak grasz, twój przeciwnik może blokować lub schodzić z linii ataku?

robaczek

Kitana była w MK4, tylko trzeba było dodać do gry jakiś patch czy cuś... z tego co pamiętam, podmieniało się ją na Tanyę.

Ninja-Spectre

Tak była jako ukryta postać. Wyglądała jak Tanya, tylko miała czarny strój. W zasadzie to była niedokończona postać (bo podobno Boon bł niezadowolony z małej liczby nowych postaci i zrobił Tanyę, zamiast Kitany), bo nie miała nawet swoich ciosów, tylko 1 cios od Tanyi i 1 od Sonyi, z tego co pamiętam.

Mateuka

hmm a ona nie była ukryta pod przyciskiem "HIDDEN" w oknie wyboru zawodnika? bo napewno był tam Goro i Noob Saiboot.

Sim

Była ale dopiero po tym jak zainstalowałeś patch. Bez tego nie pograsz nią sobie.

ReVille

Wkurwiają mnie wszystkie części Mortala po "Czwórce" mam nadzieje że MK 2011 to zmieni a po trailerach wiem że zmieni  ;D

Mmati



-> Kenshi: Tai Chi... Rekreacja ruchowa, kompletnie nie nadająca się sztuka walki do realiów Mortal Kombat. Tai Chi to głównie powolne ruchy które mają przybliżyć trenującego do wszechświata, nirvany czy po prostu dodać zdrowia, ale w porządku mógł to trenować rekreacyjnie ;-) ratuje go genialne San Shou. 


tak dla wiadomości, tai chi to sztuka walki, ale teraz jest bardziej znana jako rodzaj rekreacji.

george19966

Dla lepszej  czytelności napiszę w punktach:

*  Największym błędem (Według mnie) był brak Fatali w MK: Armagedon.
Może własnie dlatego aktualnie gram w deception, który posiada po 2 fatality oraz świetny, tryb " Chees Kombat"

* Może sam sobie przeczę, ale dużym błędem i to co mnie wkurza, to brak człowych, i fajnych wedlug mnie postaci w MK: D - są to Shinnok, Kitana, Repitile, Cyrax , Sektor i Quan chi.
Ratuje to fakt że są: Barraka, Mileena, Scorpion, Ermac, Sub Zero.

* Nie potrzebne, i robione na siłe postacie: ( Fujin, Reiko, Kobra, Jarek, Darrius, Dairou )

Oczywiscie znalazło by się tego wiecej, ale nie specjalnie lubie narzekać na moją ukochaną grę, Więc zachowam je dla siebie.: )

ReVille

Cytat
* Nie potrzebne, i robione na siłe postacie: ( Fujin, Reiko, Kobra, Jarek, Darrius, Dairou )

przecież Fujin był zajebisty bardzo fajna postać, Reiko był jeszcze zajebistrzy :D

george19966

Cytat: ReVille w Luty 19, 2011, 08:57:25 PM
Cytat
* Nie potrzebne, i robione na siłe postacie: ( Fujin, Reiko, Kobra, Jarek, Darrius, Dairou )

przecież Fujin był zajebisty bardzo fajna postać, Reiko był jeszcze zajebistrzy :D

Szczerze Powiedziawszy, pisze tak, poniewaz nie umiem nimi grac! ;D
Ja jestem troche dziwny, bo bardzo lubie ogladac MK, a z graniem..ee...troche ciężej! :)
Prosty przykład: W MK: Armagedon, na poziomie najprostszym, umialem przejsc do końca tylko Mileeną i Reptilem, używając tego samego ataku :)

ReVille

szczególny dar  ;D ;D ja mam taki że jakiej bijatyki się nie tknę to daję rade :) chociaż w MKvDC za chu. nie mogę tego kombo chalange zaliczyć  :-[

johnx

Mój dar jest najlepszy... Popatrzę z pół godziny na planszę wyboru postaci i już wiem, czy jest Scorpion....

