Aktualności:

Zawieszenie działalności forum od maja 2025. Czytaj więcej

Menu główne

Mortal Kombat vs Tekken i inne bijatyki

Zaczęty przez Mkmaniak, Kwiecień 01, 2008, 02:09:57 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Eric Draven

Armageddon i MK vs DC Universe klecili w pośpiechu ze względu na kłopoty Midway tak sądze.Jednak teraz mają wolną rękę jesli tak mozna to określić i Boon twoży Mortala jakiego potrzeba na rynku bo ogólnie w bijatykach od jakiegoś czasu same knoty(SC4,T6 itp.), Street Fighter Do mnie jakoś do końca nie trafia

Kazek

O ile Tekken ma lepsze i gorsze odsłony, tak trzyma jakiś poziom przynajmniej gameplayem. MK natomiast po częściach 2D był tylko dobrym uniwersum i jedynie OK grą lub gorzej. Nie ma sensu się tu kłócić nawet bo wystarczy zobaczyć co ludzie na forum tutaj piszą.

Kitana,Sindel,Tomek

Eric co do MK vs DC to się nie zgodzę bo już wtedy WB wzieło projekt pod skrzydła, i nawet jesli Midway by padł podczas produkcji, to załoga i tak nadalby pracowała i otrzymała honorarium...

Kazek

Cytat: johnx w Grudzień 20, 2010, 06:34:52 PM
No może mi się spodoba jak zagram, to się zobaczy... Martins - się zgodzę ;) niech siedzi tam gdzie siedział... Ps3 ani xboxa nie mam, ale tak czy tak boli mnie dodawanie takich ludzi do mortala... :( Może i polubię dziada - kto wie? :) póki co jestem nastawiony neutralnie, choć czytając moje posty można stwierdzić co innego :)

Chłopie a niech dodają i te pierdolone teletubisie jako postacie! Byle by to była DOBRA GRA a nie takie "mordobicie" jak do tej pory nam serwowano. Żeś się uczepił jak rzep dupy, ty bardziej że konsoli nie masz więc pewnie nie pograsz jak wyjdzie. LOL mnie boli, że do mortala w 3D dodawali po stokroć bardziej nie pasujące postacie i co było git? Podobało się? Pewnie tylko dlatego, że były niby oryginalne a Kratos jest z GOW. Odpuść, bo naprawdę przemawia przez ciebie jedynie tępy fanboj.

johnx

Nie wiem Drogi Kazimierzu dlaczego tak się mnie przyczepiłeś jak ja Kratosa. Podsumowałem. Koniec tematu. Nie za bardzo ten Kratos mi przypadł i już... No i powiedziałem że przecież neutral... Jak narazie :P Więc nie wiem o co Ci ciągle chodzi... No i skończmy tą bójkę bo się robaczek albo Bodzio zdenerwuje i będą problemy ;)

Martins

Kazek, jeśli dla ciebie nie ma różnicy, czy w tej grze będą do wyboru np. Teletubisie, byleby tylko system był zajebisty, to się zastanawiam jak możesz być w ogóle fanem gier z tej serii. Ta seria to przede wszystkim klimat, świat, fabuła - to są podstawowe powody dla, których kult tego mordobicia przetrwał do dzisiaj pomimo tego, że nie każda jego część trzymała wysoki poziom. Jak dla mnie ta gra (i pewnie nie tylko dla mnie) to przede wszystkim warstwa merytoryczna i nie rozmieniajmy jej na drobne, bo to ona w pierwszym rzędzie przesądziła o kulcie, który obrósł wokół tej produkcji. Nie róbmy z tej gry Tekkena i innych bijatyk, które mają rozbudowany system, a klimat (a raczej jego brak) wręcz odrzuca od gry.

johnx

Cieszę się, że się zgadzamy Martins :) Kazimierza zostawmy już w spokoju... Narazie postaram się wyjaśnić z wielbicielem teletubisiów (pewnie najbardziej tinki winkiego ;D) na PW. Mam nadzieję że dojdzie do porozumienia :) Na teraz zostawmy już ten temat bo Pani R znowu się wnerwi i będzie źle...

Kazek

Cytat: Martins w Grudzień 20, 2010, 09:20:19 PM
Kazek, jeśli dla ciebie nie ma różnicy, czy w tej grze będą do wyboru np. Teletubisie, byleby tylko system był zajebisty, to się zastanawiam jak możesz być w ogóle fanem gier z tej serii. Ta seria to przede wszystkim klimat, świat, fabuła - to są podstawowe powody dla, których kult tego mordobicia przetrwał do dzisiaj pomimo tego, że nie każda jego część trzymała wysoki poziom. Jak dla mnie ta gra (i pewnie nie tylko dla mnie) to przede wszystkim warstwa merytoryczna i nie rozmieniajmy jej na drobne, bo to ona w pierwszym rzędzie przesądziła o kulcie, który obrósł wokół tej produkcji. Nie róbmy z tej gry Tekkena i innych bijatyk, które mają rozbudowany system, a klimat (a raczej jego brak) wręcz odrzuca od gry.

