Aktualności:

Zawieszenie działalności forum od maja 2025. Czytaj więcej

Menu główne

[*] Michael Jackson [*]

Zaczęty przez Cobra, Czerwiec 26, 2009, 01:23:57 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Cobra

Michael tworzył według mnie wspaniałą muzykę bardzo go szanowałem był KRÓLEM POP'U lecz wczorajszy dzień był jego ostatnim dniem... MICHAEL ZMARŁ :(

Michael Jackson: http://i43.tinypic.com/2cxu8fl.jpg

W czwartek, 25 czerwca, w Los Angeles zmarł Michael Jackson. Kilka minut po godzinie 12 czasu lokalnego, na telefon alarmowy 911 zadzwonił ktoś z rezydencji Jacksona, prosząc o pomoc i natychmiastowy przyjazd karetki. Próbę reanimacji niereagującego na bodźce artysty podjęto już w domu, a zespół medyków kontynuował reanimację przez ponad godzinę już po przewiezieniu gwiazdy do szpitala UCLA Medical Center. Niestety, ich wysiłki okazały się bezskuteczne. Jermaine Jackson, brat artysty na terenie szpitala wydał krótkie oświadczenie. Poinformował, że Michael najprawdopodobniej zmarł w wyniku "zatrzymania akcji serca"
o godzinie 14.26 czasu lokalnego
23.26 polskiego. Przyczynę śmierci artysty wyjaśni jednak dopiero autopsja.
Wokalista miał 50 lat.
Nazywany był "królem muzyki pop". I takim też go zapamiętamy.

Jego fani pogrążeni w smutku płakali cały dzień i nadal płaczą....

Złóżmy mu hołd i niech wie że fani
Mortal Kombat też go uwielbiali....
ZAPAMIETAMY GO JAKO WIELKIEGO CZŁOWIEKA!

MICHAEL (THE KING OF POP) JACKONS
  • 1958-2009

  • SPOCZYWAJ W POKOJU!

kemot722

Smutne. Dużo/Dawno jego muzyki nie słuchałem, ale z tych starszych kawałków były takie co do dzisiaj lubię słuchać jak w radiu puszczą. Facet bardzo dobrze czuł muzykę, ta "płynęła przez jego ciało", dlatego jego sposób tańca w teledyskach dodawał mocy do utworów.

Adept


Maniak

Nie słuchałem go na codzień ale zawsze jak w TV leciał to z miła chęcią go posłuchałem, śpiewał swietne piosenki o wolności, szczęściu, miłości i o  dbaniu naszej planety. Był stanowczo Królem królów muzyki POP. Dla świata jest to wielka strata dla całej  świata sceny muzycznej, muzkką zmieniał ludzi. Naprawdę wspaniały i wrażliwy człowiek, jeszcze raz wielka strata.


SlaveMe TortueMe KillMe

#4
Powiem szczerze, że gdy dowiedziałem sie o jego śmierci przez sms wysłanego od kumpeli, byłem w robocie i z pasją układałem fajki w magazynie. Nagle komóra sie odzywa i czytam mniej więcej coś takiego: "Michael Jackson zmarł 10 min temu:( jestem załamana :(" No, z tym załamaniem się to trochę przesadziła, chociaż ją to przybiło na pewno. W takich sytuacjach zawszę sie doznaje małego szoku, szczególnie jeśli chodzi o ludzi znanych całemu światu. No i tyle: zaskoczenie, zastanowienie czy to nie fake, zaakceptowanie. Jakoś szczególnie mnie to nie zabolało i powiedzmy sobie szczerze większości ludzi też nie. Potraktowali to jako kolejną sensację wybijającą się ponad inne tylko tym że Jacksona znali wszyscy. I to jest dopiero smutne. Mimo to że go nie ubóstwiałem to jakoś dziwnie bez niego........
Ja nigdy nie byłem fanem jego muzyki.... Tak, zabijcie mnie, ale po prostu to nie to co lubię. Chociaż przeróbki jego piosenek na rockowe kawałki wychodziły naprawdę świetnie to większość z nich pamiętam tylko dzięki zajebistym klipom na czele z THILLEREM. Wyjątkiem jest chyba tylko Earth Song i  There Must Be More To Life Then This w duecie z Mercurym, których melodie znam do dziś. Pisał muzykę która podobała sie ludziom, przekroczył granice w robieniu show, miał miliony fanów an całym świecie, a jego płyty sprzedały się setkach milionów egzemplarzy. Teraz, po jego śmierci, sprzedadzą sie w jeszcze większym nakładzie.....
Teraz z perspektywy tych kilku dni myślę że śmierć była w pewnym stopniu wybawieniem dla niego. Wyniszczony od operacji i kuracji był coraz częściej ukazywany nie jako Król ale jako Freak w skandalach obyczajowych. Totalnie spieprzone dzieciństwo odbijało sie w dorosłym życiu problemami emocjonalnymi z którymi próbował radzić sobie w nietypowy sposób nawet jak na gwiazdę muzyki pop co z uwielbieniem wyłapywały media. 
Jedno jest pewne: Michael stał sie legendą za życia. I choć jego problemy w życiu osobistym, ludzie próbujący wyciągnąć od niego kasę czy dziennikarze żerujący na skandalach mocno podkopali jego wizerunek Króla Popu to myślę że w ostateczności Michael wygra. Za kilka lat ludzie nie będą pamiętać że wybielał sobie skórę, że był oskarżany o molestowanie dzieci czy maił fobie na punkcie swojego zdrowia. Ludzie będą wciąż oglądać jak tańczy z trupami w Thillerze, będą próbować odstawić na imprezie jego Moowalker'a, i będą nucić We Are The World....