Cytat: george19966 w Luty 19, 2011, 07:37:05 PM
Dla lepszej  czytelności napiszę w punktach:

*  Największym błędem (Według mnie) był brak Fatali w MK: Armagedon.
Może własnie dlatego aktualnie gram w deception, który posiada po 2 fatality oraz świetny, tryb " Chees Kombat"

* Może sam sobie przeczę, ale dużym błędem i to co mnie wkurza, to brak człowych, i fajnych wedlug mnie postaci w MK: D - są to Shinnok, Kitana, Repitile, Cyrax , Sektor i Quan chi.
Ratuje to fakt że są: Barraka, Mileena, Scorpion, Ermac, Sub Zero.

* Nie potrzebne, i robione na siłe postacie: ( Fujin, Reiko, Kobra, Jarek, Darrius, Dairou )

Oczywiscie znalazło by się tego wiecej, ale nie specjalnie lubie narzekać na moją ukochaną grę, Więc zachowam je dla siebie.: )


* No fakt, Deception pod tym względem rządzi... Mnie wukrzają, i to bardzo fatale w MKDA. Pracowali 5 lat nad grą i nie zdołali wymyślić nic ciekawego.

* Mi ich wcale jakoś nie brakuje. W MKDA była większość z tych których Ci brakuje.

* Z tym się zgodzę... No może poza Dairou... Jakoś go drania polubiłem.... :)

george19966

Cytat: johnx w Luty 20, 2011, 12:05:50 AM
Mój dar jest najlepszy... Popatrzę z pół godziny na planszę wyboru postaci i już wiem, czy jest Scorpion....

Cytat: george19966 w Luty 19, 2011, 07:37:05 PM
Dla lepszej  czytelności napiszę w punktach:

*  Największym błędem (Według mnie) był brak Fatali w MK: Armagedon.
Może własnie dlatego aktualnie gram w deception, który posiada po 2 fatality oraz świetny, tryb " Chees Kombat"

* Może sam sobie przeczę, ale dużym błędem i to co mnie wkurza, to brak człowych, i fajnych wedlug mnie postaci w MK: D - są to Shinnok, Kitana, Repitile, Cyrax , Sektor i Quan chi.
Ratuje to fakt że są: Barraka, Mileena, Scorpion, Ermac, Sub Zero.

* Nie potrzebne, i robione na siłe postacie: ( Fujin, Reiko, Kobra, Jarek, Darrius, Dairou )

Oczywiscie znalazło by się tego wiecej, ale nie specjalnie lubie narzekać na moją ukochaną grę, Więc zachowam je dla siebie.: )


* No fakt, Deception pod tym względem rządzi... Mnie wukrzają, i to bardzo fatale w MKDA. Pracowali 5 lat nad grą i nie zdołali wymyślić nic ciekawego.

* Mi ich wcale jakoś nie brakuje. W MKDA była większość z tych których Ci brakuje.

* Z tym się zgodzę... No może poza Dairou... Jakoś go drania polubiłem.... :)

Ale wiesz, przypomnialem sobie jeszcze kilka bez użytecznych:
Mokap, Kenshi, i Chameleon/Khameleon.

Wiesz...W Deadly grałem..ale tam jest tylko 1 fatality..troche szkoda..

johnx

Zależy od gustu... Chameleon podobał mi się tylko w MKA - miał własny design, własne style walki. Kenshiego w sumie też lubię. Przy okazji przypomniało mi się. W MKA wkurza mnie marny system walki - każda postać ma tylko dwa style: jeden wręcz drugi- broń biała. W MKD było najlepiej.

george19966

Hmm..tak, też tak sądze, MK: D >> MK: A   :)
Oczywisice mam nadzieje ze 9 bedzie duużo lepsza od tych dwóch wymienionych wyżej.
Narazie wygląda to nieźle :)