Mój drogi, sięgnij no do historii Mortal Kombat i powiedz mi kiedy seria ta przeżyła rozkwit? Oj czyżby za czasów 2D? Pomyślmy...dlaczego tak się stało... O kurcze, zdaje się, że wtedy to było po prostu świetnie mordobicie! Podkreślam MORDOBICIE. Czy to czasem nie pierwsze trzy części wywindowały Midway do pozycji którą tak długo mieli? A teraz spójrzmy dalej...kurcze no klimat jest, świat jest, fabuła jest. Czemu zatem nie ma hitu skoro przecież te NAJWAŻNIEJSZE rzeczy są? No popatrz, zapomnieli z tej gry zrobić DOBRĄ GRĘ. Martins jeśli twierdzisz, że mortal kombat to ten jak to nazywasz "klimat" to ja ci szczerze gratuluje wielki fanie. Otóż oświecę cię! Gdyby nie to, że Boon z ekipą kopali gameplay na każdym możliwym kroku po MKT, ta seria wcale nie była by tak zaściankowa! Powiem ci jeszcze jedną rzecz! Może nie uwierzysz ale zasadniczo środowisko 3D zmusza do wyciągania większych dział niż paru ciosów na krzyż jak to miało miejsce w 2D, dlatego powstają rozbudowane systemy i to było niejako genezą fightera 3D w ogóle. Brak ci gier z dobrym klimatem? Soul Calibur, BlazBlue, GuiltyGear, Bloody Roar (przynajmniej do tych części które ograłem), King of Fighters. Dalej wymieniać? Zdaje się przy okazji, że niektóre z tych pozycji to 2D o...BARDZIEJ SKOMPLIKOWANYM SYSTEMIE niż Mk w 3D.

Widzę przy okazji że te "teletubisie" wziąłeś na poważnie. Pozwolę sobie jeszcze raz zacytować:

Cytat: Martins w Grudzień 20, 2010, 09:20:19 PM
Ta seria to przede wszystkim klimat, świat, fabuła - to są podstawowe powody dla, których kult tego mordobicia przetrwał do dzisiaj pomimo tego, że nie każda jego część trzymała wysoki poziom.

Ciekaw jestem skąd ty chłopie wyciągnąłeś takie wnioski. Ta gra istnieje tylko i wyłącznie dlatego, że pierwsza trylogia była mocno grywalną pozycją. I teraz skup się bo najważniejsze....(o zgrozo i jakże oczywiste)...Mortal Kombat to G R A a nie serial/film/książka. Przestańcie ludzie co ciężkiej cholery być tak zaślepieni by nie widzieć gry w grze! Przecież to jest idiotyczne! Dla fana GRY Mortal Kombat pierwsze trzy części to masterpiece, dla fanboja cała seria. To, że nie jestem jakimś bałwochwalcą nie znaczy, że nie jestem fanem. Owszem jestem i zdaje się, że jednym z tych bardziej obiektywnych.

A teraz sprawa Kratosa. Skok na kasę, skok marketingowy, skok na nową publikę. To wszystko racja. Jednak wydaje mi się to być pomysłem o wiele lepszym niż crossover z DC, niż wciskanie postaci z Gwiezdnych Wojen do Soul Calibura, niż wciskanie postaci z Tekkena do Naruto. Śmieszy mnie ta akcja o tyle, że gdyby zrobili kalkę Kratosa i nazwali go inaczej dodając fabułę, to pewnie nie było by sprawy (wystarczy spojrzeć na MK w 3D). Jeszcze raz wracając do systemu gry - do tej pory pokazali istne cuda na kiju biorąc pod uwagę wielką historię MK. Dlaczego więc obraz świetnej gry na jaką szykuje się MK, ma zostać mi zepsuty przez Kratosa? Przeszukując pamięć śmiem stwierdzić, iż lepszego wyboru nie było biorąc pod uwagę kolaborację WB i Sony. Jeśli mają koncepcję zrobić sobie taki mały akcent, czemu nie. Jestem otwarty na to wszystko byle gra była znowu grywalna. Niech mu dają nawet fabułę, bo z pewnością biorąc pod uwagę serię God of War to nie był by problem. Patrzę na to wszystko bardzo ogólnie, spoglądam na roster postaci i widzę jednego Kratosa na całą rzeszę odświeżonych świetnie się prezentujących fighterów ze świata MK. Nie ma powodu do płaczu, a nawet wręcz przeciwnie jeśli patrzeć na konsekwencje jakie mogą z tego małego romansu MK i GOW wyjść.

johnx

No te sprawy są już wyjaśnione... Każdy się wypowiedział i git... Dajmy już temu spokój...

Semek

Cytat: Kazek w Grudzień 20, 2010, 10:07:44 PM
Dla fana GRY Mortal Kombat pierwsze trzy części to masterpiece, dla fanboja cała seria.