Michael Jackson nie żyje. Był tylko człowiekiem i przyszedł na niego czas tak jak przyjdzie na nas wszystkich. Została po nim muzyka i klipy, czyli to co miął najlepsze....
"Dust In The Wind, All We Are Is Dust In the Wind..."

http://pl.youtube.com/watch?v=lBaFQ6Ofsy4

Adept

E tam, nie przesadzajcie, są już jego naśladowcy, umarł król niech żyje król ;)

http://www.youtube.com/watch?v=LbvP7dT3Dx0

davidkoz

właśnie Adept, naśladowcy, którzy nigdy nie będą lepsi od oryginału ;)

Nawet jeśli będą lepiej tańczyć moonwalka niż on to i tak nie przerosną oryginału, nie dla fanów i wielu innych. Ja bym mógł teraz tylko płakać, tragedia.

Adept


davidkoz

niech tańczy lepiej i najlepiej i tak nie jest lepszy od Michaela :)

Adept

#9
Ja tylko uwielbiam Smooth Criminal teledysk z piosenką i to jeszcze tylko dlatego, że ktoś mi powiedział że jest zajebisty (Bo ja sam nie posiadam opinii i muszę poznawać opinię innych aby tworzyć swoje własne). I nie wiem o co cała ta podnieta. A tak szczerze to wkurzają mnie opisy na gadu-gadu, fotki na Naszej-Klasie, Internetowe świeczki itd. Ludzie, gdyby umarł mój ulubiony wokalista to bym powiedział "o kurczę", zasmuciłbym się i nikt by o tym nie wiedział, a to co tu się dzieje to jakaś schizofremiczna paranoja. Czemu cały świat ma wiedzieć że komuś jest smutno z powodu śmierci człowieka? Ja rozumiem, że to legenda muzyki i takie tam, ale nie obchodzi mnie i gdzieś mam to że umarł. Tak samo miałbym gdzieś jakby umarł mój ukochany ponad wszystkich Freedy Merkury, Sinatra, Madonna, Bob Dylan, Kaczmarski itd. Ludzie gdzie Wasz dystans do świata. Albo ja jestem zgredem i w dupie mam większość rzeczy, albo Wy jesteście przewrażliwieni i nieprzystosowani ;P

A mottem dla Was powinno być "Nie ma ludzi niezastąpionych" Tak jak pisałem, byli bardziej sławni i ci którzy bardziej wpłynęli na rozwój muzyki niż Jackson i oni wszyscy odeszli i zastępują ich nowi, tak jak i Michaela zastąpią nowi

davidkoz

ble, ble, ble Michael zmieniał ludzi przez swoją muzykę, włącz sobie jakikolwiek teledysk Jacksona i zobacz jak różnią się od wszystkich innych teledysków różnych artystów. Nikt nie robił takiej muzyki, nikt nie potrafił jej tak przekazać i ukazać jak on. Jedynie co dzisiaj dostajemy do Amerykańskie ścierwo przepełnione gołymi babami trzęsącymi się tyłkami i cyckami. Michael był, jest i będzie wielki. Jest niezastąpiony i nikt nigdy go nie podrobi.