Amen ;D

Zwyrol

Nie zgadzam się. :] Trzecia część ma za lekki klimat i podtrzymuję co już kiedyś pisałem. Uważana jest za jedną z najlepszych chyba tylko dlatego, że doszło kilka fajnych postaci (UMK3) i był ten MK jeszcze w 2D.
Ja akurat tej części nigdy nie wybaczę totalnie słabych wykończeń. Jakieś Animality, które w większości przypadków sprowadza się do tego, że jedna postać zostaje pogryziona przez jakiegoś zwierzaka, no czasem odpadnie głowa. Słabe.
Nie wspominając już o debilnych fatality, gdzie mamy 100 głów, 1000 korpusów itd

Za to MK1 i MK2 to dla mnie najlepsze bijatyki do dzisiaj.




A żeby było w temacie. Jak wiadomo podzielili klasyczne postaci i Fatality na różne sklepy w Stanach. Jedni dostana wyrywanie głowy z kręgosłupem, inni spalanie Scorpiona, a co z Reptilem? On chyba nie miał własnego fatala w MK1, więc o jakiego klasyka chodzi?

johnx

Może o tego z MK2? - jedzenie główki przeciwnika lub ten z wyrwaniem torsu... Skoro MK9 bazuje na MK2 i 3 to chyba coś takiego będzie...

Semek

Cytat: Zwyrol w Grudzień 20, 2010, 10:45:03 PM
Nie zgadzam się. :] Trzecia część ma za lekki klimat i podtrzymuję co już kiedyś pisałem. Uważana jest za jedną z najlepszych chyba tylko dlatego, że doszło kilka fajnych postaci (UMK3) i był ten MK jeszcze w 2D.
Ja akurat tej części nigdy nie wybaczę totalnie słabych wykończeń. Jakieś Animality, które w większości przypadków sprowadza się do tego, że jedna postać zostaje pogryziona przez jakiegoś zwierzaka, no czasem odpadnie głowa. Słabe.
Nie wspominając już o debilnych fatality, gdzie mamy 100 głów, 1000 korpusów itd

Ja natomiast się z tobą nie zgodzę:) Trzecia część mimo słabego klimatu posiada dla mnie najlepszy system walki. Poprzez dodanie przycisku "run" gra stała się o wiele bardziej dynamiczna i dająca więcej opcji zarówno w obronie jak i ataku.

johnx

No tak... system walki lepszy był w MK3 i w górę. Bieg i kombosy nadały walce tego czegoś co sprawiało, że aż miło się grało. Jednak mk3 nie miało tego klimatu co mk2... Ja Ci tego nie wytłumaczę... Sam musisz to poczuć ;)

Semek

Cytat: johnx w Grudzień 21, 2010, 12:33:17 AM
No tak... system walki lepszy był w MK3 i w górę. Bieg i kombosy nadały walce tego czegoś co sprawiało, że aż miło się grało. Jednak mk3 nie miało tego klimatu co mk2... Ja Ci tego nie wytłumaczę... Sam musisz to poczuć ;)

Ja nic o klimacie nie pisałem. napisałem tylko,że MK3 ma świetny system walki:) Co do klimatu to MK2 nic nie pzrebije ;D

Martins

#215
Stary, twój problem polega na tym, że patrzysz na tę serię gier przez pryzmat Tekkenów i itp. Na twoim miejscu nie oczekiwałbym po nowej odsłonie takich kokosów, na jakie liczysz. Mortal Kombat w czasach swojej świetności został zapamiętany przede wszystkim przez brutalność, klimat i wykonczenia. Gameplay nie był wywindowany na niewiadomo jaki poziom, jak to sugerujesz. Wiele bijatyk tego okresu posiadało porównywalny, jeśli nie lepszy gameplay niż Mortal, ale to tę grę ludzie najbardziej zapamiętali i to na pewno nie byl zasługa jakiegoś kapitalnego systemu walki. Fatality, krew, klimat, brutalność, fabuła. Nie rozumiem też jak możesz stwierdzać że np. taki King OF Fighters to gra, która może rywalizować pod względem tego elementu z Mortalem. Powiedz mi gdzie w tym zlepku zawodników z różnych gier można doszukać się klimatu na poziomie MK? Bloody Roar? To, że ta seria nie żyje, to właśnie może być przykład tego, że kwadratowe plansze bez jakiejkolwiek ikry (pomimo ciekawego systemu walki) to za mało, żeby stworzyć serię legendę, której każda kolejna część jest wyczekiwana przez fanów. Do dziś wielu fanów Calibura dostaje odruchu wymiotnego na myśl o Heichachim czy Vaderze, którzy pojwili się w kolejnych odsłonach gry. Nie twierdzę, że nie chciałbym widzieć dobrego systemu walki w nowych odsłonach serii. Po prostu nie chcę go widzieć kosztem czynników, które wcześniej wymieniłem. Bo jeśli do tego dojdzie, Mortal stanie się tylko kolejną bijatyką z dobrym systemem walki i...tyle, a jej kolejne części, w których naprzeciw siebie bedą stawać Nathan Drake oraz Bayonetta rozmienią na drobne niepowtarzalną legendę, której kult niegdyś opanował caly świat, ale dziś koncentruje się jedynie na liczeniu, ile klatek straty na bloku ma wślizg Sackboya.... :'( Ale przynajmniej mój drogi Kazimierzu, będziesz miał co opowiadać wnukom. Nie zapomnij im także uzmysłowić, jaki byłeś za młodu lekkomyślny, że jesteś współodpowiedzialny za upadek serii i jej zapomnienie w odmętach czasu... :'( Oby Cię za to nie znienawidziły, życzę ci tego z całego serca mój drogi przyjacielu....Niechaj ich serca będą miały w sobie litość, która ukoi wewnętrzny, ból jakim bedzie targane twoje sumienie....Bo co się stało.... :'(

johnx

Jeszcze nikt nie przelał tyle łez co Martins... Dużo w tym racji... Ale Kazek zawsze może zmienić zdanie i już. Maciuś (;D) - uprzedziłem Cię na wszelki wypadek ;) No i może kończmy ten offtop bo Pani Mod jak chwyci agressora to krew poleje się litrami ;) Mówię Wam - lepiej już dać sobie z tym spokój ;)

Martins

Skorzystam z twojej propozycji Johnx i z mojej strony już cisza w tej kwestii, nawet gdy ewentualna riposta Kazka będzie druzgocąca dla moich fanbojowskich :) poglądów ;).

johnx

;) to jest nas dwóch - fanbojów ;D Kazek już raczej nic nie powie w tej sprawie bo wyszłoby na to że, podobnie jak ja na shoucie, gada sam do siebie ;D A do prawa forum lepiej się stosować - wiem jak wielki może być gniew robaczka... Mówię Ci Martins - nie chcesz go poznać, tak samo jak ja ;) A szkoda jej życia uprzykrzać - sama mówiła że nie lubi kasować postów...

Kazek

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Stary, twój problem polega na tym, że patrzysz na tę serię gier przez pryzmat Tekkenów i itp.
Mortal Kombat  jest mordobiciem i jako taka musi być porównywana do innych mordobić. Co to za problem?

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Mortal Kombat w czasach swojej świetności został zapamiętany przede wszystkim przez brutalność, klimat i wykonczenia. Gameplay nie był wywindowany na niewiadomo jaki poziom, jak to sugerujesz.
W swoich czasach fakt - walił po oczach brutalnością, natomiast tym co pozwoliło trylogii przejść do (że się tak wyrażę) kanonu mordobić, to świetnie zbalansowany gameplay, odpowiednio unikalny i inny od japońskiej szkoły z (tu uwaga) podlaniem całości sosem filmów karate klasy B. I ja tutaj niczego nie sugeruję, zapytaj setek ludzi dlaczego do dziś grają w to niby słabe gameplayowo MK2 online i robią w nie turnieje. Z pewnością dlatego, że gra jest "rigged" :-X

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Wiele bijatyk tego okresu posiadało porównywalny, jeśli nie lepszy gameplay niż Mortal, ale to tę grę ludzie najbardziej zapamiętali i to na pewno nie byl zasługa jakiegoś kapitalnego systemu walki.
Z tego okresu pozwolę sobie przypomnieć jedną konkurencyjną serię - Street Fighter 2 (i jego kolejne edycje). Gameplay niby lepszy i grało się w to setki godzin, jednak istnieje zasadnicza różnica między szkołą japońską i amerykańską. Mortal Kombat był pierwszą serią i do dziś jedyną która aż kipi amerykańskim podejściem do sprawy. Co rozumiesz przez pojęcie "lepszy gameplay" tak w ogóle? Bo jeśli ilość ciosów i kombinacji na zawodnika to się zgodzę. Jeśli natomiast czytelność i balans to kolego dużo jeszcze musisz pograć w "gry tego okresu".

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Fatality, krew, klimat, brutalność, fabuła.
I znowu - ani słowa o tak przecież cenionym systemie z Mortal Kombat II i 3.

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Nie rozumiem też jak możesz stwierdzać że np. taki King OF Fighters to gra, która może rywalizować pod względem tego elementu (klimatu) z Mortalem. Powiedz mi gdzie w tym zlepku zawodników z różnych gier można doszukać się klimatu na poziomie MK?
Tutaj wkraczamy w kwestie preferencji i tego co kto lubi. Jeśli jesteś twardo nastawiony na amerykanizację i klimat rodem ze starych filmów karate, to MK jest strzałem w 10. Jeśli zaś preferujesz nieco zakręcony bardziej japoński klimat, to taki KOF bardziej do ciebie trafi. Zwłaszcza biorąc pod uwagę jako taką spójność fabularną kolejnych części (odcinków).