Ja też uważam, to całe zamieszczanie fot na NK i opisów na gg za niepotrzebne ale jak ktoś tak uważa to niech tak robi. Wolność!!!

Ja nie mogę pogodzić się z tym, że zmarł, bo strasznie liczyłem na nową płytę, a tu kapa.

Adept


Kitana,Sindel,Tomek

z całym szacunkiem dla zmarlego xD To mnie rozwaliło xD

Bodzio

Cytat: Adept w Czerwiec 27, 2009, 02:32:28 PM
Ja tylko uwielbiam Smooth Criminal teledysk z piosenką i to jeszcze tylko dlatego, że ktoś mi powiedział że jest zajebisty (Bo ja sam nie posiadam opinii i muszę poznawać opinię innych aby tworzyć swoje własne).

No nie moge... jak mozna cos uwielbiac tylko dlatego ze ktos tak powiedzial ze to jest fajne? I w dodatku nie posiadac wlasnej opinii?! Sory, ale mnie to powalilo...

PS ten obrazek nie jest zabawny.

davidkoz

ja bym za obrazek Adeptowi bana dał :P ja uważam go za jedynego w swoim rodzaju i nie wierzę w te całe afery z dziećmi, to był dobry człowiek, a ludzie chcieli wykorzystać tylko jego pieniądze.

Jak oglądałem dzisiaj na MTV program o nim, to przyjaciele mówili, że to nie on krzywdził, tylko go całe życie krzywdzono, bo każdy chciał na nim zarobić nie patrząc na konsekwencje. A był, jest i będzie dla wielu największym.

Adept

#15
Cytat: Bodzio w Czerwiec 27, 2009, 09:25:48 PM
Cytat: Adept w Czerwiec 27, 2009, 02:32:28 PM
Ja tylko uwielbiam Smooth Criminal teledysk z piosenką i to jeszcze tylko dlatego, że ktoś mi powiedział że jest zajebisty (Bo ja sam nie posiadam opinii i muszę poznawać opinię innych aby tworzyć swoje własne).

No nie moge... jak mozna cos uwielbiac tylko dlatego ze ktos tak powiedzial ze to jest fajne? I w dodatku nie posiadac wlasnej opinii?! Sory, ale mnie to powalilo...

PS ten obrazek nie jest zabawny.

Jest to tekst z komediowego cyklu "Humor studencki", powiedział tak raz jeden z bohaterów Amir. A jako że uwielbiam cytować, to napisałem właśnie tak :) a swoją drogą o Smooth Criminal mówił Angry Video Game Nerd który jest moim idolem i którego mam koszulkę (U Davidkoza), więc cokolwiek on nie powie, to staje się również moją opinią  ;)

Bodzio, więcej luzu, nie wszystko co piszę jest na poważnie :)

To tak gwoli ścisłości, a obrazek jest śmieszny, po prostu trzeba mieć dystans do pewnych rzeczy i nie umierać tylko dlatego że gwiazda popu również umarła

http://i39.tinypic.com/347dxm0.jpg

Bodzio

No to dobrze wiedziec ze to nie na powaznie. :]

Dystans mam, do samego siebie tez. Ale dla mnie to jest torche nie na miejscu.

Annihilator

Szkoda człowieka. Na pewno coś osiągnął.

davidkoz

#18
Cytat: Annihilator w Czerwiec 27, 2009, 11:39:37 PM
Szkoda człowieka. Na pewno coś osiągnął.


Coś? aż wstyd coś takiego napisać :P Jak można powiedzieć, że Michael Jackson COŚ osiągnął? to wiemy co czy nie?

Jest idolem wielu ludzi, ludzi jego pokolenia oraz naszego, naszych rodziców i pewnie wiele najmłodszych. Ukazał muzykę w nowym świetle. Nie śpiewał tylko o sexie i miłości ale o życiu, ratowaniu Ziemi.  Jego każdy singel był hitem, a Thriller sprzedał się w największej ilości w historii całej muzyki do dzisiejszego dnia. Jak się nie mylę to w 100mln egzemplarzach. Jego teledyski mają duszę, opowiadają historię, niosą przekaz, są świetne i inne od pozostałych. Jego koncerty były jedyne w swoim rodzaju, do dzisiaj jak je oglądam to płacze, setki ludzi płakało na koncertach, pogotowia ich wywozili ;D mnie też pewnie by wywieźli. Zmieniał świat, wybudował dla dzieci Nibylandie,  zmienił także taniec, jego moonwalk był jedyny w swym rodzaju, jest do dzisiaj. Jest idolem, idolem i jeszcze raz idolem, pomagał biednym i dużo pewnie pominąłem i wiele pewnie nie wiem.

Ale fakt faktem, że miał problemy psychiczne ale jak napisałem wcześniej to nie on krzywdził tylko go krzywdzono patrząc tylko jak na nim zarobić i tyle.

ALE POJECHAŁEM Z TYM JAKI TO ON WSPANIAŁY BYŁ !!!! :p zbyt późno jest abym z sensem pisał ;P

Maniak

#19
Micheal lubił dzieci i był sam małym dzieckiem, to że był inny i swoją innością ubiał spedzać czas z dzieciakami to nie znaczy ze jest pedofilem, pedofile nie odwiedzaja domu dziecka i nie pomagają im, Jackson był wrażliwym człowiekiem nie miał zaspecialnych relacji z ojcem, dziecinstwa też nie miał kariere muzyczna zaczoł w 5 roku życia. Można było się spodziewać ze ktos w koncu na dobroci Jackosna bedzie chciał zarobic w postaci podania go do sądu o pedofilstwo, jakoś nie udowodnili Maikelowi podofilstwa, pomietajmy ze sam miał dwoje dzieci, a ze lubiał z dziecmi spedzac czas i organizował im różne atrakcje to nie znaczy ze był pedofilem miał wieksze serca od tych wszystkich innych którzy nie mają czasu spedzic ze swoimi dziecmi. Był inny bo był lepszy od innych i dlatego ludzi to denerwowało najlepiej jak ktos jest inny to go zgładzić.

Dantos

A ja podobnie jak Adept kompletnie nie rozumiem tej całej paranoi z powodu śmierci Jacksona i uważam ,że to co teraz się dzieje jest prawie ,ze chore.Oczywiście Michael był wyjątkowy i zrobił bardzo wiele ale to nie oznacza ,ze mamy popadać w jakąś histerię.Naprawdę ludzie Jacksona odszedł . Trzeba się z tym pogodzić ,a nie go teraz idealizować i pisać teksty typu "Michael Jackson kontra Jan Paweł II" bo to jest żenujące a niestety takie wypowiedzi można znaleźć chodź by na onecie.
David piszesz ,ze Michael zmieniał przez swoją muzykę ludzi i był bardzo nowatorski w swojej twórczości ale nie on pierwszy i nie on ostatni. Było wielu artystów bardziej lub mniej znanych którzy również "zmieniali ludzi muzyką" i z pewnością jeszcze się pojawią .
O to ,ze teraz widzisz w telewizji tylko cycki itp to nie oznacza ,ze na świecie nie ma już ludzi utalentowanych ,po prostu nie ma kto ich wypromować.
Na koniec jeszcze powtórzę ,ze nie mam zamiaru tu umniejszać zasług Jacksona tylko po prostu trzeba mieć do wszystkiego jakiś dystans

SlaveMe TortueMe KillMe

Widzę ze się temat rozhulał.....
Powiem tak: nie można wkurwiać sie na Michaela ze to ze umarł i teraz Każdy debil co go kojarzył daje opisy albo zdjęcia do neta. W sumie to sie zgadzam ze wszystkimi wazymi wypowiedziami.
Tak jak Adept czy Dantos nie rozumiem jak ludzie który go nie słuchają [bo to jest spory procent tych którzy teraz lamentują] mogą odstawiać taka szopkę i pisać ajk to im się świat skończył kiedy Jackson umarł........ To jest hipokryzja i trzeba kogoś takiego zabić jak najprędzej.
Rozumiem też żal Davidkoza i innych prawdziwych fanów, bo nie chodzi o to że przed nim byli inni i że będą inni po nim. Chodzi że nie ma drugiej takiej osobowości jak Jackson. Może i będą po nim ludzie którzy jeszcze bardziej zmienią/zrewolucjonizują muzykę. Ale wątpię żeby którykolwiek osiągnął taki status jak MJ. On miał talent i został dobrze wypromowany.
Mino że nie byłem jego fanatykiem to za kilka dokonań i przez współczucie co do przejść w życiu osobistym, chylę czoła może nie do Ziemi ale w miarę nisko. Co z drugiej strony nie przeszkadza mi śmiać sie z adeptowych zdjęć. Jednakże Indie Thiller to było coś strasznego....