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Bloody Roar? To, że ta seria nie żyje, to właśnie może być przykład tego, że kwadratowe plansze bez jakiejkolwiek ikry (pomimo ciekawego systemu walki) to za mało, żeby stworzyć serię legendę, której każda kolejna część jest wyczekiwana przez fanów.
Ośmielę się zauważyć, że MK w 3D nie miał nawet tego "ciekawego systemu walki", a przetrwał tak długo tylko i wyłącznie dzięki przywiązaniu zjadaczy hamburgerów z ameryki. Podczas gdy w azji konkurencja na polu mordobić była (jest) ogromna i to głównie na maszynach arcade, tak w USA i innych regionach świata arcade zginął śmiercią naturalną, a jedyną nie japońską marką pozostaje MK która nomen omen ma fanów czy to die hard czy też niedzielnych. Tam MK to marka i jako marka była sprzedawana, nie zaś jako gra.

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Do dziś wielu fanów Calibura dostaje odruchu wymiotnego na myśl o Heichachim czy Vaderze, którzy pojwili się w kolejnych odsłonach gry.
Do dziś prawdziwi fani Calibura uznają za jedyną i prawdziwą część SC z Dreamcasta. Po SCII wszystko inne to crap i nikt się z tym nie kryje i nie przyszywa serii metki kultu.

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Nie twierdzę, że nie chciałbym widzieć dobrego systemu walki w nowych odsłonach serii. Po prostu nie chcę go widzieć kosztem czynników, które wcześniej wymieniłem.
Tak, jak najmniej mordobicia w mordobiciu - pacyfista. Po co robić mordobicie z koślawym systemem? Ideą fightera jest współzawodnictwo, a to u idealistycznych podstaw powinno być sprawiedliwe i bez przewagi jednej strony. Stąd dążenie do balansu przy zachowaniu ciekawego systemu. Jakie więc czynniki są ważniejsze w MORDOBICIU niż sama walka?

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Bo jeśli do tego dojdzie, Mortal stanie się tylko kolejną bijatyką z dobrym systemem walki i...tyle,(...)
O jakże ja bym był wdzięczny za dobry system walki! O, a tak, przecież nie o to w MK chodzi...

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
(...)a jej kolejne części, w których naprzeciw siebie bedą stawać Nathan Drake oraz Bayonetta rozmienią na drobne niepowtarzalną legendę, której kult niegdyś opanował caly świat, ale dziś koncentruje się jedynie na liczeniu, ile klatek straty na bloku ma wślizg Sackboya.... :'(
Kurcze gra o tej koncepcji już istnieje więc nie mogą tak kopiować pomysłów. Zdaje się, że nazywa się Super Smash Bros. Choć jest to własność Nintendo, to możesz tam powalczyć postaciami z różnych gier. Poza tym co do klatek się nie przejmuj, MK nigdy nie będzie do tego stopnia dokładne. Chciał bym tylko, by nie było zepsute;)

Cytat: Martins w Grudzień 21, 2010, 12:44:05 AM
Ale przynajmniej mój drogi Kazimierzu, będziesz miał co opowiadać wnukom. Nie zapomnij im także uzmysłowić, jaki byłeś za młodu lekkomyślny, że jesteś współodpowiedzialny za upadek serii i jej zapomnienie w odmętach czasu... :'( Oby Cię za to nie znienawidziły, życzę ci tego z całego serca mój drogi przyjacielu....Niechaj ich serca będą miały w sobie litość, która ukoi wewnętrzny, ból jakim bedzie targane twoje sumienie....Bo co się stało.... :'(
Kazek to nie zdrobnienie od imienia Kazimierz. Jakim cudem niby ja jestem współodpowiedzialny za upadek serii? Dlatego, że nie mam zamiaru chwalić pod niebiosa wszystkiego co ma logo MK? Koniec złośliwości w tym miejscu.

Tak, jestem forumowym szarlatanem i obrazoburcą. Czy tak trudno znaleźć w Polsce ludzi którzy mieli by na tyle rozumu, aby dojść do faktu jakże prostego - Mortal Kombat to seria GIER z gatunku FIGHTERÓW? Teraz pewnie znowu moją odpowiedź zbanują i skasują, bo burzy porządek myśli biegnącej rwącym prądem zwanym "ślepym oddaniem" bądź też po prostu "fanboizmem". Jednak zastanówcie się ludzie, czy aby na pewno nie zgubiliście gdzieś wśród tego bubblespeach o cudowności MK samego sensu tego tytułu?

Eric Draven

#220
OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kazek

Cytat: Eric Draven w Grudzień 21, 2010, 11:49:07 AM
OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A to do czegoXD??

ildjarn

Marzy mi się oficjalny crossover tych dwóch universów, a co wy na to? Aspekt realności powstania takiej gry pomijam bo szansa na powstanie takowej jest mała, chodzi mi raczej o ogólne stanowisko co do takiej idei jak i o pomysły dotyczące sensownej i w miarę wiarygodnej fuzji światów MK i DB. Sam mam kilka ale zobaczę czy temat się w ogóle przyjmie...