A! I Adept, sprostuj swoje stwierdzenie że masz w dupie śmierć Freddiego i reszty....

Adept

#22
Nie napisałem, że miałbym w dupie, tylko że miałbym gdzieś :). Oczywiście, zasmuciłbym się, ale z całą pewnością nie przeżywałbym tego, a Freedy Merkury to mój największy idol muzyczny. Po prostu bym uważał, że zrobił coś pięknego i na tym polegało jego zadanie (Oczywiście mówię tutaj co by było gdyby, bo Fredek nie żyję od wielu lat). Widocznie nie jestem aż tak zżyty ze swoimi idolami by ich opłakiwać w ten sposób jak ludzie opłakują Michaela Jacksona. Jednak co tu się dziwić, moim największym idolem jest Davidkoz. Jaki idol takie opłakiwanie go ;)

Dobrze SlaveMe napisał. Większość ludzi którzy teraz opłakują gwiazdę tak naprawdę nigdy go nie słuchała. "Jednak że wszyscy go opłakują to ja też będę, bo chcę należeć do większości! Oh jak bardzo chcę mieć kolegów, Boże pomóż mi, jestem taki samotny" - Tak właśnie myśli większość ludzi ;D chcą być akceptowani, to robią to co inni w danej chwili. Angry Video Game Nerd raz pochwalił Smooth Criminal więc ja też lubię ten teledysk i piosenkę i na tym się kończy moje umiłowanie do Michaela. Tak samo gdyby umarł wokalista mojego ulubionego punk-rockowego bandu Rise Against, to nie płakałbym, nie lamentował, NIC. A wiadomo, że każdy wykonawca zmienia życie swoim fanom. Bo jest:
a) Marek - słucha Michaela Jacksona
b) Kacper - słucha Maryli Rodowicz
Michael wpływa na Marka tak samo jak Rodowicz na Kacpra, więc nie mówcie mi że Michael Jackson zmieniał życie ludziom, bo to jest normalne u każdego wykonawcy którego kochają fani. To że Michael miał ich więcej od innych, znaczy tylko o popularności jego muzyki, nie o tym że robił coś czego nie robią inni wykonawcy/bandy. Umarł król niech żyje król. Poza tym, nie żeby Michael Jackson tworzył jakąś wybitnie ambitną muzykę. Ot popularna, łatwa i z minimalnym przekazem. I za to go opłakują miliony, za POP, nie za głębie, bo żadnym prorokiem to on nie był. W porównaniu z takim Kaczmarskim, Gintrowskim, czy nawet Freedym, Jackson to taka papka papierowa. Dobrze śpiewał, tańczył i robił show.

SlaveMe TortueMe KillMe

No właśnie Adept ..... w tym świecie liczy sie tylko show. A MJ był jego królem.
You Know... The Show Must Go On...

franqey

http://www.youtube.com/watch?v=zvCTkBKRggc

To w takim razie musi być queen of the fucking show. Ya, sh'e go me on.

davidkoz

Nadszedł teraz taki czas, że nawet i my Polacy podrabiamy dla zabawy  Jacksona

http://www.youtube.com/watch?v=16UzDp7A-eQ&translated=1

Maniak

Micheal Jackson też grywał w MK, podaje linka w którym możemy zobaczyc jego gralnie.
http://www.pinsane.com/pinorama/events/MJ_09/kr/michael_jackson_arcade_entry.html

davidkoz

Cytat: Adept w Czerwiec 29, 2009, 02:49:32 PMUmarł król niech żyje król. Poza tym, nie żeby Michael Jackson tworzył jakąś wybitnie ambitną muzykę. Ot popularna, łatwa i z minimalnym przekazem. I za to go opłakują miliony, za POP, nie za głębie, bo żadnym prorokiem to on nie był. W porównaniu z takim Kaczmarskim, Gintrowskim, czy nawet Freedym, Jackson to taka papka papierowa. Dobrze śpiewał, tańczył i robił show.

Łatwa z minimalnym przekazem. Gratuluję gustu i wyczucia smaku.

za POP, nie za głębie? Ręce mi opadły. Są miliony ludzi, którzy opłakują go i nigdy nie pozwolili sobie nic złego na niego powiedzieć i opłakują go nie za muzykę tylko za całokształt. Za to jakim był człowiekiem i ile zrobił dla świata. Porównując Kaczmarskiego czy Gintrowskiego czy Freedyiego do Michaela Jacksona jest co najmniej śmieszna. Jak można porównać człowieka, który zbliżył do siebie ludzi, sprawił że czarni stali się bardziej doceniani, bariera rasowa pomiędzy białymi i czarnymi zaczęła jeszcze bardziej znikać z ludźmi którzy co? Ręce mi opadły, bo lepiej dawać sobie zdjęcia z dziewczynkami chowającymi się w komodzie ;) Brawo i ten typ humoru jakoś nie przechodzi przeze mnie.

Są ludzie, każdy inny ale są rzeczy, które trzeba godnie przyjąć. Michael Jackson jest największą ikoną Popu. Jedynym królem muzyki, którego nie było i nie będzie poza nim. Taka jest prawda, bo nikt nie osiągnął tak spektakularnego sukcesu jak on.

No cóż jak widać wg niektórych taką popularność osiąga się lekką, bez przekazu muzyką ;) Śmiech na sali.

Adept

Mówi to człowiek który słucha pop`u, Britney Spears, Mariah Carey i innej ambitnej muzyki. Nie mówię w tym temacie o tym jakim był człowiekiem ten biały afroamerykanin, lecz jaką muzykę śpiewał. Ostatnio z Luną interpretowaliśmy kawałki Michaela Jacksona, nie wypadło to za "głęboko", a dlaczego? Ano, że tak jak napisałeś, Jackson to zjawisko scenowe, a nie jakiś wybitny piosenkarz

Cytat: davidkoz w Lipiec 07, 2009, 10:05:04 PM
No cóż jak widać wg niektórych taką popularność osiąga się lekką, bez przekazu muzyką ;) Śmiech na sali.
Oczywiście, że tak. Ambitna muzyka to nie taka której słucha miliony ludzi - to są przeboje, ambitna muzyka ma wąskie grono, a piosenki tego typu nie uświadczysz w stacjach muzycznych. Przecież to oczywiste! Każdy kto wypowiadał się w tym temacie chcę żeby wypowiedział się czy mam rację z tą ambitną muzyką czy Davidkoz ma rację, że ambitna muzyka to ta którą słuchają wszyscy.

SlaveMe TortueMe KillMe

Szok....
Cytat: davidkoz w Lipiec 07, 2009, 10:05:04 PM
Porównując Kaczmarskiego czy Gintrowskiego czy Freedyiego do Michaela Jacksona jest co najmniej śmieszna.
No właśnie śmieszne. Zależy to tylko od tego pod jakim względem ich porównujemy.... Jeśli pod kontem sukcesu to tak: Michael wygrywa z Kaczmarskim i Gintowskim. Ich niestety nie znają nawet niektórzy rodacy. Jedyny który może sie z nim równać pod tym względem to Mercury który odszedł przedwcześnie. Jeśli porównywać ich pod względem przesłania to tylko my osobiście możemy ocenić ich dorobek. Kaczmarski śpiewał o ważnych sprawach [Polskość, patriotyzm, historia ojczyzny] i Jackson w pewny sposób też [tolerancja, miłość, pokój]. Ale jeśli brać pod uwagę ich warsztat... No to sorry D. ale Kaczmarski wygrywa nokautem...

Poza tym .... Tak Davidkoz, Michale był największą ikona popu i nikt mu tego nie odbierze. Ale miejmy tez trochę dystansu do swoich idoli. Ja absolutnie nie uważam że jackson molestował dzieci ale demotywator który wstawił Adept mnie rozśmieszył. Druga sprawa: moim największym idolem muzycznym jest Freddy Mercury. Jak wysłuchałem przeróbki jego "I Want To Break Free" w wykonaniu Arki Satana [pt. Chcę Zwiedzać Anal] to nało nie padłem ze śmiechu. Ok... Uwielbiam Freddy'ego  i jego piosenki ale to mi nie odbiera możliwości śmiania sie z tego.... Oczywiście są pewne granice [np. to co odstawili dzisiaj Wojewódzki i Figurski w Esce Rock nawet mnie wydało sie przegięciem]

Reasumując:
Nie jestem fanem MJ... ale myśle że należy mu się trochę szacunku z racji tego co przeszedł a nawet jeśli kogoś to nie rusza to choćby dlatego ze koleś nie żyje. Ja osobiście stawiam sie pomiędzy Davidkozem A Adeptem. Uspokójmy sie wszyscy i nie atakujmy nawzajem.. To taka moja prośba ....