Piekielny Scorpion

Ja to za czymś takim bym nie był obie rzeczy lubię oczywiście Mortala o wiele bardziej ale te 2 uniwersa zupełnie do siebie nie pasują

ildjarn

W sensie konceptu świata czy stylu walki (który w DB jest przepotężny)?

Piekielny Scorpion


johnx

Jestem przeciw... Dlaczego?

MK
-krew, fatality, łamanie kości... SADYSTYCZNOŚĆ...
DB
-siniaki, obite ciała, brak krwi, przemocy dla prawdziwych graczy...


MK
-jesteś sam - nikt nie pomaga Twojej postaci... każdy walczy o swoje - wszyscy uczestnicy turnieju mają jakiś własny cel...
DB
-walczy dziesięciu wojowników (w tym dzieci), każdy ma na celu jedno - ocalenie świata...


MK
walka opiera się głównie na walce na pięści
DB
-bitka polega głównie na wystrzelaniu Kame Hama

Czy tak różniące się gry mogą działać we wspólnej harmonii? Nie sądzę :P

ildjarn

#227
Cytat: johnx w Grudzień 28, 2010, 11:42:58 AM
MK
-krew, fatality, łamanie kości... SADYSTYCZNOŚĆ...
DB
-siniaki, obite ciała, brak krwi, przemocy dla prawdziwych graczy...


Ooooooo kolego tu się mylisz i to bardzo. DB bywa baaaardzo okrutny, największe natężenie przemocy, tortur, juchy itp. jest w okresie od Piccolo Daimao do zabicia Freezy, czego tam nie ma - przewiercanie ludzi na wylot (Raditz vs Goku/Piccolo), odrąbywanie kończyn (Ten vs Nappa), znęcanie się na rannymi, wykłuwanie oczu (Goku vs Vegeta), siekanie na kawałki (Trunks vs Freeza)... po walce z Saiyanami wszyscy survivorzy przypomiają wilekie krwawe strupy także pudło...

Cytat: johnx w Grudzień 28, 2010, 11:42:58 AM

MK
walka opiera się głównie na walce na pięści
DB
-bitka polega głównie na wystrzelaniu Kame Hama


Znowu to nie do końca prawda, mocne specjale są używane w DB jako ostateczność.




Ale panie! Nie dwa posty pod rząd! - mod

johnx

Tyle, że na tej ostateczności zawsze się kończy :P Podałeś kilka przykładów z całej serii DB... W MK to wszystko może wydarzyć się w 3 walkach... Na uparciucha możesz zrobić Ultimate Fatality w MKA... I wtedy masz to wszystko w jednej walce... A nawet w jednej rundzie...

Zresztą popatrz jak zostało przyjęte MKvsDC. Większość fanów jest już zapewne zrażona do połączeń dwóch różnych światów...

robaczek

Temat całkowicie bez sensu (MKvsDB). Dlaczego? Bo na dłuższą metę żaden taki nie przeżyje więcej jak tydzień, dlatego wylądował tam, gdzie jego miejsce, czyli w zbiorczym. -mod

Kazek

A buuuu!!!!!! I nie doczekam się teraz odpowiedzi na mojego posta długiego, bo zakryłas temat Dragon BallemXD

Kazek

Pojawił się nowy trailer Tekken Tag Tournament 2. Dla mnie to już najwyższy poziom żenady i upodlenia tytułu. Tekken 3 był genialny, to co działo się potem już tylko psuło wizerunek tej serii. Niestety Namco się nie otrząsnęło. Zobaczcie sobie trailerek to będziecie wiedzieć o czym mówię;(

Semek

Cytat: Kazek w Luty 18, 2011, 02:14:26 PM
Pojawił się nowy trailer Tekken Tag Tournament 2. Dla mnie to już najwyższy poziom żenady i upodlenia tytułu. Tekken 3 był genialny, to co działo się potem już tylko psuło wizerunek tej serii. Niestety Namco się nie otrząsnęło. Zobaczcie sobie trailerek to będziecie wiedzieć o czym mówię;(

kazek nie gadaj , bo T5 był bardzo dobry ;)

Raven821

Jak dla mnie to np Tekken Tago Tournament(oczywiście chodzi mi o część pierwszą :P) bije na głowę Tekkena 3,natomiast co do następnych odsłon to zgadzam się z Tobą w  100%  :(,bo to co zrobili z Tekkenem 4 jest jakąś masakrą,a piątka i szóstka jeszcze jakoś się wybraniają co nie zmienia faktu że te serie "żelaznej pięści" straciły swój klimat...