Adept

Cytat: SlaveMe TortueMe KillMe w Lipiec 07, 2009, 11:02:45 PM
Kaczmarski śpiewał o ważnych sprawach [Polskość, patriotyzm, historia ojczyzny] i Jackson w pewny sposób też [tolerancja, miłość, pokój]. Ale jeśli brać pod uwagę ich warsztat... No to sorry D. ale Kaczmarski wygrywa nokautem...
Dla mnie też szok. Porównaj sobie największe hity Jacksona z największymi hitami Kaczmarskieg (Kantyczka z lotu ptaka, siedem grzechów głównych, przejście Polaków przez morze czerwone, Mury,  Epitafium dla S. Jesienina, Rozmowa itd.) Porównaj stopień słownictwa, zawiłości, skomplikowanie metafor i przekaz. I taki Davidkoz mówi, że Michael śpiewa ambitnie, ręce opadają  ;D To tak jakby porównywać Paraolimpiadę do Olimpiady. Jackson nie tylko przegrywa nokautem jak mówisz, ale jest o lata świetlne do tyłu.

franqey

Jako że ostatnio dostałem upomnienie, postaram się powiedzieć to politycznie poprawnie. Najwyżej jutro będę miał kaca moralnego. Nie wierzę w to że Jackson nie był pedofilem. Absolutnie nie przemawia do mnie jego postawa podczas procesu. Szczerze wątpię że poszedł na ugodę, wpadł w długi z których nie był w stanie się wyplątać, zapłacił krocie, i był przy tym niewinny. Więcej, nawet się zbytnio nie bronił. Rozumiem jeśli miała by to być reklama nowej płyty ( wszak niektóre gwiazdki zrobią nawet kupę na ulicy na trzeźwo przed aparatem jeśli coś im to da), ale nie. Zatem wg. wszelkiego prawdopodobieństwa - pedofil.

Co do wcześniejszego okresu jego kariery, to lubię sobie posłuchać niektórych jego piosenek raz na ruski rok. Proste, ładne i przyjemne toto jest, więc czemu nie? Co zaś się tyczy tekstów, to "The Ramones" wygrywa z nim w przedbiegach, bo mają teksty jeszcze prostsze, łatwiejsze i mniej przyjemne. Dla tych co nie wieżą:
http://www.dailymotion.pl/relevance/search/ramones+hey+ho/video/x43isg_ramones-hey-ho-lets-go_music

Tibo

Bez przesady może od razu trzeba było mianować za życia Michael Jackson prezydentem albo papieżem a najlepiej to Bogiem.Michael Jackson był tylko człowiekiem.Może i był wyjątkowy, w jakiś tam sposób zrewolucjonizował muzykę ale to nie znaczy że ludzie teraz mają wpadać w paranoje.Po co ten cały cyrk ? Nigdy nie słuchałem muzyki Michael a już mi obrzydła przez media.Wszędzie tylko Jackson i Jackson, brakowało a by mi z lodówki wyskoczył.Nie można było go pochować po ludzku ?

Oczywiście szacunek Michealowi się należy i nie mam zamiaru nikogo obrażać tym postem ale moim zdaniem te całe zamieszanie z jego śmiercią jest nie potrzebne.

Mógł bym napisać na ten temat dużo więcej ale najzwyczajniej we świecie mi się nie chce bo uważam że nie ma to większego sensu.

SlaveMe TortueMe KillMe

Maj frend o pisaniu na forach....
MK DEATH DEALER (7-07-2009 23:10)
eh w sumie to strata czasu :)
MK DEATH DEALER (7-07-2009 23:10)
Z całym szacunkiem ale ostatnimi czasy pisanie na forach, pisanie kometarzy to strata czasu
MK DEATH DEALER (7-07-2009 23:11)
Wiesz, takie pisanie w próżnie
Cholerna racja......

Chyba Tibo wyrazi to co chciałem teraz napisać... Rispect mam a zameiszanie jest nie potrzebne.... Niech chłop odpocznie bo życia łatwego nie miał...

Adept


Adept


SlaveMe TortueMe KillMe

Heehhehhehehhehhehe
dobre...
Oczywiście ja to wymyśliłem i wcieliłem w życie [Ja to ten ubrany na czarno w środku co najlepiej sie rusza...]

davidkoz

Oglądam koncert Jacksona i trudno uwierzyć w to, że go nie ma. Dla osoby, dla której po prostu żył i nagrywał muzykę to nic wielkiego się nie wydarzyło, ale dla kogoś kto go słuchał, ma jego płyty i koncerty w domu to jest tragedia.

Tak jak wychowałem się na MK, tak samo mogę powiedzieć, że wychowałem się na muzyce MJ, ponieważ mój tata go od zawsze słucha i kupował wszystkie płyty jakie tylko były. Życie jest jakie jest i takie trzeba je brać

coś dla Adepta - http://www.youtube.com/watch?v=_ix9GlHZdWY

widać, jak bardzo kochali go ludzie - http://www.youtube.com/watch?v=R9DDTiPzJCk

Wielki Człowiek - http://www.youtube.com/watch?v=qnvSebbIVAM

franqey

Jak zobaczyłem 2 linka którego podałeś, to myślałem że się zesram ze śmiechu. Nie wiem który szyderca wypuścił go wtedy na scenę, ale jest geniuszem. Dla gościa który robił montaż też trzeba mieć szacunek. Chłopaki od nagłośnienia spisali się równie dobrze jak ci którzy dekorowali scenę. Publiczność nawet płakała i zapalała zapalniczki w idealnych momentach. Świetny szoł. Chyba nie pominąłem nikogo zań odpowiedzialnego?

davidkoz

Szkoda, że nie zauważyłeś geniuszu, że ten 2 filmik jest zrobiony przez usera z youtuba ;) i piosenka, sceny itp nie są bezpośrednio z tego koncertu ;) widać, że nie interesowałeś się MJ i nie wiedziałeś tego koncertu na prawdę LIVE ;) jak kogoś nie lubisz to po co oglądasz?

Ja nie wchodzę na filmiki z ludźmi, których nie lubię i nie zostawiam chamskich komentarzy, tyle.

franqey

CytatJa nie wchodzę na filmiki z ludźmi, których nie lubię i nie zostawiam chamskich komentarzy, tyle.
I?

Adept

I to, że to największe przekleństwo Internetu, ludzie którzy chodzą i komentują tylko żeby zjebać i właśnie przez takie osoby nienawidzę Internetu. Zawistni, mali krytykanci. Dzięki Bogu, że istnieją tacy ludzie jak Davidkoz którzy:

CytatJa nie wchodzę na filmiki z ludźmi, których nie lubię i nie zostawiam chamskich komentarzy, tyle.

franqey

Jeśli cię to pocieszy to sam z siebie też bym nie wszedł, i nie zostawiłem komentarza pod tym wideo na youtubie, tylko pod linkiem na forum. Dopóki temat brzmi "
  • Michael Jackson
  • " a nie "Szukam chętnych do wspólnego brandzlowania się pod Michaelem Jacksonem", nie widzę problemu, ani powodu do podawania siebie za przykład. Gdyby mowa była o podanej przeze mnie propozycji tematu, faktycznie Davidkoz mógłby podać siebie za przykład do naśladowania, ale nie w tym wypadku. Równie dobrze można powiedzieć że zostałeś zawistnym małym krytykantem pisząc na forum że nie lubis klasnali odnosząc się do linka zapodanego kiedyś przez SlaveMe w temacie o ideale kobiety. Z tym że jest różnica między odniesieniem się do linka podanego przez kogoś gdzieś po uprzednim obejrzeniu go ( zwłaszcza jak osoba wrzucająca linka zachwala go), a włażeniem na coś czego się nie lubi aby to krytykować. Mam nadzieję że to widzicie chłopaki.

Adept

Niby masz rację, ale ja tam nie widziałem słowa "Polecam", a ja krytykuję tylko linki z takim słowem zachwalającym dany odnośnik ;)

franqey


Martins

Michael zawsze wzbudzał emocje, jak widać nikt nie pozostał obojętny.