Kazek

Ogólnie pierwszą rzeczą która mnie razi (i to dosłownie) to paleta barw. Tekken 1-3 i TTT to "król żelaznej pięści", a potem to to chyba była co najwyżej "pastelowa graba". Jak zobaczyłem akcję z TTT2 gdzie Kazuya wbija swoją fryzurą w kształcie młotka jakiegoś zioma w glebę "na gwoździa" to mi się odechciało. I pomyśleć, że z pierwszym TTT spędziłem setki godzin:/

Raven821

Po prostu od Tekkena 4 ostro przesadzili i masz rację co do tej palety kolorów,że jest to jedna wielka masakra ;/ brakuje jeszcze tylko tego żeby np Bryan strzelał z karabinu a Nina rzucała nożami(sory zapomniałem że jednak w 4 Nina ma cios w którym rzuca w przeciwnika nożem a Bryan w 6 strzela z Karabinu ;/)do tego ta pokręcona fabuła która kompletnie się nie trzyma "kupy" aha najbardziej w Tekkenie 6 rozwalił mnie ostatnio boss haha to już była gruuuuuba przesada -.- ciekawe co wymyślą tym razem ?

johnx

Mnie Tekken 5 w miarę przypadł więc nie wiem o co Wam chodzi :) A fabuła w Tekkenie od zawsze była pokręcona ;)

ReVille

sama rozgrywka była dość przyjemna chodź zbyt łatwa  ;)

Kazek

Cytat: johnx w Marzec 01, 2011, 06:11:27 PM
Mnie Tekken 5 w miarę przypadł więc nie wiem o co Wam chodzi :) A fabuła w Tekkenie od zawsze była pokręcona ;)
Hehe ja sam w Tekkena 5: Dark Ressurection grałem niezliczoną ilość godzin i na PSP i potem na PS3 (choć Asem w to nie byłem nigdy). Problem Tekkena polega na tym, że staje się powoli popierdułowato-japoński. A to boli. Z poważnego mordobicia jakim był za czasów T3/TTT zrobił się T6 którego chyba nie trzeba opisywać. Tekken 5 był przy tym faktycznie świetny i bardzo grywalny, choć i tak czasy bez "Blejdów wiecznych łowców" minęły bezpowrotnie:(

Semek

#239
Znalazłem ciekawy fragment wywiadu z producentem SF Yoshinori Ono wypowiadającym się o zachodnich deweloperach produkujących fajtery. Oto on:

Who in the genre are you looking at as inspiration and competition at the moment?

In the grand scheme of myself and where I want to take fighting games I don't think there's anyone in particular that has taken the genre to where I want to take it. I myself am not even half way to that point. At the moment I don't see anyone headed towards that same direction. In that sense I respect Mori-san from Arc Systems and Harada-san from Namco Bandai but in terms of what I want to do we're in different dimensions. At the moment everyone is saying fighting games have made a real comeback, everyone is into it but I'm quite scared that we're going to repeat what happened in the early 90s where fighting games were big and everyone got comfortable. More and more people come and make lesser types, people might not think too much about it and the whole market could stagnate again - that is what I'm fearing. I'm glad that more people are playing but I really want to make sure that developers don't stop innovating because it's easy to get comfortable once the market is big. At the moment I kind of feel as if I'm on my own heading towards my own ideals.

Why do you think the west hasn't traditionally been as good at making fighting games?

At the moment I think it probably comes down to the nature of Japanese game developers, in that they don't find it difficult to just sit and do tedious number calculations. Looking at how routines work in programming, how hits translate to numbers... it's not very glamorous to make a fighting game despite how it may appear. It's almost like a craftsmanship, for the moment I feel that those craftmeisters only exist in Japan.

The one exception is Mortal Kombat. Have you played it and what do you think of it?

I've played it and I like it but it's obviously very different. I think it represents the difference in philosophy. I find Japanese games tend to find the 'process' of playing the game as the activity and the result may not matter. So in Street Fighter when you're playing it's the moment to moment gameplay that should be the best, whether you win or lose doesn't really matter. Whereas in Mortal Kombat the fighting and playing is just a pathway to get to the result - it's the Fatality you want to see and you almost want to skip the fighting bit and get to the Fatality because that is the result. I think western fighting games tend to put more weight in the result rather than the process. So it's fun when you win but while you're playing it doesn't have the intricate build up where it's 'opponent did this, so you try this'. Street Fighter is more like a game of chess, it's very quite almost. You sit there, do the moves and enjoy that, there's not really a lot of fireworks or explosions at the end. I think that's the fundamental difference; whether you put the importance in the process or the result. In Street Fighter when you pull off the Hadoken command you see a fireball, but in Street Fighter philosophy seeing the fireball fly over isn't the main draw, it's the decision making process in when to pull it off - that is what is important. Whereas I think in Mortal Kombat once you pull it off you enjoy the result of what happens with the fireball effect and when you do it doesn't really matter as long as it hits. Street Fighter is about timing and distance not the visual result from the fireball.

What advice would you give a western studio creating a fighting game?

I admit that western developers are far better than the Japanese in terms of presenting the result and exciting people with what happens, so I don't think there's any worry about that. What I'd suggest is that they think about - in fighting game terms - distance and timing. This probably roots from martial arts, which is the same thing - it's all about distance and timing. There's also the intricate balance act with characters. If they can pull that off they don't need to worry about the rest. For us we have to learn about how to show everything to make it more dynamic and exciting rather than a dull chess game. So it goes both ways.


Cóż wg mnie ten Pan grał chyba tylko w MK 3d :P

Luna

Cytat: Semek w Kwiecień 07, 2011, 10:58:11 AM
Cóż wg mnie ten Pan grał chyba tylko w MK 3d :P
Dokładnie to samo miałem napisać po przeczytaniu tego tekstu. Flagowym przykładem tego o czym mówi ten Pan jest Tekken 6:D Gra brzydka i nijakaXD Ale się gra!:D

SlaveMe TortueMe KillMe

Ok, chciałbym wiedzieć co ten 'pan' twierdzi ale nie chce mi się czytać tekstu po angielsku....
jest gdzieś tłumaczenie....
tylko nie piszcie mi że są automatyczne tłumacze na necie bo i tak nie będzie mi się chciało ich użyć chodzi mi o przetłumaczony tekst.........

ildjarn


Grodek118

A jaka jest różnica między Street Fighter x Tekken, a Tekken x Street Fighter po za wydawcą ?

ildjarn

#244
No pewnie, to są kompletnie inne gry, tak jak nic wspólnego nie miały ze sobą SNK vs Capcom Chaos (robione przez SNK) i Capcom vs SNK - inny engine, inne systemy walki, no kompletnie różne produkcje.

A sam Street Fighter X Tekken wychodzi już na początku 2012.

Fatality

Grałem w obie gry nawet mam te dwie gry ,ale bardziej podoba mi się Mortal kombat bo jest bardziej dynamiczny no i są fajne ciosy i cudowne fatale a Tekken 6 według mnie słabizna i szybko się nudzi gra nie jest tak zła ,ale Mortal Kombat fajniejszy  ;D.

Grodek118

Gratuluję ale SF X T wyjdzie w przyszłym roku, a T X SF jeszcze nie jest w produkcji -.-

Semek

#247
Cytat: Fatality w Grudzień 11, 2011, 02:16:24 PM
Grałem w obie gry nawet mam te dwie gry ,ale bardziej podoba mi się Mortal kombat bo jest bardziej dynamiczny no i są fajne ciosy i cudowne fatale a Tekken 6 według mnie słabizna i szybko się nudzi gra nie jest tak zła ,ale Mortal Kombat fajniejszy  ;D.
Cytat: Grodek118 w Grudzień 11, 2011, 02:51:55 PM
Gratuluję ale SF X T wyjdzie w przyszłym roku, a T X SF jeszcze nie jest w produkcji -.-

Koledze pewnie chodziło o Tekkena i SF jako oddzielne gry , a nie SF X Tekken ;)... Patryczku.

Cytat: Grodek118 w Lipiec 22, 2011, 12:12:00 PM
A jaka jest różnica między Street Fighter x Tekken, a Tekken x Street Fighter po za wydawcą ?

Różnica jest taka, że SF x Tekken wyjdzie od Capcom i będzie w ich wyczesanym stylu z milionami kolorów i rozbłysków :) Tekken x SF ma być produkcją Namco i rozgrywką przypominać Tekkena.


Grodek118

Cytat: Semek w Grudzień 11, 2011, 04:30:50 PMRóżnica jest taka, że SF x Tekken wyjdzie od Capcom i będzie w ich wyczesanym stylu z milionami kolorów i rozbłysków :) Tekken x SF ma być produkcją Namco i rozgrywką przypominać Tekkena.

Semek już dawno się dowiedziałem o tym.

Wichura

I co ma ktoś SF vs Tekken warte jest to coś?Bo ja zastanawiam się nad kupnem ze względu sentymentu do Tekkena bo MK i Tekken to były pierwsze jak i najważniejsze gry z mojej młodości MK na Amidze a Tekken 3 PSX(jeszcze ta gruba wersja)

Maniak

Dosyć ciekawe, ale nie lubię takiej grafiki, poczekam na Tekken vs SF. będzie w świecie Tekken.

Grodek118

Ja poczekam aż wyjdzie Tekken x SF. Może w tym czasie SF x Tekken stanieje jak mi się spodoba...

Adept

Grałem parę dni temu w UFC Undisputed 3 i powiem, że fenomenalnie mi się grało. Naprawdę jestem zadowolony z tej bijatyki. Zupełnie inne podejście do tematu.

Mateuka

Ja mam 1 dzień Street Fighter x Tekken. Na razie dużo o niej nie mogę powiedzieć bo się nie znam na bijatykach jak pro-gamerzy, ale jedno jest pewne - cholernie wciąga :D